pepegi Re: Całkowicie OT 29.06.07, 15:50 To przykre, jak zwierzak cierpi. Trzymaj się i nie trać nadziei. Koty to naprawdę żywotne bestie i upadek z 3 piętra nawet na pyszczek mogą przeżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kinky5 Re: Całkowicie OT 29.06.07, 17:46 Koty to naprawdę żywotne bestie w koncu maja 7 zyc! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Całkowicie OT 29.06.07, 18:04 juz przekazałam pozdrownia w Kocim Zakątku, ale jeszcze raz głaski dla Boryska! Odpowiedz Link Zgłoś
hazel_dobkins Re: Całkowicie OT 29.06.07, 18:34 Chyba nigdy nie "miałaś" żadnego zwierzaka i obce Ci jest poczucie więzi ze stworzeniem za które jesteś odpowiedzialna..bo taki, ignorancki w wymowie, tekst mogła popełnić tylko taka osoba:/ Odpowiedz Link Zgłoś
lilivampire Re: Całkowicie OT 29.06.07, 20:20 hazel, to jest trollica, mam nawet wrażenie, że kiedyś już się na forum spotkałyśmy... oczywiście ja tego spotkania nie chciałam:/ Odpowiedz Link Zgłoś
miss_milkie Re: Całkowicie OT 29.06.07, 18:56 kot mojej kolezanki zawsze przesiaduje na parapecie 11-tego piętra. oczywiscie na zewnatrz. musze ja ostrzec, ze przeciez moze wypasc. no ale nie martw sie, moze wyjdzie z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
rzesa20 Re: Całkowicie OT 29.06.07, 19:18 >kot mojej kolezanki zawsze przesiaduje na parapecie 11-tego piętra. oczywiscie >na zewnatrz. musze ja ostrzec, ze przeciez moze wypasc. myślę, że ta Twoja koleżanka zdaje sobie z tego sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
lilivampire Re: Całkowicie OT 29.06.07, 20:16 lepiej!:) jutro wraca do domku!:))) pani wetka powiedziała, że wszystko jest w najlepszym porządku i że nie trzeba będzie zszywać ranki nakupiłam mu miękkiego jedzonka (bo będę mogła tylko takim na razie karmić) najlepszego jakie znalazłam;) już jutro Borysek będzie obok mnie, balkon - do czasu zabezpieczenia - zamknięty na 4 spusty! Dziewczyny! Jeszcze raz dziękuję za Wasze wsparcie! Wiedziałam, ze na Was można liczyć:) Odpowiedz Link Zgłoś
weronka77 koteczek zawsze 29.06.07, 20:23 spada na cztery łapeczki.Ale teraz musi uważać maluszek.Lepiej zarygluj ten balkon porządnie;-) Odpowiedz Link Zgłoś
daria291 [...] 29.06.07, 20:39 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
lilivampire Re: koteczek zawsze 29.06.07, 22:11 coś masz chyba z głową nie jestem weterynarzem, żeby wiedzieć, czy mój kot po upadku z wysokości, mając zakrawiony pyszczek (ba! krew ciekła z tego pyszczka non stop; mam to opisać jeszcze bardziej obrazowo? krew ciekła a z nią jakieś gluty! nie mogłam wiedzieć co to jest! skąd mogłam wiedzieć, czy nie ma obrażeń wewnętrznych?!) czy z tobą coś jest nie tak??? jakby tobie się coś stało, nie chciałabyś pójść do lekarza? cóż, dla mnie w takim razie jest śmieszne twoje latanie do lekarza w razie choroby nie zmienię swego zdania na twój temat, wg mnie serce jeśli masz to tylko z kamienia chwała ci za dokarmianie bezdomnych zwierząt (chociaż szczerze w to wątpię), ale współczuję zwierzęciu, które się kiedyś znajdzie pod twoja opieką Odpowiedz Link Zgłoś
rzesa20 Re: koteczek zawsze 30.06.07, 00:58 ja tylko dodam, że mój kotek ma swoją książeczkę zdrowia u pani wet i odwiedza ją jak tylko jest potrzeba, a ostatnio niestety często, wydaje pieniędzy na kotka zdrowie więcej niż na swoje i nie żałuje żadnej złotówki, z tego też powodu podobnie jak Li, która pojechała ze swoim powypadkowym kotkiem do szpitala dla małych zwierząt, mam nasrane w głowie, ale jakoś mnie to wcale nie martwi:] Odpowiedz Link Zgłoś
lilivampire Re: koteczek zawsze 30.06.07, 01:03 mnie Rzęsko też to wcale nie martwi:) i mój kotek też ma książeczkę zdrowia;) odkąd go do siebie wzięłam;) przykro mi Rzęsko, że musisz przeżywać problemy zdrowotne kotka:( jestem z Tobą... Odpowiedz Link Zgłoś
aniabos Daria 30.06.07, 03:44 daria291 napisała: > > Masz racje,umieszczanie kota w "szpitalu dla małych zwierzat"(hihihi),jest > smieszne. Wiesz, jesli nie masz o czyms pojecia, to zawsze jest opcja zeby sie nie wypowiadac. W swiecie angielskojezycznym uzywa sie terminu "small animal veterinarian", nie wiem jak to po polsku, ale chodzi o dzial weterynarii specjalizujacy sie w leczeniu malych zwierzat (w odroznieniu od np. koni, krow itp). Na calym swiecie sa oddzielne kliniki przeznaczone wlasnie dla malych zwierzat, bo wyposazenie i metody tam stosowane sa rozne niz w przypadku zwierzat duzych. Wiecej mozesz sobie przeczytac tu: www.wsava.org/ a jesli nie znasz angielskiego, to popros, moze Ci ktos przetlumaczy, albo zajrzyj na te strone: www.pslwmz.org.pl/ Moze sie przynajmniej troche doksztalcisz. Zawsze to bedzie lepiej spedzony czas niz wylewanie zlosci na forum i dogryzanie nieznajomym osobom. Odpowiedz Link Zgłoś
mary.2 Re: koteczek zawsze 30.06.07, 09:22 To ja rozbawię Darię jeszcze bardziej, bo leczyłam kiedyś chomika u weterynarza-to dopiero śmieszne i jak bardzo muszę mieć w głowie na... Odpowiedz Link Zgłoś
love_mode Re: koteczek zawsze 30.06.07, 11:19 mary.2 napisała: > To ja rozbawię Darię jeszcze bardziej, bo leczyłam kiedyś chomika u > weterynarza-to dopiero śmieszne i jak bardzo muszę mieć w głowie na... no to po moim wpisie daria bedzie zrywac boki: moj pies połknąl kiedys kasztan, musial miec operacje, bo kasztan ani wte ani wewte. Zaplacilam 'ulgowo', bo znajomy ma klinike weterynaryjna, 400zl i bylam szczesliwa!!! po pierwsze, ze to kasztan (bo to nie bylo na poczatku pewne), a nie jakis guz i zaplacilabym obojetnie ile, byleby tylko zyl, bo cala rodzina bardzo kocha naszego Pola:) Lili fajnie, ze z twoim kotkiem ok :) Odpowiedz Link Zgłoś
hazel_dobkins Re: Całkowicie OT 30.06.07, 11:05 Bardzo się cieszę, że kotek powoli wraca do zdrowia :) Odpowiedz Link Zgłoś
stasia82 Re: Całkowicie OT 29.06.07, 20:32 eee Lili bedzie dobrze :) moj Kocur tez kilka razy otarł sie o smierc, a do dzisiaj szaleje, cały i zdrowy :) wiec głowa do gory :) Odpowiedz Link Zgłoś
magdu82 Re: Całkowicie OT 29.06.07, 20:53 Głupia wypowiedź. Kim jesteś, żeby oceniać uczucia i rozsądek tej dziewczyny oraz jej powinności względem otoczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
magdu82 Re: Całkowicie OT 29.06.07, 21:09 Głupia wypowiedź. Kim ty jesteś, żeby oceniać uczucia tej dziewczyny oraz jej powinności względem otoczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
zzooffkkaa Re: Całkowicie OT 29.06.07, 21:56 wspolczuje ci serdecznie lili... wiem co to wielka milosc do 'kocietow' (tak mawia moj 5-letni kuzynus :) ) pozdrawiam ciebie i twojego kociaka! Odpowiedz Link Zgłoś
yavanna86 Re: Całkowicie OT 29.06.07, 23:24 Lili,a ja Cię świetnie rozumiem-koty mnie co prawda "zabijają"/alergicznie/ swoją sierścią,ale kiedyś potrącili mi (na moich oczach) kotkę pół-oswojoną,którą kurowaliśmy kilka miesięcy,sterylizowaliśmy,żyła w domu mimo tego,że z mamą chodziłyśmy zasmarkane i zapuchnięte,potem na lato wróciła do ogródka...i wpadła pod auto,kiedy ja gadałam z chłopakiem pod furtką ;( a takie kochane zwierzę było,o wyjątkowo społecznym charakterze;jak wszystkie nasze koty sama przyszła,sama sobie nas wybrała,nawet z moim psem się trzymali razem;),nie mówiąc o tym jak lubiła towarzystwo ludzi i jak mruczała głaskana...i uczucie nadchodzące kiedy widzisz takiego kota na tle krwawej plamy na asfalcie jest...ech , co ja będę tłumaczyć,jak ktoś nie ma serca, to nie zrozumie i tak. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: Całkowicie OT 30.06.07, 11:44 a ja nie rozumiem, zupelnie nie rozumiem nie rozumiem jak mozna zostawic kota w otwartym oknie na 3 pietrze!!! sa przeciez siatki zebezpieczajace zarowno okna jak i balkony, itd itp moge porownac z matka ktora zostawila 2letnie dziecko przy rozgrzanej plycie, dziecko poparzylo sie straszliwe a matka rozpaczala jakie to straszne nieszczescie....oczywiscie to ze ona jest winna temu nieszczesciu , nie tego nie mogla pojac Odpowiedz Link Zgłoś
tequilkuk Re: Całkowicie OT 30.06.07, 02:19 Ciesze sie ze kociak dochodzi do siebie. Koty to twardziele ;) A glupimi glosami sie nie przejmuj, ilu ludzi tyle opinii, zawsze sie znajdzie ktos kto wykorzysta okazje zeby dokopac :/ Odpowiedz Link Zgłoś
kinky5 Re: Całkowicie OT 30.06.07, 03:46 A glupimi glosami sie nie przejmuj, ilu ludzi tyle opinii, zawsze sie znajdzie ktos kto wykorzysta okazje zeby dokopac :/ dokladnie! jeszcze lezacemu- wieksza satysfakcja! Odpowiedz Link Zgłoś
lilivampire Re: Jak kotek dzisiaj? n/t 30.06.07, 12:43 o 16 odbieram go ze szpitala i zabieram do domu, nareszcie:) z kotkiem już dobrze:) Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mart Re: Całkowicie OT 30.06.07, 08:45 Naprawdę powinnaś pomysleć o zabezpieczeniu balkonu, nie ma co liczyć, że kot się czegoś "nauczy", to nie pies Pawłowa. Ja ostatnio zabezpieczałam balkon siecią rybacką, koszt ogólny około 100 złotych. Uważam, że należy być odpowiedzialnym za zwierzęta, które się ma pod swoją opieką, polecam Ci lekturę miau.pl, to forum dla kociarzy, gdzie znajdziesz dużo przydatnych informacji, nie tylko o zabezpieczeniu balkonu. (Miałaś sporo szczęścia, dużo kotów nie przeżywa takich wypadków,lub kończą się one groźnymi urazami kręgosłupa np.) Pozdrawiam i życzę, aby kot wyzdrowiał, a Tobie życzę podjęcia decyzji zabepieczającej zdrowie i życie kota na przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
lilivampire Re: Całkowicie OT 30.06.07, 12:46 jak już pisałam wyżej, mojego balkonu nie da się zabezpieczyć siatką i dziwią mnie wasze stwierdzenia, że nie pilnuję go jak jest na balkonie w takiej sytuacji jaka miała miejsce jedyne co mogłam zrobić to wyskoczyć za nim ponadto widzę, że bardzo wiele z was najchętniej zamknęłoby wasze zwierzęta w klatkach, to dopiero jest dla mnie zastanawiające podejście do innego stworzenia Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mart Re: Całkowicie OT 30.06.07, 18:51 No byc może pilnujesz, ale czy to oznacza, że go upilnowałaś? Z dwojga złego, mieszkając na 4 piętrze wolę zamknięcie kota w klatce niż zbieranie go z chodnika. Przypomnij sobie swój stres i rozpacz, jak kot spadł, musisz mieć naprawdę mocne nerwy fundując sobie mozliwość powtórki z "rozrywki", a naprawdę liczenie, na to, że kot "zapamięta" jest dość nierealistyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
lilivampire Re: Całkowicie OT 01.07.07, 10:55 przede wszystkim nigdzie nie napisałam, że będzie wychodził na balkon chodziło mi tylko o wasze rady, które nie zawsze się zgadzają z moimi przekonaniami nt wolności zwierząt Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: Całkowicie OT 30.06.07, 09:05 wspolczuje serdecznie kotu, mam nadzieje ze wszystko dobrze sie skonczy z drugiej strony rowniez wspolczuje kotu ze mam pania ktora nie potrafi go dopilnowac tylko mi nie pisz ze nie mam serca i nie lubie kotow bo nie chce mi sie dyskutowac o oczywistych rzeczach Odpowiedz Link Zgłoś
kc_mc Re: Całkowicie OT 30.06.07, 09:42 A ja zycze powrotu do zdrowia Borysowi ! Na pewno wszystko bedzie dobrze, potrzeba tylko czasu ... Odpowiedz Link Zgłoś
lilivampire Re: Całkowicie OT 30.06.07, 12:42 wiesz, trampek mi z tobą też się nie chce dyskutować na oczywiste tematy Odpowiedz Link Zgłoś
cledomro Re: Całkowicie OT 01.07.07, 18:00 nie sądziłam, że dożyję dnia, kiedy zgodzę się z tralalumpkiem... a jednak! Odpowiedz Link Zgłoś
lilivampire Borys już w domu 30.06.07, 17:53 Szczęśliwy, wykąpany. W szpitalu nie chciał nic jeść, a po przyjściu do domu od razu rzucił się na rozdrobnioną miękką karmę. Za 3 dni idziemy na kontrolę. Póki co wrogo patrzy na drzwi balkonowe... Cieszę się, że znów jesteśmy razem, ja i mój przyjaciel - Borys:) Pozdrawiam Was wszystkie dziewczyny i dziękuję kolejny raz, że byłyście ze mną w tej trudnej chwili:) Odpowiedz Link Zgłoś
yavanna86 Re: Całkowicie OT 30.06.07, 18:17 podrap Borysa za uchem i pozdrów go od Śmietanki z Torunia,która prawie wyzdrowiała i za Chiny nie chce dać się złapać i zawieźć do weterynarza na drugi zastrzyk ;) (zaznaczę,że Śmietanka jest kotem półdzikim ogrodowym,nienawykłym do noszenia na rączkach i jak sobie wymyśli,że zwieje,to zwieje-to tak żeby uniknąć natłoku komentarzy typu "co ty,własnego kota nie złapiesz?":P) Odpowiedz Link Zgłoś
kamila29091 Re: Całkowicie OT 01.07.07, 11:53 wspolczucie kochana, i zycze szybkiego powrotu do zdrowia twemu pupilowi. jakby mojemu dzekusiowi cos sie stalo to nie wiem jakbym zareagowala. Odpowiedz Link Zgłoś