Dodaj do ulubionych

Makler Cimoszewicz

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 19:54
"Nie ma maklera giełdowego, który przeprowadzałby tylko udane transakcje. Tym
bardziej nie ma takiego gracza. Chyba że nazywa się Włodzimierz Cimoszewicz i
jest marszałkiem Sejmu oraz kandydatem SLD na prezydenta. Mimo sukcesów na
giełdzie i tego, że od lat obraca akcjami giełdowych spółek, Włodzimierz
Cimoszewicz, składając oświadczenie majątkowe, nie pamiętał o akcjach

Dobrze poinformowany
Przeanalizowaliśmy kursy akcji Orlenu w czasie, gdy Cimoszewicz kupował i
sprzedawał walory płockiego koncernu. Prosty rachunek wskazuje, że marszałek,
nie licząc kosztów kredytu, zarobił na tej inwestycji około 160 tys. zł.
Decyzję o sprzedaży akcji Orlenu Cimoszewicz podjął w dniach kluczowych dla
batalii o kontrolę nad spółką, którą toczył Jan Kulczyk. Gdy Cimoszewicz
sprzedawał akcje Orlenu, walory płockiego koncernu skupował właśnie
najbogatszy Polak i działający z nim w porozumieniu BRE Bank. Kulczyk w
poufnych umowach zlecił wówczas funduszom inwestycyjnym, by skupowały dla
niego papiery Orlenu. Zaoferował, że odkupi je od nich po cenie do 21,50 zł
za akcję. Co ciekawe, za taką samą kwotę odsprzedał w styczniu 2002 r. swoje
akcje Cimoszewicz. Czy obecny marszałek Sejmu wiedział wcześniej, jaką cenę
zaoferuje biznesmen i jaką maksymalną stawkę będzie można za papiery Orlenu
uzyskać?
Cimoszewicz kupił akcje Orlenu w 2000 r. Dziennikarze "Wprost" dowiedzieli
się, że w tym samym roku przeprowadził jeszcze kilka innych, równie udanych
giełdowych transakcji. W pierwszej połowie 2000 r. kupił akcje kilku firm z
branży informatycznej i bankowej, w tym BRE Banku. Taktyka Cimoszewicza była
prosta. Kupował walory, by już po kilku czy kilkunastu dniach, gdy ich
wartość niespodziewanie rosła, odsprzedać je z pokaźnym zyskiem i
zainwestować w kolejną spółkę. Czy to możliwe, by laik, który nie zna się na
rynku papierów wartościowych, mógł podejmować tylko trafne decyzje, stając
się prawdziwym giełdowym rekinem?
Nie znanymi dotychczas giełdowymi interesami Cimoszewicza zainteresowali się
już członkowie sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen. Wystąpili o zapisy
rozmów telefonicznych ze składanych przez Cimoszewicza zleceń kupna-sprzedaży
akcji. Takie rozmowy są zawsze nagrywane. Postanowili się też przyjrzeć
historii rachunku papierów wartościowych marszałka. Wysłali pytania do Pekao
SA, w którego biurze maklerskim Cimoszewicz miał swój rachunek. Bank odmówił
udzielenia informacji. Wobec tego komisja śledcza, jak dowiedzieliśmy się od
jej członków, zamierza z tymi pytaniami zwrócić się do Komisji Papierów
Wartościowych i Giełd".
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka