kkkkk4
14.05.08, 08:06
Taka refleksja po powrocie. Ostatnio byłam na konferencji w jednym z
ekskluzywnych europejskich kurortów. Niewielką ilośc wolnego czasu
wykorzystałam na bieganie z językiem na brodzie po butikach. Jakie
było moje zdziwnienie gdy nie byłam w stanie wydac nic z moich
eurusów- po prostu na nic mnie nie było stać. Ceny torebek od 500E
ceny butów jeszcze wyżej. I to wcale nie jakieś rarytasy- owszem
torby firmowe ale z wyglądu nieciekawe- no poza jedną za prawie
1000E. Tak się zastanawiam ile trzeba zarabiać żeby robic zakupy w
takich sklepach. Dodam, ze nie były to ceny wygórowane "pod kurort" -
był to outlet markowych ciuchów. Mi sie wydawało że nie stoję na
dnie drabiny społecznej, mam dobrze płatną prestiżową robotę w
tzw "biznesie", mam służbowe auto, pracuję z ludźmi wyskoko
postawionymi, a jednak wydanie kilku tysiecy złotych na buty mnie
przerasta. Jestem ciekawa ile byscie chciały zarabiać dziewczyny
żebyście mogły życ jak przecietna europejka.