baasik
29.06.05, 09:19
Witam,
nie dają mi spokoju czerwone krosteczki na brodzie mojej 10-cio miesięcznej
córeczki. Nie pojawiają się nigdzie indziej. Tak już jest właściwie od 3
miesięcy. Parę dni spokoju i znowu. Początkowo sądziłam, ze to podrażnienie
od śliny (córka strasznie się śliniła przy pierwszych ząbkach). Gdy
krosteczki przybrały kształt plackowatych zmian, pediatra stwierdził, że to
na tle alergicznym i zalecił Elocom. Zmiany rzeczywiście zniknęły po
dwukrotnym posmarowaniu. Krosteczki jednak nadal są. Obserwuje reakcję córki
na pokarmy z grupy tych uczulających. Przestałam nawet podawać jej pomidora,
sama nie jem truskawek (karmię ją piersią). Wykluczyłam na jakiś czas żółtko,
ale bez zmian. Chciałabym tylko wiedzieć, w którym kierunku powinnam iść?
Skupić się, że to alergia i zacząć obserwacje od podstaw - może to seler (
dieta eliminacji) czy może to tylko podrażnienie zewnętrzne. Wysypka
występuje tylko na brodzie i to sprawia, że nie wiem już co o tym sądzić.
Pozdrawiam