Dodaj do ulubionych

Jan Paweł II

IP: *.c151.petrotel.pl 02.04.05, 21:30
Internauci, zjednoczmy się we wspólnej modlitwie w intencji Ojca Świętego. W
wielkim cierpieniu odchodzi nasz ukochany Ojciec. Módlmy się. Badźmy z Nim.
Kochamy Cię Ojcze Święty. Zawsze byłeś, jesteś i będziesz z nami.
Obserwuj wątek
    • Gość: katolik Re: Jan Paweł II IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.05, 21:48
      Płacz nic tu nie pomoże. Każdy z nas w swoim czasie odejdzie do krainy
      wieczności.
      Tam jest prawdziwe życie.
      A my możemy tylko kontynuować to co On na ziemi rozpoczął, możemy odmienić
      oblicze ziemi, tej ziemi, polskiej ziemi.
      Zróbmy to, to dopiero wtedy damy dowód prawdziwej miłości do naszego kochanego
      Papieża. Wprowadzmy jego słowa w czyn.
    • Gość: Chrystus A ja powiadam Wam IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 02.04.05, 22:25
      Nikogo nie nazywajcie ojcem, bo jeden jest Ojciec Wasz.
      • Gość: brat Re: A ja powiadam Wam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.05, 14:11
        Bracie, nie podawaj się za Chrystusa bo bluźnisz w ten sposób.
        • Gość: Nie smucę się Re:Jan Paweł II w anegdotach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.05, 14:38
          Wszyscy sobie poszli
          Któregoś wieczoru, podczas szpitalnej rekonwalescencji w klinice Gemelli po
          zamachu na Placu świętego Piotra, Papież wyszedł ze swojego pokoju na
          opustoszały korytarz. Rozejrzał się i powiedział: "Ładne rzeczy, wszyscy sobie
          poszli, a mnie zostawili!"

          Podryw na księdza
          Pewnego razu Karol Wortyła wybrał się na samotną wycieczkę w góry.
          Ubrany sportowo, wyglądał tak, jak wielu innych turystów. W trakcie wędrówki
          spostrzegł, że zapomniał zegarka, podszedł więc do opalającej się na uboczu
          młodej kobiety i już miał zapytać o godzinę, gdy ta uśmiechnęła się.
          - Zapomniał pan zegarka, co?
          - A skąd pani wie? - zapytał zaskoczony Wojtyła.
          - Z doświadczenia - odrzekła - Jest pan dziś już dziesiątym mężczyzną, który
          zapomniał zegarka. Zaczyna się od zegarka, potem proponuje się winko, wieczorem
          dansing...
          - Ależ proszę pani, ja jestem księdzem - przerwał jej zawstydzony Wojtyła
          - Wie pan - odpowiedziała rozbawiona nieznajoma - podrywano mnie w różny
          sposób, ale na księdza to pierwszy raz.

          Jeździć po kardynalsku
          Pewnego razu zapytano Karola Wojtyłę, czy uchodzi, aby kardynał jeździł na
          nartach. Wojtyła uśmiechnął się i odparł:
          - Co nie uchodzi kardynałowi, to źle jeździć na nartach!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka