yasemin
18.02.09, 08:40
Od kiedy mróz daje się we znaki, chodzę przeważnie w ciepłym kożuchu-
jest bardzo gruby, wyściełany w środku futrem ze zwierzątka, co się
nazywa JAK; mam go po mamie, która go kupiła jeszcze w ZSRR 30 lat
temu, podobno wyprodukowano w Mongolii. Kolor szarobeżowy, fason
niestety pogrubia, bo nie podkreśla talii. I trochę mam jednak
ostatnio dylemat- jak ja wyglądam w tym kożuchu? Czy nie wyglądam
czasem jak dziadówa, skoro ten kożuch ma już tyle lat i jest
niemodny, a na ulicy raczej nie widziałam nikogo w podobnym? Czy
młoda studentka i nauczycielka taka jak ja nie powinna sobie kupić
czegoś lepszego? Tylko że takie porządne ciepłe płaszcze zimowe
kosztowałyby min. 700 zł, a mnie niestety nie stać na takie, mam
jeszcze inne wydatki związane z ubraniami i urodą. Może jeszcze
wytrzymam trochę w tym kożuchu, bo niedługo te mrozy powinny się
skończyć. Jak dla mnie nie wyglądam w tym jakoś źle, ale boję się,
że mogę wyglądać obciachowo... Co myślicie?