Dodaj do ulubionych

autem na Ukrainę

IP: *.nplay.net.pl 09.03.10, 12:40
powiedzcie czy jechać spokojnie własnym autem- peugeot 407sw-raty
jeszcze kilka lat. Mówią, że za nowy i jeśli się komuś tam spodoba
to nim nie wrócimy. dlatego też zaznaczyłam o kredycie-jeśli ukradna
czy pod jakimś pretekstem skonfiskują. NIE ZAMIERAZMY NIC PRZEMYCAĆ.
Wyjazd typowo turystyczny.
Obserwuj wątek
    • Gość: jw Re: autem na Ukrainę IP: 213.77.26.* 09.03.10, 13:17
      zobacz jakie warunki masz w AC. Nie znam firmy, ktora zwroci kase w
      przypadku kradziezy auta na Ukrainie lub w Rosji. Peugeoty nie sa w
      cenie na Ukrainie - Mercedes, Audi, VW to sa chodliwe marki. Nikt Ci
      nie zagwarantuje, ze samochod nie zostanie skradziony. Mozesz
      zagwarantowac jakiemus Niemcowi, ze wroci z Polski swoim nowym
      mercem?
      Moze lepiej nie ryzykowac, skoro splacacie jeszcze raty? Nikt Wam
      nie skonfiskuje, jesli jedziecie turystycznie.
      • Gość: jarojj Re: autem na Ukrainę IP: 195.93.160.* 09.03.10, 13:35
        Konfiskata pod jakimś pozorem nie wchodzi w grę, natomiast po pierwsze polecić trzeba parkingi strzeżone (jeśli się zdecydujecie).
        Auta na Ukrainie jeżdżą różne, od sypiących się ład po kolosalnych rozmiarów terenówki i limuzyny. Podzielam opinię przedmówcy odnośnie popularności marek, dodam tylko, że znaczny udział mają auta produkcji japońskiej (tak "na oko" większy niż w Polsce).
    • Gość: Pajac Re: autem na Ukrainę IP: 87.240.236.* 10.03.10, 03:39
      Jade tym samym modelem na UA, kombi. Osobiscie sie nie przejmuje
      zadna kradzieza. Gdyby kazdy myslal ze mu samochod ukradna, to by
      nie bylo aut na ulicy.
    • Gość: Vdek Re: autem na Ukrainę IP: *.chello.pl 10.03.10, 10:22
      Stary,proszę Cię nie przesadzaj,dlaczego mają Ci konfiskować
      auto,albo ukraść?Zobaczysz jakimi oni tam śmigają furami to Ci gały
      wylezą,a już na samym Krymie to,aż głowa boli,nigdzie w Polsce nie
      widziałem takiej ilości Lexusów i Infiniti co tam i to w różnych
      wersjach nadwozia.Wiem,że boisz się o auto,ale uwierz mi,że swoją
      407 cieniutko wypadniesz na tle tych ukraińskich jeepów,a wszystkie
      wyglądają jakby dopiero co wyjechały z salonu.
      • Gość: gtw Re: autem na Ukrainę IP: *.pl 10.03.10, 14:40
        wypasionymi furami smigają ci, ktorych na to stać, głownie szemrani
        biznesmeni i gangsterzy, a jeśli kogoś stać to i przyjedzie na
        wakacje na Krym, więc "zagęszczenie" tych samochodów w kurortach
        jest nieproporcjonalnie duże...podobnie jest w Bułgarii...

        wystarczy jednak pojechać na typową prowicje i zobaczyć obrazki
        bliższe prawdzie...
      • Gość: monika Re: autem na Ukrainę IP: *.nplay.net.pl 10.03.10, 17:05
        wiem i kto śmiga tam i jakimi furami, bo widziałam. ja jestem Polką
        nie Ukrainką i nie będę u siebie. ja nie wybieram się do kurortów, a
        chcemy się trochę powłóczyć. Dziękuję Vdek za wymądrzanie, chodziło
        mi o rady praktyczne, gdyż ostrzeżono nas, że auto z ubiegłego roku
        to "za nowe na Ukrainę". Dziękuję Wam poza tym, bardzo chcę namówić
        męża , żeby jechać tym razem samochodem, zawsze to wygodniej i
        wszystko pod ręką.
        • Gość: kokardka Re: autem na Ukrainę IP: *.chello.pl 10.03.10, 18:29
          Naprawde nie ma co się martwić na zapas ja jadę całkiem nowym autkiem kupionym w
          tym roku 2 połowa sierpnia kierunek Fiolent:))A tak wogóle to samochodem drugi
          raz i jestem dobrej myśli;)))
    • lupus24 Re: autem na Ukrainę 10.03.10, 23:50
      Ktoś pisał, że nie ma ubezpieczenia auta przed kradzieżą na terenie Ukrainy i
      Rosji. Nieprawda- PZU i WARTA coś takiego oferują. Jednak gdy w Warcie pani
      policzyła mi, ile to wyniesie z assistance i ubezpieczeniem medycznym na
      najkrótszy możliwy okres(3 miesiące), to cena mnie poraziła;)
      • Gość: jw Re: autem na Ukrainę IP: 162.27.161.* 11.03.10, 12:16
        Dzwonilem do konsultantow Warty i PZU i faktycznie jest taka
        mozliwosc. Aczkolwiek wychodzi drogo.
    • Gość: viki Re: autem na Ukrainę IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.10, 12:59
      bez obaw. W zeszłym roku byłem na Ukrainie swoim samochodem tez "francuzem".
      Mialem dwie watpliwości. Pierwszą czy nie rozleci się po drodze - nie ze
      starości, bo auto jest nowe, lecz ze wzgledu na drogi.Drugą czy go nie ukradną.
      Auto przeżyło bez problemu chociaz drogi faktycznie kiepskie. Co tyczy sie
      kradzieży to tam maja co kraść: merce, Audi Lexusy, Hammery itp. Tak więc wg
      mnie mozesz jechac bez obaw. A mieć tam własny samochód na wakacjach to duży
      plus, bo paliwo tanie i jeżeli lubisz zwiedzać to można wiele zobaczyć.
      • buanitka Re: autem na Ukrainę 11.03.10, 15:31
        a ja Monikę rozumiem, rozumiem jej obawy.. Jednak "kasa is kasa".
        Myślę, że jednoznacznie nikt nie jest w stanie zagwarantować, że
        nic się nie stanie. Równie dobrze można spytać czy w Polsce kradną
        auta? Niby nie - ale w centrum Wrocławia na monitorowanym parkingu
        w naszym "francuzie" skubnęli lusterko - wybili szybę... No i
        niestety wiąże się to z nieprzyjemnością i... kasą.. Z obawy (tak
        może na zapas) wykupiliśmy AutoCasco z rozszerzeniem na kraje
        b.ZSSR. Mimo, że byliśmy już wiele razy i nic złego się nie stało
        (no poza jednym przypadkiem wpadnięcia kołem do otwartej
        studzienki :/ )
        Myślę, że warto by sprawdzić te ofery ubezpieczeń PZU, Warta,
        Hestia, przeliczyć i już samemu zdecydować jechać czy nie. No i nie
        wiem jak to wygląda w przypadku banku (czy auto w leasingu?) - bo
        to może także być istotne.
        • Gość: monika Re: autem na Ukrainę IP: *.nplay.net.pl 11.03.10, 17:01
          Jeszcze raz Wam dziękuję. Pokazałam to mężowi co napisaliście i
          namawiam go na wyjazd. jeszcze marudzi na "kartoczki" i te różne
          procedurki, ale myślę, że jakoś będzie. Dzięki za wsparcie!
          • Gość: Vdek Re: autem na Ukrainę IP: *.chello.pl 12.03.10, 08:14
            Jedźcie,jedźcie,byłem już w różnych miejscach,ale wakacje na Krymie
            wspominam najmilej i najtaniej,nigdzie tak nie odpoczywam jak na
            Krymie,a własny samochód pod ręką to podstawa.Co prawda transport
            publiczny mają doskonale rozwinięty i tani,ale jego jakość jest
            katastrofalna,już nawet nie wspomnę o braku klimy,która przy +35 w
            cieniu w takiej blaszanej puszce jak autobus bardzo jest potrzebna.
    • Gość: Mimi Re: autem na Ukrainę IP: 89.230.91.* 13.03.10, 19:03
      Zabiorę sie do Lwowa, najchetniej jeszcze w marcu - może ktoś ma
      wolne miejsce(a) w aucie? 696244336
    • Gość: monika Re: autem na Ukrainę IP: *.nplay.net.pl 16.03.10, 21:26
      Jeszcze tylko proszę podpowiedzcie procedury autem, na co zwrócić
      uwagę i może po kolei etapy- kiedy i co robić z tymi karteczkami i
      czy za to się płaci, 13 lutego byliśmy we Włodzimierzu autobusem
      PKS w tę i zaraz powrót, i ponoć te karteczki są ważne 3 miesiące.
      Czy na samochód to jeszcze dodatkowe? i o co chodzi z tym
      straszeniem, że jak się Ukraińcom coś nie spodoba (co?) to odsyłają
      na koniec kolejki. To take babskie pytania, Dzięki z góry za
      wyrozumiałość....
