Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda.

    14.05.08, 08:06
    Taka refleksja po powrocie. Ostatnio byłam na konferencji w jednym z
    ekskluzywnych europejskich kurortów. Niewielką ilośc wolnego czasu
    wykorzystałam na bieganie z językiem na brodzie po butikach. Jakie
    było moje zdziwnienie gdy nie byłam w stanie wydac nic z moich
    eurusów- po prostu na nic mnie nie było stać. Ceny torebek od 500E
    ceny butów jeszcze wyżej. I to wcale nie jakieś rarytasy- owszem
    torby firmowe ale z wyglądu nieciekawe- no poza jedną za prawie
    1000E. Tak się zastanawiam ile trzeba zarabiać żeby robic zakupy w
    takich sklepach. Dodam, ze nie były to ceny wygórowane "pod kurort" -
    był to outlet markowych ciuchów. Mi sie wydawało że nie stoję na
    dnie drabiny społecznej, mam dobrze płatną prestiżową robotę w
    tzw "biznesie", mam służbowe auto, pracuję z ludźmi wyskoko
    postawionymi, a jednak wydanie kilku tysiecy złotych na buty mnie
    przerasta. Jestem ciekawa ile byscie chciały zarabiać dziewczyny
    żebyście mogły życ jak przecietna europejka.
    Obserwuj wątek
      • greentea2 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 08:17
        Przecietna europejka nie kupuje tak drogich ubran.
        • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 08:50
          dla przecietnej europejki swiat nie zaczyna sie i nie konczy na
          hermesie i chanel. nikt nikonmu nie narzuca obowiazku kupowania
          balerinek za chanel za 400 euro, skoro mozna kupic bardzo ladne i
          wygodne tod's (y) juz za 280 !
          za malo wiesz o konsumpcji w europie, zeby rozprawiac o poziomie
          zycia i zarobkach przecietnej europejki.
          • greentea2 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 09:02
            Sankada nie przesadzaj z tym juz za 280 euro, bo malo znam
            przecietnych europejek, ktore wydalaby wiecej, niz 100 na baleriny.
            A Tods nie jest ani ladny ani wygodny:)
            Przecietna europejka ma tez inne wydatki oprocz ciuchow.
            • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 09:08
              osobiscie bardzo lubie buty tod'sa i od czasu do czasu je kupuje.
              wg mnie sa ladne (w kazdym razie te, ktore wybieram dla siebie) i
              wygodne (skoro je kupuje) :) dlatego tez podalam je za przyklad :)
              oczywiscie, ze sa inne wydatki, ale akurat buty od todsa kosztuja
              mniej wiecej tyle ile wydaje przecietnie tygodniowo na jedzenie.
              czyli nie jest to zawrot glowy tym bardziej, ze nie kupuje sobie
              butow codziennie...
              czytalam kiedys artykul o rocznej sredniuej wydawanej przez
              francuzki na buty i wyszlo, ze przecietna francuzka wydaje na buty
              srednio 25 euro rocznie... czyli sa


              • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 09:09
                "wzloty i upadki", czesc kobiet kupuje buty markowe, a reszta
                chinszczyszne na targowiskach...
                • greentea2 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 09:14
                  Markowe buty kupuje niewielka czesc w porownaniu z high street.
                  Mieszkam w dosc bogatym kraju i rzadko widuje drogie buty, czesciej
                  drogie samochody:)
                  • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 09:22
                    o ile mozna kupic tanie buty, z kupieniem taniego samochodu jest
                    wiekszy problem ;) o ile sobie dobrze przypominam, mieszkasz w
                    Belgii, tak ? ja tam czasami bywam i moj samochod wcale nie wyglada
                    najgorzej, a naprawde nie przywiazuje wiekszej wagi do karoserii ani
                    do marki. pozatym duzo ludzi woli zadluzyc sie w banku i kupic
                    szpanerskie auto niz wejsc do eleganckiego sklepu i powierzyc swoje
                    stopy kulturalnej obsludze ;)


                    • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 09:23
                      musze wyjsc na rdv,
                      tymczasem

                    • greentea2 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 09:25
                      Tak, zgadzam sie, w Belgii ludzie kupuja samochody troche na pokaz,
                      tak mysle. Tez nie przywiazuje wagi do marki, ale to bardzo rzuca
                      sie w oczy akurat tutaj. Obserwuje ten dziwny kraj:)
                      • edavenpo Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 21:26

                        greentea2 napisała:

                        > Tak, zgadzam sie, w Belgii ludzie kupuja samochody troche na pokaz,
                        > tak mysle. Tez nie przywiazuje wagi do marki, ale to bardzo rzuca
                        > sie w oczy akurat tutaj. Obserwuje ten dziwny kraj:)

                        ____

                        Ciekawa uwaga ;-)

                        Mieszkalam lata temu w Holandii w jednej z zamozniejszych czesci Amsterdamu (glownie lekarze, prawnicy i bankierzy inwestycyjni) i tam auta byly skromne. Pan sedzia mykal do pracy rozklekotanym rowerkiem z papierami w teczce na bagazniku a lekarz jechal na dyzur starym Citorenem. Wprowadzil sie Belg i postawil Jaguara i cos jeszcze takiego dosc bijacego po oczach pod domem i sasiedzi patrzyli z deka krzywo, prychali ze 'typowy Belg' he he he szczegolnie jak mu sie alarm po nocach wlaczal bo wiekszosc w tych starych brykach nawet tego nie miala ;-)))

                        No ale troche bylo w tym holendersko-belgijskiej animozji no i to ze Holendrzy sa dosc wrazliwi na wystawnosc i nie lubia ostentacyjnosci ;-)
                        • greentea2 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 15.05.08, 10:10
                          A myslalam, ze so podobni:)
                          O tych sammochodach slyszalam na takim jakby kursie o Belgii zaraz
                          po przyjezdzie tutaj od samego Belga:))) I faktycznie, malo tu
                          rozklekotanych samochodow.
                          Ale od niego slyszalam tez, ze sa bardzo dumni ze swoich domow,
                          bezgustnie urzadzaonych i niezbyt czystych:)
                          • edavenpo Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 15.05.08, 20:25

                            Oj nie nie - Holendrzy i Belgowie to zupelnie inna bajka ;-)


                            Jak zapytasz Holendra co sadzi o Belgach to ci powie ze sa powolni , a Belg powie ze holendrzy sa wyrachowani i cwani no i legendarnie skapi (ta prostestancka oszczednosc i brak wystawnosci ;-))) A Belgia wiadomo na granicy rozpadu...

                            Holendrzy maja ogromnie silne poczucie wlasnej narodowosci i takie specyficzne asertywne samozadowolenie z samych siebie graniczce z zarozumialoscia - ich duma z osiagniec tego malego kraiku jest bardzo silna ;-)
                    • tralalumpek Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 13:59
                      ten kto kupuje w eleganckim sklapei i powierza swoje stopy
                      kulturalnej obsludze nie jezdzi skoduchna z 14 letnim stazem
                      opowiesc o ludziach ktorzy zwracaja uwage na dobry wyglad i dobre
                      ciuchy a jezdza starymi autami wloze miedzy bajki
                      • greentea2 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 14:18
                        No ja niestety jezdze wiekowym samochodem, taki dostalam na
                        poczatek:)
                        Z samochodami roznie bywa, jedni przywiazuja do tego wielka wage,
                        inni nie i wyglad nie ma az tak wiele z tym wspolnego.
                      • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 14:30
                        :)))
                        przapraszam, pisalam, ze ktos jezdzi ? albo, ze ja jezdze jakas
                        skoduchna ??? :)))))

                        nie pisalam, ciebie to moze bajki, ale musisz pogodzic sie z tym, ze
                        nie wszystko w zyciu da sie posegregowac, a juz napewno nie
                        upodobania ludzi zamoznych...
                        • tralalumpek Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 14:37
                          zamoznosc to pojecie bardzo relatywne, wzgledne
                          • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 14:40
                            o tak, tralalumpek, a czlowiek bogaty to nie ten, ktory ma zapchane
                            konta bankowe, tylko ten, ktory jest bogaty wewnetrznie ;)
                            juz pogodzilam sie z faktem, ze to nieprawda :)
                            • tralalumpek Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 14:42
                              no tak, co poeta mial na mysli....
                              • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 14:53
                                > no tak, co poeta mial na mysli....

