vampi_r 17.05.04, 12:04 Nie mnie, ale Vilejce: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=656&w=12628704 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vilejka Re: Bebiaku, pomóż - pliiiiiiiz 18.05.04, 19:47 dochodzę do smutnego wniosku,że skoro późniejsze posty juz są "odpowiedziane", a mój nie, to chyba nie mam na co liczyć:(( Vampir, przyznaj się zaszkodziłes se czymś u Bebiaka? MOże to Twoje polecenie tak działa? :/ Mam jednak nadzieję, choć malutką,że ta zwłoka wyniknęła z tego,ze Bebiak po prostu profesjonalnie podchodzi do sprawy i grzebie....:P Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Re: Bebiaku, pomóż - pliiiiiiiz 18.05.04, 20:49 Witaj Vilejko, właśnie przyszłam. Posłuchaj mnie, prześledziłam Twój wątek i wiem, że niewiele będę mogła Ci pomóc: w ogóle nie znam się na ulgach (jakichkolwiek i nawet Vampirek o tym wie). Dziś po południu szperałam w komentarzach celem ustalenia, czy w przypadku umowy użyczenia jej skutki rozciągają się na współmałżonka - mnie się wydaje, że nie, ale wolałabym wypowiedzieć się w sposób bardziej pewny (i muszę jeszcze poszperać). Jeśli coś dałaby Ci darowizna (czy w inny sposób przeniesienie) tej nieruchomości to jasne, że można się do tego choćby orientacyjne przymierzyć, ale przy założeniu, że ten brat, który tu nie mieszka zgodziłby się na to również (napisz!) oraz przy założeniu, że napiszesz kto wedle Twojej wiedzi nabędzie spadek po babci (wiesz, trzeba ustalić stopnie pokrewieństwa w stosunku do Ciebie i pozostałych, żeby to jakoś najsensowniej przeprowadzić). I jeszcze wartość, wartość Vilejko tej całej nieruchomości (nie pamiętam - jeśli zabudowana domkiem mieszkalnym to powierzchnia tego domku i jaka jest jego wartość w tej ogólnej wartości nieruchomości). Będę tu czas jakiś jeszcze (przecież dopiero przyszłam), napisz to co wiesz, a ja przemyślę, jeśli co do zasady by Cię to interesowało, bo mnie się wydaje (ale być może przedwcześnie) że tak bardzo tanio to tego się po prostu nei da przeprowadzić - można tylko spróbować: taniej. Napisz Vilejko a ja wysyłam Ci pozdrowionka. B. Vampirek wcale mi nie podpadł: czy taka dobra dusza jak On może komukolwiek podpaść??? Odpowiedz Link Zgłoś
vilejka Re: Bebiaku, pomóż - pliiiiiiiz 18.05.04, 21:37 :) no dzieki za znak zycia:) Spadek po babci (2/8 nieruchomości) dziedziczy tylko moja mama i jej brat, nie ma innych spadkobierców. A ja jestem jedynym dzieckiem mojej mamy, wujek jest bezdzietny. Juz kilka miesięcy czekam na rozprawę w sprawie spadku. Dopiero potem chcę zrobić przeniesienie własności.A remont robię już, bo inaczej sie nie da... Musze się wyprowadzić z mieszkania, którego najemcą jest mój mąz... Narazie myslę,ze pozostanę przy tej umowie uzyczenia, mogę ją przecież zawrzeć na czas ograniczony po to tylko,zeby dokonac odliczeń remontowych. A zanim dojdzie do podziału majątku (jeszcze kupę czasu, bo zanosi sie u mnie na długą sprawę rozwodową)zdąże sie rozliczyć. TYlko gnębi mnie jeszcze coś innego: skoro mama jest w chwili obecnej właścicielką 3/8 nieruchomości to jak powinno to wygladac w umowie użyczenia? Ze uzycza mi 3/8 całosci?