Syn 9 m jest na bebiko omneo z b. dobrym skutkiem jeśli chodzi o zaparcia.
Zdarzaja się kupy brązowe i zielone tymi ostatnimi raczej sie nie martie. Ale
zanieopokoiło mnie, że synek ostatnio oddał zielony stolec poryty jakby
smolista błonką na samym poczatku na nieco twardszej kupce(przepraszam za ten
obraowy opis, ale taki temat nieciekawy

)i zastanawiam się co te smoliste
frendzelki mogły oznaczać?Strawiona krew?Ostatnio synka wysypało na buziaku -
dostał sok pomarańczowy w deserze przez przeoczenie, bo myśle, że nic innego
nie mogło zaszkodzić. W rodzinie nie ma alergii, a ja nie speisze się z
dorosłym jedzeniem. Problemów skórnych innych z wyjatkiem suchości, ktora
opanowałam kapielą w krochmalu nie ma. Czy mogło to byc na tle alergicznym
np. po tym nieszczęsnym soku?W życiu nie widziałam krwii w stolcu - żywej
trudno byłoby nie zauważyć, ale nie wiem co mam sadzić o tym smolistym
zabarwieniu na wierzchu kupki?Jak Pan mysli?