Gość: ajatollah
IP: *.ds2.uw.edu.pl
28.10.03, 22:08
Ojej! Do mnie furbolista Mosór też nic nie ma, bo mnie nie zna. Mam jednak nadzieję, że nie bedzie chciał ze mną pogadać. Boję się. On tak mocno kopie i w ogóle mówi brzydkie słowa...
Ale tak poważnie, to wyrażam szczery żal i ubolewanie. Powiem więcej - jest mi bardzo przykro, że Mosór nie wyjechał kilka lat temu do USA, mlekiem i miodem płynących. Miał futbolista ofertę z jakiegoś dziwactwa z NFL. Tam i sobie pokopał i sobie popił. A jak by spotkał kolegę Janikowskiego, to już w ogóle pełnia szczęścia. Pozdrawiam kibiców Wisełki i wszystkich piłkarzy kopiących piłkę, a nie nogi przeciwnika.