(Tak na marginesie dodam,ze ksiegach wieczystych figuruje ja włascicielka 3/8 całej nieruchomości, czyli także ogrodu- ok.2,5 ara-więc moze być tak,że np. dom stoi na tych JEJ 3/8???) Czy namówić tez wujka do takiej umowy między nim a mną,zeby było lepiej? Dom ma ok.120 m pow uzytkowej, jest parterowy, ma ponad 80 lat, w złym stanie technicznym - nie wiem jak to sie wycenia i kto podaje wartosc do darowizny... To tyle narazie. POzdrawiam ciepło i dzieki za starania:) Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Re: Bebiaku, pomóż - pliiiiiiiz 18.05.04, 22:46 Cześć:) vilejka napisała: > Spadek po babci (2/8 nieruchomości) dziedziczy tylko moja mama i jej brat, >nie ma innych spadkobierców. A ja jestem jedynym dzieckiem mojej mamy, wujek >jest bezdzietny. Juz kilka miesięcy czekam na rozprawę w sprawie spadku. Vilejko, a dlaczego tak długo skoro jest tylko dwójka spadkobierców w postaci dzieci zmarłej? I pamiętaj tu, w tym miejscu jeszcze koniecznie o takiej rzeczy, że jak uzyskacie prawomocne postanowienie sądu stwiedzające nabycie spadku przez tę dwójkę to w ciągu 30 dni trzeba się zgłosić do urzędu skarbowego celem zgłoszenia masy spadkowej do opodatkowania (to te 2/8), zapłacenia podatku i otrzymania dokumentu, który się nazywa zezwolenie na ujawnienia nabytych w spadku praw majątkowych (to ważne i uwzględnij to również w ramach obliczania kosztów). >Dopiero potem chcę zrobić przeniesienie własności.A remont robię już, bo >inaczej sie nie da... Musze się wyprowadzić z mieszkania, którego najemcą >jest mój mąz... > Narazie myslę,ze pozostanę przy tej umowie uzyczenia, mogę ją przecież >zawrzeć na czas ograniczony po to tylko,zeby dokonac odliczeń remontowych. A >zanim dojdzie do podziału majątku (jeszcze kupę czasu, bo zanosi sie u mnie >na długą sprawę rozwodową)zdąże sie rozliczyć. > TYlko gnębi mnie jeszcze coś innego: skoro mama jest w chwili obecnej > właścicielką 3/8 nieruchomości to jak powinno to wygladac w umowie użyczenia? > Ze uzycza mi 3/8 całosci?(Tak na marginesie dodam,ze ksiegach wieczystych > figuruje ja włascicielka 3/8 całej nieruchomości, czyli także ogrodu- ok.2,5 > ara-więc moze być tak,że np. dom stoi na tych JEJ 3/8???) > Czy namówić tez wujka do takiej umowy między nim a mną,zeby było lepiej? Vilejko, z tymi udziałami (i domem) to jest tak, ze jeśli mama jest współwłaścicielką w 3/8 nieruchomości, to nie ma jakiejś swojej części w rozumieniu konkretnego kawałka gruntu czy np. jakiegoś pokoju czy piętra. Jeśli ma 3/8 to ma 3/8 w każdej cegiełce domu, w dachu, w kominie, w każdym ziarnku piasku na działce - rozumiesz to? Nie ma czegoś takiego, że dom stoi na jej 3/8 - tam wszystko, absolutnie wszystko jest wspólne. Wiedz tu ponadto o takiej rzeczy: dla umowy użyczenia nie jest wymagane bycie właścicielem a wystarczy bycie posiadaczem (to wynika jednoznacznie z komentarza do kodeksu cywilnego). Wujek nie mieszka tam od wielu lat wielu, a mieszka i korzysta z nieruchomości wyłącznie mama, zatem to ona i tylko ona jest posiadaczem całej tej nieruchomości i jako posiadacz ma prawo zawrzeć z Tobą umowę użyczenia całej tej nieruchomości. Rozumiesz co ja Ci tu piszę? Wg mnie można przyjąć taką koncepcję. > Dom ma ok.120 m pow uzytkowej, jest parterowy, ma ponad 80 lat, w złym stanie > technicznym - nie wiem jak to sie wycenia i kto podaje wartosc do darowizny... Wartość nieruchomości kształtuje rynek i nie jest wymagane dla jej ustalenia robienie jakiejś opinii przez biegłego, ale trzeba jakoś tę wartość rynkową określić: poprzez porównanie do zbliżonych w sensie powierzchni i miejsca położenia nieruchomości, oczywiście z uwzględnieniem stanu technicznego budynku. Można spróbować podpytać w jakiejś okolicznej agencji na ile możnaby taką nieruchomość wycenić, może spróbować poszperać w gazecie tam gdzie ogłoszenia o sprzedażach. Znacznie prościej oczywiście będzie ustalić wartość działki (to konkretny grunt) natomiast większy problem upatruję w budynku - tu wielkie znaczenie ma i rok budowy i stan techniczny. Napisz mi Vilejko na ile to dla Ciebie zrozumiałe i czy wszystko zrozumiałe. Pozdrowionka cieplutkie. B. Odpowiedz Link Zgłoś
vilejka Re: Bebiaku, pomóż - pliiiiiiiz 19.05.04, 07:45 KOchana, bardzo Ci dziekuje-oczywiście rozumiem teraz wszystko, super tłumaczysz:) Pędzę teraz do pracy i pozdrawiam ciepło. jeszcze raz ogrommne dzieki:) Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Bebiaku, pomóż - pliiiiiiiz 19.05.04, 10:33 A nie mówiłem, ze na Bebiaka można liczyc? Ja wiem, że Bebiak nie jest najmocniejsza w ulgach podatkowych, ale co do spraw przepisanio-spadkowych, to nie ma sobie równej. I w dodatku tłumaczy tak, że nawet ja to rozumiem. Tak se poczytam jeszcze jej odpowiedzi, nauczę się na pamięc i niedługo będę mógł zrobić dyplom z prawa cywilnego. Odpowiedz Link Zgłoś
vilejka Re: Bebiaku, pomóż - pliiiiiiiz 19.05.04, 13:36 albo co najmniej mieć własne forum eksperckie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
vilejka Re: Bebiaku, pomóż - pliiiiiiiz 15.07.04, 15:23 Znowu się odzywam... Zapadło postanowienie sądu o stwierzeniu nabycia spadku przez mamę i wujka (29 czerwca),ale jeszcze tego postanowienia nie dostałam (napisałam od razu stosowną prosbę i wpłaciłam kase za znaczki).Czy te 30 dni na zgłoszenie do US juz zaczelo biegnąc? Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Re: Bebiaku, pomóż - pliiiiiiiz 16.07.04, 17:46 Cześć Vilejko:-)) vilejka napisała: > Znowu się odzywam... > Zapadło postanowienie sądu o stwierzeniu nabycia spadku przez mamę i wujka >(29 czerwca),ale jeszcze tego postanowienia nie dostałam (napisałam od razu > stosowną prosbę i wpłaciłam kase za znaczki).Czy te 30 dni na zgłoszenie do >US juz zaczelo biegnąc? Wg mnie termin biegnie od daty uprawomocnienia się postanowienia. Pozdrowionka nieustające i cieplutkie. B. Odpowiedz Link Zgłoś
vilejka Re: Bebiaku, pomóż - pliiiiiiiz 23.05.04, 11:10 To jeszczce raz ja... Napisałaś: I pamiętaj tu, w tym miejscu jeszcze koniecznie o takiej rzeczy, że jak uzyskacie prawomocne postanowienie sądu stwiedzające nabycie spadku przez tę dwójkę to w ciągu 30 dni trzeba się zgłosić do urzędu skarbowego celem zgłoszenia masy spadkowej do opodatkowania (to te 2/8), zapłacenia podatku i otrzymania dokumentu, który się nazywa zezwolenie na ujawnienia nabytych w spadku praw majątkowych (to ważne i uwzględnij to również w ramach obliczania kosztów). - Wytłumacz mi prosze, bo nie rozumiem,jak mam podatek od spadku uwzlędnic w kosztach? O jakie koszty chodzi? O te związane z przeniesieniem własnosci? I jeszcze jedno: ile mama i jej brat zapłacą podatku od spadku? A potem jesli zrobią to przeniesienie własności to ile orientacyjnie może mnie to kosztowac??? Przepraszam,ze zawracam CI znów głowe... Pozdrawiam, Kobieto z Wielką Klasą:) Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Re: Bebiaku, pomóż - pliiiiiiiz 24.05.04, 20:29 Cześć Vilejko, vilejka napisała: > Napisałaś: > I pamiętaj tu, w tym miejscu jeszcze koniecznie o takiej rzeczy, że jak > uzyskacie prawomocne postanowienie sądu stwiedzające nabycie spadku przez tę > dwójkę to w ciągu 30 dni trzeba się zgłosić do urzędu skarbowego celem > zgłoszenia masy spadkowej do opodatkowania (to te 2/8), zapłacenia podatku i > otrzymania dokumentu, który się nazywa zezwolenie na ujawnienia nabytych w > spadku praw majątkowych (to ważne i uwzględnij to również w ramach obliczania > kosztów). > - Wytłumacz mi prosze, bo nie rozumiem,jak mam podatek od spadku uwzlędnic w > kosztach? > O jakie koszty chodzi? O te związane z przeniesieniem własnosci? > I jeszcze jedno: ile mama i jej brat zapłacą podatku od spadku? Nie Vilejko, to o czym wspomniałam to właśnie podatek od spadku, a prosiłam Cię, żebyś i ten podatek uwzględniła w swoich ogólnych kosztach związanych z regulacją tej nieruchomości (bo pewnie większość kosztów Ty będziesz ponosiła). Nie znamy jak dotąd wartości tej nieruchomości stąd mogę Ci tylko napisać, że podatek od spadku w I-szej grupie (a tu są dzieci babci czyli Twoja mama i wujek) sięga do 7% wartości rynkowej masy spadkowej. Jeśli założyć (a ja tego nie wiem), że spadkiem po babci są tylko te 2/8 tej nieruchomości to trzeba te 2/8 jakoś ocenić (rozmawiałyśmy wcześniej wg jakich zasad) i od tego będzie podatek od wartości 1/8 dla mamy oraz od 1/8 dla wujka (bo po połowie nabyli spadek). Jest jedno zwolnienie: 9.637,-zł, które można odjąć a od reszty podatek. Napisz mi tu Vilejko czy mama to tam mieszka i czy ma inne mieszkanie/dom (wujek nie mieszka - to wiem), ale czy mama meiszka. Będę tu chciała jeszcze coś Ci wyjaśnić przy okazji rozmów o podatku do spadku. >A potem jesli zrobią to przeniesienie własności to ile orientacyjnie może mnie >to kosztowac??? Wszystko to zależy Vilejko niestety od wartości tej nieruchomości. Bez niej jestem bezradna, bo nawet nie potrafię się zastanowić, która droga byłaby najtańsza i czy w ogóle jest jakiś sensowny wybór. Rozejrzyj sie jakoś wokół, może porozmawiaj z mamą ile mniej więcej to w całości warte, ile można by wziąć gdyby zamierzało się sprzedać (bo to tak mniej więcej trzebaby oceniać) i donieś mi coś tutaj (choćby orientacyjnie póki co na tym etapie). > Przepraszam,ze zawracam CI znów głowe... Chyba żartujesz z tymi przeprosinami - jeśli coś wiem, jeśli umiem coś podpowiedzieć czy wyjaśnić to dlaczego miałabym się tym z Tobą nie podzielić? Wysyłam Ci pozdrowionka a Ty wróć tutaj z tą wartością i zawsze wtedy kiedy coś nie jest jasne - moze coś będę umiała podpowiedzieć. B. Odpowiedz Link Zgłoś
vilejka Re: Bebiaku, pomóż - pliiiiiiiz 24.05.04, 22:26 Wg mojej b. pobieżnej orientacji dom w obecnym stanie byłby wart około 80-100 tys. zł.Mozliwe,ze nawet mniej-miejscowośc mało atrakcyjna itd. Czy jesli podamy taką wartośc to US zechce to jakoś zweryfikować? Bo jesli nie - to tak na mój mały rozumek - mogę przeciez podać najmniejszą w miarę prawdopodobną wartość,prawda? Pozdrawiam Cię ciepło (Kobieto z Dużą Klasą:))- jesteś naprawdę nieoceniona. Odpowiedz Link Zgłoś
vilejka Re: Bebiaku, pomóż - pliiiiiiiz 25.05.04, 14:00 zapomnialam napisac,ze mama mieszka w tym domu(wujek nie),a tą wartością to przesadziłam troche najwyzej 80 tys. zł Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vilejka Re: Bebiaku, pomóż - pliiiiiiiz 25.05.04, 21:23 Ciągle mi sie cos przypomina...Sprawdziłam powierzchnię domu - 87 m2 o do tego 28m2 powierzchni lokalu sklepowego(wynajmowany). Bez tego sklepu moznaby zdaje sie skorzystac z jakichś preferencji(coś słyszałam o magicznej liczbie 110m2), czy sklep wlicza sie do powierzchni uzytkowej? Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Re: Bebiaku, pomóż - pliiiiiiiz 26.05.04, 21:25 Cześć i tutaj, vilejka napisała: > Ciągle mi sie cos przypomina...Sprawdziłam powierzchnię domu - 87 m2 o do >tego 28m2 powierzchni lokalu sklepowego(wynajmowany). Bez tego sklepu moznaby >zdaje sie skorzystac z jakichś preferencji(coś słyszałam o magicznej liczbie m2), czy sklep wlicza sie do powierzchni uzytkowej? A tam wcześniej napisałaś ostateczną (na chwilę obecną ostateczną oczywiście) wartość 80.000,-zł (tu ją przyniosłam, żeby już w jednym poście się wypowiedzieć). Wrócę jeszcze do tematu podatku od spadku. Babcia miała 2/8, mama z bratem nabędą po połowie spadek czyli po 1/8 tej nieruchomości. Przy wartości całości 80.000,-zł (bo jak rozumiem te 80.000,-zł to cała nieruchomość: działka z domem, czy tak?) na każdego z nich wypada nam 10.000,-zł. Jeśli US zaakceptuje te wartości to podatek od spadku będzie minimalny po odjęciu kwoty wolnej czyli 9.637,-zł. Każdy z nich przy tej wartości spadku powinien zapłacić po 11,-zł (podkreślam: o ile te 80.000,-zł to wartość całej nieruchomości i o ile US ją zaakceptuje). Pytałam Cię poprzednio czy mama tam mieszka, bo jeśli tak to teoretycznie (o ile spełnia pozostałe warunki) ma prawo do zwolnienia od podatku z udziału w budynku, ale ponieważ ma zamiar (załóżmy, że ma zamiar) w ciągu najbliższych 5- ciu lat zbyć tę nieruchomość na Twoją rzecz to naruszy warunki ulgi (zresztą gdyby ta wartość, którą tu wskazujesz przeszła przez US to ta ulga i tak nie ma większego znaczenia przecież). Myślę, że jak oni już załatwią te sprawy spadkowo-podatkowe, to winni złożyć do sądu wniosek (z postanowieniem sądu o nabyciu spadku) o wpis ich do księgi po 1/8 części - za wpis przy wartości po 10.000,-zł zapłacą po 80,-zł (każdy) i - o ile jest to własność gruntu a nie wieczyste użytkowanie - już mogą iść do notariusza znosić współwłasność tej nieruchomości w ten sposób, że całą nieruchomość nabędzie mama. Uprzedzam Cię, że jeśli grunt jest w użytkowaniu wieczystym to muszą poczekać do czasu wpisania ich do księgi wieczystej - przy własności nie muszą czekać. Taka umowa przy wartości 80.000,-zł w rozumieniu kosztów to: - taksa notarialna: 1.200,-zł + VAt 22% tj. 264,-zł - wniosek do sądu: 150,-zł + VAT 22% tj. 33,-zł - opłata sądowa za wpis mamy do księgi wieczystsj - 20,-zł (bo jej prawa będą już ujawnione stąd wpis stały); - wypisy: ok. 180,-zł - podatku by nie było o ile mama nic by bratu swemu nie płaciła z tytułu takiego a nie innego zniesienia współwłasności (dowiedz się, czy brat będzie chciał od mamy jakąś spłatę - to strony decydują tak o spłacie jak i o jej wysokości, a jeśli by chciał to koniecznie mi to napisz!). Teraz będę się zastanawiała co zrobić z Tobą - teraz to nie znaczy, że jeszcze dziś. Przeanalizuj sobie to co Ci dotąd napisałam, jak coś niezbyt zrozumiałe, to sie upomnij, ja chciałabym, żebyś się wypowiedziała czy te 80.000,-zł to faktycznie wartość całości, a nadto dla następnych działań związanych już Tobą (tu nam się może pojawić te Twoje 110m2) chciałabym, żebyś mi powiedziała ile w tych 80.000,-zł wynosi wartość budynku a ile wartość działki (wiem, że z tymi wartościami masz problem, ale coś muszę wiedzieć, żeby porozważać). Pozdrowionka Ci wysyłam. B. Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Re: Bebiaku, pomóż - pliiiiiiiz 26.05.04, 20:57 Cześć Vilejko, vilejka napisała: > Czy jesli podamy taką wartośc to US zechce to jakoś zweryfikować? Bo jesli >nie - to tak na mój mały rozumek - mogę przeciez podać najmniejszą w miarę > prawdopodobną wartość,prawda? US ma prawo jak nabardziej weryfikować wskazaną przez Was wartość i jest to szczególnie istotne przy takich umowach, kiedy należy się US podatek. Co do zasady zawsze jesteście zobowiązani wskazać rynkową wartość przedmiotu umowy ale w przypadku gdy nie ma podatku (a są takie umowy) ta wartość może być z dolnych widełek i śpicie spokojnie, natomiast jeśli jest podatek to już trzeba wyważyć tę wartość (bardziej uśrednić). Pozdrowionka. B. Odpowiedz Link Zgłoś
vilejka Re: Bebiaku, pomóż - pliiiiiiiz 26.05.04, 21:03 A kiedy jest się zwolnionym z podatku? I czy ten sklep bedzie liczył do powierzchni uzytkowej? Wiem, męcząca jestem... Odpowiedz Link Zgłoś