lupuli
31.05.05, 10:58
zastanawiam sie nad twoim zachowaniem i naprawde nie rozumiem. niech ten wpis
bedzie osobista proba zrozumienia kowianeczki (moze piszac slowa sam uslysze
odpowiedz).
ktos bardzo celnie wyrazil opinie odnoszaca sie do potrzeby kontynuowania lub
zaniechania kontaktow. jesli czyjas obecnosc, sposob myslenia, polityczne
poglady (wlasnie wiadomek mowi, ze premier Francji zlozy dzisiaj dymisje,
Schoeder tez zlozyl- a jednak ludzie honoru, nie robie z geby cholewy) oraz
system ogolnoludzkich wartosci tak daleko odbiega od twoich, ze nie ma
punktow stycznych to po jaka cholere uparcie wchodzisz w miejsce, ktore
napawa cie obrzydzeniem?! masohizm? wyzsza uzytecznosc spoleczna (lamy gazety
wyborczej a nie jakies forum na obrzezach netu)? utopijna chec uzdrowienia
ludzi, ktorzy nie chca zmian i zadnych zmian nie podejma utyskujac
jednoczesnie na swoj los? czy ty juz naprawde zwariowalas i odnosisz wrazenie
w tym zasra-nym wirtualnym swiecie, ze jestes matka teresa?! co cie obchodzi,
ze ktos pie-doli bez sensu i skladu, co cie obchodzi, ze kto wyzywa kogos od
gn.oja lub gnoj-owki skoro sami zainteresowani okreslaja taki styl
komunikacji za poprawny i absolutnie wlasciwy?! o co ciebie, kuwra to
wszystko obchodzi?!!! wyjasnij mi prosze, bo czytam jeszcze raz co zapisalem
i ni c.hu.ja nie rozumiem.
lupuli