      • Gość: biedron Re: autem na Ukrainę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.10, 15:08
        Jak ja jeździłem na UA samochodem to procedura była podobna z karteczkami jak autobusem. Jedyna róznica to była taka, że była dodatkowa pieczątka w paszporcie z nr rejstracyjnym samochodu. Zrozumiałe że bez samochodu nie da się potem wrócić do Polski :).
        Nie wiem jak to jest z samochodem na raty, kto jest wpisany w dowodzie rejestracyjnym jako właściciel. Jeśli nie Ty jesteś właścicielem samochodu to trzeba mieć upoważnienie notarialne i tłumaczenie na ukraiński przez tłumacza przysięgłego, że pozwala Ci wyjechać na teren Ukrainy tymże samochodem.
        • Gość: jarojj Re: autem na Ukrainę IP: *.rev.masterkom.pl 17.03.10, 17:35
          odpowiedź trochę nieaktualna, gdyż już chyba z 2 lata auta nie wbijają w paszport, tylko rejestruja w systemie komputerowym
          i nie jest też prawdą, że się nie da wrócić bez auta - da się, ale czasem się czepiają i raz chcieli ode mnie specjalnego oświadczenia (podkreślam, że powrót bez auta nie kosztował mnie ani hrywny łapowki)
          zgoda co do własności - nie masz prawa jeździć autem, którego nie jesteś właścicielem, nawet jeśli masz w kieszeni jego dowód rejestracyjny - potrzebne notarialnie potwierdzone zezwolenie własciciela (nawet laweta nie powiezie bez tego Twojego auta, chyba że siedzisz w kabinie obok laweciarza, który wiezie Twoje auto)

          pozdrawiam
          jarojj
          moja.ukraina.eu.interia.pl
          • Gość: biedron Re: autem na Ukrainę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.10, 09:54
            No faktycznie nie byłem tam już ponad 2 lata :)
          • Gość: monika Re: autem na Ukrainę IP: *.nplay.net.pl 18.03.10, 20:27
            świetna ta stronka.
            powiedzcie dlaczego my mamy wysiadać z auta a nie celnicy tak jak na
            innych granicach nie podchodzą do auta. Najpierw trzeba podejść z tą
            karteczką a potem z paszportami? podajcie co trzeba po kolei zrobić.
            • gringo68 Re: autem na Ukrainę 19.03.10, 10:23
              Bo celnicy to WŁADZA, a WŁADZA w krajach wschodnich nie jest dla
              ludzi, tylko na odwrót. Niestety Ukraina nie jest jeszcze w pełni
              ucywilizowanym krajem.
              • Gość: jw Re: autem na Ukrainę IP: 162.27.161.* 19.03.10, 12:57
                Polski celnik potraktował moją żonę po chamsku i arogancko, po
                dyskusji na temat jego zachowania, przetrzepali nam auto. Żona do
                dzisiaj w szoku, że polski funkcjonariusz może być takim chamem.
                Inny polski celnik odebrał mi jako studentowi bezprawnie złotówki na
                granicy (zostawił mi dosłownie na bilet, nic nie miałem na
                jedzenie), odzyskałem je dopiero kilka miesięcy po zdarzeniu.
                Oczywiście gość nawet upomnienia nie dostał. Innym razem polscy
                celnicy nie wpuścili NIKOGO do pociągu w Przemyślu (pociąg odjechał
                pusty do Lwowa) - przepadł mi bilet, bo nikt mi nie zwrócił kasy za
                niego, musiałem zapłacić za bus do Lwowa i jechałem całą noc z
                postojem w kolejce na granicy.
                Mam jeszcze sporo podobnych przykładów, bo sporo jeździłem na
                Ukrainę.
                • Gość: biedron Re: autem na Ukrainę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.10, 14:06
                  A z ukraińskimi celnikami nie miałeś przygód?
                  Bo ja przekraczając granicę kilkadziesiąt razy miałem po obu stronach nieprzyjemności. Jednak polscy celnicy tylko dokładnie sprawdzali mi samochód (kanał, zaglądanie za tapicerkę, do filtra powietrza, pies do narkotyków) tylko wtedy, jeśli nie przewoziłem żadnych papierosów i gorzałki. :) Widocznie wyglądałem podejrzanie wśród tzw. "mrówek"
                  Z ukraińskimi nie było żadnych reguł, w większości przypadków było miło i bezproblemowo, a innym razem aż prosili się o łapówkę. No i raz miełm pijanego pana celnika - ale to była masakra, dopóki nie skończył zmiany swojej. Stałem jak parasol na granicy a on kazał mi wyjąć z samochodu cały "przemyt" jaki niby miałem. Oczywiście nic nie miałem więc mósiałem poczekać do konca jego zmiany, jakieś 4 godziny :) Teraz nawet miło wspominam.
                  • Gość: jw Re: autem na Ukrainę IP: *.multi-play.net.pl 19.03.10, 21:07
                    Podobnych przygód jak z polskimi celnikami(ale to bylo doslownie
                    kilka przykrych zdarzen), nie mialem z zadnymi innymi. Nigdy niczego
                    nie przemycalem, moze dlatego zazwyczaj omijaly mnie przygody.
                    Najczesciej podrozowalem na Ukraine pociagiem, i zawsze taka podroz
                    byla latwiejsza niz samochodem. O polskiej i ukrainskiej strazy
                    granicznej nic zlego nie moge powiedziec, sprawdzili paszport, wbili
                    pieczatke i tyle.
                    Na szczescie obecnie najczesciej widuje polskich celnikow na
                    lotniskach, ale to sa zupelnie inni ludzie niz na wschodniej
                    granicy, zazwyczaj mili i przeszkoleni pod katem obslugi pasazerow.
                    Powiem krotko: zawsze w calej podrozy na Ukraine najgorszym
                    przezyciem dla mnie byla granica, a szczegolnie przeprawa samochodem.
    • Gość: mops Re: autem na Ukrainę IP: 194.183.57.* 17.03.10, 16:10
      sprawdź tu
      www.mfa.gov.ua/poland/pl/
    • Gość: monika Re: autem na Ukrainę IP: *.nplay.net.pl 22.03.10, 18:31
      Za te karteczki coś sie płaci? trzeba wpisywac ile osób jedzie i
      dokąd? a jak w kilka miejsc? czy ktoś podpowie jak wypełniac/ jest
      gdzieś jakiś wzór? nie ma tych karteczek w internecie?
      • Gość: jw Re: autem na Ukrainę IP: *.multi-play.net.pl 22.03.10, 19:10
        mam tylko wzór takiej karteczki na wjazd do Rosji lub Białorusi,
        zasada jest ta sama.
        Karteczki są darmowe. Wpisujesz imię, nazwisko, numer pszportu,
        termin wjazdu/powrotu itd.
        wzór
        karteczki Rosja
      • Gość: Vdek Re: autem na Ukrainę IP: *.chello.pl 22.03.10, 21:24
        Te karteczki są na sztukę,wpisujesz obojętnie jakie miejsce
        pobytu,ja wpisuje tylko Krym bo jak jadę w ciemno to nie wiem gdzie
        zamieszkam.Nie wiem jak na innych granicach,ale w Medyce przy
        ukraińskich budkach wiszą wzory jak wypełnić te taloncziki (po
        polsku też)podejdziesz sobie i odpiszesz.Nie powinno się tego raczej
        zgubić bo ukraińcy strasznie to przeżywają jak gdzieś posiejesz tę
        karteczkę,nie wiem jakie sa procedury na wypadek zagubienia,ale
        pewnie łączy się to z dodatkowym kwitnięciem na granicy.
    • Gość: monika Re: autem na Ukrainę IP: *.nplay.net.pl 22.04.10, 19:46
      Byliśmy samochodem, było świetnie, bezpiecznie, życzliwie. I na
      granicy pomogli wypełnić kartoczki, i powiedzieli jak i co, Ukraińcy
      przyjaźni, słodycze tanie, pielmieni pyszne i tanie, zamek w Łucku
      śliczny. Nie płaciliśmy ani pół kopiejki nikomu, bezpiecznie jest. W
      tamte stronę przez Dorohusk i szybciuto tylko 3 auta przed nami- a
      powrotna koszmarnie długa kolejka i radzili nam wracać przez Zosin,
      No i powrót straszny przez Zosin chociaż mówili,że tu i tak mala
      kolejka-od 20.30 do 2 i chamstwo przygranicznych cwaniaków
      wpuszczających się wzajemnie w kolejkę bez kolejki- między innymi i
      przez to tak to się wydłuża. Takie cwaniaczki wszystko psują, tak
      więc dla normalnych ludzi, turystów chyba jeszcze długo będzie
      ciężko na granicy. I jeszcze to traktowanie ludzi jak idiotów z
      ganianiem od okienka do okienka, na świecie to celnik podchodzi do
      auta. Ja nie wysiadłam, ale było OK. Celnicy jedni i drudzy
      życzliwi. nawet nic nie sprawdzali, tylko tak pro forma. Jedźcie i
      nie płaćcie. Njgorsze są stereotypy. Mąż miał obawy a teraz śmiało
      planujemy kolejne wyjazdy po Ukrainie autem.
      • Gość: jarojj Re: autem na Ukrainę IP: 195.93.160.* 23.04.10, 02:52
        większość wyjeżdżających jest po pierwszym wyjeździe zdziwiona tym, jak bardzo stereotypy nie przystają do rzeczywistości
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka