Dodaj do ulubionych

turcja krizantem w czerwcu

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.07, 12:06
wybieramy sie 28.06 do hotelu krizantem na 14 dni czy ktos wie cos o tym
hotelu albo wybiera sie tam ?
Obserwuj wątek
    • Gość: mikkka30 Re: turcja krizantem w czerwcu IP: *.icpnet.pl 25.02.07, 16:26
      Ja wysylam tam mame w maju .Leci 17 wiec jak wroci moge ci napisac jak tam jest.
    • Gość: kkk25 Re: turcja krizantem w czerwcu IP: *.winn.cable.ntl.com 26.02.07, 10:53
      www.krizantemhotel.com/
    • Gość: kasia Re: turcja krizantem w czerwcu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 14:47
      Witam, my lecimy 4 lipca więc na pewno spotkamy się na miejscu:-)
    • Gość: Czarna Woda Hotel Krizantem IP: *.centertel.pl 11.05.07, 21:41
      Witam,
      Wczoraj tj. w czwartek 10 maja w nocy wróciłem z tygodniowego pobytu w Hotelu
      Krizantem. Co myślę...ocena "w porządku i do zaakceptowania" aczkolwiek szału
      wielkiego nie ma. Plusy:
      1.Lokalizacja - owszem obok ruchliwa ulica, ale jest to hałas do przyjęcia, np.
      restauracja jest w dole przed hotelem i szum samochodow tam nie dociera. Poza
      tym do centrum miasta jest na tyle daleko, że nie dochodzą tu przypadkowi
      turyści i zwykły tłum. My trzy razy wybraliśmy się dla sportu spacerkiem do
      miasta-pol godzinki. Obok hotelu jest przystanek autobusików tzw.dolmusy, jakieś
      50m w lewo jest ulica Mesut - takiego podcentrum z licznymi sklepikami i
      restauracjami - nie trzeba chodzić zatem do samej Alanyi.
      2. Jedzenie - dobre - ktoś kto chce kotleta i ziemniaki poczuje się
      rozczarowany. Jest sporo sałatek, surowek, gotowanych warzyw, oliwki, sosy
      jogurtowe...Na śniadanie bułeczki, jajka, sery bialy i zółty, czasem nalesniki i
      ciasto. Na lunch zwykle bylo mięso ala gulasz z sosem i warzywami, zapiekane
      warzywa, frytki, sery, sałatki, surowki, sporo słodkich dość tłustych
      ciasteczek. Obiadokolacja - to zwykle danie główne - mięso - kurczak obsmażany w
      panierce, baranina, kebap, ryba w całości lub krojona w kosteczkę i danie
      dodatkowe - warzywa obsmażane z mięsem, lub same warzywa lub grzyby + surowki,
      sałatki, sosy i słodkie. Wszysto oczywiście w konwencji szwedzkiego stołu. Kawa
      marna, napoje też - z automatu - słodkie jak nie wiem. Kelnerzy bardzo
      sympatyczni, krąży wokoło główny manager. Można sobie kupić świeżo wyciskany
      b.dobry sok pomarańczowy za 1EUR lub 2 liry.
      3. Plaża - stosunkowo ładna i piaszczysto-żwirkowata. Po prawej i lewej stronie
      zamykają ją płyty betonowe wymyte przez morze. Nie bardzo rozumiem po co je tam
      wrzucono - z resztą nie tylko tam. Niemniej nie przeszkadzają i po wejciu do
      wody po 2-3m mamy piasek pod nogami a po dalszych kilku mieliznę do kolan. Woda
      czysta. Facet z baru na plaży mógłby się bardziej starać i np. zbierać walające
      się z rzadka śmieci (np.niedopałki po Rosjanach którzy kopcą jak smoki). Tak
      jest np. na plażach obok. Być może jest tak dlatego, że administruje dwoma
      plażami i ta należąca do Hotelu Krizantem ma bardziej masową klientelę.
      Przychodzą na nią także - rozkładają się między leżakami a linią wody - mlodzi
      tureccy mężczyźni - domyślaliśmy się, że po to żeby móc nieszkodliwie flirtować
      z dziewczynami z hotelu.
      4. W całym hotelu jest względnie czysto chociaż poplamione obrusy zmienia się
      tylko raz na tydzień.
      5. Schludne pokoje nie noszące śladów zużycia.
      6. Weseli animatorzy.
      7. Sympatyczna obsługa.
      8. Trzy ładne baseny, zjeżdżalnia.
      Minusy:
      1. Budynki - odnieśliśmy wrażenie, że budynek z recepcją i ten z tyłu za nim są
      odnowione. Budynek restauracyjny z pokojami nie. My mieszkaliśmy w tym w którym
      była restauracja i byliśmy zdeterminowani żeby zmienić pokój i gdyby nie to, że
      taka możliwość pojawiła się podobno dopiero po 3 dniach (a wtedy
      zaakceptowaliśmy już stan lokum) zrobilibyśmy to od razu.
      2. Łazienki - pomalowane farbą olejną kafle. Karaluch na podłodze łazienki. Na
      panelach na suficie leżał gruz i śmieci.
      3. Coż - w hotelu jest sporo Rosjan - niestety zwracają na siebie uwagę - na
      plaży są głośni, siedzą w kupie , grają w karty, piją herbatę i palą. Zdarzyły
      się dziewczyny, których wygląd był dość wulgarny - wysoki obcas, krotka
      spodniczka, wyeksponowany biust i ostry makijaż.
      4. Nie wszystkie leżaki mają parasole. Trzeba je załatwić u chłopaka z budki lub
      zaczekać aż się zwolni.

      Byliśmy w Krizantemie z Wezyrem - zastrzeżenia - po przyjeździe do hotelu
      wcześnie rano (Alanya rano robi złe wrażenie - psy na plażach, bezdomni snujący
      się gdzieniegdzie) po 3 godzinach snu rezydent rozpoczął akwizycję wycieczkową.
      Niewyspani nie mogliśmy dobrze ocenić tego co oferuje. Dziwna to polityka -
      chodzi chyba o to by kupić drożej. Ostatecznie pojechaliśmy na wycieczkę z
      biurem poleconym przez Centrum Informacji Turystycznej w Alanyi i nikt nas nie
      tylko nie oszukał, ale wycieczki okazały się tańsze od proponowanych przez
      rezydenta Wezyr.
      Po przedstawieniu oferty nasz rezydent zniknął na tydzień by pojawić się w dniu
      wyjazdu. Ok, nie potrzebowaliśmy go - ale gdyby coś się stało? Przywitanie i
      przejęcie turystów po przylocie do Antalyi bardzo dobre. Autobus, ktorym
      przyjechalismy w nocy z Antalyi do Alanyi był brudny i zużyty. W drodze
      powrotnej był już ładny.

      Turcy to świetny naród, a Turcja to ciekawy kraj. Mają interesującą kuchnię.
      Hotel Krizantem może być, ale już tam raczej nie wrócimy.

      Czarna i Czarny

      p.s. Co ciekawe Hotel Krizantem - kilkaset metrow dalej w lewo (w stronę hotelu
      Obakoy) ma kolejny tym razem imponujący budynek hotelowy - można odnieść
      wrażenie, że standardem rożni się in plus od Krizantema w ktorym mieszkaliśmy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka