Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Całkowicie OT

    28.06.07, 21:40
    ale muszę się Wam wypłakać
    mój kochany kotek wypadł dziś z balkonu z 3 piętra i jest właśnie w szpitalu dla małych zwierząt;((((
    dzisiejszy dzień jest jednym z najgorszych w moim życiu, a najgorsze jest to, że kilka dni temu śnił mi się jego zakrwawiony pyszczek, który dziś widziałam;(((
    magdaksp, panterko, wiem, że Wy na pewno mnie zrozumiecie;(
    i przepraszam za temat całkowicie niezwiązany z FM, w razie czego nie będę miała pretensji za usunięcie tego wątku
    Obserwuj wątek
      • kinky5 Re: Całkowicie OT 28.06.07, 21:42
        Tak mi przykro lilivampire!
        Mam nadzieje ze wyzdrowieje, ze wszystko bedzie dobrze...przeciez koty zawsze laduja na 4 lapach :-)
        • lilivampire Re: Całkowicie OT 28.06.07, 21:44
          no, Borys wylądował na pyszczku:/
          pani wet mówi, że nie jest to duży uraz, ale ja i tak jestem roztrzęsiona
          dziękuję za wsparcie kinky!
          • kinky5 Re: Całkowicie OT 28.06.07, 21:47
            trzymam kciuki za Boryska!
            I za Ciebie.
      • nessie-jp Re: Całkowicie OT 28.06.07, 21:44
        Boże święty :( Trzymam kciuki za twojego zwierzaka! Ja mam balkon zabezpieczony
        siatką, okna tak samo
        • lilivampire Re: Całkowicie OT 28.06.07, 21:46
          och, jakbym ja chciała zabezpieczyć balkon siatką... ale on się do tego nie nadaje:( cieszę się, że Wy nie musicie tego przeżywać, bo to naprawdę okropny moment w moim życiu;(
          • mef8 Re: Całkowicie OT 28.06.07, 21:49
            Lilly - trzymam kciuki. Na pewno bedzie dobrze. Znalam kota, który spadł z 8
            piętra i przeżył :) e dodatku w róże spadł :) trzecie piętro to jeszcze nie
            całkiem wysoko. pewnie sobie jakiegoś zęba połamał ale to nic groźnego. napisz
            koniecznie co z kotem, jak tylko bedziesz wiedzieć
            • mef8 Re: Całkowicie OT 28.06.07, 21:51
              zapomniałam dodac, że wiem co przeżywasz, jestem kociarą i też drżę na myśl, że
              mój kocur mógłby spaść z balkonu.

              będzie dobrze, zobaczysz!
            • nessie-jp Re: Całkowicie OT 28.06.07, 21:52
              Mef - to nie tak działa
              • mef8 Re: Całkowicie OT 28.06.07, 21:56
                ja w sumie wiem ze tak to nie dziala... ale jednak zawsze mnie to pociesza w
                jaks sposob - to bylo naprawde wysokie 8 pietro. w dodatku ten kot zlecal na
                moj widok :/ - ja go b.lubilam, on mnie nie bardzo - na usp podam ze mialam
                wtedy z 5 lat - ale to i tak najwieksza trauma mojego dziecinstwa...

                do tego stopnia, ze moj nie wychodzi na balkon beze mnie a mieszkam na 2
                pietrze...
            • lilivampire Re: Całkowicie OT 28.06.07, 21:53
              zęby chyba całe, przynajmniej wet nic nie powiedziała, jamę ustną sobie uszkodził, ale jak mówi wet nie jest to groźny uraz
              ale wciąż strachu i szoku było dużo
              dam znać jutro, bo jutro mam się znimi skontaktować
              dzięki dziewczyny...:)
      • rzesa20 Re: Całkowicie OT 28.06.07, 21:51
        ojej tak mi przykro;( domyślałam się co czujesz, bo gdyby się mojej perełce coś
        stało to nie wiem co bym zrobiła:((
        trzymaj się, wszystko będzie dobrze! wiesz, ja znam przypadek, gdy kotek spadł z
        5 piętra! i kompletnie nic mu się nie stało, jest cały i zdrowy do dziś, wierzę,
        że z Twoim będzie tak samo.
        • lilivampire Re: Całkowicie OT 28.06.07, 21:56
          nawet nie wiecie jaka to dla mnie ulga, widząc, że wy wszystkie rozumiecie to co w tej chwili przeżywam, nawet nie wiedziałam, ze tyle spośród was ma koty...
          • mef8 Re: Całkowicie OT 28.06.07, 21:58
            Koty są wszędzie :D


            żebyś wiedziała, jaką ja mam w pracy sprawę związaną z kotami (jestem
            prawnikiem) - aferę wśród hodowcow kotów - ktoś komuś nie zapłacił za krycie i
            zrobiła się jatka :D
            • lilivampire Re: Całkowicie OT 28.06.07, 21:59
              łączy nas więcej, niż tylko moda:)
          • damalia27 Re: Całkowicie OT 02.07.07, 09:50
            świetnie cię rozumiem. ja drżę za każdym razem gdy moja Fiszka leci po balkonie
            za ptakiem, zawsze mam wrażenie, że nie zdąży wyhamować. a jak się zwiesza do
            połowy przez szczebelki to za każdym razem prawie zawału dostaję.
            wczoraj przeżyłam chwile trwogi bo rozwaliła torebkę z takimi małymi kulkami na
            mole, która wisiała w szafie i połowę zjadła. na razie nic jej nie jest, ale nie
            wiem czy to jej nie zaszkodzi. czy któraś wie może czy to jest trując????????
            • lilivampire Re: Całkowicie OT 02.07.07, 10:31
              przykro mi, ale ja zupełnie nie wiem:(
      • pianazludzen Re: Całkowicie OT 28.06.07, 21:55
        ja cie rozumiem... trzymaj sie! Moj pies dzis zostal pogryziony przez boksera,
        ktorego moj sasiad sobie puszcza luzem bez smyczy i kaganca, i moja mama musiala
        mu zszywac ogon :(
        • lilivampire Re: Całkowicie OT 28.06.07, 21:57
          piana strasznie mi przykro! tak jak ktoś to napisał wyżej, biedne te nasze zwierzaki...:(
      • ciuszek15 Re: Całkowicie OT 28.06.07, 22:00
        bardzo współczuję Twojemu pupilowi i Tobie. :( Mam nadzieję, że to tylko lekkie
        stłuczenie i szybko wróci do zdrowia. Lubię koty, są takie tajemnicze
        niezależne. Kochane stworzenia.
      • ryfka81 Re: Całkowicie OT 28.06.07, 22:01
        Lili, naprawdę bardzo Ci współczuję. Wiem, że to musiało być straszne, ale
        postaraj się skupić się na tym, co mówi weterynarz - uraz nie jest, to
        najważniejsze. Wszystko będzie dobrze. Na pewno :o)
        • lilivampire Re: Całkowicie OT 29.06.07, 01:13
          Dziękuję ryfka za miłe słowa! Chciałabym go już tylko zobaczyć i przytulić...
      • kochanica-francuza Re: Całkowicie OT 28.06.07, 22:04
        O ile cię to pociesza - z tego, co mówi wet, kotu nic nie będzie i szybko wróci
        do formy.
        • lilivampire Re: Całkowicie OT 28.06.07, 22:11
          pociesza mnie i to bardzo:)
      • ashlady Re: Całkowicie OT 28.06.07, 22:10
        Rozumiem, co przeżywasz, moja kicia tez kiedyś z balkonu spadła, całe szczęście
        zlądowała na balkon niżej, a mnie i tak mało z nerwów nie roztrzęsło.
        Ale słuchaj weterynarza, wszystko będzie dobrze:)
      • klymenystra Re: Całkowicie OT 28.06.07, 22:14
        kotki maja to do siebie, ze sa bardzo wytrzymale :) wszystko bedzie dobrze.
      • zansibar Re: Całkowicie OT 28.06.07, 22:14
        droga lilivampire,
        że sama jestem kociarą, szczerze ci współczuję. Ale nie umiem się powstrzymać od
        "złego komentarza" bo zbyt wiele widzę wokół podobnych przypadków. Jeśli kocio
        wypadł, to jest TWOJA wina. Są tylko 3 rozwiązania: zabezpieczony balkon, kot
        wyprowadzany na smyczy na balkon lub balkon zamknięty dla kota. Mam nadzieję, że
        jak się otrząśniesz z rozpaczy, będziesz bardziej rozważna? Trzymam kciuki:))
        • lilivampire Re: Całkowicie OT 28.06.07, 22:24
          już pisałam, że mojego balkonu nie da się zabezpieczyć siatką, i tak już go zabezpieczyłam tyle ile się dało, a nie miałam serca znęcać się nad nim nie wypuszczając go na balkon, wiem, że to kocia natura hasanie po balustradzie, teraz z pewnością wprowadzę środki ostrożności, bo za bardzo się będę o niego bała
          • zansibar Re: Całkowicie OT 28.06.07, 22:33
            ja jestem z tych co też mają niezabezpieczony balkon, nie mogę założyć
            siatki,jak ty, więc rozumiem; tyle, że nie wypuszczam po prostu kotów bez
            zabezpieczenia (smyczą) i opieki, zresztą i bez tego one w mieszkaniu wcale
            straszliwie nie cierpią; nie będę tu snuć pouczających gadek - teraz sama wiesz
            co i jak. Powodzenia, głaski dla kotka.
            • mef8 Re: Całkowicie OT 28.06.07, 22:39
              zansibar juz daj spokoj, tez mam niezabezpieczony balkon, tez mam kota,. w
              dodatku trakiego, kt nie umie i nie lubi lazic na smyczy (chociaz probowalam go
              wyprowadzac na spacery, to jest jednak kotem stricte domowym, kt zle sie czuje
              na duzych przestrzeniach). nie da sie kota nie wypuszczac na balkon zwlaszcza
              latem. a jak juz siedzi na balkonie to jest to doslowie sekunda, jak znajduje
              sie na cienkiej barierce i siedziac na niej na dwoch lapach poluje na
              chrabąszcze.nie ma jednego dobrego rozwiazania. po prostu trzeba liczyc na to,
              ze kot sie po tym jedym (i ostatnim razie) nauczyl, ze nie powinien.
              • mef8 Re: Całkowicie OT 28.06.07, 22:40
                no i oczywiście trzeba go pilnować. ja mam swojego na oku non stop jak siedzi
                na balkonie. pozdrawiam :)
                • lilivampire Re: Całkowicie OT 28.06.07, 22:47
                  ja też staram się mieć, dziś jak łaził po balustradzie byłam obok, ale akurat pisałam coś na forum:/
                  mój też z upodobaniem poluje na chrabąszcze i czasem dostaje takiego szału, że ciarki mnie przechodzą, wtedy od razu zamykam go w domu, co się wiąże z ruiną korka w przedpokoju, bo borys się w ten sposób mści za zamknięty balkon
                  mam nadzieję, że będzie teraz ostrożniejszy, chociaż też niekoniecznie
                  w lecznicy była pani, której kot spadł z 4 piętra i złamał łapkę, pani powiedziała, że nic go to nie nauczyło i wciąż szaleje jak szalał
              • zansibar Re: Całkowicie OT 28.06.07, 22:47
                heeeee aleś mnie ubawiła; twój się nauczył, że nie powinien? czy nie, bo jeszcze
                nie wypadł?
                • mef8 Re: Całkowicie OT 28.06.07, 22:49
                  tak, moj poprzedni kot sie nauczyl. mial okres skakania, zlecial (z niezbyt
                  wysoka, bo z 1 pietra wiec sie nie liczy) i przestal. 10 lat od tamtego wypadku
                  nie siedzial na balustradzie. nie wiem co w tym smiesznego, specyficzne masz
                  poczucie humoru.
                  • zansibar Re: Całkowicie OT 28.06.07, 22:58
                    śmieję się z tego, że napisałaś mniej więcej coś w deseń: trzeba liczyć na
                    to,jak po raz pierwszy (i ostatni - fakt, niektóre nie przeżywają) wypadnie, to
                    się nauczy - że nie powinien! A jeszcze mi się przypomniało, że kot ma 7 siedem
                    żyć, jakby co, to nie ma obawy. Luz.
                    • lilivampire Re: Całkowicie OT 29.06.07, 00:13
                      nie chcę być niemiła, ale luzu to ty na pewno nie masz
                      • zansibar Re: Całkowicie OT 29.06.07, 21:21
                        lilivampire,
                        fakt, że chciałaś, no i byłaś niemiła, nawet mnie nie ubódł; raz, że moja
                        wypowiedź nie była skierowana do ciebie, chyba wiesz? W każdym razie z całą
                        pewnością nie zrozumiałaś moich intencji. Nie chodzi o mój "luz" tylko luźne
                        podejście do opieki, które przejawia się w słowach: kot musi! wychodzić na
                        balkon, nie może na smyczy, skoro wypadł, to jest nadzieja, że się nauczy
                        ostrożności...itp. No dla mnie to absurdalne. Ale przecież ciebie ten wypadek
                        sporo nauczył, czytam, że nie masz zamiaru wypuszczać kocia jak wcześniej,
                        chcesz zabezpieczyć balkon? Czyli się zgadzamy w kwestii, że jednak coś można
                        zrobić. No to fajnie. Jeszcze lepiej, że kocik wraca do zdrowia. Pozdrawiam.
      • sakiko Re: Całkowicie OT 28.06.07, 22:18
        <przytul> będzie dobrze, zobaczysz, ani się obejrzysz, a kicia znowu będzie
        zrywać zasłony i zrzucać doniczki ;)
        • lilivampire Re: Całkowicie OT 28.06.07, 22:21
          co prawda nie zrywał zasłon i nie zrzucał doniczek, ale żeby tylko był obok i nawet wskakiwał na korek w przedpokoju;)
          dzięki!
      • elizucha-l Re: Całkowicie OT 28.06.07, 22:28
        moj kot tez nazywa sie borys:) jest czarny:) z balkonu nie spadl jeszcze nigdy
        chociaz czesto sie na nim wyleguje:) niestety pare razy przyprawil mnie niemal
        o zawal kiedy wylazl sobie na zewnetrzna strone parapetu...
        bardzo ci wspolczuje, wierze jednak ze twoj borys szybko ppowroci do zdrowia:)
        kiedys mialam podobna sytuacje. snilo mi sie ze moj kot dzinks zgubil sie i nie
        mogl trafic do domu. bardzo realistyczny byl ten sen. spalam wtedy u kolezanki
        i nie do konca swiadoma tego co robie budzilam sie co jakis czas przez ten sen
        i chcialam wychodzic na zewnatrz szukac swojego kota. niestety po 2 tygodniach
        sen sie spelnil. dzinks wyszedl z domu i nie bylo go prawie tydzien. strasznie
        rozpaczalam. po kilku dniach mialam kolejny sen w ktorym siedzialam na balkonie
        a jakis facet wysiadl z samochodu i rzucil mi dzinksa na balkon trzymajac go za
        ogon. obudzilam sie. kiedy rano wyszlam z domu znalazlam dzinksa martwego na
        poboczu chodnika. przed samym domem. potracil go samochod:(
        mam nadzieje ze cie nie zasmucilam ta opowiescia bo jak juz napisalam twoj
        bobek (tak nazywam swojego borysa) szybko wroci do zdrowia i do domu:) czego
        bardzo wam zycze:)
        • lilivampire Re: Całkowicie OT 29.06.07, 01:01
          mój borys jest szary, a zdrobniale wołam na niego... kicia:)nie mogę inaczej, jest taki słodki (jak nie biega po balkonie)
          pozdrawiam ciebie i twojego bobka:)
      • anio_i_takie_tam Re: Całkowicie OT 28.06.07, 22:50
        Heej, nie martw się :). Ja mam co prawda dwie Szczurki ale rozumiem co
        przezywasz. Trzymaj się, a Kot jakoś w tegho wyjdzie. :*
        • lilivampire Re: Całkowicie OT 29.06.07, 01:09
          dzięki anio:*
      • cledomro Re: Całkowicie OT 28.06.07, 22:56
        przykro mi, że twój kot ma tak nieodpowiedzialną panią, wybacz, ale to wyłącznie
        twoja wina. od kiedy mam kotę, mam też moskitiery, niebawem założę tez
        moskitierę na drzwiach balkonowych, bo wreszcie udało mi się znaleźć firmę,
        która to robi. pisanie o tym, że naturą kota jest hasanie po balkonie jest bez
        sensu, bo naturą kota nie jest pewnie mieszkanie w bloku... mam nadzieję, że
        kociak będzie miał się dobrze, a ty zmądrzejesz.
        • kitler1 Re: Całkowicie OT 28.06.07, 23:12
          cledomro napisała:

          > przykro mi, że twój kot ma tak nieodpowiedzialną panią, wybacz, ale to wyłączni
          > e
          > twoja wina. od kiedy mam kotę, mam też moskitiery, niebawem założę tez
          > moskitierę na drzwiach balkonowych.

          moj kot ostatnio pokonal moskitiere. czesto sie na nich wiesza gdy okna otwarte
          sa na osciez, a ostatnio wkurzyl go jakis ptak za oknem, ze wykonal mega skok z
          rozpedu i skoczyl prosto na moskitiere i wyladowal na zewnatrz. cale szczescie
          stalo sie to na moich oczach i zdazylam go sciagnac z parapetu zewnetrznego, na
          ktorym wisial (niestety po moskitiere mialam juz dalej ;).
          wiec nie mow o odpowiedzialnosci itp, bo koty to naprawde sprytne drapiezniki,
          ktore glupieja w warunkach domowych.
          podobno bezpieczna wysokosc dla kota to dopiero 6. pietro. tez mieszkam na 3.,
          do tej pory pocieszalam sie moskitierami. teraz na razie okna tylko uchylam,
          cale szczescie zrobilo sie chlodniej.

          • cledomro Re: Całkowicie OT 28.06.07, 23:35
            moja kota parę razy próbowała pokonać moskitierę, obecnie już tego nie robi, co
            nie znaczy, że wychodzę z domu, zostawiając otwarte na oścież okna. uważam, że
            jestem za nią odpowiedzialna i nic mnie z tej odpowiedzialności nie zwalnia.
            mieszkam na 10 piętrze, więc w sumie nie powinnam się przejmować, prawda?
            • kitler1 Re: Całkowicie OT 28.06.07, 23:45
              cledomro napisała:

              > moja kota parę razy próbowała pokonać moskitierę, obecnie już tego nie robi, co
              > nie znaczy, że wychodzę z domu, zostawiając otwarte na oścież okna. uważam, że
              > jestem za nią odpowiedzialna i nic mnie z tej odpowiedzialności nie zwalnia.
              > mieszkam na 10 piętrze, więc w sumie nie powinnam się przejmować, prawda?

              czyli zostawiasz okna uchylone? kotka mojego kolegi powiesila sie na takim
              uchylonym oknie.
              kot moze sobie w mieszkaniu zrobic krzywde na najrozniejsze sposoby (nie mowiac
              juz o wypadkach losowych typu pozar, wybuch gazu itp), zreszta tak jak i
              czlowiek (wedlug statystyk wiekszosc wypadkow ma miejsce w mieszkaniu), co nie
              uprawnia cie do nazywania kogos glupia i nieodpowiedzialna tylko dlatego, ze nie
              ma w okien moskitier, ktore i tak nie daja 100% pewnosci.
              • cledomro Re: Całkowicie OT 29.06.07, 10:11
                nie nazwałam nikogo głupią osobą, proszę mi nic nie wmawiać. a co do okien -
                skoro koniecznie musisz to wiedzieć: zamykam po prostu, bo wiem, że uchylone są
                gorsze, niż wypadnięcie koty przez takie otwarte. jeszcze jakieś szczegóły cię
                interesują?
            • kinky5 Re: Całkowicie OT 29.06.07, 00:18
              Niestety takie rzeczy sie zdarzaja co nie zmienia faktu, ze wlasciciel(ka) moze byc bardzo dobrym
              opiekunem.
        • lilivampire Re: Całkowicie OT 29.06.07, 00:12
          nie mieszkam w domu sama, są tu jeszcze inne osoby, nie są one odpowiedzialne za mojego kotam i nie życzą sobie moskitier
          ponadto nie zostawiam balkonu otwartego, gdy mnie nie ma w domu i zabieram go z balkonu kiedy tylko jest taka potrzeba i gdy zaczyna wariować
          dziś był spokojny, mam szeroki parapet, łapkę postawił nie tam gdzie trzeba
          i tak mam ogromne wyrzuty sumienia, ale nie uważam, że jestem nieodpowiedzialną panią
          wiele osób się ze mnie śmieje, że tak się trzęsę o niego
          nie znasz mnie, nie mów mi jaka jestem
          • cledomro Re: Całkowicie OT 29.06.07, 10:17
            nie znam, ale wiem, że gdybyś zostawiła dziecko same w domu, a ono by wypadło,
            mogłabyś pójść do więzienia. kotem nikt się nie przejmuje, oj, głupi zwierzak.
            jeśli nie jesteś w stanie zapewnić mu bezpieczeństwa, bo nie mieszkasz sama, to
            może lepiej było się na niego nie decydować? bo w chwili, gdy go przygarnęłaś,
            stałaś się za niego odpowiedzialna, wszelkie tłumaczenia są śmieszne dla mnie po
            prostu. powinnaś się czegoś nauczyć z tej historii - bo kot tego pewnie nie
            zrobi. zasługiwałby na to natomiast, żeby ktoś naprawdę się nim opiekował, był
            mądrzejszy od niego. zamiast się do tego przyznać, atakujesz mnie.
            • lilivampire Re: Całkowicie OT 29.06.07, 10:40
              najpierw radziłabym tobie dokładniej czytać co ja piszę
              bo przede wszystkim nie zodtawiłam kota samego w domu, czy tym bardziej na balkonie!
              i to nie ja ciebie atakuję, tylko ty mnie
              bo w tej chwili najbardziej mi potrzeba kogoś takiego jak ty, któ nie potrafi nic innego zrobić, niż pouczać
              każdy jest mądry, gdy to nie chodzi o niego
              koniec dyskusji
      • kamisiunia Re: Całkowicie OT 28.06.07, 22:57
        :((((((((((((((((
        Cóż więcej moge powiedzieć :((((((((
        Okropnie mi szkoda kotka :((
        Powodzenia
      • love_mode Re: Całkowicie OT 28.06.07, 23:10
        :-* wszystko bedzie dobrze
        • edavenpo Re: Całkowicie OT 28.06.07, 23:17

          Trzymaj sie Lili - bedzie OK dobrze sie nim zajma - jest w dobrych rekach.
          • lilivampire Re: Całkowicie OT 29.06.07, 00:59
            wiem, edavenpo, i jestem wdzięczna losowi, że mój borysek ma ogromne szanse się z tego wylizać:)
      • zettrzy Re: Całkowicie OT 29.06.07, 00:41
        o, to jest straszne nieszczescie
        mnie kotek wypadl z okna z 6 pietra prosto na beton przed budynkiem i niestety
        mial tak podruzgotane wnetrze ze weterynarz sam zasugerowal uspienie
        mialo to miejsce 20 lat temu, ale do tej pory, ile razy sobie przypomne, mam
        ochote plakac
        • lilivampire Re: Całkowicie OT 29.06.07, 00:57
          strasznie Ci współczuję zetko! ja pod balkonem mam i ogródek i beton i strasznie się bałam, że on na beton spadł;((( na szczęście spadł do ogródka, lecz tej chwili nigdy nie zapomnę
          wzystkie bardzo kochamy nasze zwierzaki, żadna z nas nie chce aby działa im się krzywda, czasem jednak nie jesteśmy w stanie zapobiec nieszczęściom:(
          • zettrzy Re: Całkowicie OT 29.06.07, 01:20
            no wlasnie - wypadek ma to do siebie ze sie zdarza wbrew naszej woli; ale jesli
            kotek nie ucierpial wewnetrznie, to nawet jesli byl bardzo zakrwawiony wyjdzie
            z tego bez wiekszego szwanku, rany zewnetrzne to tylko uszkodzenia skory

            on juz wkrotce wyzdrowieje, zobaczysz
            • lilivampire Re: Całkowicie OT 29.06.07, 01:23
              :) dzięki Wam jest mi lżej:)
              dobranoc!
      • silencia22 Re: Całkowicie OT 29.06.07, 00:49
        życze duzo zdrówka Twojemu kotkowi, zeby szybko wrocił do zdrowia - wiem co
        przezywasz ,ja niedawno stracilam swojego kochanego czarnulka - potrącil go
        samochod ;((((...ale juz mam nowego - tez czarnego:)i ma dopiero
        miesiąc,sliczny jest, bardzo podobny do byłego,o ktorym zawse bede pamietac.
        jeszcze raz głowa do góry - na pewno kotek "sie wylize" !!.Pozdrawiam lili:)
        • lilivampire Re: Całkowicie OT 29.06.07, 00:58
          pozdrawiam również, współczuję straty kotka i cieszę się jednocześnie, że masz kolejnego łobuza w domu:)
          • silencia22 Re: Całkowicie OT 29.06.07, 01:03
            oj straszny z niego łobuz:))) wszystkie buty w pudełkach trzymam bo tak
            je "lubi"...a twojemu sie pewnie ckni tam w szpitalu i juz sobie mysli co by tu
            zbroic jak wroci do swojej Pani;) zobaczysz,pierwsze dni po powrocie nie da ci
            spac:P
            • lilivampire Re: Całkowicie OT 29.06.07, 01:08
              nie miałabym mu tego za złe:)
      • akkknes Re: Całkowicie OT 29.06.07, 00:57
        ktos tu napisal ze nie da sie kota nie wypuscic latem na balkon...
        ze tak 'kulturalnie' zapytam: CO????????????????? jak to nie da sie?
        ja tez mam kota w domu, i mam 4 okna i jeden balkon... i po prostu od malego
        nie dawalam mu wlazic na balkon!! a to ze mam moskitiery - to i tak siedze przy
        nim i pilnuje jak on sobie 'wyglada'. czyli: da sie.
        lili, przestan sie juz zadreczac, przeciez to nie o to chodzi. na szczescie
        weterynarz mowi ze kot sie wylize, a ty i tak to co sobie 'odchorujesz' i sie
        nadenerwujesz to twoje i wyciagniesz wnioski na przyszlosc.
        po prostu bedziesz musiala mu teraz pomoc wrocic do zdrowka, jak ma obity
        pyszczek to pewnie bedzie trzeba mu troche pseudorosolkow pogotowac i dawac pic
        strzykawka. poza tym jak juz wroci do domu to zrobic legowisko do spania bo sen
        pomaga.
        moj kotek jak mial 3miesiace mial strasznie powazna operacje (wada wrodzona
        jelit) i wetka z wetem po operacji ryczeli nad nim tak samo jak ja bo nie
        dawali gwarancji ze on sie w ogole wybudzi z narkozy. dlugo musialam go karmic
        takimi gotwanymi rosolkami i wciskac na sile wode, poza tym mialam go nie
        miziac tylko dawac spac i co? teraz smiga jak nowy, jak poczuje ze mu watrobke
        gotuje to z najtwardszego snu sie budzi. wniosek? nie pluc w brode tylko myslec
        przyszlosciowo - zacznij od kupienia malego garnuszka na koci rosol.
        i daj znac jak sie historia zakonczy.
        glowa do gory, za pare dni znowu bedzie ci mruczal do ucha :)))
        • lilivampire Re: Całkowicie OT 29.06.07, 01:08
          akkknes, dzięki
          tęsknię za nim i jego mruczeniem
          z garnuszkami problemu nie będzie
          a zwypuszczaniem borysa na balkon... raz wyszedł i od tamtej pory nie może usiedzieć w chałupie! jak go nie wypuszczam terroryzuje mnie! robi demolkę w całym domu (nie moim, tylko mojej Mamy, pół biedy, gdyby to był mój własny dom), Mama tego nie znosi psychicznie, i kot też nie... zawsze czuwałam koło balkonu, obserwowałam go i jak widziałam oznaki szaleństwa zaraz go zamykałam w domu:(
          wiem, że teraz moje wypominanie sobie tego, że go wypuszczałam nic nie da, ale mam ogromne wyrzuty sumienia
          kocham go ogromnie i nie chcę, żeby cierpiał
          a teraz jest mi smutno, bo wiem, ze na pewno źle się czuje w szpitalu:( na pewno się bardzo boi i nie wie co jest grane - nie dość, że go boli pyszczek to jeszcze pani zostawiła go w obcym miejscu:(
          mam nadzieję, że go jutro zobaczę!
          • akkknes Re: Całkowicie OT 29.06.07, 01:14
            lili, przeciez on na pewno dostal jakies ostre znieczulenie!!
            podejrzewam ze jeszcze pare dni bedzie jechal na przeciwbolowcach.
            nie moge powiedziec ze wiem co czujesz, ale wydaje mi sie ze wiem, poza tym
            wiem latwo jest tak mowic, co innego byloby gdyby to moj kot teraz lezal w
            jakiejs lecznicy.
            po prostu od momentu jak wroci musisz ale to musisz zabronic mu wlazic na
            balkon. niech sie wkurza i psuje wszystko na okolo ale w koncu sie nauczy. moj
            tak mial ze wskakiwaniem na komody w salonie - oduczylam! wiem ze uchylanie
            okien tez nie jest dobre ale sprobuj tak. nie otwieraj balkonu tylko uchylaj. i
            stanowczo (ale bez krzyku) mow do niego ze nie wolno. na poczatku bedzie
            trudno, ale w koncu zrozumie.
            i sluchaj moze pogadaj z mama, ze te moskitiety - chociaz takie materialowe, a
            nie metalowe - to one sa na klej (tak jak uszczelki) i ze po takim
            incydencie... chociaz na jedno okno (albo balkon jesli jest w twoim pokoju) -
            to kosztuje grosze, moja u mnie w pokoju trzyma sie w nienaruszonym stanie
            (kupowana w obi) trzecie lato (w kuchni np mam z leroy merlin i jest do
            niczego)?
            idz juz spac zeby nie nakrecac sie mysleniem i lec rano do kocura!!
            • lilivampire Re: Całkowicie OT 29.06.07, 01:22
              moje drzwi balkonowe się niestety nie uchylają:( można je tylko otworzyć, a że po południu słońce mi w okna świeci nie da rady wytrzymać bez otwartego balkonu, nawet wiatrak nie pomaga:(
              wszyscy w domu bardzo przeżyli upadek boryska z balkonu i myślę, że da radę teraz te moskitiery załatwić, w każdym razie spróbuję je przeforsować:)
              nie mogę pozwolić na to, by historia się powtórzyła, a teraz to tylko mogę sobie pluć w brodę, że w ogóle do tego dopuściłam
              tak jak mówisz, idę spać, a jutro z samego rańca lecę do kocura

              dziękuję wam wszystkim za wasze słowa, zarówno wsparcia jak i krytyki, dobranoc!
              • akkknes Re: Całkowicie OT 29.06.07, 01:26
                no ja ze sloncem mam taki sam problem w moim pokoju. co robie drugi rok? (bo
                wiatrak rzeczywiscie guzik daje) na karniszu powiesilam biale grube
                przescieradlo! (ikea sie tu sprawdza jakby cos) jest to sto razy lepsze niz
                rolety - a ze jest biale, to w pokoju jest widno mimo tego ze okno jest
                zasloniete. poza tym przy roletach kot nie mogl sobie wygladac przez okno, a
                tak on ma wygodny dostep do okna ja mam nienagrzany pokoj (okno otwieram tylko
                wieczorem i rano zeby sie przewietrzylo a przez cala 'zarowe' na dworzu mam
                zamkniete okno)
                • lilivampire Re: Całkowicie OT 29.06.07, 01:31
                  chyba się muszę wybrać do wawy do ikei w takim razie:)
                  • foamclene Re: Całkowicie OT 29.06.07, 14:51
                    my mielismy podobny problem w salonie
                    zmusilam chlopa zeby zrobil moskitire tak zeby kocury mogly wylegiwac sie na
                    swiezym powietrzu na parapecie, ale jednoczesnie zeby nie wylazily na balkon
                    podczas mojej nieobecnosci w domu...
                    moskitiery gotowe dostepne w sklepach nie zdaly egzaminiu (za cienkie, brak
                    solidengo mocowania)
                    kupilismy siatke dudowlana mocna, ale bardzo cieniutka w bialym kolorze i na
                    przygotowanej przez nas drewnianej ramie wtawilismy w okno po zewnetrznej
                    stronie (mam drewniane okna wiec nie bylo wielkiego problemu z montazem pewnie
                    na palstikach moze byc problem)
                    siatka jest na tyle mocna, ze koty moga sie nawet po niej wspinac za mucha bez
                    uszkodzenia konstrukcji, ale jaet na tyle przejrzysta, ze nie zabiera swiatla
                    estetyka w tym przypadku nie byla dla mnie tak stotna...
                    uwazam to za siwetne rozwiazanie a koty uwielnbiaja sie tam wylegiwac
              • mala_mujer Re: Całkowicie OT 29.06.07, 10:18
                współczuje:( - mój kot też kiedyś spadł - wcale przez to nie przestał
                przesiadywać przy oknie

                można też zrobic zabezpieczenia, które można wyjmować, albo otwierać, tak jak
                okno - może to łatwiej przejdzie?

                • akkknes Re: Całkowicie OT 29.06.07, 12:17
                  mala mujer, a wiesz moze gdzie w warszawie mozna kupic takie specjalne
                  zabezpieczenia na okno wlasnie pod katem kotow? i jak to sie nazywa? i ew. jaki
                  koszt?
                  i czy moze ktoras z was wie, jak pogodzic w jednym oknie moknitiere przeciwko
                  robalom z taka metalowa siatka dla kocura? bo mi jest juz za dobrze bez much
                  komarow i ciem (cmow?) i za nic nie chce sie pozbywac... a taka metalowa siatka
                  tez by sie przydala.
                  • mala_mujer Re: Całkowicie OT 29.06.07, 12:53
                    mi zabezpieczenia robił tata - na podstawie tej strony:
                    kocia_stronka.republika.pl/siatki.html
                    piszą tam, że mogą tez przyjechać i zainstalować

                    ja mam tylko okna - ale to jest robione za zasadzie siatki naciągniętej na
                    jakąś ramę - z listewek lub mocnego druta, więc podejżewam, że siatkę na robale
                    też da się wrazić:)

                    aha - siatka jest ze sklepu wędkarskiego
      • agava00 Re: Całkowicie OT 29.06.07, 09:23
        moja Bójka wyskoczyla z 8 pietra
        miala pol roku - biedactwo
        ---------
      • rzeka8 Re: Całkowicie OT 29.06.07, 13:04
        Lili, pozdrawiam Cię serdecznie - wierzę, że Twój Borys dojdzie do siebie. Mój
        kot mial podobną przygodę miesiąc temu - też wypadł z 3. piętra. Ewidentnie
        moja wina - powinnam go pilnować, bo to straszny łobuz (zawsze wychodzę na
        balkon razem z nim, tym razem na chwilę odeszłam i kota już nie było). To
        straszna trauma, do dziś mnie trzyma, choć kotu nic się nie stało. Ale tak
        strasznie miauczał pod tym balkonem - właściwie trudno nazwać to miauczeniem -
        to jakiś przeraźliwy pisk był, może skowyt... Brrr... Dwa dni łaził ten mój
        kocur zszokowany, dużo spał, leżał... Wreszcie jakoś się otrząsnął i zaczął
        rozrabiać jak dawniej. Dałam mu ksywę "Spadochron" i nie odstępuje go na
        balkonie na krok :-) Lila, będzie dobrze.
      • clockwork.orange Re: Całkowicie OT 29.06.07, 13:15
        i jak kotek lili?
        biedaczek, bardzo ci wspolczuje:(
        ja mam w oknach druciana siatke a podobne koszmary tez mi sie nieraz snia.
        • lilivampire Re: Całkowicie OT 29.06.07, 17:40
          byłam u niego rano, wygłaskałam i wyprzytulałam, wszystko jest ok z Boryskiem, zaraz znowu lecę do lecznicy, bo jego wetka ma dyżur i poda mi więcej szczegółów, poza tym chcę go znów zobaczyć, tęsknię ogromnie za nim:/
          • clockwork.orange Re: Całkowicie OT 29.06.07, 17:56
            no widzisz, wszystko bedzie dobrze:)
            wysciskaj i wyprzytulaj kocurka, byle nie za mocno;)
      • kate-gun Re: Całkowicie OT 29.06.07, 13:33
        wspolczuje, pamietam jak ryczlaam kiedy moj pies zlamal lape.
        pozniej chodzil w takim siesznym kolnierzu, wygladal jak UFO :)
        • yavanna86 Re: Całkowicie OT 29.06.07, 14:01
          głaski dla kota,niech się kuruje,a Ty się trzymaj - ja wczoraj też jechałam jak
          na pogotowie do weterynarza bo kotce ogrodowej się zebrało na jakieś potworne
          powikłania po kocim katarze i wyglądała,jakby chciała opuścić ten świat :(
        • lilivampire Re: Całkowicie OT 29.06.07, 17:41
          Borys tez miał dziś kołnierz żeby nie zlizać bandaża z łapki (ma tam wkłucie, nie złamaną łapkę), też wyglądał jak UFO, biedny kiciuś;/
      • hazel_dobkins Re: Całkowicie OT 29.06.07, 15:26
        Lili, bardzo mi przykro :(
        3mam kciuki by kotek szybko doszedł do siebie (napewno tak będzie :)
        Dla Ciebie ciepłe pozdrowienia a dla Boryska przytulaki :)
        • lilivampire Re: Całkowicie OT 29.06.07, 17:42
          dzięki hazel! ode mnie przytulaki dla Twoich kociaków!
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka