obciachowyturysta
06.08.09, 10:58
Nie chcę podnosić wątku Turhotel do góry, dlatego założyłam nowy i
wcale nie zależy mi na tym aby utrzymał się w czołówce.
Właśnie wróciłam z Turcji z hotelu Turunc czy jak tam mówią Turuncz.
I jestem bardzo mile zaskoczona Polakami. Nigdy na żadnych wczasach
nie uważałam swoich rodaków za obciachowych turystów, jeżeli taki
się zdażył, to jeden na tysiąc a wynikało to chyba z tego, iż
znalazł się za granicą pewnie pierwszy raz.
W Turunczu Polacy a nawet Rosjanie zachowywali się bardzo
przyzwoicie, natomiast gdy widziałam Niemców ręce mi opadały.
Niemcy mieli na talerzach kopy takie, że ledwo byli w stanie to
unieść. Niemka przede mną w kolejce nałozyła sobie na talerz górę
nóżek z kurczaka było ich chyba ze 30 - wszystkie jakie były
upieczone - ludzie za nią stali z rozdziawionymi gębami a kucharz
wybałuszył oczy i szczena mu opadła. Później oczywiście zjadła może
ze cztery, bo siedziała niedaleko mnie przy stoliku i widziałam.
Leżaki rezerwowali z samego rana jednocześnie na plaży, przy
basenie i w aquaparku a przychodzili na nie około 16.00 albo
wcale - ale ich ręczniki musiały opalać się przez cały dzień.
Niemiec nie opuscił żadnego posiłku. Osobiście poznaliśmy pewną
rodzinkę z Niemiec i widzieliśmy jak zjedli hamburgery przy
basenie, później poszli z nami na obiad do restauracji a godzinke
po obiedzie potrafili jeszcze wstąpić na naleśniki do tureckiego
baru. Gdzie im się to wszystko mieściło- nie wiem - byłam w szoku.
Kiedyś z polską rodziną leżeliśmy na plaży na 3 leżakach bo
wszystkie inne były pozajmowane. Obok nas Niemcy - w trzy osoby na
pięciu leżakach - gdy zapytaliśmy czy nie moglibyśmy wziąć jednego
odpowiedzieli, że nie bo jest im potrzebny - i oczywiście do samego
wieczora na tym jednym opalały się ich spodenki i koszulki- a jeden
z tych Niemców leżał jednocześnie na dwóch leżakach.
Polacy brali po 2 góra 3 drinki z baru a Niemcy za jednym razem po
sześć siedem piw. W końcu barmani się wkurzyli i stwierdzili, że
będą Niemcom wydawać tylko po 3 piwa bo gdy oni przyjdą to tworzy
się kilometrowa kolejka. Przy basenie zachowywali się głośno,
młodzi Niemcy grupami prześcigali się w sposobie skakania na tzw.
bombę do basenu nie zważając na to, że w pobliżu pływają małe
dzieci i osoby starsze.
Zresztą rozmawialiśmy z kelnerami, sami mieli takie zdanie o
Niemcach jak i my. Wyraźnie stwierdzili, iż Niemcy dają najniższe
napiwki a najczęściej nie dają ich wcale.
Więc ten pobyt tylko utrwalił mnie w przekonaniu, iż Polacy wcale
nie są obciachowymi turystami a piszą tak o nich chyba tylko
zmęczeni rezydenci.