23.09.06, 15:02
Aż się dziwie , że nie ma nic o tym hotelu a Polaków w nim pełno
Hotel mieści sie w miasteczku czy dzielnicy Oba kilka km od Alanii
przy głownej drodze stąd troche hałasu szczególnie dla tych co maja
pokój od ulicy ...
Chyba pięc pieter pokoje dwu i trzy-osobowe tzn wstawiony jest
dodatkowy tapczan ...
takie dwójki czy trójki składaja się jakby z dwóch pokoi ten
drugi nazywa sie aneksem kuchennym i są w nim tapczan stolik sofa
po przeciwnej stronie i wyjście na balkon z widokiem na basen ...
po przeciwnej stronie tzw aneks kuchenny ... szafki kuchenne i
marmurowy zlewozmywak .....

ale uwaga lodówka płatna 1 Euro na dzień ... zamknięta na klucz

telewizor .....

dalej łazienka z ubikacją razem ... prysznic .. wanny i jackuzi nie
ma i ten drugi pokój to sypialnia ... z klimatyzatorem sprawnym do
sterowania pilotem ...

są tez pojedyncze dwójki bez tego saloniku czyli aneksu

winda sprawna .....

uwaga ... żeby właczyć światło trzeba włożyć klucz w ścianę !!!!!!!!!

Restauracja na dole ... zakaz wnoszenia napojów do hotelu ...
specjalnie nie przestrzegany bo nikt nie zaglada ci do torby ...
ale po co przynosic Pepsi czy piwo skoro jest ono w hallu do
tego zimne i kosztuje tyle samo co w markecie obok piwo 2
liry ...Pepsi litrowa 1,5 lira ....

Wyżywienie niezłe .. jak zawsze pełno sałatek i surówek i cos tam
na danie głowne .. indyk kebab czy cos tam podobnego ... da sie
wytrzymać ... śniadania dośc monotonne jajecznica tylko raz a tak
to jajka 3 min i jajka 5 minut ....

obsługa miła sympatyczna ........................

basen można pływac ..troche może zimna woda ....

Hotel znajduje się ok 400 metrów od plaży - idzie sie prosta
droga do plaży a niedaleko niej krzyżuje się z głowna ulica Oba -
tam życie zaczyna się wieczorem ... rózne sklepy biura podrózy
restauracje ....

Plaża bezpłatna ale płatne są bodaj leżaki i parasole ...

My akurat nie płaciliśmy nic ... właściciel od nas nic nie
chciał ... nie wiem dlaczego ??????????

nie chciał to nie dostał ....

Wybrzeże to jest generalnie na podłożu skalistym ale jest piasek
leży się na piasku i dno jest piaszczyste ...

przez dwa dni było przezroczyste morze ale trzeciego pojawił sie
wiaterek i drobne fale i woda straciła swoja przejrzystośc ...

w Egipcie to jednak lepiej .... przynajmniej pod wzgledem
przejrzystosci wody ... morze ciepłe ... słońce swieci ...

Ogólnie hotel nie jest zły ... Polaków dużo można go wziąc ...

i nie trzeba płakac , że akurat nie było innego ...

pzdr deo
Obserwuj wątek
    • etrusek Re: Oba Asa 24.09.06, 20:52
      z naszego archiwum:

      Hotel Oba Asa usytuowany jest około 5 km od centrum Alanya na skrzyżowaniu
      dwóch ulic, jednej głównej i drugiej bocznej, mało ruchliwej. Na szczęście
      okna w hotelu są szczelne i działa klimatyzacja (sterowana indywidualnie)
      więc mieszkając na 4 piętrze ruch uliczny zupełnie nam nie przeszkadzał. Do
      plaży trzeba iść około 500 metrów wzdłuż bocznej ulicy. Plaża niezbyt nam się
      spodobała, brudny piasek i trochę kurzu. Z hotelu można zamówić dojazd do
      pięknej plaży kleopatry na której jest czysty piasek i piękny widok na góry.
      Płaci się za 2 leżaki z materacami + parasol 8 mln lirów tureckich tj. około
      21 zł. w cenie jest transfer z hotelu na plażę i z powrotem. Oba Asa jest
      niedużym czystym hotelem z miłą obsługą. Apartamenty są całkiem wygodne
      jedynie aneks kuchenny właściwie jest nie do wykorzystania - są same puste
      szafki kuchenne i zlewozmywak. Lodówka zamknięta jest na zamek i za dodatkową
      dopłatą 7 euro za tydzień jest udostępniana :( Tak jak do wszystkich hoteli w
      Turcji nie można wnosić do pokoji jedzenia i napoji zakupionych poza hotelem
      a ceny są trzykrotnie wyższe od cen w sklepie spożywczym. Na szczęście jeżeli
      chodzi o napoje to nie robili problemu gdy w plecaku wnosiliśmy 1, 2 butelki
      wody, w niektórych hotelach obsługa hotelowa rekwirowała wnoszone napoje lub
      jedzenie. Hotel posiada basen i plac zabaw dla dzieci ze ślizgawką i
      huśtawkami, moża na trawniku pograć w piłkę siatkową. Korzystaliśmy z
      wycieczek z biura Aldi Tur usytułowanego na wprost plaży przy głównej ulic, i
      biura Paczo Tur z centrum Alanya (w obu mówią po polsku). Moim zdaniem
      najlepszą przewodniczką mówiącą po polsku jest rosjanka Kasia, byłam z nią w
      Kapadocji. Pamukale 1 dniowe zniosłam bardzo źle, jazda autobusem,
      odwiedzanie sklepów (obowiązkowe przy każdej wycieczce) a o 15-tej w samą
      spiekotę dotarliśmy w końcu do Pamukale raptem na 2,5 godziny i jazda z
      powrotem. Byłam rozczarowana, za to dwu dniwa wycieczka do Kapadocji pomimo
      większej odległości była mniej uciążlia a jakie widoki! Polecam.
      • deoand Re: Oba Asa 25.09.06, 10:13
        akurat tego wpisu nie zauważyłem ... dośc zreszta podobny w teści
        do mojego co świadczy o naszej wiarygodności z autorem wpisu ...

        Tyle tylko , że teraz obsługa poszła po rozum do głowy i ceny
        napojów są takie same jak w markecie ...

        ... Turcy też sie widac uczą ... lepiej zarobić mniej niz nic ....

        Śniadanie 7.30 - 9.00 a kolacja 19.30 - 21 .00

        pzdr deo ...

        lampka wina czerwonego tureckiego też 2 liry .....
    • jakubowska2 Re: Oba Asa 04.04.07, 16:55
      Byłam w tym hotelu 2 lata temu i niemogę narzekać - wszytsko co opisane
      powyrzej potwierdzam a ha na dachu hotelu knajpa ( nie zawsze czynna ) za to
      lodówka nie specjalnie strzeżona ale wypełniona no i widoki :) Przemiły koleś w
      sklepie na przeciwko i podrodze do plaży rownież mili choć męczący Turcy
    • turhotel Re: Oba Asa 02.03.08, 23:03
      Witam wszystkich zainteresowanych pobytem w hotelu Oba Asa! Hotel
      sprawia wrażenie (w środku) jakby powstał za czasów "późnego Gierka"
      i czekał na remont. Pokoje średnie, czystość TRAGRDIA. Mieliśmy
      pokój napierwszym piętrze z widokiem na ruchliwą drogę i stację
      benzynową. Pokój jako taki, generalnie wystarczający - tylko w nim
      nocowaliśmy. Duża sypialnia z miękkim łóżeczkiem, drugi pokój
      z "aneksem" kuchennym, tv, lodówka extra płatna. Dodatkowe dwie
      wersalki. Klimatyzacja działa. Zdradzę jeden patent na klimę: do
      klucza od drzwi przyczepiony jest dzyndzelek który trzeba włożyć do
      czytnika w ścianie i tylko wówczas działa klima. Teoretycznie nie
      można go zdjąć, ala... Polak potrafi! Dzyndzelek zdejmujemy, jak
      wychodzimy z pokoju bierzemy tyklo kluczyk i klima działa nawet
      podczas naszej nieobecności. Dzięki temu po powrocie z plaży (a
      naprawdę jest gorąco, na przełomie sierpnia i września temp. powyżej
      30 stopni) mamy przyjemny chłodzik. Jedzenie dobre, ale niezbyt
      urozmaicone. Obsługa dobra, wystarczy się z panami z recepcji
      zapoznać, np. częstując przywiezioną z bezcłówki wódeczka, a lodówka
      działa za darmo, można wnosić zakupy z zewnątrz (normalnie
      zabronione) itd. itp. Na recepcji trzeba gadać z Gozim i Gogo. Ten
      drugi to nauczyciel historii ze stambułu, brat pierwszego ma blisko
      sklep. Z Gozi trzeba pogadać o Nargile czyli fajce wodnej. Polecam.
      Dojście na plaże rzeczywiście niezłe, do wody jakieś 10 min.
      spacerkiem, ala plaża koszmar: brak natrysków i skały wchodzące do
      morza. Trzeba jeździć dolmuszem (1 lir turecki) na plażę kleopatry -
      tam luksus. Nawiązując do wypowiedzi jednej z poprzedniczek, pani od
      wycieczek do Asia z biura Aldi tour. Pani ok. 45 lat rozwódka ze
      Śląska (jeśli ktoś byłby zainteresowany mam do niej telefon.
      Baaaaaardzo symptyczna, załątwia niesamowie zniżki na wycieczki -
      trzeba tylko się uśmiechnąć i zagadać. Podczas pobytu w alania
      koniecznie do zobaczenia ruiny zamku - m. in.: Kizil kule - czerwona
      wieża, port i rejs stateczkiem ze skakaniem z 9 metrów z jaskini
      kochanków. W razie wątpliwości mój mail to:
      gringanja@gazeta.pl
      PS. hotel generalnie polecił bym wrogowi :-), ALE ALANIA JEST GIT

      GANJA
    • turhotel Re: Oba Asa (***) - Alanya 23.02.09, 12:38
      Miałem okna na tureckie skrzyżowanie, co 2-gi dzień byłem na jakiejś
      wycieczce a mimo to widziałem z balkonu chyba 5 stłuczek :),
      słabiutkie jedzenie i na okrągło to samo, plaża 5 min na piechotkę,
      ale wersja tylko dla twardzieli: skały podwodne od głębokości koło
      pasa, które trzeba przepłynąć i dalej powalczyć z morzem, dla
      normalnych ludzi nieakceptowalna, wycieczki można nabyć tanio po
      lewej stronie przed plażą w punkcie z polską obsługą - ceny taniej
      niż w biurze podróży nawet o połowę, ja traktowałem to miejsce, jako
      noclegownie i do tego się nadawało
      Robs

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka