Dodaj do ulubionych

gdzie w niedzielę jest Policja?

17.04.07, 07:34
Czy niedziela jest dniem WOLNYM dla Policji?

cała Gwardii Ludowej zastawiona przez qlturalnych kierowców, którzy stają pod
zakazem i blokują po 1 pasie z dwóch stron jezdni, a Policji jak nie ma tak
nie ma.
Może ja zaparkuję sobie centralnie na Kilińskiego i pójdę do sklepu, bo
Policja nie zajmuje się bzdurami.
Obserwuj wątek
    • Gość: agatka Re: gdzie w niedzielę jest Policja? IP: *.plock.msk.pl 18.04.07, 19:26
      Pierwszy raz byłeś w tym miejscu w niedzielę? O co się tak burzysz? Tak jest od
      lat i jak do tej pory nikomu to nie przeszkadzało.
      • enaka Re: gdzie w niedzielę jest Policja? 19.04.07, 09:09
        Gość portalu: agatka napisał(a):

        > Pierwszy raz byłeś w tym miejscu w niedzielę? O co się tak burzysz? Tak jest
        >od lat i jak do tej pory nikomu to nie przeszkadzało.

        Przez takie buraki jak Ty w Plocku nic sie nie zmienia.

        Jasne, nikomu nie przeszkadza, ze buraki lamia prawo. A ci nieliczni, ktorym
        jednak przeszkadza, powinni schowac glowe w piasek, bo tak jest od lat.
      • enaka Re: gdzie w niedzielę jest Policja? 19.04.07, 09:46
        Gość portalu: agatka napisał(a):

        > Pierwszy raz byłeś w tym miejscu w niedzielę? O co się tak burzysz? Tak jest
        >od lat i jak do tej pory nikomu to nie przeszkadzało.

        Po co w ogole cokolwiek robic? Po co nam drogi wyjazdowe i obwodnica, skoro juz
        mamy Poplacinska, Wyszogrodzka i Bielska, na ktorej co niektorzy urzadzaja
        sobie parking? Po co nam teatr, kino czy amfiteatr, skoro mamy Dzien Kaszanki?
        Po co nam galeria handlowa, skoro mamy Manhatan i gielde?

        Po co w ogole sie rozwijac, skoro wiekszosc Plocczan nie wysciubila nosa poza
        swoje podworko?

        Przeciez wszystko od lat tak wspaniale funkcjonuje, po co cokolwiek zmieniac?

        Noz sie w kieszeni otwiera, gdy czyta sie takie bzdury:-(
        • Gość: agatka Re: gdzie w niedzielę jest Policja? IP: 80.55.10.* 19.04.07, 10:28
          Po co w ogole cokolwiek robic? Po co nam drogi wyjazdowe i obwodnica, skoro juz
          >
          > mamy Poplacinska, Wyszogrodzka i Bielska, na ktorej co niektorzy urzadzaja
          > sobie parking? Po co nam teatr, kino czy amfiteatr, skoro mamy Dzien Kaszanki?
          > Po co nam galeria handlowa, skoro mamy Manhatan i gielde?

          A przepraszam jak się to ma do wątku?

          Skoro nie ma miejsc parkingowych w miejscach gdzie być powinny, to gdzie ludzie
          mają parkować?
          • enaka Re: gdzie w niedzielę jest Policja? 19.04.07, 10:44
            > A przepraszam jak się to ma do wątku?
            > > Skoro nie ma miejsc parkingowych w miejscach gdzie być powinny, to gdzie
            >ludzie mają parkować?

            Gdybys miala troche wieksza wyobraznie, to moze bys zauwazyla zwiazek miedzy
            tymi sprawami.

            Jesli kolo Twojego domu nie bedzie parkingow, to pozwolisz ludziom parkowac na
            Twoim trawniku czy ogrodku?

            Wyobraz sobie, ze jesli nikt nigdy nie powie, ze to NIE JEST DOBRE, to sie to
            nigdy nie zmieni i nigdy nie bedzie tam parkingow. Tylko mowiac glosno o tym,
            ze cos jest nie tak, jestesmy w stanie zmienic zla sytuacje na dobra.

            Ja nie mam nic przeciwko temu, zeby ludzie kupywali i sprzedawali na gieldzie.
            Sama tego nie robie, ale ktos inny moze sobie robic co chce, dopoki nie
            przeszkadza w moim zyciu.

            A Ty, mowiac, ze wszystko jest w porzadku, bo tak bylo od lat, wpisujesz sie
            idealnie w prowincjonalizm mieszkancow Plocka, ktorym nie przeszkadza, ze jest
            lamane prawo.

            Moze faktycznie w moich porownaniach za daleko odeszlam od konkretnego tematu,
            ale krew mnie zalewa, kiedy widze takie bzdury. Bo przez takich ludzi jak Ty,
            bez wyobrazni, ja musze sie wstydzic mojego rodzinnego miasta (bo jak mam
            powiedziec znajomym, zeby odwiedzili mnie w niedziele, skoro zamiast droga
            musza jechac parkingiem?).
            • Gość: sztywny Re: gdzie w niedzielę jest Policja? IP: *.c243.petrotel.pl 19.04.07, 11:06
              rzeczywiście troszkę zagalopowałaś się, ale przylepiając łatkę
              prowincjonalizmu "agatce" dopuścilaś sie już nadużycia intelektualnego. A
              może "agatka" patrzy na sprawe z niezbędnym w życiu pragmatyzmem, a Twoja
              postawa ociera się już o pieniactwo?
              • enaka Re: gdzie w niedzielę jest Policja? 19.04.07, 11:28
                Gość portalu: sztywny napisał(a):

                > rzeczywiście troszkę zagalopowałaś się, ale przylepiając łatkę
                > prowincjonalizmu "agatce" dopuścilaś sie już nadużycia intelektualnego. A
                > może "agatka" patrzy na sprawe z niezbędnym w życiu pragmatyzmem, a Twoja
                > postawa ociera się już o pieniactwo?

                Ty to nazywasz "pragmatyzmem", a ja marazmem i prowincjonalizmem.
                Ty to nazywasz "pieniactwem", a ja frustracja spowodowana marazmem i
                prowincjonalizmem niektorych plocczan.
    • Gość: sztywny Re: gdzie w niedzielę jest Policja? IP: *.c244.petrotel.pl 18.04.07, 22:08
      się czepiasz kolego. Od lat jest taki jeden dzień, a właściwie co najwyżej 6-7
      godzin tego dnia w okolicach giełdy i wszystko potem wraca do normy. Marudny
      malkontent jesteś i tyle.
      • gibki Re: gdzie w niedzielę jest Policja? 19.04.07, 09:10
        tak czepiam się bo tam jest znak zakazu zatrzymywania się
        poza tym buraki idące na bazar torują mi drogę, która służy do jazdy, a nie do
        stania

        tak, nie jeżdżę tą drogą często ponieważ mnie bazary nie rajcują

        nie, nie jestem malkontentem, ale Dura lex, sed lex
        tyle, że oczywiście nie we wspaniałym mieście Płocku
        • Gość: sztywny Re: gdzie w niedzielę jest Policja? IP: *.c243.petrotel.pl 19.04.07, 10:58
          z tą sentencją rzymską masz rację,jak najbardziej. Ale pozostaje jeszcze
          prosta pragmatyka życiowa. Odczuwam, że z wyższością odnosisz się do bazarków
          i bazarkowych klientów, pewnie czujesz sie z tego powodu nieco lepszy od nich.
          Twoja sprawa. Lecz troszkę elastyczności powinieneś wykazać. Mieszkam w tej
          okolicy i często jeżdzę tamędy. Giełda jest raz w tygodniu i to tylko przez
          parę godzin. Po południu jak i przez pozostałą część tygodnia droga nie jest
          blokowana przez stojące tam samochody rajcujących się bazarem kientów. Zresztą
          powiedz mi, czy mozna wogóle porównywać natężenie ruchu ulicznego na Gwardii
          Ludowej w niedzielę i w każdy dzień tygodnia? Według mnie te wielkości są nie
          porównywalne, gdyz w tygodniu jeździ tam dużo samochodów, w niedzielę zaś ruch
          kołowy jest minimalny. Nadal uważam, ze czepiasz się. Wystarczy ten kawałek
          około 200-300 m przejechać wolniej i nic nikomu się nie stanie. Przyznasz, że
          nie pragmatycznym było by budowanie wielkich na kilkaset aut parkingów wokół
          giełdy, na krańcu miasta, tylko po to, by parę godzin stały tam samochody
          bazarkowych bywalców, a przez pozostałą część tygodnia hulał tam wiatr. Już
          słyszę głosy sprzeciwu, jak to władze są nie gospodarne itp, itd. Karanie
          kierowców, którzy akurat tego dnia przez parę godzin parkują tam auta, ze
          społecznego punktu wiedzenia przyniosło by więcej strat, w postaci
          zmniejszenia zaufania do władzy państwowej (z powodu nadmiernej represyjności)
          niż korzyści. To chodzi oczywiście o ten konkretny przypadek, tego dnia, na
          tej ulicy. Warto może było by zastanowić się nad ograniczeniem prędkości tego
          dnia na tym odcinku jezdni, by zwiększyć bezpieczeństwo ruchu. Co innego gdyby
          samochody stały tam codziennie pomimo zakazu, wtedy dura lex sed lex. I nie ma
          zmiłuj. Jak np na ul. Nowy Rynkek, po stronie wschodniej placu, od strony
          sklepów. Uzasadniłem Ci dlaczego uważam, że czepiasz się.
          • enaka Re: gdzie w niedzielę jest Policja? 19.04.07, 11:50
            Masz racje, ze nalezy wziac pod uwage mniejsza szkodliwosc spoleczna sytuacji.
            Moze jednak przyjrzyjmy sie jej pod troche szerszym katem?

            1. Ulica Bielska oraz jej skrzyzowanie z Chopina niedawno zostalo
            wyremontowane. Parkujace na nowym asfalcie samochody pozostawia na nim koleiny.
            Oczywiscie nie sa to pojazdy o wadze tirow, ale nawierzchnie wykonywano w
            Polsce, wiec raczej trudno przyjmowac, ze jest wysokiej jakosci.

            2. Plocczanie, ktorzy przejezdzaja przez ten odcinek widza, ze widnieje tam
            zakaz zatrzymywania i nie jest on egzekwowany, przez co traca oni swoj cenny
            czas. Traca wiec zaufanie do wladzy (z powodu nieegzekwowania prawa).

            3. Zgodnie z najnowszymi danymi Plock jest jednym z najbardziej zmotoryzowanych
            miast. Do tej ilosci samochodow nalezy doliczyc jeszcze samochody okolicznych
            mieszkancow przyjezdzajacych na gielde. W rezultacie jesli teraz nie zrobi sie
            czegos, za kilka lat nie bedziemy w stanie przejechac nawet w okolicach gieldy.

            4. Gielda powstala na obrzezach Plocka. Teraz, po latach, jest niemal w jego
            centrum. Robimy sobie piekna reklame tworzac parking na ulicy w takim miejscu.
            A zgodnie z zalozeniami Ratusza Plock ma stawiac na weekendowa turystyke.

            5. Ul. Bielska jest jedna z drog wjazdowych do Plocka. Zatarasowanie jej przez
            kilka godzin dziennie w niedziele nie przysporzy nam turystow. Nie pozwoli tez
            na wyjazd z Plocka, co przeciez mogloby odciazyc pozostale drogi.

            Podsumowujac, mylisz pragmatyzm z marazmem.
            • stuntman Re: gdzie w niedzielę jest Policja? 19.04.07, 13:12
              Obecna giełda ma podobno zostać przeniesiona za planowany pas lotniska, w
              okolice ul. Jędrzejewo i przyszłej obwodnicy. Gdyby do tego doszło to pewnie
              zostanie też wtedy przygotowana niezbędna infrastruktura.
          • enaka Re: gdzie w niedzielę jest Policja? 19.04.07, 16:58
            Gość portalu: sztywny napisał(a):

            > Przyznasz, że
            > nie pragmatycznym było by budowanie wielkich na kilkaset aut parkingów wokół
            > giełdy, na krańcu miasta, tylko po to, by parę godzin stały tam samochody
            > bazarkowych bywalców, a przez pozostałą część tygodnia hulał tam wiatr. Już
            > słyszę głosy sprzeciwu, jak to władze są nie gospodarne itp, itd.

            Czy mozesz mi wyjawic powod, dla ktorego wladze mialby zajac sie budowniem
            parkingu kolo gieldy? Nie zauwazylam, zeby to wladze budowaly parkingi kolo
            galerii handlowych albo hipermarketow. Dlaczego wiec wladze (oczywiscie z
            naszych pieniedzy) mialyby sponsorowac prywatny handel?

            > Warto może było by zastanowić się nad ograniczeniem prędkości tego
            > dnia na tym odcinku jezdni, by zwiększyć bezpieczeństwo ruchu.

            Chyba nie zrozumiales o co chodzi gibkiemu. On pisal o tym, ze na
            Bielskiej/Chopina/Gwardii Ludowej powstaja korki, czyli kierowcy STOJA, zamiast
            jechac. Jaki sens mialoby zatem ograniczenie predkosci? Do ilu wprowadzilbys
            zakaz? -30?

            -----------
            Nie głosując wspierasz koalicję. Tę koalicję.
            • Gość: sztywny Re: gdzie w niedzielę jest Policja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 18:20
              > czy mozesz mi wyjawic powod, dla ktorego wladze mialby zajac sie budowniem
              > parkingu kolo gieldy? Nie zauwazylam, zeby to wladze budowaly parkingi kolo
              > galerii handlowych albo hipermarketow. Dlaczego wiec wladze (oczywiscie z
              > naszych pieniedzy) mialyby sponsorowac prywatny handel?

              Niby racja, ale..

              Nie wzięłaś pod uwagę jednej ważnej kwestii.
              Koło galerii, które są niezwykle starannie pod względem finansowym
              zaplanowanymi biznesami, parkingi budują inwestorzy - właściciele tychże
              galerii i tutaj jest analogicznie, dlaczego władze miasta miały by budować
              parkingi.
              Otóż giełda organizowana jest przez Rynex, a Rynex to spółka gminna. Jaki
              inwestor prywatny wydałby kupę forsy na kupno terenu i budowę parkingów, na
              których samochody stały by tylko przez 8 godzin w jeden dzień w tygodniu, przy
              bardzo zmiennych wpływach za parkowanie, uzależnionych od pory roku? Ceny za
              takie parkowanie skutecznie zniechęciły by kierowców. To pewne. To raz, a dwa,
              to nie bardzo widzę tam miejsce na duży parking, poza terenem na przeciwko
              Statoil( nie wystarczającym zresztą jak widać obecnie).

              Rozwiązaniem było by przeniesienie giełdy dalej od Płocka np w kierunku
              Jędrzejowa ( jak juz na tym forum powiedziano), wtedy musiała by powstać od
              podstaw infrastruktura z parkingami włącznie. I problem rozwiązał by się
              samoistnie. Miasto miało by nowoczesna giełdę, Rynex (przy założeniu, ze to ta
              spółka będzie głównym inwestorem i zarazem beneficjentem wpływów) zwiększyło by
              wpływy pieniężne z opłaty targowiskowej o wpływy z opłaty parkingowej. Nie było
              by korków, choć te pewnie były by nie do uniknięcia na koniec giełdy.

              Pytanie brzmi, czy mieszkańcy miasta gotowi są zaakceptować kolejne wydatki z
              budżetu miejskiego by rozwijać (dotować?) prywatny handel, bo ja nie mam
              wątpliwości, że kapitał prywatny nie będzie zainteresowany budową nowej giełdy.

              Co do drugiej części Twojego pytania, to ja twierdzę, że nie ma na Gwardii
              Ludowej korków uniemożliwiających w ogóle jazdę, to jest uproszczenie mijające
              sie z prawdą. Fakt, że jedzie się wolniej, ale kto powiedział, ze przez każdą
              ulicę trzeba pędzić z prędkością ciut mniejszą od prędkości na drodze
              ekspresowej. z ulicą bielska jest faktycznie problem, ale to wynika z tego o
              czym powiem poniżej.
              W sytuacji jaka jest można było by zmniejszyć na Gwardii Ludowej i Szopena
              prędkość do np 30 km/h w godzinach giełdy, ustawiając stosowne oznakowanie oraz
              dopuścić parkowanie w tę nieszczęsna niedzielę na poboczu tych ulic w godz.
              dajmy na to od 6 do 14. Bo po tej godzinie już nic tam nie parkuje.
              Oczywiście zgadzam sie, że jest to rozwiązanie tymczasowe, ale jak na razie
              innego nie ma. Problem jest i trzeba go rozwiązać.
              Bo problemem nie jest brak policji przy giełdzie jak wściekle pytał "gibki",
              tylko niefortunne, położenie giełdy, pozostałe w spadku od wielu lat, gdy Płock
              był znacznie mniejszy, a przynajmniej aut było mniej. O tym muyślałem
              proponując pragmatyczne spojrzenie na problem, a nie jak mi sugerujesz
              pielęgnowanie marazmu.
              Pozdrawiam mile.
              • gibki Re: gdzie w niedzielę jest Policja? 20.04.07, 08:38
                prosze Cię o zrewidowanie poglądów
                moje pytanie nie było wściekłe
                było zwykłym pytaniem i bardzo na miejscu

                po pierwsze primo
                w okolicy jest dużo mijsca na parkinki

                po drugie primo należy się anuczyć przestrzegania KAŻDEGO prawa

                po trzecie primo problemem nie są jedynie samochody parkujące, ale również
                ludzie, którzy się snują po Gwardii

                co do mojego poczycia wyższości - często tak, mam to poczucie, należy siebie
                doceniać, a jeśli ludzie mają bazarowe myślenie to jest w takim razie w Płocku
                większa wieś, gdzie żyje się odpustami (tudzież giełdami)

                i zbyt nadużywasz słowa "pragmatyczny", ponieważ nie wiesz czy moje rozwiązania
                byłyby lepsze niż zachowanie status quo
                • Gość: sztywny Re: gdzie w niedzielę jest Policja? IP: *.c153.petrotel.pl 20.04.07, 12:10
                  Niestety nie zrewiduję swojego poglądu jak prosisz, gdyż używajac o
                  peioratywnym zabarwieniu określeń typu "snują się" "bazarowe myślenie"
                  utwierdziłes mnie tylko w przekananiu, że masz w pogardzie tych, którzy nie są
                  choć podobni do Ciebie, tzn nie cenią się tak wysoko jak Ty i popełniają te
                  faux pas społeczne idąc na bazar, odpust tudzież giełdę. I mam wrażenie, że
                  nie korki Ci przeszkadzają, lecz nie do zniesienia jest dla Ciebie
                  konieczność oglądania zza szyby Twojego auta widoku ludzi tak niskiego stanu
                  o odpustowo-bazarowo-giełdzianych umysłach i ich przeciętnych samochodów.

                  To odnośnie Twoich uwag o zrewidowaniu poglądów. Przyznam Ci zawczasu, że
                  pisząc te słowa jestem ostry w swojej ocenie, ale ja nie umiem i nie chcę
                  dzielić ludzi na tych lepszych co to do Galerii Handlowych chadzają na zakupy i
                  na tych gorszych co to na odpustach kupują.

                  Co do miejsca parkingowego, to gdzie masz pomysł ma takie miejsce przy
                  aktualnym usytuowaniu giełdy, przy wzięciu też pod uwagę moich spostrzeżeń w
                  poście powyżej, w kontkście tego do kogo giełda należy i formy finasowania
                  tchże parkingów?
                  Tutaj obaj zgodzimy się chyba, ze aktualne usytuowanie giełdy ze względu na
                  bezpośrednie sąsiedztwo drogi tranzytowej na ul. Bielskiej jest niezbyt
                  pasujące do charakteru giełdy, jako miejsca masowego zgrupowania ludzi.
                  (chyba, że masz pomysł całkowicie wyplenić giełdę, jako twór odpustowy i w ten
                  sposób magicznie zmienić prowincjonalny Płock w metropolitalny organizm miejski)

                  W tym miesjcu pragnę zwrócić Twoją uwagę na fakt, że giełda nie powstała
                  wczoraj, ani 10 lat temu, jest pozostałoscią po latach ubiegłych, gdy Płock
                  był mniejszy, nie było tyle aut w okolicy i mieście.

                  Nie twierdzę, że lepiej zachować status quo, bo jesli uważnie czytałeś co
                  napisałem powyżej, to znajduje się tam moja (wielce powiedziane) propozycja.
                  Ty natomiast wołałeś w pierwszym poście głośno o policję, natomiast nie
                  powiedziałeś nic o alternatywnym rozwiązaniu, a wnioskuję po słowach cyt.
                  ponieważ nie wiesz czy moje rozwiązania byłyby lepsze niż zachowanie status quo
                  koniec cyt. że takowe masz. Nie znam go. I tu wracam do Twoich uwag o policji.
                  W sytaucji jaka jest, pewnie najlepszym rozwiązaniem byłoby przeniesienie
                  giełdy. Jeśli zaś nie jest przeniesiona, to trzeba szukać rozwiązań najmniej
                  dolegliwcyh, zarówno dla tych, którzy nie są zaintereswani giełdą jak i tych
                  którzy tam bez wstydu chodzą. Podałem propozycje jak można to rozwiazać i nie
                  będe się już powtarzał. Możesz sobie wyżej przeczytać.

                  Odnośnie przestrzegania KAŻDEGO prawa. I masz rację i nie masz racji.
                  Najgorszym rozwiązaniem było by moim zdaniem ślepe karanie, z powodów które też
                  w swoim poprzenim wpisie podałem powyżej. Jak juz odczytasz (casus ul. Nowy
                  Rynek) to zrozumiesz dlaczego. Dodam, ze była podobna sytuacja przed Woj.
                  Szpitalem Zesp. na ul. Medycznej, gdy policja karała kierowców parkujących
                  przy podjeździe dla karetek. Jaki to miało wydźwiek społeczny, nie trudno sie
                  domyślić, gdy ktoś odwiedzjący nierzadko ciężko chorego bliskiego, dostawał
                  jeszcze po łbie mandatem od represyjnego państwa, tylko dlatego, że nikt nie
                  pomyślał o parkingach przed szpitalem. Wystarczyło przebudować dojazd i
                  problem przestał istnieć. To nazywa się "prwencją przestrzeni", gdy tworzy się
                  takie otoczenie, które samoistnie nie pozwala na dokonywanie wykorczeń.
                  Przykład może z pozoru wydawać się nie adekwatny do sytuacji o której
                  rozmawiamy, ale mechanizmy rządzące odczuciami społecznymi w obu przypadkach są
                  jednakowe. Przecież na giełdę chodzi wiele osób z gruntu uczciwych, i gdyby
                  dano im szansę na zachowanie zgodne z prawem, na pewno nie dopuściliby się
                  wykorczenia w postaci parkowania na poboczu i "snucia się" po jezdni. Dlatego
                  uważam, że w sytuacji, gdy giełda jest tam gdzie jest, ponadto przy znikomym
                  ruchu trnazytowym przez miasto w niedzielny ranek i dopołudnia na ul. Gwardii
                  Ludowej z kierunku osiedla Wielka Płyta i Szpena, Twoje wołanie o policję i
                  domaganie się surowego egzekwowania prawa jest zwykłym czepianiem się. Można
                  zastosować pomysł z tymczasowym ograniczeniem prędkosci na odcinku Gwardii
                  Ludowej i wyznaczeniem parkingów, jak juz proponowałem np. w godz. 6-14 na
                  poboczu drogi tylko w niedzielę.
                  Uważam, że raczej powinienieś domagać się zmiany usytuowania giełdy, bo jej
                  położenie generuje sytuacje jak opisałeś. Wtedy bym wykazał się zrozumieniem.
                  Choć ja, nie mam tam problemu z przejechaniem np. w kierunku Szopena,
                  przyznam tylko, że trzeba wolniej i uważniej jechać. Policja nie rozwiąże
                  problemu parkowania tam, choćby i wystawiła co 10 m patrol pieszy,
                  zmotoryzowany, a do tego w powietrzu śmigłowce.
                  ( Nadal jednak skłaniam się, do stwierdzenia, że Ty się tak cenisz wysoko, że
                  duma nie pozwala Ci chodzić na giełdę i wolałbyś ją zlikwidować, a
                  problemem dla Ciebie nie są rzekome korki, tylko widok ludzi nie przystających
                  do Twojej wizji świata.)

                  Sorki za przydługi tekst, ale chciałem merytorycznie ustsunkować się do Twojej
                  wypowiedzi.
                  Pozdrawiam.
                  • gibki Re: gdzie w niedzielę jest Policja? 20.04.07, 19:21
                    nie rozumiem Twojego dopisywania teorii do mojej chęci pozbycia się samochodów
                    z Gwardii Ludowej
                    no cóż jeśli postrzegasz świat tylko i wyłącznie poprzez pryzmat ideologii
                    prawdziwych czy też wydumanych to juz Twój problem nie mój

                    ja TYLKO chcę się pozbyć samochodów z Gwardii Ludowej
                    bazar jest inną historią

                    co do miejsc - chociażby plac naprzeciw Statoil
                    dodatkowo mozna zagospodarować tereny po dawnej Witaminie

                    co do podziału ludzi - tego nie wyeliminował nawet komunizm i zawsze będą
                    różni ludzie

                    a teraz prosty i często podawany przeze mnie przykład Nowego Jorku pana
                    Rudolpha Giulianiego iWilliama Brattona, to dzięki ich pomysłom "brak
                    tolerancji" Nowy Jork jest jednym z najbezpieczniejszych miast świata,
                    na ulicach pojawiło się tysiące policjantów, aby ścigali wszystkich
                    przestępców, nawet zwykłych gapowiczów w metrze.

                    a teraz pomyśl czy Ty nie jesteś takim komputerem o którym jest moj sig
                    • Gość: pytajnik do gibkiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 20:33
                      > a teraz prosty i często podawany przeze mnie przykład Nowego Jorku pana
                      > Rudolpha Giulianiego iWilliama Brattona, to dzięki ich pomysłom "brak
                      > tolerancji" Nowy Jork jest jednym z najbezpieczniejszych miast świata,
                      > na ulicach pojawiło się tysiące policjantów, aby ścigali wszystkich
                      > przestępców, nawet zwykłych gapowiczów w metrze.


                      Gibki snisz chyba.... a powiedz szczerze, ile razy naruszyles prawo? ile razy
                      przekorczyles predkosc? ile razy parkowales tam, gdzie nie wolno? a o NY gadasz
                      bzdury, by nie powiedziec glupoty. wiesz. na temat NY nie gadalbys bzdur, bo
                      nic chyba nie wiesz na tematat NY
                      • gibki Re: do gibkiego 21.04.07, 20:59
                        wiesz pytajnik trochę czasu spędziłem w Nowym Jorku i jakoś nie bałem się
                        zasuwac o 3 nad ranem po stacjach metra czy spacerować po nabrzeżu

                        co tzw. przecznica po 4 do 6 policjantów
                        faktem jest, że dzielnice typu green poit to inna bajka, ale to już państwa w
                        państwie
                        chociaż w harlemie też jakoś krzywda mi się nie stała
                    • Gość: sztywny Re: gdzie w niedzielę jest Policja? IP: *.c251.petrotel.pl 20.04.07, 22:50
                      Gibki coś się w Twoim komputerze pozwierało w obwodach odpowiadających za
                      logikę i związki przyczynowo-skutkowe. Problem Gwardii Ludowej jest śćiśle
                      związany z problemem usytuowania giełdy. Jeśli tego nie dostrzegasz i
                      twierdzsz, że "bazar jest inną historią" to sorki, ale dyskusja na tym polu z
                      Tobą jest jałowa.

                      Co do dawnej Witaminy, to zanim rzucisz taki "genialny" pomysł warto sprawdzić
                      kto jest właścicielem tego terenu i dopiero proponować budowę parkingu lub
                      wykorzystanie na ten cel tego terenu. Jeśli byłby to taki lukratywny biznes,
                      na pewno powstałby już tam parking, a jakoś go nie ma od wielu lat. Wniosek-
                      chyba zbyt lichy interes dla właściciela gruntu. Chyba, że zaproponujesz
                      socjalistyczne rozwiązanie, tj narzucić komuś siłą, aby wbrew jego woli
                      powstał tam parking.

                      Trzecia sparawa - teren naprzeciw Statoil już de facto od kilku lat służy w
                      niedzielę jako parking i jak widać nie wystarcza.

                      Po czwarte, nie wywalaj mi tu tekstów z NY. Tak się składa, że przed paru
                      laty, byłem na spotkaniu, które odbyło sie w Uniwersytecie Warszawskim z
                      Williamem Brattonem, gdy zaprosił go obecny RPO, dr Janusz Kochanowski i
                      fundacja przez niego kierowana "Ius et Lex". Były już wtedy szef tamtejszej
                      policji, bez mała przez dwie godziny, opowiadał na czym polegała idea
                      tzw "zero tolerancji" (a nie brak tolerancji). Wierz mi, sporwadzenie tego,
                      tylko do karania za wykroczenia jest daleko idącym uproszczeniem, które
                      faktycznie zaczernia i zniekształca całe przedsięwzięcie, do którego zaproszono
                      wiele rządowych i pozarządowych lokalnych organizacji społecznych. Karanie i
                      reagowanie na wykorczenia to tylko mały ułamek podjętych działań, które
                      przyniosły rzeczywiście niespotykane efekty. Trochę wiedzy na ten temat,
                      głównie dotyczącej działań policji, znajdziesz w książce George L. Kelling,
                      Catherine M. Coles pt "Wybite Szyby". Ale to był tylko fragment szerszego
                      spektrum podjętych starań o zaprowadzenie porządku. I wierz mi, przeprszam że
                      określę to brzydko, ale zasada pt "Je..ć, karać, nie wyróżniać, żyletką po
                      oczach i pumeksem po nadgarstkach" nie była nadrzędną w "zero tolerancji".

                      Po piąte piszesz "co do podziału ludzi - tego nie wyeliminował nawet komunizm
                      i zawsze będą różni ludzie" Co do zasdy tak. Ale czy wyróżnikiem dla tego
                      podziału jest to, że ktoś chodzi na giełdę i w zwiazku z tym jest gorszy bo ma
                      odpustowy umysł, a drugi ktoś nie chodzi na giełdę i dlatego zalicza się do
                      grona tych lepszych? Jeśli tak przeprowadzasz podziały, to nie mamy o czym
                      dyskutować.

                      Reasumując, teraz zastanów się dogłębnie nad problemem, czy Ty nie jesteś
                      takim komputerem, o którym jest Twój sig, a przynajmiej czy programy nie mają
                      tendencji do niedostrzegania powiązań skutkowo-przyczynowych ( cyt. bazar jest
                      inną historią.), nadmiernego upraszczania otaczjącej rzeczywistości ( cyt. ja
                      TYLKO chcę się pozbyć samochodów z Gwardii Ludowej.) jak i przetwarzania
                      dostarcznych z zewnątrz danych (cyt. a teraz prosty i często podawany przeze
                      mnie przykład Nowego Jorku..)?
                      Pomimo tego pozdrawiam.
                      • enaka Re: gdzie w niedzielę jest Policja? 21.04.07, 11:30
                        > I wierz mi, przeprszam że
                        > określę to brzydko, ale zasada pt "Je..ć, karać, nie wyróżniać, żyletką po
                        > oczach i pumeksem po nadgarstkach" nie była nadrzędną w "zero tolerancji".

                        Tym wg Ciebie sa mandaty za parkowanie na jezdni? Nie ponioslo Cie odrobine?
                  • enaka Re: gdzie w niedzielę jest Policja? 21.04.07, 10:37
                    Odpowiadasz na :
                    Gość portalu: sztywny napisał(a):

                    > Co do miejsca parkingowego, to gdzie masz pomysł ma takie miejsce przy
                    > aktualnym usytuowaniu giełdy, przy wzięciu też pod uwagę moich spostrzeżeń w
                    > poście powyżej, w kontkście tego do kogo giełda należy i formy finasowania
                    > tchże parkingów?

                    Ale dlaczego mialby miec taki pomysl? Czy my, mieszkancy Plocka, placimy grube
                    pieniadze na wszystkie odpowiedzialne urzedy po to, zeby pozniej brac pracowac
                    za nie? A moze jednak lepiej by bylo, gdyby zajmowali sie tym specjalisci?

                    > Tutaj obaj zgodzimy się chyba, ze aktualne usytuowanie giełdy ze względu na
                    > bezpośrednie sąsiedztwo drogi tranzytowej na ul. Bielskiej jest niezbyt
                    > pasujące do charakteru giełdy, jako miejsca masowego zgrupowania ludzi.

                    Znow mnie zadziwiasz swoja umiejetnosci rozumienia

                    > (chyba, że masz pomysł całkowicie wyplenić giełdę, jako twór odpustowy i w ten
                    > sposób magicznie zmienić prowincjonalny Płock w metropolitalny organizm
                    miejski)

                    To ciekawe, jak bardzo Ci zalezy, zeby wtloczyc gibkiego w schemat
                    nietolerancyjnego burzuja. "Czyzby tu ktos mial jakies kompleksy?"

                    > Nie twierdzę, że lepiej zachować status quo

                    hmm... Moze i juz nie twierdzisz, ale jeszcze pare dni temu tak wlasnie
                    twierdziles.

                    > Ty natomiast wołałeś w pierwszym poście głośno o policję

                    Dobry tytul to podstawa dziennikarstwa, w innym przypadku nawet bys pewnie nie
                    zajrzal do postu.

                    > Dodam, ze była podobna sytuacja przed Woj.
                    > Szpitalem Zesp. na ul. Medycznej, gdy policja karała kierowców parkujących
                    > przy podjeździe dla karetek. Jaki to miało wydźwiek społeczny, nie trudno sie
                    > domyślić, gdy ktoś odwiedzjący nierzadko ciężko chorego bliskiego, dostawał
                    > jeszcze po łbie mandatem od represyjnego państwa, tylko dlatego, że nikt nie
                    > pomyślał o parkingach przed szpitalem. Wystarczyło przebudować dojazd i
                    > problem przestał istnieć.

                    Czekaj, czekaj. Czy to oznacza, ze problem przy szpitalu zostal zauwazony, a
                    nastepnie rozwiazany dopiero po ostrych interwencjach policji? I gdyby nie
                    mandaty, to do tej pory odwiedzajacy parkowaliby na wiezdzie dla karetek?

                    > To nazywa się "prwencją przestrzeni", gdy tworzy się
                    > takie otoczenie, które samoistnie nie pozwala na dokonywanie wykorczeń.

                    Czepiasz sie. Przeciez najlepiej byloby pozostawic sytuacje tak jak byla, bo
                    byla tak od lat

                    > Przykład może z pozoru wydawać się nie adekwatny do sytuacji o której
                    > rozmawiamy

                    Uwazam, ze jest bardzo adekwatny

                    >Przecież na giełdę chodzi wiele osób z gruntu uczciwych, i gdyby
                    > dano im szansę na zachowanie zgodne z prawem, na pewno nie dopuściliby się
                    > wykorczenia w postaci parkowania na poboczu i "snucia się" po jezdni.

                    Na gielde chodzi wiele osob. Czesto z dziecmi. Ciekawe co sie stanie, kiedy w
                    koncu jakies dziecko wpadnie pod przejezdzajacy samochod. Czy wtedy nie
                    podniesie sie larum, ze policja pozwolila parkowac (a wiec i wysiadac) na ulicy?

                    -----------
                    Nie głosując wspierasz koalicję. Tę koalicję.
                    • enaka Re: gdzie w niedzielę jest Policja? 21.04.07, 10:38
                      > Czekaj, czekaj. Czy to oznacza, ze problem przy szpitalu zostal zauwazony, a
                      > nastepnie rozwiazany dopiero po ostrych interwencjach policji? I gdyby nie
                      > mandaty, to do tej pory odwiedzajacy parkowaliby na wiezdzie dla karetek?

                      Powinno byc: "na wjezdzie"
              • enaka Re: gdzie w niedzielę jest Policja? 21.04.07, 10:16
                Odpowiadasz na :
                Gość portalu: sztywny napisał(a):

                > Rozwiązaniem było by przeniesienie giełdy dalej od Płocka np w kierunku
                > Jędrzejowa ( jak juz na tym forum powiedziano), wtedy musiała by powstać od
                > podstaw infrastruktura z parkingami włącznie. I problem rozwiązał by się
                > samoistnie.

                Popatrz, popatrz, jednak MOZNA ZASTANAWIAC SIE nad jakimkolwiek innym
                rozwiazaniem. A przez chwile sadzilam, ze w ogole podjecie tematu naruszenia
                status quo jest w Twoich oczach czepianiem sie.

                > Pytanie brzmi, czy mieszkańcy miasta gotowi są zaakceptować kolejne wydatki z
                > budżetu miejskiego by rozwijać (dotować?) prywatny handel, bo ja nie mam
                > wątpliwości, że kapitał prywatny nie będzie zainteresowany budową nowej
                >giełdy.

                Kapital prywatny bedzie zawsze zainteresowany inwestowaniem w dochodowa
                operacje. A widocznie gielda moze byc dochodowa, skoro tyle ludzi na niej
                handluje (dla Twojej informacji: oni tez reprezentuja kapital prywatny).

                > Co do drugiej części Twojego pytania, to ja twierdzę, że nie ma na Gwardii
                > Ludowej korków uniemożliwiających w ogóle jazdę, to jest uproszczenie mijające
                > sie z prawdą.

                To w takim razie przejedz sie tamtedy pare razy.

                > Problem jest i trzeba go rozwiązać.

                Nawet nie wiesz, jakie wrazenie robi na mnie fakt, ze jednak zauwazasz ten
                problem

                > O tym muyślałem
                > proponując pragmatyczne spojrzenie na problem, a nie jak mi sugerujesz
                > pielęgnowanie marazmu.

                Na szczescie post gibkiego powoli wybudza Cie z "pragmatyzmu" i zaczynasz
                dostrzegac, ze jednak istnieje tam problem.
                Temat watku, choc kontrowersyjny, doprowadzil do dyskusji, a nie do
                pielegnowania marazmu, jak to do tej pory mialo miejsce.
                • Gość: sztywny Re: gdzie w niedzielę jest Policja? IP: *.c153.petrotel.pl 21.04.07, 11:33
                  Przyjmę Twój sposób dyskusji, odniosę się do Twich dwóch postów razem wziętych,
                  przepraszam więc za bałagan w kolejnosci odp na posty, jeśli taki wprowadziłem.

                  > Popatrz, popatrz, jednak MOZNA ZASTANAWIAC SIE nad jakimkolwiek innym
                  > rozwiazaniem. A przez chwile sadzilam, ze w ogole podjecie tematu naruszenia
                  > status quo jest w Twoich oczach czepianiem sie. oraz
                  To ciekawe, jak bardzo Ci zależy, zeby wtloczyc gibkiego w schemat
                  nietolerancyjnego burzuja. "Czyzby tu ktos mial jakies kompleksy?"


                  Przeczytaj pierwszy post gibkiego i pozostałe. On woła policję do rozwiązania
                  problemu parkowania. I tu nadal podtrzymuję, że w tym kontekście czepiał
                  się, bo policja nie rozwiąze problemu parkowania.
                  Nie poruszał problemu status quo giełdy, natomiast pisal cos o burakach z
                  bazarowymi umysłami snującymi sie po ulicy, którą on zaszczyca swoim
                  spojrzeniem i obecnością. Wywyższał się i tyle. I po tym stwierdzeniu nie
                  poruszę juz sprawy stosunku do innych ze strony gibkiego. (P.S. gibki nie
                  musisz juz odpisywać na te uwagę, nie zmienię swojego zdania)

                  >Ale dlaczego mialby miec taki pomysl? Czy my, mieszkancy Plocka, placimy grube
                  pieniadze na wszystkie odpowiedzialne urzedy po to, zeby pozniej brac pracowac
                  za nie? A moze jednak lepiej by bylo, gdyby zajmowali sie tym specjalisci?

                  pytałem sie, bo gibki pisał cyt:
                  "po pierwsze primo
                  w okolicy jest dużo mijsca na parkinki"
                  i
                  "zbyt nadużywasz słowa "pragmatyczny", ponieważ nie wiesz czy moje rozwiązania
                  byłyby lepsze niż zachowanie status quo"
                  Byłem ciekawy co ma za propzycje oprócz wołania policji i karania.

                  >Dobry tytul to podstawa dziennikarstwa, w innym przypadku nawet bys pewnie nie
                  zajrzal do postu.
                  Dobry tytuł? Fakt, ze chwytliwy, ale w dalszej tresci nic nie było na temat
                  problemu usytuowania giełdy.
                  Od razu kierunkował dyskusję na niewłaściwe tory jak sie okazuje teraz.


                  >Czekaj, czekaj. Czy to oznacza, ze problem przy szpitalu zostal zauwazony, a
                  nastepnie rozwiazany dopiero po ostrych interwencjach policji? I gdyby nie
                  mandaty, to do tej pory odwiedzajacy parkowaliby na wjeździe dla karetek?

                  Błędny wniosek. Zauważyły ten problem władze szpitala. Dopiero dostali
                  pieniądze na utworzenie oddziału ratunkowego przebudowali wjazd. Musiały być
                  rozwiazania systemowe by wyeliminować problem.

                  > Kapital prywatny bedzie zawsze zainteresowany inwestowaniem w dochodowa
                  > operacje. A widocznie gielda moze byc dochodowa, skoro tyle ludzi na niej
                  > handluje (dla Twojej informacji: oni tez reprezentuja kapital prywatny).

                  Tu nie jestem taki pewny, ten kapitał prywatny jest bardzo rozdrobniony, bo jak
                  mozna okreslić sprzedawców np. bluzek, którzy pojawiają sie tu raz na tydzień a
                  na codzien handlują na innych targowiskach wiejskich. Okazyjnych sprzedawców
                  samochodów, którzy robią to raz na kilka, kilkanascie lat, a dla których
                  giełda jest stworzona nie nazwalbym kapitałem prywatnym. Nie wykupuje sie
                  udziałow w giełdzie, by raz co kilka lat stanąć tam z samochodem na handel.
                  Pozostaje tylko Rynex lub inny duży inwestor. A Ci wolą budować galerie
                  handlowe i hipermarkety lub teraz mieszkania.

                  > To w takim razie przejedz sie tamtedy pare razy- to o korkach na Gwardii
                  Ludowej.
                  mieszkam na Wielkiej Płycie, mam bliską rodzinę na ul. Szopena i jeżdzę tam,
                  często właśnie do południa w niedzielę. Ty twierdzsz, że są korki, ja że nie ma
                  i chyba na tym poprzestańmy i podiszmy protokół rozbieżności.

                  > Nawet nie wiesz, jakie wrazenie robi na mnie fakt, ze jednak zauwazasz ten
                  > problem
                  i
                  >Znow mnie zadziwiasz swoja umiejetnosci rozumienia

                  Na mnie Twoje wrażenie nie robi wrażenia żadnego. Uzasadniam. Nigdy nie
                  twierdziłem, ze nie ma problemu usytuwania giełdy, twierdziłem, ze przesadne są
                  reakcje na parkowanie przy ul. Gwardii Ludowej w niedzielny poranek i
                  południe, która jest bardzo szeroką ulicą jak na płockie warunki, a ruch
                  tranzytowy po mieście z kierunku Wielkiej Płyty i Szopena jest śladowy.W innych
                  miastach na podobne potrzeby, na pare godzin wyłącza sie z uzytkowania całe
                  odcinki ulic. Tak bylo w Łodzi jak tam mieszkałem pkoło 14 lat temu.
                  Uważam, że mam skromne zdolności rozumienia, postrzegania świata i wyciągania
                  wniosków z otaczającej nas rzeczywistości.


                  Na szczescie post gibkiego powoli wybudza Cie z "pragmatyzmu" i zaczynasz
                  > dostrzegac, ze jednak istnieje tam problem.
                  > Temat watku, choc kontrowersyjny, doprowadzil do dyskusji, a nie do
                  > pielegnowania marazmu, jak to do tej pory mialo miejsce.

                  Nadal nie dostrzegam problemu parkowania na Gwardii Ludowej,(z powodów jak
                  powyżej) dostrzegam natomiast problem usytowania giełdy. Usytuowanie giełdy w
                  okolicy gdzie praktycznie nie ma miejsca na przyzwoity parking, powoduje, że
                  auta stoją tam gdzie zasadniczo nie powinny stać.
                  Gdyby gibki sformułował post odnośnie usytuowania giełdy i braku parkingów a
                  nie w formie pytania czy policja pracuje w niedziele to dyskusja od początku
                  miała by inny kształt, a wnioski, które zostały sformułowane teraz, pojawiły
                  by się zapewne szybciej. Wtedy miałabyś okazję by sprawdzic czy pielegnuję
                  marazm czy też proponuję pragmatyczne podejście do sprawy w sytuacji gdy giełda
                  jest tam gdzie jest.

                  Pozdrawiam
                  • gibki Re: gdzie w niedzielę jest Policja? 21.04.07, 21:13
                    człowieku ja się nie wywyższam, ale jeśli masz problemy i kompleksy
                    spowodowane Twoim pochodzeniem to nie jest mój problem i ja leczyć Cię
                    z tych kompleksów nie będę

                    to czy ja "zaszczycam" moim spojrzeniem to juz daleko idące "nadużycie
                    semantyczne", ale jeśli poczujesz sie zaszczycony to tylko ucieszy moją skromną
                    osobę

                    jakbyś odrobine się zastanowił to plac przebudowany na parking pomieściłby dużo
                    więcej samochodów (np parking wielopoziomowy)

                    Twoim problemem jak widzę jest moja niechęć do giełdy,
                    ale ja nikomu nie zabraniam tak kupować
                    napisałeś o szerszym aspekcie programu zero tolerancji
                    a czy wiesz, że tym aspektem jest właśnie REAGOWANIE społeczeństwa na
                    sytuacje takie jak ta, którą podałem

                    wracam więc do meritum

                    GDZIE JEST POLCJA W NIEDZIELĘ?
                    jak i w inne dni tygodnia, ponieważ problem gieldowy jest szerszym aspektem
                    parkowanie pod zakazem na innych ulicach w każdy dzień tygodnia,
                    parkowanie na kopertach,
                    parkowanie na 2 miejscach jednocześnie
                    zastawianie wjazdu na posesję

                    w każdym z tych przypadków w Belgii laweta pewna w ciągu 15 minut
                    • Gość: sztywny Re: gdzie w niedzielę jest Policja? IP: *.c250.petrotel.pl 22.04.07, 14:15
                      >(np parking wielopoziomowy)
                      Cenie sobie nade wszystko merytoryczna dyskusję, więc powracam do problemu
                      źrodeł sfinasowania budowy parkingu w tym miejscu. Jakoś nie mogę sobie
                      wyobrazić, kto o zdrowych zmysłach zdecydowałby się na budowę wielopozimowego
                      parkingu ( kilka mln pln kosztów), tylko dla potrzeb parkowania przez kilka
                      godzin w niedzielę raz w tygodniu ,w miejscu gdzie praktycznie nie ma
                      mieszkańców? Nie ekonomiczne.

                      Co do moich kompleksów, to nie musisz się martwić o mnie. Ty się zastanów nad
                      swoim "stanem ducha", że tak eufemistycznie zapytam, dla ułatwienia cytaty z
                      Twoich postów.
                      1.
                      "poza tym buraki idące na bazar torują mi drogę"
                      2.
                      "co do mojego poczycia wyższości - często tak, mam to poczucie, należy siebie
                      doceniać, a jeśli ludzie mają bazarowe myślenie..."

                      Zadam pytanie retoryczne dla oceny przez pozostałych czytelników.
                      Zapewne Ty sam siebie nie kwalifikujesz do grona "buraków" o "bazarowym
                      myśleniu"?


                      • enaka Re: gdzie w niedzielę jest Policja? 22.04.07, 19:22
                        > Zadam pytanie retoryczne dla oceny przez pozostałych czytelników.

                        Bo przeciez tylko o to Ci chodzi, prawda? O zdyskredytowanie gibkiego w oczach
                        innych.

                        Masz gdzies, czy miasto sie rozwinie, czy sie cofnie. Mozna Ci podawac tysiace
                        argumentow, na ktore odpowiesz: "niby masz racje, ale"... ja i tak mam to gdzies


                        Znam na tyle dobrze gibkiego, zeby wiedziec, ze nie uwaza wszystkich sobie
                        rownym. Jedni w jego oczach sa od niego gorsi, inni lepsi. Ale z pewnoscia nie
                        stawia prostej kreski miedzy kupujacych w tym, a nie innym miejscu.

                        Gibki doskonale wie, ze mozna byc rolnikiem z Pcimia Dolnego i miec otwarty
                        umysl albo radnym czy tez wykladowca o prowincjonalnej mentalonosci, ktory
                        rzuca grozbami, gdy ktos urazi jego dume wlasna.
                  • enaka Re: gdzie w niedzielę jest Policja? 22.04.07, 19:37
                    Gość portalu: sztywny napisał(a):

                    > Przyjmę Twój sposób dyskusji, odniosę się do Twich dwóch postów razem
                    >wziętych,

                    To nie jest moj sposob, do kazdej z Twoich wypowiedzi odnosilam sie w osobnych
                    postach

                    > > Popatrz, popatrz, jednak MOZNA ZASTANAWIAC SIE nad jakimkolwiek innym
                    > > rozwiazaniem. A przez chwile sadzilam, ze w ogole podjecie tematu narusze
                    > nia
                    > > status quo jest w Twoich oczach czepianiem sie. oraz
                    > To ciekawe, jak bardzo Ci zależy, zeby wtloczyc gibkiego w schemat
                    > nietolerancyjnego burzuja. "Czyzby tu ktos mial jakies kompleksy?"
                    >
                    >
                    > Przeczytaj pierwszy post gibkiego i pozostałe. On woła policję do rozwiązania
                    > problemu parkowania. I tu nadal podtrzymuję, że w tym kontekście czepiał
                    > się, bo policja nie rozwiąze problemu parkowania.

                    > Błędny wniosek. Zauważyły ten problem władze szpitala. Dopiero dostali
                    > pieniądze na utworzenie oddziału ratunkowego przebudowali wjazd. Musiały być
                    > rozwiazania systemowe by wyeliminować problem.


                    Niedaleko gieldy, na ulicy Targowej, w kazdy dzien roboczy samochody stoja
                    gdzie popadnie: na trawnikach, kraweznikach, ulicy. Wszyscy narzekali, ale nikt
                    nie mial ochoty ruszyc tylka, zeby to zmienic. Dopiero gdy pojawily sie lawety
                    (nie mandaty, wiec dla Ciebie to pewnie cos w rodzaju siedmiu plag biblijnych)
                    okazalo sie, ze mozna jednak znalezc i pieniadze, i teren pod parkingi.
                    Niedlugo najwieksze firmy z tej okolicy zaczna je budowac.

                    Gdyby nie reakcja strazy miejskiej i policji nadal nikomu by sie nie spieszylo

                    > > Kapital prywatny bedzie zawsze zainteresowany inwestowaniem w dochodowa
                    > > operacje. A widocznie gielda moze byc dochodowa, skoro tyle ludzi na niej
                    > > handluje (dla Twojej informacji: oni tez reprezentuja kapital prywatny).
                    >
                    > Tu nie jestem taki pewny, ten kapitał prywatny jest bardzo rozdrobniony, bo
                    >jak mozna okreslić sprzedawców np. bluzek, którzy pojawiają sie tu raz na
                    >tydzień a na codzien handlują na innych targowiskach wiejskich. Okazyjnych
                    >sprzedawców samochodów, którzy robią to raz na kilka, kilkanascie lat, a dla
                    >których giełda jest stworzona nie nazwalbym kapitałem prywatnym. Nie wykupuje
                    >sie udziałow w giełdzie, by raz co kilka lat stanąć tam z samochodem na
                    >handel.
                    > Pozostaje tylko Rynex lub inny duży inwestor. A Ci wolą budować galerie
                    > handlowe i hipermarkety lub teraz mieszkania.

                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=kapita%B3
                    Zatem zainwestuj w dobry slownik

                    KAZDY handlujacy musi dbac o swoich klientow. Bo ludzie glosuja nogami i jesli
                    nie bedzie o nich dbal, to odejda do kogos innego. A moga to robic chociazby
                    przez nacisk na wynajmujacego.

                    > Na szczescie post gibkiego powoli wybudza Cie z "pragmatyzmu" i zaczynasz
                    > > dostrzegac, ze jednak istnieje tam problem.
                    > > Temat watku, choc kontrowersyjny, doprowadzil do dyskusji, a nie do
                    > > pielegnowania marazmu, jak to do tej pory mialo miejsce.
                    >
                    > Nadal nie dostrzegam problemu parkowania na Gwardii Ludowej,(z powodów jak
                    > powyżej)

                    Tego, ze ktos w koncu moze wpasc pod samochod tez nie dostrzegasz.
                    • Gość: sztywny Re: gdzie w niedzielę jest Policja? IP: *.c153.petrotel.pl 22.04.07, 21:31
                      > Przyjmę Twój sposób dyskusji, odniosę się do Twich dwóch postów razem
                      > >wziętych,
                      Dlaczego sie obruszasz, uznałem, że to jest b.dobry sposób dyskusji. Jest to
                      mój dowód UZNANIA dla Ciebie.

                      Kapitał??
                      > sjp.pwn.pl/lista.php?co=kapita%B3
                      > Zatem zainwestuj w dobry slownik i KAZDY handlujacy musi dbac o swoich
                      klientow. Bo ludzie glosuja nogami i jesli
                      > nie bedzie o nich dbal, to odejda do kogos innego. A moga to robic chociazby
                      > przez nacisk na wynajmujacego.
                      >
                      NIE WIERZĘ, że sprzedający mają w tym konkretnym przypadku jakąkolwiek siłę
                      nacisku na właściciela giełdy, z powodów które juz opisałem. Konkurencji do
                      której mogliby kupujacy odejść jak i sprzedający w Płocku niestety nie ma.
                      Drugie "duże" targowisko na Rembielińskiego też nalezy zresztą do Rynexu.
                      Wręcz uważam, ze sprzedający nie będą chcieli znmiany status quo, gdyby
                      wiązało się to z nakładami środków finasowych z ich strony. Gdyby giełda
                      działała codziennie cały rok, to może i tak. Przykład to targo na
                      Rembielińskiego, gdzie budowane są nowe pawilony zastępujące wiaty i stoły.
                      Tam większych sprzeciwów kupców o wykupienie pawilonów, za nie małe pieniądze
                      nie ma.
                      Uzasadniłem dlaczego ta gupa kapitału prywatnego handlujacego na giełdzie jest
                      za słaba finasowo i organizacyjnie by być realną siłą nacisku. Masz prawo nie
                      zgadzać się ze mną.

                      > Tego, ze ktos w koncu moze wpasc pod samochod tez nie dostrzegasz.

                      Dostrzegam.
                      Pod samochód mozna wpaść wszędzie, zarówno na uliczce parkingowej jak i na
                      ruchliwej ulicy.

                      Co do Twojego kolegi, którego wzięłaś w obronę

                      >Znam na tyle dobrze gibkiego, zeby wiedziec, ze nie uwaza wszystkich sobie
                      rownym. Jedni w jego oczach sa od niego gorsi, inni lepsi. Ale z pewnoscia nie
                      stawia prostej kreski miedzy kupujacych w tym, a nie innym miejscu.
                      i
                      >Gibki doskonale wie, ze mozna byc rolnikiem z Pcimia Dolnego i miec otwarty
                      umysl albo radnym czy tez wykladowca o prowincjonalnej mentalonosci, ktory
                      rzuca grozbami, gdy ktos urazi jego dume wlasna.

                      I to pewnie uprawnia go do nazywania innych burakami.
                      Nie ma co wielkomiejska, wręcz światowa "qultura",że znowu go zacytuję.

                      Gratuluję mu lojalnej i oddanej koleżanki. Chwalebna postawa, że go wspierasz.
                      Ja gibkiego nie znam osobiście i mogę wnioskować tylko po jego wpisach.
                      I tyle bym chciał ostatecznie na jego temat, bo tak naprawdę roztząsanie zalet
                      i wad Twojego kolegi nic nie wnosi do omawianego problemu giełdy. Nie mam
                      zamiaru go dyskredytować, myśle, ze sam skutecznie się broni.


                      >Masz gdzies, czy miasto sie rozwinie, czy sie cofnie. Mozna Ci podawac
                      tysiace
                      argumentow, na ktore odpowiesz: "niby masz racje, ale"... ja i tak mam to gdzies

                      No, no!
                      Nie rozumiem dlaczego starasz sie wtłoczyć mnie w ramki pielęgnującego marazm?
                      To nadużycie o charakterze podobnym, do tego, które zarzucasz mi wobec
                      swojego znajomego.
                      Wyjaśniam dlaczego.
                      Starałem się merytorycznie uzasadnić dlaczego uważam, że policja nie rozwiaże
                      problemu parkowania. Złożyłem pewne propozycje, które problem parkowania na
                      Gwardii Ludowej rozwiazałyby (czyli przeniesienie giedy), jak i propozycje
                      rozwiązania problemu w sytuacji takiej jaka teraz jest. ( bo niestety na zmianę
                      usytuwania giełdy nie zanosi się z tego co wiem, chyba, ze ktoś ma inną ,
                      aktualniejszą wiedzę.)
                      Do sprawy podszedłem realnie, bo życie to nie koncert samospełniających się
                      życzeń, jak byśmy chcieli aby było, tylko zwykła proza, zmuszająca nas do
                      stosowania rozwiazań, które nie są często jednak idelane. W życiu nie ma
                      czarodziejskich różdżek. Trener Górski powiedział tak " Na boisku gra się tak,
                      jak przeciwnik pozwoli"

                      Pewnie, że idealnie bylo by przeniesienie giełdy w inne miejsce, jeśli jednak
                      niema na to szans, w danej chwili trzeba szukać innch rozwiazań dostępnych
                      choćby z powodów finasowych, a nie obrażać się, że żyjemy na prowincji czy
                      wręcz wsi.
                      Mam nadzieję, że nasza dyskusja będzie choć małym kamyczkiem, który przyczyni
                      sie do zmiany status quo.
                      Dlaczego więc posądzasz mnie o marazm i zarzucasz obojętność na losy Płocka,
                      wręcz wstecznictwo???
                      Pachnie mi to praktyką z lat 50, gdy to chłopu nie godzącemu się na
                      kolektywizację przyklejano łatę zacofanego kułaka, tylko dlatego, że śmiał mieć
                      inne zdanie niż jedynie słuszny pogląd, jedynie słusznej władzy.


                      Chcałbym też powiedzieć, że już wyraziłem swoje zdanie na temat problemu
                      prakowania i jazdy ulicami w okolicy giełdy, zarowno odnośnie opcji jej
                      przeniesienia, jak i opcji, że pozostaje na dotychczasowym miejscu. Dlatego
                      postanowiłem, że opuszczam to forum.

                      Wszelkie komentarze z mojej strony będą powtarzaniem się tylko, bo zdania nie
                      zmienię co do meritum.
                      Na koniec zrobię wyjątek i raesumując napiszę ostatni raz - Giełdę warto by
                      przenieść w inne miejsce, ale na to nie widzę niestety szans w najbliższym
                      czasie. Jak już tam giełda jest gdzie jest, to trzeba szukać rozwiązań
                      możliwie jak najkorzystniejszych zarówno dla jadących tymi ulicami jak i
                      kupujących.
                      Szkopuł w tym, ze przy istniejącym status quo wszystkie te rozwiązania bedą
                      miały charakter niedoskonałej prowizorki.
                      Sama Policja i SM problemu parkowania tam nie rozwiąże, gdy nie będzie
                      zapewnione rozwiązanie problemu usytuwania giełdy lub powaznego zainwestowania
                      w wykup bardzo drogich tam gruntów i budowy parkingów, nawet gdyby stosowała
                      najsurowsze represje w postaci blokad na koła, lawet i mandatów.
                      I na tym właściwie bym zakończył.

                      Szanowana "Enako" jeśli nie odpiszę już na Twój post, nie będzie to wyraz
                      braku szacunku do Ciebie. To samo dotyczy "gibkiego".
                      Co mialem do wyrażenia wyraziłem, zresztą to forum stało się aktywną wymianą
                      zdań tylko pomiędzy mną a dwoma jeszcze innymi osobami. (znającymi się zresztą
                      co może mieć wpływ na emocjonalne traktowanie krytycznych wypowiedzi jednej
                      strony przez drugą)
                      Sama widzisz po liscie dyskutantów, że sprawa parkowania, usytuwania giełdy nie
                      obchodzi prawie nikogo z bywalców forum płockiego .
                      Pozdrawiam.

                      • ciffan Re: gdzie w niedzielę jest Policja? 24.04.07, 14:06
                        Gość portalu: sztywny napisał(a):

                        > > Tego, ze ktos w koncu moze wpasc pod samochod tez nie dostrzegasz.
                        >
                        > Dostrzegam.
                        > Pod samochód mozna wpaść wszędzie, zarówno na uliczce parkingowej jak i na
                        > ruchliwej ulicy.

                        O to, to dobre.

                        Mam pytanie do ciebie: byłeś kiedyś w ogóle w rejonie giełdy? Chyba nie wydaje
                        mnie się...

                        Bo gdybyś był - obojętne, czy jako pieszy, czy zmotoryzowany użytkownik
                        Bielskiej, wiedziałbyś, że to, co się tam dzieje to istny Meksyk!!! W obie
                        strony drogi jedzie sznur aut, a pieszy przemieszczają się pomiędzy nimi na
                        zasadzie "jak się uda, to przejdę". W tej sytuacji twój lakoniczny komentarz
                        określa cię jako kompletnie niefrasobliwą osobę.
    • Gość: Pio co ci tak gul skacze, człowieku IP: *.plock.mm.pl 18.04.07, 22:40
      co z tego, że w Płocku nie ma jednego porządnego parkinku;
      mamy za to inne dobra, np. most bez dojazdów, a niedługo będzie nawet tramwaj
    • enaka Re: gdzie w niedzielę jest Policja? 26.04.07, 14:47
      A czy najprostszym rozwiazaniem nie byloby zorganizowanie dobrej sieci
      komunikacji publicznej, ktora dowozilaby kupujacych do gieldy?
      Oczywiscie z uwzglednieniem dni i godzin szczytowych.
      • Gość: WPL-ek Re: gdzie w niedzielę jest Policja? IP: *.class147.petrotel.pl 27.04.07, 10:50
        GIBKI ma rację!! Dosyć tych WPL-ek na ul. Gwardii Ludowej. jeszcze co większy
        cudak, to bardziej "krzywo" zaparkowany!!! A potem wracają do swoich samochodów
        z "chrupkami" i w dupie mają jadących - bo Oni na giełdę przyjechali, więc mają
        pierwszeństwo: zarówno w parkowaniu jak i chodzeniu w dłuż i poprzek ul.
        Gwardii Ludowej!!

        GIBKI< nie daj się!! Jestem z TOBĄ!!!
    • Gość: rabin Re: gdzie w niedzielę jest Policja? w kościele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 06:00
      Jedyna dozwolona przez Salonik metoda przeszukania
      Autor: frank_drebin ☺
      Data: 27.04.07, 22:58 + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      lub zatrzymania:
      Instytucja, która chce dokonac ww. czynnosci musi wyslac z co najmniej
      miesiecznym wyprzedzeniem poprzez poslanca w liberii list na czerpanym
      papierze o tresci:
      „W zwiazku z ........ (nazwa sprawy) prosimy Pania/Pana/Panstwo o laskawe
      wpuszczenie naszych funkcjonriuszy w dniu ...... o godzinie, celem (wpisac
      wlasciwe jw.).” Dodatkowo instytucja zamieszcza za pomoca ogloszenia
      informacje o planowanych czynnosciach obowiazkowo w GW i TVN.
      Po wyslaniu listu instytucja, ktora ma wykonac czynnosci dokonuje rozpoznania
      lokalu, w ktorym będzie dzialac i na wszelki wypadek przed swymi dzialaniami
      rozpyla tam lagodny srodek usypiajacy. Nastepnie w przypadku:
      - przeszukania – dokonuje przeszukania, lagodnie wybudza osoby znajdujace się
      w lokalu i z miejsca wrecza im czek oscylujacy kolo minimum 5 zer za straty
      moralne poniesione przy przeszukaniu, obojetne, czy przeszukanie przynioslo
      jakies efekty czy nie,
      - zatrzymania – lagodnie wybudza osobe/by zatrzymane, zakuwa osobe/by
      zatrzymane w pluszowe kajdanki obszyte w rozowe foterko, przewozi osobe/by
      zatrzymane do najlepszego hotelu w promieniu 50 km od miejsca zatrzymania, po
      kilkudniowym pobycie w hotelu polaczonym z korzystaniem przez osobe/by
      zatrzymane z wszelkich wygod oferowanych przez hotel wymaganym dla
      otrzasniecia sie z szoku dopiero przewozi do wlasciwego aresztu – przedtem
      pytajac o zgode na tymczasowe aresztowanie dziennikarzy oblegajacych hotel i
      proszac o wydanie ostatecznej opinii Hele Luczywo.
      Kazdy inny model postepowania przy ww. czynnosciach bedzie traktowany jako
      postepujaca faszyzacja, stalinizacja i co tam jeszcze Salonik wymysli
      instytucji dzialajacych na zlecenie krwawych Kaczorow, ktorzy pozostaja w
      ciaglym zwiazku przestepczym z niejakim Zioberem i siepaczami z Opus Dei

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka