Gość: Biani
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.10.04, 10:08
To napisała <zadowolona> w innym serwisie o turcji, poczytajcie...
Witam Wszystkich po powrocie opóźnionym samolotem ;-)
Nie mam niestety samych dobrych informacji...
To co zaczyna dziać się na Riwierze jest bardzo niepokojące...
Nie wiem czy polskie media to podawały ale w niedzielę zaginęła 11-letnia
Niemka którą znaleziono niestety martwą dnia następnego na wzgórzu z wieżą w
Alanyi. Sprawę rozdmuchały bardziej niemieckie media niż np. TV i prasa
turecka. Rodzice dziewczynki zaczęli bowiem poszukiwania...Dziewczynka
przyjechała z rodzicami do Avsallar i stamtąd ją uprowadzono. Mają już
zbrodniarza i najprawdopodobniej gwałciciela w jednej osobie. Dziecko poszło
kupować ponton i zabrakło jej pieniędzy. Poszła więc po pieniądze ale do
rodziców już nie dotarła...Niestety widziałam bardzo dużo małych chłopców i
dziewczynek spacerujących po plaży lub deptaku w Alanyi bez opieki
rodziców !!! Mam nadzieję tylko że władze tureckie zastanowią się nad tym co
zaczyna dziać się na Riwierze... Dopiero po takiej tragedii po Alanyi zaczęły
krążyć radiowozy prawie non stop. Jakoś przed tą tragedią przez prawie dwa
tygodnie nie było widać radiowozów. A ponoć w Alanyi i na całej Riwierze jest
tylu tajniaków !!!???
Nie proponuję jeździć pojedynczo na DIMCZAJ za Alanyę. Mnóstwo kradzieży,
szemrane towarzystwo rodem z rosyjskiej mafii, na początku sezonu zginęli tam
Holendrzy, w sezonie i teraz zdarzają się liczne rozróby. Turyści bezczelnie
są okradani. Miejsce nie jest już tak bajkowe jak kilka lat temu. Wieczorami
raczej unikać tego miejsca. Nawet w ciągu dnia urzędują tam tureccy alfonsi z
paniami lekkich obyczajów z Rosji...
Sprawa hotelu BOSS w Mahmutlar rozdmuchana na forum - coś w tym jest, bo kogo
by się nie spytać z miejscowych, to wiedzą że kradzieże się tam zdarzają i to
bardzo często...
Alanya żyła też jakiś czas temu sprawą zaginięcia dwóch Niemek które
wypożyczyły jeepa i zaginęły w górach. Niestety znaleziono tylko ich zwłoki...
No i sprawa ostatnia która niestety i mnie dotyczy...Liczne kradzieże na
plażach, w restauracjach i barach. To już jakaś plaga... Podczas mojego
pobytu okradziono koleżanki mojej kumpeli które wynajęły wspólnie apartament.
Okradziono je w taki sposób, że ten kto wszedł do mieszkania miał klucz, bo
ani okna a ni drzwi nie były uszkodzone...
Ja natomiast straciłam portfel w Bistro Bellmann i była to dosłownie sekunda
mojej nieuwagi...Na szczęście było tam tylko 20 milionów TL. Niestety
kosztować mnie nieźle będzie komóra bo musiałam zastrzec 3 karty
kredytowe...Całe szczęście że mam manię sprawdzania czy mam wszystko ze sobą
i od razu zorientowałam się że brakuje mi portfela...Wszyscy Ci co znają port
wiedzą że zaraz obok imprezowni jest posterunek policji. Pobiegliśmy tam
zgłosić kradzież i skorzystać z internetu bo w ten sposób mogłam zastrzec
jeszcze szybciej karty niż przez telefon...No i niespodzianka - policjanci
rozłożyli ręce i tylko po turecku odpowiedzieli że to tutaj normalne a
internetu to oni nie mają...Okazało się że internet w Alanyi w nocy to
abstrakcja...Jest prawie w każdym hotelu ale menagerowie hasłują dostęp bo
recepcjoniści i obsługa ogląda po nocach ....pornole !!! Uśmieliśmy się
nieźle a karty zastrzegłam więc przez telefon...Ze względu na to że miałam
też w portfelu prawo jazdy ( w sumie i tak nieważne bo nosiłam je tylko
zamiast paszportu jako dokument ze zdjęciem ), zadzwoniłam rano do rezydentki
WEZYRA. Zaraz potem zostałam umówiona z przemiłą IPEK INAL ( przewodniczką z
Wezyra ) i pojechaliśmy na inny posterunek policji...Dostałam wspaniałe
pisemko z pięcioma podpisami w którym był opis zdarzenia - czyli w ich
mniemianiu moja skarga na tych co mi portfel ukradli !!! Oczywiście policjant
potraktował nas jakbyśmy byli z kosmosu, ale najważniejsze było pisemko dla
wydziału komunikacji które dostałam ;-)
Niestety takich szumowin to ja dawno w Alanyi nie widziałam...Nazjeżdżało się
tego towarzycha nie tylko z Turcji...Kradzieże to już chleb powszedni w
porcie i restauracjach. Zaczynam się obawiać że jeśli czegoś z tym nie zrobią
to za jakiś czas skończy się im eldorado, bo turyści zaczną unikać
riwiery !!!
Każdy kto śledzi forum od jakiegoś czasu wie że znam Alanyę i okolice dosyć
dobrze i nie są to spostrzeżenia po jednorazowym wypadzie na Riwierę !!! O
ile jeszcze 3- 4 lata temu widać było naprawdę sporo policji - szczególnie w
nocy - to teraz tylko jakieś pojedyncze radiowozy snuły się po głównej
promenadzie. Potrzebna była dopiero taka tragedia jak opisana wyżej żeby
znowu wkroczyli do akcji...
tym razem z tych faktów (nie)zadowolona
www.riwiera-turecka.inetpl.com
A tu słowo ode mnie: NIC DODAĆ NIC UJĄĆ, a wróciłam taka zadowolona z
wczasów........ Teraz sie naprawdę zasmuciłam