roman_j
08.02.09, 22:43
To mi przypomina nie inicjatywę przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego,
ale młodzieży wszechpolskiej (rozmyślnie małymi literami). Skoro nasi młodzi
patrioci chcą dostosować napis na pomniku do zasad obowiązujących w języku
polskim, to dlaczego nie domagają się:
- rozpoczęcia napisu wielką literą,
- zakończenia napisu kropką,
- rozdzielenia napisu na dwie części (przynajmniej średnikiem, jeśli nie
kropką - na dwa zdania),
- dodania cudzysłowu do zacytowanego okrzyku mordowanych Polaków?
Dopiero wtedy pomnik będzie miał napis w pełni zgodny zasadami polskiej
ortografii i interpunkcji. Tylko wtedy będzie to karykatura pomnika. Ten
napis, to nie jest szyld na sklepie, ale część wizji artystycznej autora
pomnika. Jaka to była wizja, tego się nie dowiemy, ale powinniśmy ją
uszanować. A jeśli nie chcemy, to zburzmy cały pomnik w jego obecnej formie i
postawmy na jego miejsce nowy - nasz, jedynie słuszny, polski w formie i
treści. Pomnik na miarę naszych ambicji i możliwości.
A panu radnemu Krysztofiakowi radzę, żeby nie podpuszczał młodzieży do takich
inicjatyw. Jeśli pana radnego uwierają te dwie litery, to niech składa
interpelacje we własnym imieniu zamiast podpierać się młodzieżą, która z racji
wieku i braku doświadczenia życiowego daje się łatwo wmanewrowywać w różne nie
całkiem dorzeczne inicjatywy. A jak następnym razem przyjdzie panu radnemu
pomysł na taką interpelację, to niech sobie pan radny siądzie cichutko w
jakiejś kruchcie, weźmie różaniec i siedzi tam tak długo, aż mu pomysł
przejdzie. ;-))