                                wie tylko on...i komisja egzaminacyjna
                                • tralalumpek Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 14:54
                                  no i jeszcze winnetou
                                  • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 15:00
                                    i jego kon...
                                    • tralalumpek Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 15:00
                                      kon jak kon ale jego brat blizniak w rozowym mundurku
                                      • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 15:10
                                        to nie ten film, a moze sie myle ????
                                        • tralalumpek Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 15:25
                                          der schuh des manitu
                      • nitulina Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 17:46
                        a jesli chodzi o samochody to znam takich co w kredytach, w jednych
                        spodniach od lat. ale za to nowym audi...
                        • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 19:42
                          a jak !! ladnie z twojej strony, ze pominelas fakt, ze ci sami
                          ludzie jedza przewaznie makaron i najpodlejsze miecho ;)
                      • rikol Meryl Streep ma ekologiczny samochod 16.05.08, 11:07
                        Nie masz do konca racji. Bogaci ludzie niekoniecznie jezdza najdrozszymi
                        samochodami. Meryl Streep ma Toyote Prius, samochod hybrydowy, przyjazny
                        srodowisku. Nie jest to samochod najtanszy, ale na pewno nie jest to limuzyna
                        czy inna szpanerska wyscigowka.
                        • tralalumpek Re: Meryl Streep ma ekologiczny samochod 18.05.08, 09:01
                          tak sie wczytalam w twoja wypowiedz i mam pytanie, wiesz na czym
                          dokladnie polega jazda w samochodach hybrydowych? ile i jak zutywaja
                          paliwo?
                          co do tego modelu (toyota prius) to przypuszczam ze ta pani dostala
                          go za darmo zeby go reklalowac bo nie sadze zeby za takie paskudztwo
                          (linia) sama zaplacila
                          a wiesz...schwarzenegger jezdzi ekologizcznym humerem, i co? i co
                          powiesz o tym?
                          • abigail83 Re: Meryl Streep ma ekologiczny samochod 18.05.08, 14:04
                            I jak ponadprzecietnie zanieczyszczaja srodowisko fabryki
                            produkujace czesci do toyoty hybrydowej
                            zafundowali kwasne deszcze calemu regionowi
      • pianazludzen Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 09:14
        przecietna europejka nie kupuje toreb wylacznie za 1000€, a butow za 500€
        • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 14:41
          pewnie, ze nie....
      • anisia25 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 09:52
        Mieszkam w duzym miescie [nieeuropejskim] i tutaj bardzo bardzo duzo
        osob nosi torebki LV, Gucci, Chloe czy Fendi [te spotykam
        najczesciej]. Szczegolnie azjaci maja na tym punkcie fiola.

        Ja pracuje na normalnym [w sensie nie kierowniczym stanowisku], nie
        mam kredytu na dom i spokojnie stac mnie na to, zeby kupowac sobie
        co miesiac droga torebke. Ale i tak nie kupuje tego co miesiac bo
        jaki jest tego sens. Nie chodze tez w kostiumach Chanel, ale na
        mojej liscie zakupowej na najblizsze czasy [zanim wpakuje sie w
        kredyt, bo juz mnie nie bedzie tak stac he he] to plaszcz Burberry,
        zegarek Rolex albo Omega, kilka par botow Jimmi Choo i moze jeszcze
        ze dwie torebki. Na ubrania szkoda mi wydawac jednorazowo tyle kasy,
        na dodatki jeszcze jakos przeboleje :D

        Jak pracowalam w Polsce na kierowniczym stanowisku musialam przez
        kilka miesiecy oszczedzac na "taka" torebke czy inne drogie
        przyjemnosci.
        • bonzee32 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 10:05
          australia to mi sie kojarzy z flip-flops, barbie i ziewaniem na
          metki.. a tu prosze rolexy, burberry..
          • anisia25 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 12:03
            :) Barbie tu nie znajdziesz, za to Burberry i drogie torebki w
            sieciowkach owszem :) No, i jest tez cala ulica "najlepszejszych"
            butikow :)
            • bonzee32 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 12:09
              > :) Barbie tu nie znajdziesz
              Australijczycy tam mowia na grila ha ha ha
              PS Moj maz jest z OZ..
              • bonzee32 korekta 14.05.08, 12:11
                > :) Barbie tu nie znajdziesz
                Australijczycy tak nazywaja grila. 'barbie' for barbecue, nie o
                lalke chodzi..
              • anisia25 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 13:35
                bonzee32 napisała:

                > > :) Barbie tu nie znajdziesz
                > Australijczycy tam mowia na grila ha ha ha
                > PS Moj maz jest z OZ..

                No tak, glupia pinda ze mnie. Mieszkacie w Polsce?
                • bonzee32 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 13:43

                  bardzo chwilowo. Za dwa tygodnie wracamy do Szwajcarii. Ale
                  mieszkalam kiedys w Nowej Zelandii wiec znam troche tamtejsze
                  kilmaty ..

                  Zadna glupia pinda z Ciebie, daj sobie czasu a poczujesz tamtejsze
                  klimaty i troche slangu zlapiesz..
            • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 12:09
              a w nich... bermudy, bermudy, bermudy :)))

              dla mnie australia to plaza ze spacerowiczami w skarpetkach do
              sandalow ;)
              no i jeszcze by sie tego sporo znalazlo ;à)))
              • anisia25 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 13:36
                Na plazy w Australii niewielu jest Australijczykow. Boja sie raka
                skory.
                Za to pelno jest Pomms & Kiwis czyli Anglikow i Nowozelandzczykow i
                innych turystow.
      • ricemice Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 12:49
        Przecietna europejka w Irlandii ubiera sie zwykle pennysie lub
        troche drozszych sieciowkach typu aware, warehouse czy top shop i
        monsoon, jesli ma 40+ lat to w M&S i Wallis.
        Zaden z wymienionych sklepow nie jest drogim sklepem, zreszta moda w
        irlandii preferuje na codzien wygode czyli noszenie dresu:)
        Co nie znaczy ze nie mozna spotkac ludzi ktorzy kupuja tylko i
        wylacznie ubrania z high street.
        Brown Tomas najdrozszy i najlepszy dom handlowy w Dublinie przezywa
        oblezenie w czasie wyprzedazy.
        Przynam ze jedna z przyjemniejszych rzeczy jaka sobie uswiadomilam
        zyjac w Irlandii to to ze bez duzego obciazenia finansowego moge
        sobie spokojnie pozwolic na portfel Prady czy torebke LV, co bylo
        zupelnie nieosiagalne dla mnie w Polsce. Inna sprawa ze w momencie
        kiedy okazalo sie ze moge sobie je kupic zupelnie mi sie
        odechcialo :)
        Wole wydac na urlop w portugali, nowego laptopa czy kurs jezyka
        japonskiego - i przekonalam sie ze nie jestem i nie bede
        fashonistka mimo ze mode lubie.
        -------------------------------------------------
        "Od ciężkiej pracy jeszcze nikt nie umarł ...
        Ale tak sobie myślę - po co ryzykowac?..."
        • adelinda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 13:47
          > Przynam ze jedna z przyjemniejszych rzeczy jaka sobie uswiadomilam
          > zyjac w Irlandii to to ze bez duzego obciazenia finansowego moge
          > sobie spokojnie pozwolic na portfel Prady czy torebke LV, co bylo
          > zupelnie nieosiagalne dla mnie w Polsce. Inna sprawa ze w momencie
          > kiedy okazalo sie ze moge sobie je kupic zupelnie mi sie
          > odechcialo :)

          Ja mam dokladnie tak samo. Ale uwazaj, nie pisz tu, ze cie stac na luksusowe
          produkty, ale ich nie kupujesz, bo ci na nich nie zalezy. Nikt ci tu nie uwierzy.
          Gdy nie masz kasy, marzysz tylko o markowych produktach. A gdy ci sie juz w
          zyciu poszczesci, masz nagle duzo kasy, kupujesz sobie w koncu cos luksusowego,
          potem druga i trzecia rzecz luksusowa, to dochodzisz do wniosku, ze wcale nie
          jest to nic nadzwyczajnego i znowu zaczynasz kupowac normalne produkty, dostepne
          dla zwyklych smiertelnikow.
          • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 14:35
            ojejej :))))
            nigdy nie kupie sobie butow dee zee ! ale to pewnie dlatego ,ze do
            luksusu nie aspiruje ani nigdy nie aspirowalam ;)
            • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 14:36
              poza tym ani samochod ani buty za 300 euro luksusem nie sa.
              • agas81 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 14:54
                Ach ty ekspertko od wielkiego swiata! ;)
                • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 15:09
                  nie przesadzasz przypadkiem ?;)



          • ricemice Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 21:58
            no uwazac trzeba:))))
            Troche sie pouzewnetrzniam jeszcze na ten temat, bo sama jestem
            zdziwiona ze ja chyba jednak jestem wciaz mentalnie prowincjuszka z
            z biednego kraju, bo jak kupilam ten portfel Prady - moj pierwszy
            luksusowy zakup to mialam to mialam opory go uzywac:) bo to tak
            dziwnie nosic go potem w torbie, balam sie ze zgubie go, ubrudze,
            czy inaczej uszkodze :))))
            W koncu przelamalam sie i uzywam ale po jakis dwoch miesiacach
            radosci okazalo sie ze jest dla mnie troche za duzy i niewygodny i
            zaczelam marzyc aby kupic sobie maly kolorowy np w topshopie.
            Do tego okazuje sie ze rzeczy luksusowych marek nudza sie niszcza
            tak jak i zwyczany skorzany portfel, no szok !!! przynamniej dla
            mnie :>
            Co do torebki lv wciaz zastanawiam sie czy warto, nie podobaja mi
            sie teraz jakos szalenie, niektore modele ladne sa i moze nawet
            chcialbym je miec ale....
            1 wiekszosc ludzi ktorych znam i tak nie rozpozna ze to lv
            2 lv na ramieniu to nic szczegolngo w dublinie
            3 lv na ramieniu w polsce to rowniez nic szczegolnego - tyle podrob
            sie widzi na ulicy - obciach :>
            I najgorsze ze wiem moja chec kupienia tej torebki wynika ze zlych
            pobudek :) cos w stylu "nareszcie mam troche pieniedzy pokaze sie
            niech im oko zbieleje" nowobogackie to i wynikajace z kompleksow ...
            w rezultacie nie kupilam ale czasem nachodzi mnie ze szkoda bo
            moge.....ech powinnam dac sobie z tym spokoj :)))


            -------------------------------------------------
            "Od ciężkiej pracy jeszcze nikt nie umarł ...
            Ale tak sobie myślę - po co ryzykowac?..."
            • anisia25 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 15.05.08, 04:59
              ricemice napisała:

              > 1 wiekszosc ludzi ktorych znam i tak nie rozpozna ze to lv
              > 2 lv na ramieniu to nic szczegolngo w dublinie
              > 3 lv na ramieniu w polsce to rowniez nic szczegolnego - tyle
              podrob
              > sie widzi na ulicy - obciach :>

              Zgadzam sie, tez to mialam, ze obciach, bo w Polsce tyle podrob, ale
              jak juz masz oryginal to poznasz kto ma oryginal, a kto podrobe.
              Pamietam ktoregos razu przyszlam na uczelnie. Podeszla dziewczyna z
              podroba LV do mojego towarzystwa i jak spojrzala na moja torebke, to
              nie wiedziala gdzie swoja ukryc i glupio jej bylo :/
              A poza tym, nie kupuje tego dla kogos tylko dla siebie. Mi samej
              glupio byloby chodzic z podroba, a tak wiem ze mam prawdziwa, a co
              ludzie mysla mam gdzies. Nie ma co sie przejmowac.
            • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 15.05.08, 08:15
              hmm...wiesz co, ostentacyjny to jest "szyk", ale nigdy nie szyk.
              mnie trzeba by bylo rozebrac i ogladac ciuchy od srodka, tak samo
              jest z torba, zeby zobaczyc co to jest. podobnie z butami, ale nie
              ze wszystkimi. niektore trzeba by bylo ogladac w bardzo
              charakterystycznych miejsca
              • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 15.05.08, 08:24
                ..miejscach, zeby dociec jaka to marka. a markowe mam doslownie
                wszystko, bo tak juz jestem przyzwyczajona i uwazam to za cos
                zupelnie normalnego, tylko ze jest mi obojetne czy jakas dziewoja
                zachlysnie sie moim strojem czy nie. mam styl bardzo wywazony i
                stonowany, bez blyskow, krzykliwych kolorkow, rzucajacych sie w oczy
                dlugosci czy kusowatosci, bez krzyku. nawet obcasy, jesli juz sie na
                nie zdecyduje, nie sa na pokaz. uznaje tzw. dobry styl i dobra
                jakosc, a dyskrecja ma rzeczywiscie swoja cene :) wiesz , ze torba
                burberry's w kratke kosztuje kilkaset euro, ale torba, ktora
                ma "burberry's" wygrawerowane na skorze wewnatrznej kieszeni i nie
                ronbi promocji slynnej kratce, kosztuje prawie 2 000 euro.
                ;)
                • pianazludzen Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 15.05.08, 08:28
                  na stronie sartorialist ostatnio byl z kims wywiad, i ten ktos powiedzial, ze
                  najwazniejsza wskazowke odnosnie stylu przekazal mu ojciec: "prawdziwa elegancja
                  mojw szeptem, a nie krzyczy". podoba mi sie to zdanie, choc w sumie to oczywiste.
                  • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 15.05.08, 08:35
                    nistety, dla wiekszosci to wcale nie jest takie oczywiste ;)

      • pianazludzen Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 14:15
        ostatnio czytalam wywiad z najwiekszym kabotynem designu uzytkowego, Philippem
        Starckiem w ktorym zdawal sie calkiem powaznie twierdzic, ze czlowiek w zasadzie
        nie potrzebuje tych wszystkich przedmiotow, ktore gromadzi, no moze oprocz
        wygodnego materaca i czegos do rozpalania ognia ;) pewnie jak zwykle sie
        zgrywal, ale ogolnie rozumiem jego punkt, ostatnio przezywam jakas wielka
        niechec do gromadzenia przedmiotow. to nasunelo mi sie w formie luznej refleksji
        apropos posta powyzej o niekupowaniu mimo ze nas na to stac.
        • greentea2 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 14:19
          Mam podobne odczucia, jakos wszystko mi sie przejadlo.
          • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 14:37
            hmmm... to bardzo smutne :( ;))
            • pianazludzen Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 14:42
              nie wiem, mi to jakos nie przeszkadza. nawet sie nad tym glebiej nie
              zastanawiam. nie gromadze tez niewydanych pieniedzy w jakis chorobliwy sposob,
              wydaje je na inne sposoby, tylko nie lubie jak mi sie za duzo rzeczy wala po domu;)
              • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 14:59
                ja robie regularnie czystki i nie tylko w ubraniach i butach, ale w
                np. kuchni, bo nie lubie jak mi jakies miseczki leca na leb jak
                tylko otworze szafke, a mistrzynia ukladania w rzadek nie jestem...
                z salonu wyrzucilam trzy lampy i zastapilam je jedna
                (przepiekna :))...
              • kinky5 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 18:23
                Zgadzam sie Piano,
                w szczegolnosci posiadanie jest bardzo klopotliwe, gdy czlowiek ma
                sie przeniesc w inne miejsce...pakowanie to swietny "eyeopener" na
                ilosc posiadanych rzeczy.
                Lepiej miec mniej niz wiecej...
      • ensoleillement Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 14:49
        Przynajmniej raz w miesiącu musi się tu pojawić wątek na temat pieniędzy i każdy
        sprowadza sie do tego samego. Nie macie dość?
        • tralalumpek Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 14:52
          przejdzie im z wiekiem takie ubijanie piany lub inaczej rzecz
          nazywajac 'produkcja goracego powietrza'
          • mikolaus Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 16:27
            W widziala kiedys outlet?Albo wyprzedaze? Sa takie, i tam chodzi
            przecietna europejka jak chce kupic sobie cos super markowego.
            Przecietna europejka kupuje w sklepach dla sredniakow i na pewno nie
            wydaje na torebke 1000euro.
            Poza tym ostatnie miejsce w jakim mozna robic zakupy to jakis kurort.
            Jedz gdzies gdzie sa wyprzedaze NYC,LDN,MAD itp itd
            Zreszta nie trzeba szukac daleko ciuchy w Warszawie sa czasami
            kilkanascie razy drozsze niz w Europie podczas wyprzedazy co jest
            slowem nie znanym na pograniczu azji i europy.
            • nitulina Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 17:43
              Także przeciętna amerykanka, także ta z Manhattanu nie chodzi od
              stóp do głów w markach, to mit. Miksują ubrania z Gapa,J.Crew Czy
              Ann Taylor czy innych z drogimi markowymi sztukami, a przede
              wszystkim z dobrymi dodatkami.
              A teoria, że jak kogoś stac na torebkę za 1000 usd to nie łączy ich
              ciuchami z H&M jest bzdurna.
      • kochanica-francuza to jakieś dziwne miejsce, ja kupiłam buty za 20 eu 14.05.08, 18:06
        ro w Paryżu
        • kinky5 Re: to jakieś dziwne miejsce, ja kupiłam buty za 14.05.08, 18:32
          Mysle ze podobnie jest w Kanadzie.
          Raczej pojedyncze okazy ubieraja sie bardzo "drogo".
          Wiekszosc moich znajomych (choc to raczej mlode osoby) nie ma
          torebek za 1000+ czy butow za 500+ etc. Dominuja raczej sieciowki.
          Wydaje mi sie ze mlodzi kanadyjczycy wola inwestowac w swoja
          przyszlosc (zakup mieszkania, fundusze emerytalne, akcje) niz w
          wyglad.
          U mnie wyglada to tak- mysle ze moglabym znalesc fundusze
          ale...jakos nie potrafie wydac tylu pieniedzy na ciuchy.
          Wole albo zaoszczedzic na sprzet fotograiczny, albo gdzies pojechac
          za te pieniadze....
      • foamclene Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 18:46
        wcale nie trzeba zarabiac...
        trzeba sie bogato wydac ;)
        • pianazludzen Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 14.05.08, 21:20
          najlepiej za paula mccartneya ;)
          • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 15.05.08, 09:07
            jeszcze nie tak dawno byla dobra partia we francji, niestety jakas
            glupawa ex-modelka byla szybsza...
            • bonzee32 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 15.05.08, 10:55

              > niestety jakas glupawa ex-modelka byla szybsza...
              no to nie taka glupawa..
            • foamclene Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 15.05.08, 11:36
              czyli jak nie jest "byla", a madra to szanse rosna czy maleja? :)
              • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 15.05.08, 12:34
                oczywiscie, ze maleja :) tylko, ze nie jej szanse, a JEGO ;)
        • meduzaa1 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 15.05.08, 09:55
          no:) moja koleżanka miała taki plan, z tym że ona postanowiła czekać
          aż książę do niej sam się pofatyguje czarną limuzyną:) czeka do dziś
          i nikt się nie zjawia:)
      • wojtusia Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 15.05.08, 08:40
        Następnym razem wybierz się do USA, tam się obkupisz za połowę tych
        cen, które są u nas....
        • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 15.05.08, 10:43
          bez jaj! szczesliwa malzonka kasy nie przelicza ;)
          • adelinda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 15.05.08, 12:04
            Co to za insynuacje? Co jest zlego w tym, ze ma sie bogatego meza i mozna
            wydawac jego kase? Czy ktoras z was by nie chciala miec bogatego meza? I tak w
            to nie uwierze.
            • meduzaa1 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 15.05.08, 12:10
              adelinda napisała:

              > Co to za insynuacje? Co jest zlego w tym, ze ma sie bogatego meza
              i mozna
              > wydawac jego kase? Czy ktoras z was by nie chciala miec bogatego
              meza? I tak w
              > to nie uwierze.

              a kto powiedział, że nie mamy bogatych mężów?:D
              • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 15.05.08, 12:42
                oh, przypomnialas mi, ze powinnam mojemu ugotowac kleik... :)))
                • sankanda Uwaga - chwale sie ! 15.05.08, 19:17
                  Poszlam po bulki i wrocilam z plociennymi spodniami i tunika Esprit.
                  Wygodne, swietnie skrojone i tanie jak barszcz. Polecam te firme.
                  • tralalumpek Re: Uwaga - chwale sie ! 15.05.08, 20:43
                    w zeszlym roku kupilam sobie na urlopie w dubrowniku spodnice tej
                    firemi, calkiem fajna
      • rikol drogie marki niekoniecznie maja dobre produkty 16.05.08, 11:04
        Przecietna Europejka nie kupuje torby za 1000 euro, ale raczej za 100 euro
        (maksymalnie). W Europie Zachodniej ludzie nie wstydza sie wyjsc na ulice w
        ubraniach z najtanszego sklepu, z drugiej strony te same osoby moga wydac
        ciezkie pieniadze na to, na czym im akurat zalezy, np. aparat fotograficzny lub
        torebka Chanel. W Londynie mozna kupic porzadna duza torbe za 50 funtow, a nawet
        mniej, zalezy od marki sklepu i lokalizacji. Ludzie mniej szpanuja niz w Polsce,
        a z drugiej strony prawie kazda stac na okulary Prady za jakies 200 funtow, bez
        skladania miesiacami. Tylko niestety te okulary wcale nie sa lepszej jakosci niz
        polskie bezmarkowe, za 200 zlotych. Jedyna roznica jest to, ze mozna poszpanowac
        i podniesc sobie samoocene - mam taka swietna torebke Chanel (co z tego, ze
        szkaradna) za 1000 funtow, widocznie musze byc wyjatkowa.

        W Polsce jeszcze ludzie nie nauczyli sie radzic sobie z marketingiem. Ubrania sa
        duzo drozsze niz w Europie Zachodniej, bo jesli jest za tanie, to nikt nie kupi.
        W Europie Zachodniej ludzie poluja na okazje - niewazne jaka masz marke, wazne
        ze kupilas torbe za 1/3 pierwotnej ceny. Poza tym ludzie w Polsce lubia
        podkreslac swoja zamoznosc. W Londynie nawet topmodelki kupuja ubrania w
        sklepach z uzywana odzieza i ubieraja sie jak kloszardzi (co nie przeszkadza
        im nastepnego dnia wskoczyc w suknie warta kilka tysiecy funtow).

        Poza tym nawet marki luksusowe, jak Prada, robia w tej chwili ciuchy w Chinach,
        w Europie doszywaja jakis maly element i maja prawo napisac 'made in Italy'. Co
        to za luksus, uszyty na maszynie przez chinskich niewolnikow, w tej samej
        fabryce, ktora szyje dla H&M? Co to za luksusowe ubrania, od ktorych guziki
        odpadaja po miesiacu noszenia (Armani - podpowiem)? A na haute couture stac na
        razie tylko zony szejkow - i to jest prawdziwy luksus - drogie materialy i
        reczna robota.

        Uwaga jezykowa: 'high street' oznacza ulice, gdzie sa sklepy m.in. z ubraniami.
        High street oznacza tez marki tanie i srednie. Marki luksusowe (np. Dior) to nie
        jest juz high street, tylko wyzsza polka.
        • sankanda Re: drogie marki niekoniecznie maja dobre produkt 16.05.08, 12:52
          widzisz, moglabym ci podac kilkanascie obserwacji z ulicy paryskiej -
          dotyczacych tego samego, a rozniacych sie zasadniczo od tego, co
          piszesz o Londynie. Londyn nigdy nie byl dla ludzi wyznacznikiem
          elegancji...wrecz przeciwnie. ma to miasto wiele innych urokow, ale
          bezguscie angielek stalo sie wrecz legendarne, czyli sklada sie na
          ten brytyjski urok, tak samo jak kuchnia ;)

          Marki luksusowe (np. Dior) to ni
          > e
          > jest juz high street, tylko wyzsza polka.

          hahaha:)) widze, ze polska imigracja narzucila anglikom swoj
          slang :)))) jak ci biedni anglicy wymawiaja
          slowo "wyzsza"...jestescie bez serca !!!!
          • greentea2 Re: drogie marki niekoniecznie maja dobre produkt 16.05.08, 12:57
            High street to angielski slang, oznacza glowna ulice w dzielnicy, na
            ktorej mieszcza sie rozne sieciowki m.in. i stad sa one nazywane
            potocznie high street fashion.
          • edavenpo Re: drogie marki niekoniecznie maja dobre produkt 16.05.08, 19:29

            Oj co do Londynu to sie nie zgadzam no ale musze tak pol-patriotycznie sie wstawic za moim miastem ;-)))))

            Co do elegancji i mody w ogole to generalizujac dosc szeroko na potrzeby tej dyskusji, Brytyjczycy specjalizuja sie glownie w dwoch rzeczach:

            1. elegancji solidnej, utylitarnej o sportowej (mam tu na mysli sport jak golf, jazda konna, krykiet bo te mialy najwiekszy wplyw na mode a nie dres czy adidasy ;-) Tradycja Savile Row czy Beau Brummel, ktory praktycznie stworzyl prekursora meskiego garnituru w czasie gdy cala Europa tkwila w pudrowanych perukach I bialej satynie, cala gama brytyjskiej arystokracji ktora zaczela nie tyle trendy co cale tradycje szczegolnie w modzie meskiej nie moga byc niedocenione. To zjawisko solidnej, utylitarnej elegancji bylo zdecydowanie kontynuowane w dobie narodzin wspoczesnej mody (czyli po 1945) – podczas gdy Dior kreowal kobiete-kwiat, Balenciaga eksperymentowal z kszaltami, Hardy Amies szyl solidne tweedowe garsonki ;-) Do dzis marki jak Aquascutum, Burberry, Pringle, Jaeger czy Barbour sprzedaja fasony i materialy ktore nie zmienily sie od lat. Aquascutum nawet ma jako slogan: Understated British Elegance ;-)

            2. nieokiezlznanej, ektrawaganckiej i radosnej tworczosci. Jak sie spojrzy na to skad pochodza czesto rewolucjonizujacy projektanci - Galliano, Westwood czy Alexandra McQueen po nowicjuszy jak Gareth Pugh UK jest prezne, agresywnie i buntowniczo kreatywne. Chcac niechcac ten trend jest zawsze bardziej widoczny ;-) Z drugiej strony ten buntowniczy aspekt jest zawsze polaczony z pierwszym w formie nieskazitelnego kunsztu krawieckiego - i McQueen i na przyklad McCartney uczyli sie szyc na Savile Row a i fantazja Westwood opiera sie glownie na dekonstruowaniu skomplikowanych lecz tradycyjnych form do czego kunszt jest czasami bardziej wymagany niz w tradycyjnym krawiectwie ;-)

            Trzeci aspekt - mody czysto ulicznej - waznym elementem jest tu zdecydowanie pozycja UK na swiatowej scenie muzycznej i filmowej gdzie brytyjskie gwiazdki kreuja trendy podchwytywane w wiekszosci zachodnich krajow. Z ostatnich Amy WInehouse (ktora zainspirowala nawet Karla) czy Lily Allen czy modelki jak Kate czy Agyness – wszystkie niesamowicie brytyjskie w charakterze ale bardzo wplywowe.

            W koncu jak rzucili troche Mossowego Topshopu w Colette w Paryzu to nikt tam nosem na to nie krecil ;-)
          • rikol Anglicy sa ekstrawaganccy, Francuzi - stonowani 21.05.08, 13:32
            Nawet chanel, hermes i givenchy oraz dozywotni pobyt w Paryzu nie zrobia z chama
            gentelmana. Sloma wystaje takze z bucikow za kilkaset euro.

            Co do meritum, rowniez bywam w Paryzu i w innych regionach Francji i jestem w
            stanie porownac Francje z Wielka Brytania. Podobnie jak w Londynie i w Wielkiej
            Brytanii, Francuzi kupuja na wyprzedazach, lacza rzeczy tanie z drogimi i nie
            przeplacaja. Cena we Francji rowniez nie gwarantuje wysokiej jakosci, a slawne
            kobiety ubieraja sie na zmiane w rzeczy luksusowe i zwykle. Wiesz, jak sie
            ubiera Sophie Marceau? Przedpotopowe dzinsy, takaz koszulka, takaz torebka (lub,
            o zgrozo, plecak). Carla Bruni tez ubiera sie calkiem zwyczajnie - dzinsy plus
            koszulka (oczywiscie, na oficjalne spotkania obowiazuje ja stroj stosowny dla
            zony prezydenta).

            Roznice widac w stylu. Francuzi wybieraja kolory stonowane, kroj skromny,
            generalnie dominuje umiarkowanie. Anglicy (rowniez mezczyzni) nie boja sie
            koloru i wymyslnych ubran. Londynska ulica jest niezwykle kolorowa. Z Londynu
            pochodza tez najlepsi w chwili obecnej projektanci mody.

            Ostatnio widzialam dwie takie same opaski na wlosy. Jedna, z widocznym napisem
            MiuMiu, za 50 funtow. Druga, bez napisu, zwyklej marki, 3 funty. Wynika z tego,
            ze sam napis MiuMiu jest wart okolo 50 funtow. No coz, kto ma za duzo pieniedzy,
            niech za to placi.
            • sankanda Re: Anglicy sa ekstrawaganccy, Francuzi - stonowa 21.05.08, 15:21
              Nawet chanel, hermes i givenchy oraz dozywotni pobyt w Paryzu nie
              zrobia z cham
              > a
              > gentelmana. Sloma wystaje takze z bucikow za kilkaset euro.
              >

              czasami za darmo, po kilku slowach...
        • edavenpo Re: drogie marki niekoniecznie maja dobre produkt 16.05.08, 18:03
          Sporo tematow w jednym poscie I kazdy ma pare odnog wiec pokrotce...

          A propos szpanu – to jest roznica niekoniecznie czysto marketingowa a bardziej kulturowa.

          W UK zasada jest taka (kraj prostestancki!) – szpanowanie jest w zlym guscie. "Trying too hard" to jedna z najwiekszych "zbrodni" (w kontekscie spolecznym, klasowym czy wlasnie modowym) stad wiecznie wyfiokowanej Victorii Beckham dostaje sie non-stop od redaktorek mody podczas gdy Kate Moss jest wynoszona na piedestaly.

          Taka to juz specyficzna estetyka wynikajaca z historii, ukladu spolecznego (spoleczenstwo klasowe ktore ma wrecz plemienne oznaki przynaleznosci w ubiorze, stylu zycia etc), religii (protestancka surowosc), klimatu, charakteru narodowego etc.

          Wracajac do tematu… UK jest tak specifycznym rynkiem ze nie jest on do konca reprezentacyjny jako rynek europejski.
          Sporo tematow w jednym poscie I kazdy ma pare odnog wiec pokrotce...

          A propos szpanu – to jest roznica niekoniecznie czysto marketingowa a bardziej kulturowa.

          W UK zasada jest taka (kraj prostestancki!) – szpanowanie jest w zlym guscie. Trying too hard czyli robienie czegokolwiek tak aby bylo widac wlozony w to wysilek to jedna z najwiekszych zbrodni (w kontekscie spolecznym, klasowym czy wlasnie modowym) stad wiecznie wyfiokowana Victorii Beckham dostaje sie non-stop od redaktorek mody podczas gdy Kate Moss jest wynoszona na piedestaly.

          Taka to juz specyficzna estetyka wynikajaca z historii, ukladu spolecznego (spoleczenstwo klasowe ktore ma wrecz plemienne oznaki przynaleznosci w ubiorze, stylu zycia etc), religii (protestancka surowosc), klimatu, charakteru narodowego etc.

          Wracajac do tematu… UK jest tak specifycznym rynkiem ze nie jest on do konca reprezentacyjny jako rynek europejski.

          Brytyjski high-street jakos zjawisko jest dosc unikatowy z bardzo dobrze wyedukowanym, wymagajacym konsumentem dla ktorego niska cena nie jest jakims dodatkiem a wlasciwie podstawowym wymaganiem. Relatywnie, ceny ubran w UK spadly w ciagu kilku ostatnich lat o dobre 30% (nie pomne gdzie to widzialam ale cos kolo tego).

          Prezne marki jak New Look, River Island czy legendarny juz Topshop I poghardzany Primark sa w stanie obrocic catwalk look na sklepowy wieszak w ciagu 3 tygodni, plus fenomen ASOS (czyli as seen on screen) gdzie nie kopiuja juz nawet projektanckich ubran ale czesto niszowe marki w ktorych chodza gwiazdeczki na zasadzie ‘bluza z kapturem jak u Nicky Hilton). Te ‘tanie’ I pogardzane czesto na forum sieciowki trafiaja non-stop na prestizowe list Cool Brands etc, gdzie postrzegane sa jako rewolucjonizujace na rynku I w sensie osiagniec finansowych jak i kreujace silne indywidualne wizerunki i ksztaltujace styl I wyglad brytyjskiej i nie tylko ulicy.

          Rynek jest napedzany prasa – tygodniki dla kobiet o sporym nakladzie maja przynajmniej kilka stron w kazdym wydaniu w stylu get the celebrity look for less z odpowiednikami z high-street, ba! sa nawet tanie wersje takich tygodnikow nastawione TYLKO i wylacznie na mode w sensie zakupow The Look naprzyklad to 50 stron napakowanych. W efekcie konsument jest wymagajacy nie tylko w kwestii ceny ale i natychmiastowej dostepnosci.

          Co jest ciekawe to to ze rynek dodatkow – okulary sloneczne i torby szczegolnie jest niezwykle silny ostatnimi czasy w UK – konsument inwestuje w drogie dodatki ktore nosi z tanimi markami z high-street.

          Co do zgrzebnosci i epatowania przyslowiowym szmateksem to mysle ze moja przedmowczyni opisuje obecnie szal na Agyness Deyn ktora zapytana o ulubione sklepy daje liste sklepow charytatywnych (nastepna bardzo brytjska instytucja) i pchlich targow z vintage i retro zamiast wielkich domow mody – w pewnym sensie tez zjawisko bardzo brytyjskie gdyz great English eccentric czyli osoba pod jakimkolwiek wzgledem wyrozniajaca sie anarchistycznym podejsciem so zycia/mody jest niemalze narodowa instytucja ;-)

          Mialo byc pokrotce a troche sie rozpisalam ;-))))
      • estee_lauder Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 16.05.08, 20:03
        Tak naprawde niewiele osob kupuje te drogie rzeczy.
        Mieszkam za granica i zarabiam niezle. Moge sobie pozwolic od czasu do czasu na
        jakas rzecz od projektanta. Problem w tym, ze moi rodzice zyja nadal w Polsce i
        im sie nie przelewa niestety. Glupio mi w zwiazku z tym kupic sobie buty od
        Prady czy torebke LV, wole pomoc od czasu do czasu moim rodzicom i wyslac im
        pieniazki. Zle bym sie czula paradujac z torebka LV, gdy moi rodzice
        zastanawiaja sie, jak zwiazac koniec z koncem.
        • tralalumpek Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 16.05.08, 20:46
          wzruszylam sie.....piekna opowiesc
          • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 16.05.08, 21:55
            o tak ! sa jeszcze na tym swiecie Prawdziwi Ludzie...
            • zimon3 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 16.05.08, 23:42
              jeśli ktoś naprawdę kocha modę, to rzeczy z wyższej półki nie kupuje
              dlatego by zaszpanować, tylko by zdobyć swój obiekt porządania,
              wymarzone buty, torebkę i mieć z tego satysfakcję
              podrób nie toleruje
              jest wiele ciekawych sieciówek jak TOPSHOP, ASOS jak i te polskie
              H&M , Zara,...w których można dostać równie ciekawe rzeczy za
              przystępną cenę
        • ricemice Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 17.05.08, 21:13
          No tak, tylko tu tego w watku jeszcze brakowalo - umoralnijacego:)
          typu wy tutaj kase na pierdoly wydajecie a biedna rodzina nie
          potrafi zwiazac konca z koncem...
          Jesli ten post to do mnie, to dzieki za zbytek troski, moja rodzina
          radzi sobie dobrze, a ja zarabiam wystarczajaco by nie odmawiajac
          sobie, wysylac im setki euro co miesiac...wystarczy ?
          -------------------------------------------------
          "Od ciężkiej pracy jeszcze nikt nie umarł ...
          Ale tak sobie myślę - po co ryzykowac?..."
      • siog irlandzki punkt widzenia/siedzenia 17.05.08, 01:44
        a propos tej przecietnej europejki... ktora autorka postu ma na mysli??? bo
        przecietna Irlandke bedzie stac na duzo wiecej niz np.przecietna
        Hiszpanke/Portugalke...

        z punktu wizenia zamoznych Irlandczykow:
        zamoznych Irl (bardzo zamoznych) to czy dzieci nosza ubraniz Chloe czy Penney's
        (primark), Dunnes stores im to tak naprawde zwisa i kolo d... lata.
        tak jak Edavenpo opisala wyzej o spoleczenstwie bryt., spoleczenstwo irl. bedzie
        bardzo klasowe ( w zupelnie innym kontekscie niz w Eur. Wsch.oraz negujac
        podobienstwo do Brytyjczykow). Kazda przecietna Irlandke, ba nawet
        najprzecietniejsza stac na torbe/ubrania Prady np. czy poleci do sklepu je
        kupowac???? nie...
        • pianazludzen Re: irlandzki punkt widzenia/siedzenia 17.05.08, 15:13
          podobne podejscie, taka "protestancka" skromna natura cechuje tez w duzej mierze
          spoleczenstwo niemieckie, choc wyciaganie takich ogolnych wnioskow jest tu
          niebezpieczne, bo wystepuja w tym spoleczenstwie ogromne roznice mentalne i
          ekonomiczne, w zaleznosci od czesci kraju. To jednak, w czym sie to
          spoleczenstwo lubuje, sa przeroznej masci testy konsumenckie, wychodzi tu kilka
          wylacznie temu poswieconych tygodnikow, ktore badaja produkty i wystawiaja im
          oceny, cena nie jest w tym przypadku najwazniejsza. Produkt ma byc solidny,
          dobrej jakosci, wykonany z dobrych surowcow i na fair zasadach.

          Jesli chodzi marki samochodow, to przyklada sie do nich dosc duza wage, ale to
          raczej zrozumiale, bo to niejako ich przemysl narodowy. Co do mody
          • pianazludzen Re: irlandzki punkt widzenia/siedzenia 17.05.08, 15:22
            ...co do mody, kraj ten to nie jest ani potentant w kreowaniu nowych trendow,
            ulica jest ogolnie pod tym wzgledem konserwatywna i preferuje sportowy styl (z
            nielicznymi wyjatkami w postaci pewnych dzielnic berlina, monachium, hamburga).
            sternia krajowa w niemczech to jakies 2300€ miesiecznie, srednia, a wiec
            istnieje duza grupa osob zarabiajaca wiecej. jednak podobnie jak u brytyjczykow,
            ich pierwsza mysla jak zainwestowac te pieniadze, niekoniecznie bedzie nowa
            torba za 1000€, raczej sprzet sportowy, podroz badz kolejne ubezpieczenie
            emerytalne;)
            • pianazludzen Re: irlandzki punkt widzenia/siedzenia 17.05.08, 15:23
              strasznie chaotyczne i niegramatyczne wpisy dzis wychodza spod mojej klawiatury,
              ale to dlatego, ze ciagle ktos do mnie dzwoni i mnie wybija z rytmu;)
      • vincentyna Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 17.05.08, 14:59
        Buty od 500 euro wzwyz???
        Ciekawe gdzie?

        Normalnie (czyli poza PL i Europa wschodnia) to firmowe buty juz od 150 ero sie
        zaczynaja. Prada rosa luna sandalki spokojnie za 220-250 euro kupisz a japonki
        za 190. Generalnie wiekszosc sie miesci w przedziale 250-350 euro. No, kozaki
        potrafia wiecej kosztowac.
        Zreszta nawet w kategorii t.zw. wyzszej polki tez sa firmy tansze i drozsze.
        Kors czy boss sa dosc tanie, nawet burberry. To samo z torebkami, boss orange
        czy dkny smialo kupisz za 200 euro, nie mowiac o takim guessie, ktory kosztuje
        nieco wiecej niz zwykly esprit.
        • magdalaena1977 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 17.05.08, 16:14
          vincentyna napisała:

          > To samo z torebkami, boss orange
          > czy dkny smialo kupisz za 200 euro, nie mowiac o takim guessie, ktory kosztuje
          > nieco wiecej niz zwykly esprit.
          czyli, że "na Zachodzie" jest mniejsza różnica miedzy lepszą sieciówką a dużą
          marką typu prada ?
        • siog Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 17.05.08, 16:15
          vincentyna napisała:

          > Buty od 500 euro wzwyz???
          > Ciekawe gdzie?

          Prosze bardzo:) Prada (nie linea rosa), Lanvin, Stella McCartney, Givenchy, YSL,
          Jimmy Choo, Loboutin, i wiele innych...

          > Normalnie (czyli poza PL i Europa wschodnia) to firmowe buty juz od 150 ero sie
          > zaczynaja. Prada rosa luna sandalki spokojnie za 220-250 euro kupisz a japonki
          > za 190. Generalnie wiekszosc sie miesci w przedziale 250-350 euro. No, kozaki
          > potrafia wiecej kosztowac.
          > Zreszta nawet w kategorii t.zw. wyzszej polki tez sa firmy tansze i drozsze.
          > Kors czy boss sa dosc tanie, nawet burberry. To samo z torebkami, boss orange
          > czy dkny smialo kupisz za 200 euro, nie mowiac o takim guessie, ktory kosztuje
          > nieco wiecej niz zwykly esprit.

          ale mowa byla chyba nie o tych tanszych markach..
          • vincentyna Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 17.05.08, 17:26
            Chodzi mi o to, ze za 500 euro to mozna miec dwie pary butow z wyzszej polki. Ja
            wiem, ze klapki diora w wawie kosztuja w przeliczeniu 500 euro, ale te same
            klapacze w berlinie kosztuja 289 euro. Jest to dosc przykre, ze biorac pod uwage
            roznice pomiedzy sredniki zarobkami w takiej np Belgii a PL, to jeszcze
            narzucana jest taka marza, ze glowa boli.

            A jak jeszcze sie wezmie pod uwage przeceny i karty stalego klienta, to nie ma
            zadnej roznicy cenowej miedzy np szpilkami burberry a mexxem.
            • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 17.05.08, 21:19
              A jak jeszcze sie wezmie pod uwage przeceny i karty stalego klienta,
              to nie ma
              > zadnej roznicy cenowej miedzy np szpilkami burberry a mexxem.


              ... przestan pieprzyc glupoty. co za duzo, to niezdrowo !
              • vincentyna Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 18.05.08, 00:19
                Moze kiedys dostaniesz karte klienta w sklepie gdzie maja "wyzsza polke" i moze
                w dodatku Cie zaprosza na wieczor tylko dla stalych klientow, gdzie upusty ponad
                normalne sale i karte siegaja dodatkowych 25%...Wtedy zobaczysz, ze np moschino
                (c&c) szpileczki z 220 euro mozna kupic za 113,50euro (10% karta klienta, 25%
                sale, 25% upust specjalny dla klienta). A z tego co widze, to szpileczki od
                mexxa tez 113,50 euro potrafia kosztowac (bez znizek). Ostatnio w ten sposob
                kupialm koszulke dkny jeans za 65 euro, to jest mnie wiecej tyle samo co esprit
                collection. Podobnie z spodniczka, za t.hilfilgera (biala metka) dalam 80 euro,
                a za esprit collection 75 (bez przecen, upustow i kart klienta)
                • aniabos Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 18.05.08, 01:39
                  vincentyna napisała:

                  > Ostatnio w ten sposob
                  > kupialm koszulke dkny jeans za 65 euro, to jest mnie wiecej tyle samo co esprit
                  > collection. Podobnie z spodniczka, za t.hilfilgera (biala metka) dalam 80 euro,
                  > a za esprit collection 75 (bez przecen, upustow i kart klienta)

                  No i wszystko sie zgadza, bo to co wymienilas, to sa sredniej jakosci, niedrogie
                  marki i bardzo do siebie podobne cenowo.
                  tinyurl.com/5r7s8t
                  tinyurl.com/5rdaqn
                  www.espritshop.com/index_us_GG1_A2.htm?welt=departments
                  Tylko co to ma wspolnego z ubraniami z gornej polki? Gorna polka to np. torebka
                  z Bottega Veneta bez zadnego logo za $3000. A jesli kupisz u nich wystarczajaco
                  duzo, to wtedy dostaniesz i rabat i rozne uslugi za darmo i to bez karty stalego
                  klienta - bo beda Cie znali z nazwiska :-).
                • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 18.05.08, 09:36
                  vincentyna, nie rozsmieszaj mnie :))) nie wiem ile kosztuja
                  szpileczki od moschino, bo nigdy ich nie widzialam (nie ubieram sie
                  u moschino, chociaz przyznaje, ze robia swietne cichy) ale porzadne
                  buty (pisze o butach za trzy stowy, z aktualnych kolekcji) mozna
                  sobie kupic za te cene na wyprzedazach dla prasy, ale nie w sklepie.
                  moze w jakiejs bublarni w ekskluzywnej dzielnicy (bublarnia - syf
                  nad syfami w dobrych dzielnicach, gdzie buty na smierdzacej gumowej
                  podeszwie stoja obok butow np. moschino sprzed pieciu sezonow.)
                  czesto kupuje buty (te drozsze) na soldach i naprawde ciesze sie jak
                  zlapie cos za -40% ;)
                  i jeszcze cos,z gory przepraszam, jesli cie uraze - ale albo gadamy
                  albo nie - jesli dla ciebie t hilfiger czy dkny, to wyzsza polka,
                  to ja wycofuje sie z dyskusji, bo dla mnie to sa polki srednie.
                  a jesli chodzi o prywatne soldy w leksusowych sklepach, to owszem,
                  wiem o czym piszesz, bo otrzymuje zaproszenia. ot, nawet wczoraj
                  dostalam zaproszonko na prywate firmy, ktora proponuje mi obnizki od
                  30% do 50 % od przyszlego tygodnia przez kilka dni. tylko, ze
                  oczywiscie dotyczy to nowej kolekcji, ktora proponuja aktualnie w
                  sklepie, a nie tego, co zlecialo z tasmy albo nie sprzedalo sie
                  wczesniej :) i na tym polegaja obnizki dla stalych klientek, po
                  prostu ma sie "przywilej" kupienia taniej wczesniej niz pozostale
                  klientki, ktore kupuja wylacznie na soldach. one zadowola sie
                  rzeczywisce tym, co zostanie. taka jest zasada. ta sama firma na
                  poczatku kazdego sezonu przyslyla mi kupon redukcyjny, ktoego kwote
                  odlicza sie od pierwszego zakupu w sezonie, czyli mniej wiecej 15%
                  najtanszego artykulu w butiku. ale na tym konczy sie ich placenie
                  klientom i mam wrazenie, ze jest to najbardziej szczodra firma na
                  rynku ;)
                  Tak dziala wysoka polka. Do tego kawka albo cos orzezwiajacego.
                  W niekktorych jest wodka i kawior albo szampan, ale ja tam kupuje
                  tylko pierduty i to raz na rok albo jedszcze rzadziej, wiec soldy
                  moge sobie darowac... ale zaproszenie dostaje...i na ogol oddaje je
                  kolezance :)))
                  • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 18.05.08, 09:41
                    widzisz wincentyna, ty mi tu piszesz o kartach dla stalych klientow,
                    a ja ci tu o osobistych zaproszeniach z gadzetami ;)
                  • tina111 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 18.05.08, 09:43
                    Zawsze wierzymy ci ;)
                    we wszystko co piszesz :))
                    • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 18.05.08, 09:47
                      laseczka, nie chcesz, to nie wierz - u mnie bez zmian :)))
              • beesok Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 21.05.08, 16:05
                strasznie duzo watkow w jednym :) ja tez dorzuce swoje trzy grosze
                :)

                Ile trzeba zarabiac zeby moc sobie pozowlic na fanaberie modowe?
                Duzo! Umowmy sie - wszystkie znamy triki z outletami, prywatnymi
                soldami z zaproszeniem i szampanem, wyprzedazami (czasem ma sie
                szczescie np wejsc do Bergdorf Goodman o 19 rano jak wlasnie sie
                zaczyna przecena 75% i sklep jest pusty :)))))

                Przecietna Europejka czy Amerykanka moim zdaniem moze sobie pozwolic
                na wiecej niz przecietna Polka..ale tez inne ma "warunki" - przede
                wszystkich ceny w sklepach oraz dostepnosc alternatyw typu wlasnie
                outlety, wyprzedaze, dress agencies etc....

                Wiekszosc moich znajomych ( a do biednych nie naleza) mixuja - jest
                niewielki procent bardzo bogatych (od dziada i pradziada) ktorzy nie
                musza - moga sobie nawet skarpetki u Chanel kupowac :)
                To jezeli chodzi o mozliwosci finansowe....potem jest kilka
                podzialow na tzw. "mentalnosc":
                - grupa dziewczyn ktora dobrze zarabia (albo ma bogatych partnerow i
                mezow) ale podchodza do mody "rozsadnie" - czyli butki od
                louboutina, tshirty w top shopie itp....
                - grupa ktora zarabia dobrze lub srednio ale ma duzo kart kredytowy
                i troche oderwane od zycia poczucie "I'm worth it!" i przeciez "it's
                on sale!" - ta grupa ma duzo modnych torebek, butow itp ale nadal
                wynajmuje mieszkanie z dwoma lub trzema osobami, nie rozumie co to
                jest cash savings account :)
                - grupa ktora zarabia normalnie / przecietnie i znow troche jak
                pierwsza grupa z ta roznica ze zmuszona jest rozsadnie wybierac
                miedzy markowymi gadzetami i raczej kupuje je kilka razy w roku na
                okazjach.


                Dzieki grupie nr 2 (oczywiscie, banki tez nie sa bez winny) mamy
                bardzo modny teraz Credit Crunch. Czytalam juz kilkanascie artykulow
                o tym jaki wplyw obecna sytuacja ekonomiczna w US i UK ma na
                luksusowe marki....jest to dobra wiadomowsc do tych z grupy 1
                (zawsze mozna oszczedzic :) i grupy nr 3 (teraz trafi nam sie duzo
                okazji).
                Dowodem sa chociazby te wszystkie wczesne przeceny w US i rozne pre-
                sale tactics w luksusowych domach handlowych typu BG, Barney's
                itp...

                Tu mala dygresja - dla szczesliwych mieszkanek NY i wielbicielek
                Gucci - od dzisiaj zaczyna sie pre-sale w sklepach, mozna zamawiac,
                od 3go czerwca zaczna sie przeceny,
                Barney's miala buty blahnika przecenione o 35-40% - tylko dzisiaj :)


                A wracajac do tematu - tak jak juz ktos wspomnial wyzej -
                przebialysmy ten temat tyle razy w roznych formach.....i zawsze
                wychodza te same wnioski:
                1. slepe podazanie za moda jest puste, prozne itp i ...drogie :) ale
                2. jak ktos ma kase to moze sobie z nia robic co chce: dac na
                biednych, pojechac dookola swiata albo...kupic torebke z krokodyla
                od Hermesa (jak sobie odczeka te kilka lat oczywiscie :)
                3. elegancja to pojecie malo zwiazane z sama moda a raczej ze
                sposobem bycia - obejmujacym rowniez ubior i nigdy nie zalezala od
                zasobnosci portfela :) (na szczescie!)

                Mysle, ze Polacy mimo wszystko nadal nie maja dystansu - do siebie,
                do mody, do tych wszystkich marek..... Czy buty Louboutin'a za
                500gbp uczynia mnie szczesliwa? lepsza? Moze nie? A moze mi sprawia
                przyjemnosc? No i jezlei mnie stac to w czym problem???
                Gorzej jak sie zaduze na karcie ....ale tym sie bede martwic za
                kilka miesiecy jak mi sie skonczy "0% interest rate"...a kto wie
                moze w tym czasie wyjde za maz za przystojnego bankiera (ktory nie
                pracuje w subprime!!!!)


                pozdrawiam
                xxxxxxx
            • nitulina Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 18.05.08, 00:17
              A to jest oczywiście kwestia tego co dla kogo jest wyższą półką.
              Jak dla mnie klapeczki z najtańszej linii Prady się nie
              kwalifikują...
              • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 18.05.08, 09:42
                o to chodzi , wlasnie!!!!!
        • aniabos Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 17.05.08, 20:55
          vincentyna napisała:

          > Buty od 500 euro wzwyz???
          > Ciekawe gdzie?
          >

          tinyurl.com/4z8ebh
          To oczywiscie nie sa buty dla przecietnie zarabiajacych kobiet.
          • vincentyna Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 18.05.08, 00:23
            Jil sander :)
            www.yoox.com/item/YOOX/JIL+SANDER/tskay/2A5DD3A9/rr/1/cod10/441133311A/areaid/36/sts/searchResult
            • nitulina Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 18.05.08, 00:38
              Dziewczyno, to nie jest na temat? co chcesz udowodnić pokazywanie
              linku do butów, które kosztuja 280 euro?
              Z całym szacunkiem, marka Jil Sander, niegdyś genialna...po odejściu
              założycielki mocno podupadła...
              Zdaje się że nie rozumiesz sedna tematu i nie rozumiesz mody.
              • vincentyna Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 18.05.08, 01:58
                nitulina napisala:
                Zdaje się że nie rozumiesz sedna tematu i nie rozumiesz mody.

                No teraz mnie zastrzelilas.....:DDDDDD
                Mialam wrazenie, ze rozumiem temat i jako tako mode, ale widac Ty wiesz lepiej :)
                Zadowole sie faktem, ze Ty mnie rozumiesz ;P
                Caluski.


                • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 18.05.08, 09:43
                  dalczrgo akurat pokazalas te buty ? tutaj wiekszosc juz po
                  pierwszej komunii ;)) ale do slubu moga byc ok :)
            • nitulina Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 18.05.08, 12:28
              Nie mówiąc już o tym jak mocno outletowy jest Yoox...
              • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 18.05.08, 13:02
                bardzo mocno outletowy, odmladza o kilka lat ;)
      • kala_t Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 18.05.08, 13:30
        moda jest wtórna. te wszystki metki i butiki to jest taki koncowy
        etap tworzenia mody. Widziałyscie kiedys projektanta czy kogokolwiek
        kto tworzy mode zeby inspiracji szukał w sklepach lub wsrod kobiet
        poubieranych tudzież poprzebieranych od stóp do głów w metki ( nawet
        te głęboko zaszyte)? Raczej maja w nosie ten cały swiat padajacy na
        twarz przed butikiem, marka i cena a inspiracji szukaja wsrod
        artystow, hippies, wszelkiej masci subkultur, nawet emo dzieciakow.
        Bo jak mówiła chyba Helena Rubinstein: tylko grafomani rozmawiaja o
        sztuce, prawdziwi artysci rozmawiaja o jedzeniu, winie i kobietach:)
        Pozdrawiam
        • sankanda Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 18.05.08, 15:03
          coz, tak to niestety wyglada, gdy osoba nie majaca niewiele do
          powiedzenia chce zapanowac nad sytuacja ....
          • agiee1988 Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 18.05.08, 18:58
            mialam rejs statkiem z miedzyzdroi do jakiejs miejscowosci w niemczech.
            zatryzmalismy sie na 1godz-1,5 godz na promenadzie niemieckiej. oczywiscie
            widzialam obuwie czy tez kurtki za 200-300 a nawet 400 euro. odrazu zaczelismy
            przeliczac na zl. i to wchodzilo wtedy (przy 4 zl) sporawe sumki.
            jak taki kowalski, ktory bierze rodzine np 3 osobowa na wczasy przy oplaceniu
            oplat za lokal/jedzenie, ma w portfelu powiedzmy 1000 zl na 14 dni, moze sobie
            pozwolic na taki wydatek?

            najsmieszniejsze bylo to, ze kolega palnal takim tekstem : niedotykajmy niczego,
            bo jak cos pospujemy to sie nie wyplacimy do konca zycia.


            ale. moim zdaniem, czlowiek ile zarabia , przeznacza czesc na ciuchy. jestem
            osoba ktorej, szkoda wydac 100 zl na bluzke, ale ze mam np 100 zl na tydzien
            keiszonkowego, to napewno sie za ciuchem nie rzuce
            • magdaksp Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 18.05.08, 19:02
              wiemy agiee,wiemy.
              jak jade na wakcje to nie po to żeby kupować buty czy kurtki.i przypuszczam ze
              mało kto jadać na urlop będzie sie obkupywal w ciuchy .
            • agiee1988 a jesli juz poprawic ost czesc zdania 18.05.08, 19:03
              >ale ze mam np 100 zl na tydzien
              > keiszonkowego, to napewno sie za ciuchem nie rzuce

              za TAKIM, tez moze byc

              z ta 100 przesadzilam, obecnie mam 50 zl, . tylko w pon, 3 dni pozniej na
              urodziny dostalam dodatkowo 100.
      • madziulka_ka [...] 21.05.08, 13:40
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • beesok Re: Ile trzeba zarabiać?Kasa a moda. 21.05.08, 16:17
        Odpowiedz mi sie wkleila nie tam gdzie zamierzalam :) i przepraszam
        za bledy orto ponizej za leniwa jestem zeby sprawdzac a pisze szybko
        :)

        PS Przypomnial mi sie komentarz w jednym z artykulow FT na temat
        zmian an rynku dobr "luksusowych" - chodzilo mnie wiecej o to, ze
        nadeszly czasy kiedy moze ludzie zrozumieja, ze nie musza kupic
        wszystkiego na wystawach sklepowych, ze ich nie stac na torebke za
        1000funtow i to jest OK. Marketing tak sie rozpedzil, ze teraz, i
        mowie tu na przykladzie wielu znajomych, dziewczyny uwazaja, ze 1000
        funtow za torebka to normalka i trzeba do tego aspirowac...
        Tutaj sie troche roznimy od przecietnych europejek a szczegolnie w
        UK takim bardziej rozsadnym podejsciem do zycia i wieksza
        odpornoscia na chamski PR :)
        Przyklad: moja kolezanka (angielka) rano oswiadcza mi, ze dostala
        rachunek za prad i na ma jak za niego zaplacic....idziemy na lunch a
        ona wpada po drodze do sklepu Gucci i kupuje okulary za 150
        funtow!!! No bo przeciez na karte.............No. Comment.:)





        strasznie duzo watkow w jednym :) ja tez dorzuce swoje trzy grosze
        :)

        Ile trzeba zarabiac zeby moc sobie pozowlic na fanaberie modowe?
        Duzo! Umowmy sie - wszystkie znamy triki z outletami, prywatnymi
        soldami z zaproszeniem i szampanem, wyprzedazami (czasem ma sie
        szczescie np wejsc do Bergdorf Goodman o 19 rano jak wlasnie sie
        zaczyna przecena 75% i sklep jest pusty :)))))

        Przecietna Europejka czy Amerykanka moim zdaniem moze sobie pozwolic
        na wiecej niz przecietna Polka..ale tez inne ma "warunki" - przede
        wszystkich ceny w sklepach oraz dostepnosc alternatyw typu wlasnie
        outlety, wyprzedaze, dress agencies etc....

        Wiekszosc moich znajomych ( a do biednych nie naleza) mixuja - jest
        niewielki procent bardzo bogatych (od dziada i pradziada) ktorzy nie
        musza - moga sobie nawet skarpetki u Chanel kupowac :)
        To jezeli chodzi o mozliwosci finansowe....potem jest kilka
        podzialow na tzw. "mentalnosc":
        - grupa dziewczyn ktora dobrze zarabia (albo ma bogatych partnerow i
        mezow) ale podchodza do mody "rozsadnie" - czyli butki od
        louboutina, tshirty w top shopie itp....
        - grupa ktora zarabia dobrze lub srednio ale ma duzo kart kredytowy
        i troche oderwane od zycia poczucie "I'm worth it!" i przeciez "it's
        on sale!" - ta grupa ma duzo modnych torebek, butow itp ale nadal
        wynajmuje mieszkanie z dwoma lub trzema osobami, nie rozumie co to
        jest cash savings account :)
        - grupa ktora zarabia normalnie / przecietnie i znow troche jak
        pierwsza grupa z ta roznica ze zmuszona jest rozsadnie wybierac
        miedzy markowymi gadzetami i raczej kupuje je kilka razy w roku na
        okazjach.


        Dzieki grupie nr 2 (oczywiscie, banki tez nie sa bez winny) mamy
        bardzo modny teraz Credit Crunch. Czytalam juz kilkanascie artykulow
        o tym jaki wplyw obecna sytuacja ekonomiczna w US i UK ma na
        luksusowe marki....jest to dobra wiadomowsc do tych z grupy 1
        (zawsze mozna oszczedzic :) i grupy nr 3 (teraz trafi nam sie duzo
        okazji).
        Dowodem sa chociazby te wszystkie wczesne przeceny w US i rozne pre-
        sale tactics w luksusowych domach handlowych typu BG, Barney's
        itp...

        Tu mala dygresja - dla szczesliwych mieszkanek NY i wielbicielek
        Gucci - od dzisiaj zaczyna sie pre-sale w sklepach, mozna zamawiac,
        od 3go czerwca zaczna sie przeceny,
        Barney's miala buty blahnika przecenione o 35-40% - tylko dzisiaj :)


        A wracajac do tematu - tak jak juz ktos wspomnial wyzej -
        przebialysmy ten temat tyle razy w roznych formach.....i zawsze
        wychodza te same wnioski:
        1. slepe podazanie za moda jest puste, prozne itp i ...drogie :) ale
        2. jak ktos ma kase to moze sobie z nia robic co chce: dac na
        biednych, pojechac dookola swiata albo...kupic torebke z krokodyla
        od Hermesa (jak sobie odczeka te kilka lat oczywiscie :)
        3. elegancja to pojecie malo zwiazane z sama moda a raczej ze
        sposobem bycia - obejmujacym rowniez ubior i nigdy nie zalezala od
        zasobnosci portfela :) (na szczescie!)

        Mysle, ze Polacy mimo wszystko nadal nie maja dystansu - do siebie,
        do mody, do tych wszystkich marek..... Czy buty Louboutin'a za
        500gbp uczynia mnie szczesliwa? lepsza? Moze nie? A moze mi sprawia
        przyjemnosc? No i jezlei mnie stac to w czym problem???
        Gorzej jak sie zaduze na karcie ....ale tym sie bede martwic za
        kilka miesiecy jak mi sie skonczy "0% interest rate"...a kto wie
        moze w tym czasie wyjde za maz za przystojnego bankiera (ktory nie
        pracuje w subprime!!!!)


        pozdrawiam
        xxxxxxx
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka