Dodaj do ulubionych

pomocy!!!!!!!!!

15.04.06, 12:39
cały czas boję się że mój ukochany przestanie mnie kochać. jak poradzic sobie
ze starchem? przeciez nie mam zadnych przesłanek ze tak moze byc, a nie chce
Go zamęczać i błagać Go żeby cały czas mi mówił że tak nie będzie - bo wtedy
tak się stanie. doradzcie co mam robić.błagam!!!!!
Obserwuj wątek
    • frutinka Re: pomocy!!!!!!!!! 15.04.06, 14:17
      Idź do dobrego psychologa, bo to mi wygląda na bardzo niskie poczucie własnej
      wartości.
    • ewcia252 Re: pomocy!!!!!!!!! 07.05.06, 09:34
      wiesz co znam to dobrze też mam tkai strach,ale radze sobie z nim, trzeba
      myslec pozytywnie jak ktoś jest dla Ciebie przeznaczony to będzie siła nikogo
      nie zatrzymasz ani nie zmusisz do miłości każda z nas się boi odrzucenia,
      zranienia,tego,ze mężczyzna przestanie kochać,ale spójrz wokół swiat jest pełen
      facetów,a jak Twój facet nie zachowuje się dziwnie to przestań się zamartwiac
      na zapas i myśl sobie,że to Ty jesteś wyjątkowa:)
    • kaszmir18 Re: pomocy!!!!!!!!! 19.05.06, 20:58
      wiesz ja mam tak samo, na poczatku troche to irytowalo mojego ukochanego, ale
      teraz zrozumial..i ja zrozumialam..bardzo go kocham i staram sie poprostu o tym
      nie myslec. trudne, ale jedyne naprawde skuteczne. liczy sie to co jest teraz i
      to co bedzie a jesli laczy was prawdziwa milosc niczym sie nie martw!! :)
      pozdrawiam i zycze powodzenia:)
    • imme1981 Re: pomocy!!!!!!!!! 20.05.06, 12:45
      ja znam ten problem i też zalecam psychologa inaczej prędzej rozwalisz związek
      niż z tym się sama uporasz, naprawdę
    • aagniieeszkaa Re: pomocy!!!!!!!!! 20.05.06, 22:39
      Więcej wiary w siebie dziewczyno. Faceci raczej nie są masochistami i jak z tobą
      to dlatego, że chce. Miałam ten sam problem i mało nie zamęczyłam mojego
      teraźniejszego męża. On miał juz dość, więc poszłam na terapię, zrozumiałam co
      mnie tak na prawdę gryzie (jestem DDA czyt. Dorosłe dziecko Alkoholika) i teraz
      jest ok. Kochamy się a teraz mieszkamy w różnych końcach Europy przez parę
      miesięcy (to ja wyjechałam, bo dostałam stypendium) on podlewa nasze kwiatki i
      włąśnie jest gdzieś z kumplem na piwie, a ja tęsknię, ale nie zamartwiam się, bo
      mu ufam...sama go namawiam, żeby gdzieś wychodził i wyszalał się jak mnie nie
      ma, czyli, bo wiem, że teskni siedząc sam wieczorami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka