turhotel
08.07.08, 09:43
Witam serdecznie. Razem z moją cudowną Żoną właśnie wróciliśmy z
Fethiye, gdzie wyjechaliśmy z oferty BP Axel. Podróż poślubną
rozpoczeliśmy co prawda z godzinnym opóźnieniem startu samolotu ze
względu na catering, ale reszta lotu odbyła się bez problemu.
Samolot był lini FreeBird z dosyc dobrym cateringiem. Po wylądowaniu
na lotnisku w Dalamanie czekali na nas rezydenci biura Axel, którzy
pokierowali nas do odpowiednich autokarów. Podróż autobusem do
Fethiye trwała około godziny przez malownicze góry wybrzeża
egejskiego. Podczas zakwaterowania w hotelu Malhun mieliśmy mały
problem ze względu na to, że pokój, który nam przydzielono był
nieposprzątany, ale szybka reakcja rezydentki spowodowała zmianę na
inny pokój, w którym mieliśmy spędzić jedną noc. Następnego dnia
rano czekał na nas nowy pokój z pięknym widokiem na morze i butelką
wina w ramach przeprosin. Wyżywienie w pierwszym tygodniu było
raczej średnie i moja Żona trafiła na jedna noc do szpitala na
badania ze względu na zatrucie. Ja z tego samego powodu dwa dni
później wylądowałem w tym samym szpitalu, ale tylko na 3 godzinki. W
pierwszym momencie mieliśmy obawy co do tureckiego szpitala, ale
szpital Lutoon w Fethiye ma oddział dla cudzoziemców, gdzie są
oddzielne pokoje dla każdego pacjenta. Z czystością średnio, ale ta
wizyta pozostawiła w nas miłe wrażenie. Braliśmy udział w 3
wycieczkach organizowanych i jedną sami sobie zorganizowaliśmy.
Pierwszą był Rejs statkie - 12 wysp i zatok. Wycieczka raczej
średnia. Warto przed wypłynieńciem wziąśc sobie Aviomarin na chorobę
morską. Zemsta Neptuna dotknęła wiele osób na statku :). Bardzo
ładne zatoczki, a przede wszystkim krystaliczna woda w zatoczkach.
Drugą wycieczką był Rafting, czyli spływ pontonami po rzece Dalaman.
Impreza ciekawa, ale spodziewaliśmy się wiecej wrażeń. Warto usiąść
na przodzie pontonu, bo tylko tam się coś dzieje. Osoby siedzące z
tylu raczej sie dobrze nie zabawią. Warto wziąść ze sobą aparat lub
kamerę. Instruktorzy mają swoje i robią zdjęcia, ale płyta DVD z
krótkim filmikiem ze spływu kosztuje 35 EUR, a ze zdjęciami 25EUR.
Jednym słowem ździerstwo. Lepiej samemu pstryknąć kilka zdjęć.
Ostatnią wycieczką którą wykupiliśmy były Pamukale. Wycieczka
naprawde warta polecenia. Można zwiedzić nekropolie i ruiny
Hierapolis, ale te dwie atrakcje to nic w porównaniu z samymi
wapiennymi tarasami. Wspaniałe widoki, czyściutka woda. Bardzo
piękne miejsce. Razem z Żoną wybraliśmy się samodzielnie Dalmuszem
(bus) z Fethiye do Oludeniz. Jeżeli chodzi o lagunę to rzeczywiście
jest błękitna i woda tam jest bardzo czysta, ale przy temeraturze
ponad 35 stopni przy braku wiatru smażyliśmy się tam jak skwarki ;).
Osobicie bardziej podobała nam sie plaża w Calis w Fethiye.
Jeżeli chodzi o opiekę biura podróży na miejscu to w każdej chwili
można było liczyć na pomoc Agaty lub Ani które były w Fethiye
rezydentkami BP Axel. Wystarczyło im wysłać smsa, że coś jest nie
tak lub, że się chce jechać na jakąś wycieczkę i odrazu reagowały.
Podróż powrotną mieliśmy autobusem do Dalamanu, a z tamtąd liniami
FreeBird do Warszawy bez żadnych problemów.
Jednym słowem mieliśmy cudowną podróz poślubną. Jak najbardziej
polecam taki wyjazd.
pfaff, 2006