Dodaj do ulubionych

Pytanie o niedrożne studzienki

07.07.09, 21:26
Czemu więc pan prezydent przez 7 lat swojej kadencji nie rozpoczął tej
inwestycji, wszak w kadencji 1998 - 2002 w której pan prezydent był radnym już
na komisji gospodarki komunalnej (której pan prezydent był członkiem)
poruszano ten problem. Wtedy pan obecny prezydent krytykował brak postępu i
opieszałość. Polecam protokoły z komisji do przeczytania.

Teraz remontujemy uliczki które następnie będziemy niszczyć (w trakcie budowy
kanalizacji) by je następnie od nowa budować. Najważniejsze wygrane wybory,
koszty sie nie liczą, wszak to nie z kieszeni prezydenta
Obserwuj wątek
    • Gość: Radziwiak Re: Pytanie o niedrożne studzienki i mózgi. IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.09, 23:59
      Żenujący poziom odpowiedzi specjalistki z wodociągów. Paniusie nie
      mające pojęcia o sprawach, na które wypowiadają się są rozkoszne,
      ale nie wtedy gdy woda zalewa ulice i budynki, a krew zalewa ludzi.
      Gratulacje dla prezesa unikającego odpowiedzi i odpowiedzialności.
      • Gość: bat Re: Pytanie o niedrożne studzienki i mózgi. IP: 194.177.100.* 08.07.09, 07:50
        Gość portalu: Radziwiak napisał(a):

        > Żenujący poziom odpowiedzi specjalistki z wodociągów

        Pani ta jest specjalistą od PR, czyli specjalistką od lania wody, a
        nie specjalistką od wodociągów, więc nie ma się co dziwić o poziom
        jej wypowiedzi.
        Nagadała się, nagadała i NIC nie powiedziała - czyli klasyczny
        przypadek PRowca, polityka, rzecznika, itp...
      • Gość: menel Re: Pytanie o niedrożne studzienki i mózgi. IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.09, 11:06
        Gość portalu: Radziwiak napisał(a):

        > Żenujący poziom odpowiedzi specjalistki z wodociągów. Paniusie nie
        > mające pojęcia o sprawach, na które wypowiadają się są rozkoszne,

        Święta reacja. Tu winni wypowiadać się specjaliści od inżynierii
        miejskiej i sanitarnej a nie panienki od PR. I dobrze byłoby
        również, aby pismaki też się trochę orientowały o co i kogo pytać.
        Podpowiem, jest wydz. urbanistyki w UM, jest też główny inżynier
        miasta.
        W związku z tym skomentuję tytuł artykułu pytaniem.
        A co będzie, gdyby okazało się, że studzienki i rury były i są
        drożne ale woda nie chce spływać wystarczająco szybko, gromadzi się
        w najniższych miejscach i zalewa tam wszystko? Ppamiętam, że podobny
        tekst i komentarze na forum pojawiły się ok. 13-15 sierpnia 2007.
        Ile jeszcze takich tekstów powstanie, również tego i następnych lat
        lata?
    • Gość: gość Pytanie o niedrożne studzienki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 01:23
      Pani z public relations ( po polsku - rzecznik prasowy ) to
      dyletantka. Samo zdanie " wiem , że ten problem czesto się
      powtarza." - skoro wie to niech powie co zrobiono by się nie
      powtarzał, chociaż prowizorycznie. Ona nie ma pojecia o
      studzienkach, a może nie jest z Płocka i nie jeździ po Płocku!!!! Od
      X- lat wiadomo, że jeśli w Płocku spadnie spory deszcz to na
      określonych ulicach robią się rozlewiska, a wodociągi nic z tym nie
      robią. Więc niech nie mówi co będzie zrobione tylko niech tłumaczy
      wodociągi co zrobiły w tym temacie. Bo to nie jest odpowiedź na
      pytanie.
      • Gość: userr_płock Pytanie o niedrożne studzienki IP: *.142.c80.petrotel.pl 08.07.09, 06:47
        wielkie kaluze robia sie tez na ulicy Gałczynskiego od samego skrzyzowania z
        łukasiewicza do ronda na dobrzyńskiej pytanie dlaczego skoro cala ulica byla
        zmodernizowana i wyremontowana w zeszlym roku najgorzej jest na skrzyzowaniu ze
        słowackiego na przejscu dla pieszych woda stoi po deszczu do kostek.
        bylo to zglaszane ludzie odpowiedzialni za to mowili ze droga jest na gwarancji
        ze zostanie to poprawione i co?? do tej pory nic nie zrobili brak słow na towszystko
        • Gość: bat Re: Pytanie o niedrożne studzienki IP: 194.177.100.* 08.07.09, 08:04
          Gość portalu: userr_płock napisał(a):

          > bylo to zglaszane ludzie odpowiedzialni za to mowili ze droga jest
          na gwarancji
          > ze zostanie to poprawione i co?? do tej pory nic nie zrobili

          Czekają aż się skończy gwarancja...
          Wtedy zrobi się przetarg na remont tych ulic, wygra ta sama firma,
          która wcześniej przeprowadzała modernizację (czyli Vectra albo
          BudGost) i będzie naprawiać (po sobie). Weźmie za to ciężkie
          pieniądze, ale kogo to obchodzi, przecież nie prezydent i jego
          urzędnicy za to płacą, tylko my - mieszkańcy. A czyjeś pieniążki to
          się wydaje łatwo...
          Jak najszybciej trzeba zmienić prawo i wprowadzić odpowiedzialność
          finansową i karną za urzędnicze decyzje i błędy.
          Wtedy 5 razy urzędas będzie oglądał każdą publiczną złotówkę, zanim
          ją wyda. Potem będzie stał nad głową wykonawcy i sprawdzał, czy ten
          na pewno wywiązuje się sumiennie i NA CZAS ze swojego zobowiązania -
          bo urzędas będzie wiedział, że jak zwykły robol coś spier...li, to
          on będzie potem za to płacił.

          Prosty przykład:
          Remont chodnika na osiedlu na Skarpie (w okolicy kościła Ducha).
          Zerwano stare płyty i układano kostkę brukową.
          Żeby nie dociekliwość mieszkańców i Rady Osiedla, położono by ją na
          ziemi (bez podsypania i utwardzania podkładem z piachu).
          Dopiero po zgłoszeniu sprawy, zerwano już część ułozonej kostki,
          wybano ziemię, posypano piach, zagęszczono (utwardzono go) i ułożyli
          kostkę zgodnie ze sztuką. Gdyby nie to, to założę się, że do tej
          pory, to już byśmy chodników nie mieli, woda by wszystko wypłukała,
          a kostki pozabadały by się w błocie.
          Założę się, że w przetargu i przygotowanej do niego dokumentacji
          piach był, tylko ktoś próbował fuszerę odwalić. Na szczęście nie
          udało się.
          Ale gdyby urzędas, który wydał dezycję na tą inwestycję ponosił za
          nią odpowiedzialność finansową, to założę się, że co drugi dzień
          przyjeżdżałby na plac budowy i pilnował, czy wszystko jest zgodnie z
          dokumentacją i sztuką budowlaną - i nikomu z wykonawców nie
          marzyłoby się takiej popeliny próbować zrobić.

          Tak jest ze wszystkim w Płocku, brak kontroli, wszechobecne
          kombinowanie i zwykłe lenistwo powodują, że skutki są, jakie widzimy.
          • Gość: menel Re: Pytanie o niedrożne studzienki IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.09, 10:48
            Gość portalu: bat napisał(a):
            Gość portalu: userr_płock napisał(a):
            > bylo to zglaszane ludzie odpowiedzialni za to mowili ze droga jest
            > na gwarancji ze zostanie to poprawione i co?? do tej pory nic nie
            > zrobili

            > Czekają aż się skończy gwarancja...
            > Wtedy zrobi się przetarg na remont tych ulic, wygra ta sama firma,
            > która wcześniej przeprowadzała modernizację (czyli Vectra albo
            > BudGost) i będzie naprawiać (po sobie). Weźmie za to ciężkie
            > pieniądze

            Dobrze byłoby wiedzieć o czym się pisze i nazwy firm nie ma ją tu
            żadnego znaczenia.
            Firma wykonuje robotę, np modernizuje lub remontuje ulicę, tylko w
            zakresie udzielonego zlecenia i zgodnie z projektem. Gdy sprawa
            dotyczy tylko nawierzchni, to budująca ją firma nie zajmuje się
            uzbrojeniem podziemnym. np kanalizacją, bo nikt za ten nie zlecony
            zakres nie zapłaci. Gdy w projekcie jest rura 400 mm to firma nie
            może wstawić rury 1000mm, bo też nikt za to nie zapłaci. Firma ma
            dobrze wykonać robotę i wziąć za to ustalone wynagrodzenie.
            Rzeczą zlecającego jest ustalenie zakresu robót np. czy i jaką
            kanalizację wybudować, na jaką wodę (tj jakiej średnicy), gdzie i
            jak tę wodę odprowadzić. To wszystko są problemy urbanistyczne i
            tzw. inżynierii miejskiej i za to odpowiadają władze miasta. Miasto
            odpowiada też za zapewnienie nadzoru inwesrorskego i odbiór robót na
            zgodność projektem i normami. Może zatrudnić własnych specjalistów
            to zlecić na zewnątrz, ale musi zagwarantować wyegzekwawanie dobrego
            wykonania zlecontch robót.
            Szczegółowe rozwiązania techniczne, przygotowanie inwestycji, jej
            realizację, nadzór i dobiór dostarczają wyspecjalizowane firmy
            inżynieryjne one zatrudniają i rozliczają wykonawców i
            podwykonawców.
            Ciekawe ile jeszcze głupawych tekstów i komentarzy pojawi się w
            zwiżaku z deszczem w Płocku.
            • Gość: hehu Re: Pytanie o niedrożne studzienki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 11:46
              Menel zauwazyl tu jedna zasadnicza dla sprawy rzecz dotyczaca
              remontow-modernizacji drog.Jak slusznie napisal,firma X wygrywajac
              przetarg na roboty drogowe,w ktorym nie ma mowy o modernizacji,czy
              tez wymianie infrastruktry podziemnej ,wykonuje tylko to co obejmuje
              specyfikacja umowy.problem polega na tym,ze w Plocku,tak jak zreszta
              w wielu innych miejscach naszego kraju,nie planuje sie robot na
              zasadzie,najpierw to co pod ziemia,potem infrastruktura naziemna.I
              wychodza kwiatki typu :zrobiona swiezo nawierzchnia ulicy jest
              rozkopwywana ,bo trzeba cos robic pod ziemia...
            • Gość: userr_płock kolego menel IP: *.165.c64.petrotel.pl 09.07.09, 07:19
              mi nie chodzilo w swojej wypowiedzi o kanalizacje ze jest nie zrobiona ze nie
              nadaza odbierac naplywajacej wody bo takiej ilosci zapewne nie jest w stanie
              odprowadzic kanalizacja jak jest ulewa tylko o to ze stoi woda na drodze
              remontowanej w zeszlym roku jak popada zwykly deszczyk jesli nie byles na tej
              ulicy to zapraszam popatrzec na rozlewiska jak ma studzienka odebrac wode jesli
              jest wyzej od niej
              na calej ulicy sa gory i doly
              • Gość: menel Re: kolego menel IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.09, 13:58
                "chodzi o to, by język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa"
                mniej więcej takie zdanie powstało co najmniej 160 lat temu
                (popełnił je niejaki Słowacki Juliusz - poeta) i jak się okazuje,
                ciągle jest aktualne.
                Nigdy bym nie wpadł na to, że szanowny kolega miał na myśli zupełnie
                coś innego, niż ja przeczytałem. Ale dobrze, że się w końcu
                wyjaśniło.
        • Gość: wodnik Re: Pytanie o niedrożne studzienki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 09:08
          na jaka cholere jest w wodociagach specjalista ds PR ?
          i inni rzecznicy w spolkach przeciez to jest zbedne
    • Gość: slowik Re: Pytanie o niedrożne studzienki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 09:15
      , bo to jest kolezanko nieudolny facet po prostu ,parweniusz ktory dorwal sie do
      wladzy , nie udalo mu sie zrobic nic ale to nic ale za to napsul wiele , krwi
      napsul tez , otoczyl sie baranami i przydupasami bo lubi jak mu kadzą , nie
      rozpoczal wielu innych inwestycji , te co rozpoczal to spieprzyl , pchnal kase w
      jaselka po ktorych nic nie pozostanie, nic w jego rzadach nie bylo prawe i
      sprawiedliwe ,dyletantyzm , jezeli plocczanie dadza mu nastepna kadencje to nie
      zasluguja na lepszy los
      • Gość: kierowca Re: Pytanie o niedrożne studzienki IP: *.159.c84.petrotel.pl 08.07.09, 10:55
        Do stałego wykazu zalanych ulic należy dodać jeziorko Dworcowa 12 a,
        też od lat znanej z obiecanek PR Płockich Wodociągów.
      • Gość: z Re: Pytanie o niedrożne studzienki IP: *.220.c76.petrotel.pl 08.07.09, 15:06
        problem kanalizacji ogólnospławnej istnieje także w ulicy
        Piekarskiej.Na domiar złego do tej kanalizacji mają być podłączane
        nowe budynki/słynna już sprawa działek kupionych od ARSa przez
        dewelopera/ na które wydawane są warunki zabudowy i
        zagospodarowania.Dlaczego zamiast uporządkować problem scieków na
        skarpie /odcinek staromiejski/ i potem sprzedawać teren najpierw
        sprzedało się teren a potem będzie problem.Dlaczego nie słuchano
        specjalistów ostrzegających przed tym problemem.Jeśli ktoś nie
        potrafi rządzić to niech do rządzenia się nie bierze.
    • Gość: mieszkaniec jakiś myśę, że jest jeszcze jeden poważny powód IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.09, 21:29
      kiedyś projektowano kanalizację deszczową na mniejsze ilości deszczu, mniejsze
      średnice rur, mniej wpustów (kratek). Ponadto przybyło starym ulicom (starym
      kanalizacjom) więcej powierzchni utwardzonych w sąsiedztwie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka