roman_j
08.12.08, 20:22
Jeśli facet łyknął tabletki, na których było napisane "nawóz do fiołków" to
powinien po wizycie na oddziale toksykologii zgłosić się na wszelki wypadek na
badanie ambulatoryjne na oddział psychiatrii. :-))
A swoją drogą nie rozumiem stwierdzenia pani radnej Gapińskiej: "Strażnicy
mogliby patrzeć na ręce zarówno sprzedającym, jak i kupującym. Choć
podejrzewam, że osoba, która będzie chciała kupić dopalacze i tak to zrobi."
Czyli strażnicy miejscy będą mieli za zadanie zniechęcać kupujących lub nawet
uniemożliwiać im zakup???