Dodaj do ulubionych

Turcja z Triadą -refleksje

10.08.06, 11:43
Obserwuj wątek
    • amoniaaa Re: Turcja z Triadą -refleksje 10.08.06, 12:30
      ja byłam z Triadą 12-26 lipca... wszystko tak jak być powinno nie mam żadnych
      ale... jestem zadowolona :)
    • Gość: belfer33 Re: Turcja z Triadą -refleksje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 12:34
      Przed wyjazdem do Turcji z Triadą intensywnie studiowałam co ludzie piszą na
      forum aby uniknąć niespodzianek. I tak naprawdę to nie miało większego sensu.
      Informacje na temat hoteli na objeździe nic nie wnoszą bowiem w tym samym
      termienie jedzie 6 do 10 autokarów Triady (jedne w prawo drugie w lewo zaczynają
      objazd). A więc na jaki hotel sie trafi to loteria. Co o hotelach na objeździe
      mogę powiedzieć na podstawie tego co widziałam: że są to 3* turystyczne!! Pokoje
      schludne ale łazienki!! Często czarne fugi czy obłamane framugi drzwi. Ale
      zawsze było mydło w płynie i przy umywalce i przy natrysku i zawsze była ...
      suszarka do włosów. Posiłki na objeździe w porządku tylko śniadania w każdym
      hotelu (nawet jaeśli spędzaliśmy w nim 2 noce) identyczne: jajko na twardo, ser
      biały i żółty, pomodor, ogórek, arbuz i melon (+musli, dżem, miód).Toalety na
      objeździe to zawsze był wybór: kucane czy siadane(z wyjątkiem jednego przypadku
      ale to była świadoma(?) egoztyka). Zawsze było mydło w płynie zawsze był papier
      toaletowy (biały, mięciutki nie to co u nas). Objazd jest bardzo męczący. I to
      nie chodzi tylko o pobudki o godz.4 (trzy razy) bo faktycznie można odespać w
      autokarze (jeśli kotoś to potrafi) ale do hotelu przyjeżdża się dopiero ok
      19.00, szybki prysznic, kolacja i następnego dnia znowu tak samo. Ze względu na
      ogromne odległości do pokonaia (nawet 800km jednego dnia) na wszystko brakuje
      czasu. Nie można się zatrzymać przy słonym jeziorze (1) bo gdzieś tam nie
      zdążymy itd. Na tej wycieczce przewodnik codziennie proponuje lunch, nie ma więc
      potrzeby brania ze sobą kanapek czy wafelków żeby przez cały dzień nie paść z
      głodu (o ile jesteśmy skłonni wyłożyć na ten lunch np. ok. 5 euro). Mi osobiście
      tej informacji zabrakło - bo nie na każdej wycieczce są takie możliwości a
      często na objeździe nawet nie ma gdzie kupić coś do picia nie mówiąc o
      przekąsce. Klimat ciężki - gorąco, wilgotność ogromna szczególnie w Alanyi.
      Przyjemnie tylko w Kapadocji - chłodniejsze noce.
      Pilot Marcin Stolarski extra, ale z tego co wiem wszyscy piloci pracujący w
      Turcji dla Triady są znakomici. Podobno w tym roku wszystcy mieli najpierw
      objazd o czym biura miały informować - mnie jakoś nie pinformowano. Gdyby pobyt
      objazdem sie kończył to po powrocie naprawdę trzeba by wziąc jeszcze z tydzień
      urlopu aby dojśc do siebie.
      Pobyt w Alanyi - goraco, parno, woda w morzu nie daje żadnej ochłody (!!).Hotel
      Kleopatra Dreams Beatch zdecydowanie przereklamowany - ot porządne 3*
      europejskie(patrz forum hotele). Rafting - wszyscy zachwalali więc się
      wybraliśmy, choć ja z duszą na ramieniu. Naprawdę żadnego niebezpieczeństwa
      (choć może się coś przydażyć czego byliśmy świadkiem, ale to w końcu rzeka)-
      więcej chlapania niż emocji. Wziąc koniecznie sandały, które mogą być stale w
      wodzie (do pontonu ciągle wlewa się woda :)nie klapki. A wogóle to cały czas
      jest się mokrym więc i strój tez do tego odpowiedni (większośc miała stroje
      kąpielowe, część dodatkowo koszulki).
      Ogólne wrażenia z objazdu: dużo zwiedza się starożytnych riun (trzeba to lubić),
      pamukale rozczarowuje to już nie jest to co widzimy na kartkach (uwaga woda w
      basenie Kleopatry ma 36 stopni co przy panującym upale niekoniecznie
      zachwyca),Istambuł szybko i tylko namiastka. Mnie osobiście bardzo rozczarował
      kompleks Topkapy - jakoś pałac sułtański wyobrażałam sobie innaczej, tymczasem
      dzisiaj to wiele dziedzinców z róznymi ekspozycjami wystawowymi. Kapadocja robi
      wrażenie. Czy jechać? Organizacja extra, objeżdża się kawał kraju a czy to
      lubisz? To juz Twoja decyzja.
      gdyby ktoś chciał jeszcze coś się dowiedzieć to służę pomocą.
      • Gość: Paulored Re: Turcja z Triadą -refleksje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 13:15
        Mam pytanie jak to wygląda po przylocie czy zaraz w autokary i na objazd czy
        pierwszy dzień w hotelu w Antalai
        • Gość: belfer33 Re: Turcja z Triadą -refleksje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 13:41
          Pierwszy dzień po przylocie jest właściwie tylko po to aby zebrać ludzi
          przylatujących z różnych miast. Tak więc po przylocie, zakwaterowanie w hotelu w
          Antalyi i jest dzień wolny. My wybraliśmy sie na plażę w związku z upałem, ale
          woda w morzu "gorąca". Wieczorkiem kolacja. A następnego dnia albo pobudka o
          9.00 i do Pommukale (zabrać stroje kąpielowe z walizek)albo pobudka o świcie i
          kierunek Konyja.
          • Gość: Paulored Re: Turcja z Triadą -refleksje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.06, 22:01
            To ciekawe bo w Triadzie mówią trochę inaczej.Część turystów ma jechać zaraz po
            przylocie w kierunku Pamukale
      • venta2 Re: Turcja z Triadą -refleksje 10.08.06, 14:24
        hey,jezli mozesz to napisz czy oplaca sie podczas objazdowki rejs po bosforze i
        ten wieczor turecki? no i czy sugerujesz kupno skor w istambule czy juz na
        miejscu w alanya? mialam nadzieje ze bedzie czas na zakupy w istambule ale
        pewnie nie ;)
        • Gość: belfer33 Re: Turcja z Triadą -refleksje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 14:50
          Pytanie czy się opłaca jest troche niefortunne. Po pierwsze od rana biegasz na
          nogach, w upale i zwiedzasz a na statku z ulgą możesz wreszcie usiąść. Po drugie
          co w tym czasie ze sobą zrobić? A wycieczka całkiem przyjemna - widok na
          Istambuł i okolice, płyniesz pod sławnym mostem na Bosforze a przewodnicy
          wszystkich grup triadowskich po kolei opowiadają o mijanych obiektach. Wieczór
          turecki znowu rzecz gustu - jeśli byłaś na innych wycieczkach triady to tego
          typu imprezy folklorystyczne są wszedzie. Ja byłam na tej imprezie dla tańca
          derwiszy - robi wrażenie. Inne tańce - ot folklor. Ale w przerwach tańczą tez
          goście (czyli my). No i napoje (w tym alkohole, w tym mocne) bez ograniczeń.
          Skóry na pewno nie w Istambule - brak czasu (chyba że z czegoś zrezygnujesz).Na
          objeździe jest w programie fabryka skór (0,4mm grubości a wytrzymałe ..). Tylko
          że jak tu się zdecydować, utargować gdy masz świadomośc że grupa czeka. Chyba że
          umiesz szybko podejmować decyzje albo nie liczy się dla Ciebie że inni czekają.
          Na pobycie tez można coś ładnego spokojnie wypatrzyć. Nie licz na zakupy na
          bazarze w Stambule bo mało czasu i ceny specjalne dla turystów. Jednyne co moge
          doradzić- jeśli chcesz kupić album po Turcji (po polsku), jakieś regionalne
          pamiątki kupuj na objeździe. Stragany na każdym postoju. W Alani jest Europa.
          COś oryginalnego ( w sensie pamiątki tureckie) bardzo trudno znaleźć. No chyba
          że "oko proroka" - tego pełno wszędzie.
          • Gość: ALF Re: Turcja z Triadą -refleksje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.06, 11:30
            Wychwalasz tu taniec derwiszy, jestem pewien że byliśmy w ten sam dzień, tylko
            ja w grupie z p.Małgosią, uważam że taniec derwiszy wykonywał jakiś amatorski
            zespół,w ub roku byłem w Sharm el Sheikh w hotelu Amar Sina, był tam wieczór
            folklorystyczny który urządzał Hotel, między innymi występował zespół
            wirujących derwiszów, to było widowisko to był zespół, ci wirowali bez
            porównania byli dużo, dużo lepsi, tak że to widowisko w Turcji mnie zawiodło.
    • Gość: Dorota Re: Turcja z Triadą -refleksje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 13:58
      Właśnie wróciłam z wycieczki z Turcji. Właściwie by ły to wczasy. Byłam w Alanii
      w hotelu Grand Atilla. Wszystko było jak należy i rzeczywiście było tak jak pani
      w biurze powiedziała. Jedne co jest nie ttak z Triadą, ale też nie do końca to
      wycieczki. Wycieczki poprostu są dwa - trzy razy droższe niż z miejscowych biur
      podróży, które szczególnie polecam. Wycieczki prowadzone są tymi samymi trasami
      co triadowskie a są o polowę lub więcej tańsze. Z wycieczek fakultatywnych
      jedynie z Triadą mogę polecić Rafting - bezpieczeństwo jest tu duże naet dla
      osób które nie umieja pływać. Każdy uczestnik dostaje kapok i kask, a z
      miejscowych biur najczesciej tylko kapok. Z innych wycieczek moge polecic
      Pamukale jeden dzie i rejs statkiem. Jesli macie jeszcze jakies pytania to piszczie
    • Gość: Łucja Re: Turcja z Triadą -refleksje IP: *.veranet.pl 11.08.06, 22:15
      Witam.Powiedz mi jaka waluta najbardziej opłaca sie w turcji?wiem ze panuja tam
      dolary euro no i liry..ale w jakisj najlepiej kupwoac?i na jaka walute zaminic
      kase?cyz jersli zapłące tam dolarami oni wydaja mi w lirach?czy wydaja mi w tej
      samej walucie?jak to jest wytłumaczcie mi:( pzdrawiam.Ł.
      • Gość: ABC Re: Turcja z Triadą -refleksje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 22:54
        Temat waluty był wałkowany na forum wielokrotnie.
        Walutą obowiązującą w Turcji jest lira. W miejscach turystycznych np. w Alanii
        można płacić innymi walutami głównie dolarami lub euro. W supermarketach
        najkorzystniej jest płacić w lirach. Natomiast w mniejszych sklepach nie ma
        znaczenia w jakiej walucie się płaci, należy tylko dobrze targować się.
      • Gość: belfer33 Re: Turcja z Triadą -refleksje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 10:35
        Najkorzystniej zawsze jest w walucie rodzimej, czyli tu w lirach.Każda inna
        waluta będzie przeliczana po kursie jak najmniej korzystnym. Inna sprawa, że na
        wielu straganach cena podawana jest od razu w euro (w dolarach nie widziałam). W
        niektórych marketach sa dwie kasy osobna dla płacacych w lirach osobna dla
        płacących w euro. Ale faktycznie, tam gdzie się można targować (a nie
        wszędzie!),istotniejsza jest umiejętnośc targowania niż to co sie straci na
        przelicznikach. Zanim zaczniemy rozmawiać o cenie sprzedawca i tak spyta na
        początku w jakiej walucie płacimy. W euro i dolarach możemy płacić wszędzie od
        jubilera Tiffaniego po lodziarza.
        Wydawać resztę będą w czym się uda (korzystniej dla nich). W końcu nie ma
        obowiązku aby wydawali w tej walucie, w której płacimy.Kalkulator trzeba mieć
        cały czas w głowie albo w ręku.
        • Gość: Łucja Re: Turcja z Triadą -refleksje IP: *.veranet.pl 12.08.06, 11:29
          Serdeczne dzięki za wyczerpujące wypowiedzi..pozdrawiam gorąco...
          Łucja...jeszcze o cos napewno zapytam tuz przed wyjazdem.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka