muzykapop
07.09.08, 11:29
witajcie dziewczyny,
jak wiadomo zakupy są najlepszym wyjściem, kiedy kobieta jest smutna. chociaż
staram się planować zakupy i nie nabywać rzeczy, które zupełnie do mnie nie
pasują, wczoraj pokierowałam się impulsem:/ jestem filigranową kobietką
(1,60cm i 40kg żywej wagi), co za tym idzie, trudno mi dobrać na siebie jakieś
spodnie. poszukiwałam wczoraj czarnych klasycznych bardzo spodni, nie jakichś
super eleganckich, ale prostych - takich, co by można nosić do wszystkiego.
niestety - większość za długich (ale to nawet nie taki problem, zawsze
skracam) i za wielkich w biodrach (to jest problem, nie chcę wyglądać, jak bym
miała w spodniach miejsce na pieluchę).
i tu się zaczyna. stradivarius. znalazłam tam kupę rurek w różnych kolorach, a
że szelskie jaskrawe kolory odpadają, zabrałam do przymierzalni brązowe i
granatowe (do czarnych się nie dokopałam, były jedne, ale za duże, pewnie
mogłam jeszcze trochę pokopać:/). w związku z tym, że rozmiar 34 był idealny
[!], co naprawdę rzadko się zdarza, poszłam na żywioł i bez pomyślunku kupiłam
brązowe (granatowe za bardzo przypominały jeansy, a nie potrzebowałam
kolejnych takich).
i teraz nie wiem, co zakładać do tych brązowych rurek:] trochę brązu jest w
mojej szafie, ale to zazwyczaj jakieś przewiewne koszulki, które jakoś łączę z
jeansami. ale jak nosić takie spodnie? to ciepły odcień w kolorze mlecznej
czekolady, ale pod światłem wydaje się, jakby delikatnie wpadał w rudość.
chwilę wcześniej kupiłam też ciemnobrązowe oxfordy i tak się zastanawiam, czy
będą pasować?
większość mojej garderoby to ubrania (i buty) czarne i zielone (stonowane, nie
jaskrawe). wiem, że nie wszyscy tolerują połączenie czerni z brązem, ale kiedy
wczoraj przymierzałam, nawet nie wyglądało to tak źle. a wy jak myślicie?
proszę o jakieś, jak, co, z czym? bo trochę jednak żałuję tego zakupu i nie
wiem, czy nie wybiorę się do stradivariusa, żeby zwrócić te spodnie:] ale
jednak mi żal, bo nieczęsto uda mi się tak dopasować rozmiar