Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Byłam w H&M i....

    07.08.09, 16:16
    Wczoraj byłam w H&M i kupiłam sobie tam dwa fajne podkoszulki. Wróciłam do
    domu oderwalam od nich metki (te papierowe) i zadowolona wlożyłam na półkę.
    Metki wraz z paragonem zachowalam tak na wszelki wypadek. Wieczorem
    postanowiłam jeszcze raz przymierzyć nowy zakup i uznalam że jednak
    podkoszulki są troche za duże. Rano pognalam do H&M z paragonem i metkami żeby
    wymienić bluzki na rozmiar mniejsze. No i co się dowiedzialam.......że jak
    oderwalam te papierowe metki od plastikowych drucików to już wymiany dokonać
    nie mogę!!!!! Po dłuższej awanturze i wezwaniu kieronika sklepu dopięłam swego
    i wymienilam towar, ale kurczę jakoś mi tak glupio że musialam się awanturować
    o coś, co moim zdaniem powinno być zalatwione od ręki. No chyba że to ja nie
    mam racji???
    Obserwuj wątek
      • natazilka Re: Byłam w H&M i.... 07.08.09, 17:04
        no nie masz, na twoim miejscu cieszyłabym się, że trafiłaś na uległego
        kierownika. to tak samo jakby kupić torebkę, oderwać metkę, zabrać na noc do
        klubu, bo fajnie wygląda i na następny dzień domagać sie jej zwrotu ( bo nie ma
        śladu użytkowanie), bo przecież ci się jednak nie podoba a metki są , tylko
        oderwane.
      • princessofbabylon Re: Byłam w H&M i.... 07.08.09, 17:05

        > że jak
        > oderwalam te papierowe metki od plastikowych drucików to już
        > wymiany dokonać
        > nie mogę!!!!!

        Hmmm... ja myślałam, że to jest oczywiste. A to nie przymierzyłaś
        tego? Przyznaję, że ja też nie przymierzam bluzek i podkoszulek,
        ale jak zajdę do domu i się okaze, że jest za duża, czy za mala, to
        nie lecę do sklepu, no bo mam za swoje ;) Tym bardziej jak oderwałam
        metki. Dobre są metki na agrafce, bo można odpiąć, a w razie czego
        przypiąć.
        Prawda jednak jest taka, że w innych krajach nie byłoby problemu,
        no ale w Polsce jest jak jest, więc trzeba się z tym liczyć.
      • alex_koz Re: Byłam w H&M i.... 07.08.09, 17:14
        nie moglas dokonac wymiany?? ja kiedys mialam oderwane metki od pizamy,
        oczywiscie bylo widac, ze jest nienoszona, i w H&M zadnego problemu z wymiana na
        inna nie robili. Na szczescie byl moj rozmiar, ale jakby nie bylo to nie mogliby
        mi oddac pieniedzy, jedynie bon do H&M.
      • hanureku Re: Byłam w H&M i.... 07.08.09, 17:39
        Dziwna sprawa, chyba H&M zaczyna zmieniać politykę zwrotów albo po prostu trafiłaś na dziwną sprzedawczynię. Założenie pistoletem plastiku do metki to 10 sekund roboty...
      • sabriel Re: Byłam w H&M i.... 07.08.09, 18:10
        Dziwne, wydawało mi się, że zwrot jest możliwy gdy towar jest
        nieużywany,a metki nietknięte.
        Zanim zaczniemy się awanturować warto wiedzieć,że zwroty nie są obowiązkiem i to
        sklep ustala zasady ich przyjmowania.
        • brahenn Re: Byłam w H&M i.... 07.08.09, 18:44
          nie no, na poczatku bylam bardzo grzeczna i przeprosilam za te metki zresztą ja
          naprawdę jestem w szoku że one są konieczne, rzadko kiedy oddaje cokolwiek
          jak po dłuższej chwili moje tłumaczenia nie zdały rezultatu to pozwoliłam sobie
          poprosic kierownika sklepu - dla mnie to jest awantura choć oczywiście na nikogo
          nie krzyczałam
          • alpepe Re: Byłam w H&M i.... 07.08.09, 20:41
            hanureku miała rację, na zapleczu mają pistolet do przyczepiania metek, poza tym
            czasem metki odpadają jeszcze przed kupnem i wtedy co?
            • natazilka Re: Byłam w H&M i.... 07.08.09, 20:59
              wtedy pisza na rachunku, ze kupiony produkt byl bez metki
            • rozgniewana Re: Byłam w H&M i.... 07.08.09, 21:28
              Nie chodzi o to czy ta metkę można szybko przyczepić czy nie. Przyczepiona metka
              jest gwarancją dla sklepów że towar był nienoszony. Nie wiem skąd się
              urwałyście...chciałybyście potem kupić taki noszony towar ze zwrotu? żenada.
              • brahenn Re: Byłam w H&M i.... 07.08.09, 22:10
                żenadą to jest ubranie odzieży na spocone śmierdzące ciało, upapranie jej
                fluidem i odwieszenie z powrotem na wieszak.... co zdarza się wcale często
      • brahenn Re: Byłam w H&M i.... 07.08.09, 21:46
        I chciałam spostować jedną rzecz - dlaczego nie przymierzylam w sklepie? Nie
        przymierzylam, bo byłam spocona łażeniem po mieście, głupio mi było ubierać
        czystą sklepową odzież na spocone ciało. Wolalam iść do domu wziąc prysznic a
        potem przymierzyc bluzki. Ponadto moim zdaniem w przypadku podkoszulka od razu
        widać czy był noszony chociażby przez godzinę, nie mówiąc o wyjściu w nim
        gdziekolwiek. Mój błąd z tymi metkami, ale naprawdę nigdy nie mialam z tym
        problemu. Dzis pierwszy raz, cóż człowiek całe życie się uczy.
        • malenstfffo Re: Byłam w H&M i.... 07.08.09, 22:38
          Ja pracuję w h&m. Co do zwrotów, to takie są zasady, że zwrot ubrania jest
          możliwy tylko z nieoderwaną metką, jest to ustalone odgórnie i kierownik tego
          nie ustala. Miałaś farta, że Ci się udało zwrócić. Prawdą jest to, co ktoś
          wcześniej napisał, nieoderwane metki są jedyną gwarancją, że dana rzecz nie była
          noszona.
          • liza_s Re: Byłam w H&M i.... 08.08.09, 10:20
            Nie jesteście zbyt konsekwentni w egzekwowaniu tych zasad. Ja bez problemu
            oddałam buty bez metki - inaczej niż odcinając całe to ustrojstwo po prostu nie
            dało się ich porządnie przymierzyć.
          • lili-2008 Re: Byłam w H&M i.... 19.08.09, 15:05
            A przepraszam jaka to gwarancja? HM nie może mieć gwarancji, że nie wyszłam
            sobie na miasto w bluzce (z metką upchaną pod bluzką), a potem postanowiłam ją
            oddać.
      • beesok Re: Byłam w H&M i.... 07.08.09, 22:50
        bez przesady - metki, tak jak ktos wspominal, moga odpasc przy
        mierzeniu albo pakowaniu...kupilam kiedys bluzke w H&M w domu
        zmienilam zdanie i na drugi dzien ja oddalam - nie miala metki i
        dostalam pelny zwrot gotowki - bluzka oczywiscie byla nie noszona -
        nawet jej juz drugi raz nie mierzylam w domu, po prostu nie pasowala
        do spodni do ktorych jak kupilam.

        Fakt niektore sklepy szczegolnie te online (NAP, my-wardrobe,
        theOutnet etc) maja specjalne metki ktore sa szczelnie przyczepione
        i bez nich zwroty nie sa przyjmowane ale w wiekszosci sklepow poza
        siecia nie ma takiej koniecznosc poniewaz noszony ciuch na 99% mozna
        zweryfikowac przez "ogledziny"..
        • nie_lubie_muminkow Re: Byłam w H&M i.... 08.08.09, 01:16
          Na poczatku poprzedniego sezonu kupilam spodnice w Zarze. Spodnica nie posiadala papierowych metek. Co wiecej, metka wewnetrzna z rozmiarem byla czesciowo odpruta/urwana i wisiala. Nie bylam pewna, co do tej spodnicy, a ze nie bylo metek to przy kasie spytalam, czy mi to moga zaznaczyc na paragonie. Sprzedawczyni zapewnila mnie, ze jest to zbedne, bo wystarcza metki wewnetrzne (te z kodem, przy skladzie) i zebym ich po prostu nie wycinala. Spodnice oddalam po tygodniu. W normalnych warunkach (z metkami) pewnie zastanawialabym sie dluzej. Spodnica zostala odwieszona do sprzedazy w stanie, w jakim ja oddalam. Ja wiem, ze dla chcacego nic trudnego i jak ktos sie uprze, to pojdzie z metka lub ja sobie pozniej dosztukuje, ale czy w sklepie nie mozna bylo przyczepic zadnej zasteprzej etykiety?

          Swoja droga polityka zwrotu w sklepach bardzo mi sie podoba. Czesto kolejki do przymierzalni i sam fakt wielokrotnego rozbierania/ubierania sie, zniechecaja mnie do zakupow. A w domu moge przymierzyc na spokojnie, do innych rzeczy i obejrzec sie w lustrze z roznych odleglosci. I nie ma tego wstretnego swiatla, w ktorym wygladam fatalnie (Zara i Mango) ;)
      • ptysiowa_7 Re: Byłam w H&M i.... 08.08.09, 17:59
        Nie masz racji. Sama wczoraj nie przyjęłam towaru z odciętymi metkami (w innym
        sklepie). Chciałabyś kupić za pełną cenę bluzkę, którą ktoś nosił cały dzień,
        potem ją uprał i oddał do sklepu?
      • anika0070 Re: Byłam w H&M i.... 13.08.09, 16:42
        Brahenn jestem ciekawa gdzie kupowałaś (chodzi mi o miasto) te koszulki. Kazdy sprzedawca powinien informowac kupujacego, ze nie mozna zwracac/wymieniać towaru z urwanymi metkami. jesli nie zostałaą o tym poinformowana to mogłas miec pretensje. Jeślibyś trafiła na konsekwentną kierowniczkę to zostałabyś z zadużymi bluzkami i tyle. Wiem jak jest bo pracuję w H&M. Czasem lepiej zostawic metkę i PARAGON niż póżniej psuć nerwy sobie i sprzedawcą.
        POzdrawiam
        • szat87 Re: Byłam w H&M i.... 15.08.09, 17:55
          ja bylam swiadkiem, jak ekspedientka w hm w bydgoszczy (focus) przyjela kilka
          rzeczy od klientki na zwrot, zadna z nich nie miala metek. w sumie dobrze dla
          tej baby, że mogła oddac, ale bylam bardzo zdziwiona, ze espedientka w ogole
          tych oddawanych rzeczy nie obejrzala. ja nigdy nie oddawalam rzeczy z odcieta
          metka, a nie raz zalowalam, ze ja odcielam :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka