09.11.04, 19:58
moj 6 mies synek bardzo meczy sie z zasypianiem.wieczorem potrafi nawet
godzine marudzic lezacv w lozeczku poki sam nie padnie.w trakcie tej godziny
tysiac razy wyciagnie z buzki smoczusia,naciaga na siebie kolderke itp.jak
ulatwic mu zasypianie?w ciagu dnia tez nie jest lepiej:usypia tylko kolysany
w wozku.czy jest jakis sposob zeby to zmienic?aha!zanim zasnie to glosno
jeczy...bardzo trudno mu zasnac.help!!!
Obserwuj wątek
    • apja Re: usypianie 10.11.04, 08:44
      Spróbuj go przytulić. To jest maleńkie dziecko i ono potrzebuje bliskości.
      Jesli usypiasz go w dzień poprzez kolysanie, tak samo powinnaś robic to
      wieczorem. Te "objawy" o których piszesz to typowe dla dzieci które potrzebują
      pomocy przy zasypianiu. Przepraszam że tak napisze, ale nie mialabym serca
      zostawić mojego synusia w lóżeczku samego aby zasnąl. Zawsze go przytulam,
      klade go obok siebie w lóżku i potem ew. przenosze do lóżeczka. Z biegiem czasu
      dziecko i tak nauczy się zasypiać samo, ale jak będzie trochę starsze. Wiem coś
      o tym bo mam też 7-letnią córeczkę.
      • nosferatu21 Re: usypianie 11.11.04, 05:21
        dzieki serdeczne za odp.nie zostawiam go samego.siedze na krzesle w glowce
        lozeczka.odchodze czasem na chwilke bybsprawdzic co zrobi,ale jak pisnie to
        jestem od razu spowrotem.bardzo chce go nauczyc takiego zasypiania.jak mam go
        kolysac przed zasnieciem?rowniez w wozku?pozdrawiam
        • apja Re: usypianie 12.11.04, 09:16
          Każde dziecko jest inne. Może faktycznie to dobry pomysl aby zaczal zasypiać
          sam. Niestety ja nie mam tyle silnej woli. Popelnilam troche bledów przy
          wychowaniu pierwszego dziecka i nie chce tego powtórzyć. Bardzo chcialam byc
          mama podręcznikową i robic tak jak piszą w książkach lub gazetach. Niestety nie
          zawsze jest się w stanie to wykonać i szybko sie kapituluje. A jeśli sie
          wytrzyma ma to czasem zly oddźwięk w latach późniejszych. Teraz przy synku
          staram sie go jak najwięcej przytulać i poswięcać mu jak najwiecej czasu.
          Zauważylam przy córci że jak zostawialam ją samą aby zasypiala, spala gorzej i
          rzucala się w nocy. Zaczęlam ją więc usypiać ( klasć się przy niej a póżniej
          przenosić do lóżeczka). Myśle ze moze wlaśnie kolysz go w wózku a później
          przenieś do lóżeczka. Ale może nie mam racji. Może przemęczycie sie parę dni i
          wszystko wróci do normy. Pozdrawiam Anita.
    • agaps Re: usypianie 10.11.04, 10:21
      Witamsmile
      Moja corcia,obecnie 7 miesiecy,tez podonie sie zachowuje.Tylko ze ja biore ja na
      rece i troche nosze az usnie lub do lozka.Ta druga wersja szybciej na nia dzialawink
      Gdy dzidzia juz zasnie to przekladamy ja do jej lozeczka.Moze to nie najlepszy
      sposob ale za to skuteczny,choc nie ukrywam ze wolalabym zeby sama juz zasypiala
      wu siebie w lozeczku.Wszystko mo jednak dwie strony-tamta to pierwsza a druga-ze
      po dniu pelnym zajec w koncu lezymy razem,mozemy sie poprzytulac .Potrzebuje
      tego zarowno dziecko jak i matka!To jedyne i niepowtarzalne chwile z Twoim
      dzieckiem,bo gdy bedzie coraz wieksze to juz coraz czasciej bedzie wybieralo innych.
      Korzystaj wiec poki mozesz i ciesz sie chciwlami spedzonymi z dzidzia!
      Pozdrawiam
    • adusia74 Re: usypianie 11.11.04, 09:52
      Do niedawna mialam bardzo duzy problem z uspieniem mojego synka na noc.
      Postanowilam wyjsc zpokoju...ja synek zaczynal plakac, odczekalam
      chwilke...weszlam...wlozylam mu ponownie smoka, poglaskalam po glowce i
      wyszlam. I...o dziwo...zasypial. Bylo tak z cztery dni pod rzad. Mialam
      szczescie ze synek zasypial od razu po pierwszym wejsciu od polozenia go. Teraz
      po karmieniu odkladam go niespiacego...zostawiam w lozeczku...wychodze i synek
      sam zasypia. Nie placze jak go odkladam. Czasem sobie pogaworzy i sam zasypia.
      Raz to nawet odlozylam go do lozeczka nie wkladajac smoka wink--i tez
      zasnal..nie wiem, czy sobie sam wlozyl, czy po prostu zasnal bez smoka.
      Jesli chodzi o dzien, to tez trudno mi Piotrusia uspic. Musze to robic na
      rekach...poplacze i zasnie..po czym przekladam go do lozeczka. jak sie
      przebudza, glaszcze go po glowcw i spi dalej. Najglebszy sen ma po godz 9.00 o
      po godz. 18.00. Zdarza sie tez, ze jak go odkladam, budzi sie , placze ..i znow
      musze go brac na rece...i ponownie lulac- ale to w innych godzinach.

      Sprobuj tak ja ja na noc zostawic synka w lozeczku...i wyjsc...po czym znow
      wrocic, ale nie od razu...Odczekaj troche...wiadomo ze bedzie plakac...ale tak
      sie nauczy..i na dluzsza mete wyjdzie to i jemu i Tobie na dobre.

      Pozdrawiam,
      Adriana
    • pascal1 Re: usypianie 17.11.04, 22:37
      Nie wiem czy karmisz piersią czy butelka ale to ważne gdy malucha się usypia.
      Dzieciątko kojarzy mamę z jedzonkiem, więc jeśli karmisz piersią usypiać
      powinien tata jeśli jest taka możliwość. Sprubój zastosować metodę kładzenia i
      podnoszenia. Po około trzech nockach powinien już zasypiać sam.
      • nosferatu21 Re: usypianie 20.11.04, 14:03
        karmie flacha.czasem usypia bez trudu po 5min,ale czesciej meczy sie nawet do
        1,5h.na czym polega metoda kladzenia i podnoszenia.bardzo prosze o
        odp.pilnie.pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka