szwedka101
28.07.06, 10:13
mój 3,5 letni syn od małego (ok pierwszego miesiąca życia) cierpi na alergię
skórną, zaczęło się od zmain za uszami potem klasycznie zmiany w zgięciach i
na całej skórze. Leczony od małego lekami przeciwhistaminowymi, kremami
sterydowymi czyli klasycznie. Przez trzy lata pomomo zaostrzeń i załagodzeń
jakoś funkcjonowaliśmy ( aczkolwiek dobrze nie było nigdy), zmiany zwykle
nasilały mu się latem, przygasały zimą. mały ma strwiedzoną alergię na
roztocza (oznaczaną z krwi). w tym roku już od wczesnej wiosny zmiany były
zdecydowaniegorsze, tak że rozdrapywał sobie rączki do krwi. Zrobiliśmy testy
skórne (potwierdziły się roztocza i pleśnie) ale przy takich zmianach na
skórze nie były one wiarygodne. Przed testami odstawiliśmy leki co spowodowało
bardzo nasilenei zmian, po powrocie na leki sytuacja sie nie poprawia ( brał
Alertec, cliritine, Clemastin, hydroxisine + kremy sterydowe) i po każdym leku
była chwilowa poprawa o potem pogorszenie. Alergolog zdecydowała wprowadzić
Encorton w celu uspokojenia skóry ( przyjmuje już piąty dzień w dawce 2x5mg),
powinniśmy już zacząć redukować dawkę. Owszem zmany na skórez się zmniejszyły,
ale ten strzaszny świ pozostał. Mały drapie się szczególnie wieczorem po
kąpieli, w nocy od ok. pierwszej przez dwie-trzy godziny i po zbudzeniu. T
drapanie powoduje że na naowo rozdrapuje sobie skórę do krwi. Już nie wiem jak
mogę mu pomóc, kąpaliśmy w balneum, potem w krochmalu, w soli bocheńskie,
nawilżamy kremami, maściami robionymi, nic nie przynosi ulgi. Boję się że
odstawienie encortonu znowu spowoduje że będzie cały w ranach i strupach, z
drugiej strony wiem jak bardzo szkodliwy jest ten lek. Czy ktoś ma pomysł jak
mogę pomóc dziecku???/
pozdrawiam