flukson
11.12.12, 11:55
Tak się zastanawiam jak to jest, że urzędnicy nie pytają mieszkańców o kwestie ich dotyczące tylko robią co im się żywnie podoba...
Ale do rzeczy - kto wymyślił postawienie "placu zabaw" (ciężko to nazwać, są to chyba bardziej jakieś urządzenia do ćwiczeń/zabaw w stylu tego placu gdzieś w pobliżu Zielonego Jaru) pod samym blokiem przy Chopina 59?! Zwłaszcza że zaraz obok jest spory plac zabaw, dalej są drabinki itd. Urzędas nie zastanowi się że komuś może przeszkadzać ciągłe darcie ryja przez bachorów (już teraz jest hałas przy zamkniętych oknach i zimą, a co będzie latem?). Jak rozumiem państwo urzędasy mieli do wydania jakieś pieniądze więc wydali na byle co. Trzeba było sobie postawić taki placyk zabaw pod swoim domem (wątpię żeby przy swoich zarobkach urzędasy zamieszkiwali blokowiska) zamiast uprzykrzać ludziom życie. Bachory i tak przejmują całą przestrzeń publiczną.
Czy ktoś wie gdzie mogę złożyć jakąś skargę? Choć wątpię czy to coś da skoro postawiono nas przed faktem dokonanym...
To od razu mi się kojarzy ze stawianiem śmietniczek/ławek pod samiutkimi klatkami bloków. Widać że urzędasy nie znają realiów życiowych - zamiast siedzieć i pić kawkę radzę się przejść i porozmawiać z mieszkańcami.