Gość: mazowiak
IP: *.c155.petrotel.pl
08.02.05, 09:44
Wszystko jest okey. Tylko dlaczego należy byc "fachowcem" z IPN aby znać
prawdziwie stosunki z Litwą itd.
Znam jednego z "fachowców" ,co prawda nie z IPN, taki starszy gość,
profesor chyba, z laską... On to próbował ułożyć "na nowo" stosunki z
Białorusią i Litwą. Skończyło sie na skandalu dyplomatycznym. Co sie stało?
Ano zapomniał, że Litwini i Białorusini oraz inni wschodni sąsiedzi posiadaja
też swój honor, dume narodową i ...dobrą pamięć, choć na codzień nie są
pamiętliwi.
Szkoda, że przeszłymi stosunkami z krajami zza wschodniej granicy nie
zajmują się historycy. Raz, a dobrze, czyli uczciwie. A, tak karmimy sie
"sensacjami" podawanymi nam przez ludzi z IPN. Niech ci pilnuja swoich biurek
w których trzymają jadowite listy...
Aby być zgorzkniałym do końca nie wspomnę kogo i w czym wyręczył nas
walijczyk Pan prof. Norman Davis. Tu można byłoby bez końca i bez końca
dziękować. Nawet za tę miłość do Polski...