roman_j
25.07.06, 22:13
Władze z PiS-u nie mogą przecież wspierać krwiożerczych kapitalistów. Niech
się cieszą, że dołożą im domiaru (bo nie mogą). Ale może i na to przyjdzie
czas. Na razie na tapecie Parlamentu jest przymusowa nacjonalizacja, a 22
lipca o włos nie został znów świętem. PRL wraca jako swoja karykatura
wprowadzana w życie rękami tych, którzy chlubią się, że z nim walczyli. :-))