Gość: 1234
IP: 217.153.163.*
06.08.08, 10:37
Nie dawno wróciliśmy z objazdówki po Turcji i muszę powiedzieć, że było
naprawdę super. Pan Wojtek Jaszczak - przewodnik - to skarbnica wiedzy. Ma
poczucie humoru i widać, że Turcja go pasjonuje. Z nami robił 6 objazd w tym
roku z rzędu, a nie zabrakło mu ani entuzjazmu, ani siły, ani temperamentu.
Dodatkowo mówi po turecku (co jest rzadkością pośród przewodników), doskonale
dogaduje się z miejscowymi i widać, jak bardzo go szanują i lubią. Trasa
Antalya- Pammukale- Hierapolis- Meyermana- Efez- Pergamon - Troja - Stambuł -
Ankara - Kapadocja (Goreme, Ugrup)- Konya- Antalya minęła nam prawie
bezboleśnie (mimo, że to prawie 3500 km w autokarze). Braliśmy udział w prawie
wszystkich wycieczkach fakultatywnych (oprócz nocy Derwiszy - taniec Derwiszy
można oglądać w czasie zakrapianego wieczoru w Kapadocji i lotu balonem, który
jest dość drogi - 150 EUR, ale na pewno warto) i nie żałujemy niczego. Nie
radzę jednak płacić z góry, jeśli nie jesteśmy pewni, czy chcemy wziąć udział
w wycieczce. Przewodnik, kiedy zrezygnowaliśmy z tańca Derwiszy (woleliśmy
powłóczyć sie po pięknym mieście Ugrup w Kapadocji na własną rękę), oddał nam
jedynie połowę pieniędzy. A dopisać się do grupy chętnych zawsze można.
Wrażenia po wycieczce ogólnie super. Wszystkie niedogodności idą w niepamięć i
zostają tylko i aż - niezapomniane wrażenia z pięknego i bardzo różnorodnego
kraju.