Dodaj do ulubionych

co mogę zrobić???? Pomóżcie

19.11.06, 23:58
nie wiem co mam zrobić... moja siostra ma narzeczonego- palanta. Na pozór
słodki, aż za bardzo.( kochanie, słoneczko, myszko itd), ale jest o nią
chorobliwie zazdrosny. Ona poza nim świata nie widzi, zerwała kontakt ze
wszystkimi znajomymi, jest wniego tak zapatrzona że chce mi sie żygać.
Wszyscy którzy go znają dłużej mówią że nie będzie z nim szczęśliwa. Ona
zawsze była bardzo wesołą i przebojową babą i zawsze miała własne zdanie. a w
tej chwili ...jakby inna dziewczyna. Najgorsze jest to że parę razy słyszałam
jak się na nią darł, a ona płakała. Mówiłam jej już że to palant, że nie jest
facetam dla niej... ale ona ma klapki na oczach. Za pół roku chcą się pobrać.
Rodziców też mi szkoda, bo oni też już go rozgryźli i bardzo się o nią
martwią. Nie wiem co mam zrobić... nie powinnam się wpieprzać w czyjeś
związki, ale to jest moja siostra i nie mogę już dłużej patrzeć jak ona się
męczy. Dziewczyny poradźcie mi co mam zrobić???? Jutro się z nią umówiłam
zeby pogadać.... Jak do niej przemówić.
Dodam tylko że ten jej narzeczony jest z kolei zastraszony przez swojego
ojca.Strasznie się go boi i co powie tatuś jest święte.... Proszę pomózcie mi
Obserwuj wątek
    • ebi3 Re: co mogę zrobić???? Pomóżcie 20.11.06, 07:49
      oj ciezka sprawa...
      jesli twoja sis nie bedzie chciala to wasze argumenty w ogole do niej nie
      trafia, bo jest poporostu zakochana...
      ja kiedys tez bylam inna, tzn bardziej przepojowa, rozrywkowa itd...jak
      poznalam mojego obecnego facecika zmienilam sie - rzadziej spotykalam sie z
      moimi przyjaciolmi (bo spedzalismy czas albo u niego, albo z jego zanjomymi),
      nie chodzilam na imprezy, disco, do knajpek itp, byl tez o mnie bardzo
      zazdrosny...po jakims czasie zrozumialam ze tak dalej nie moge, wrocilam w
      łaski moich przyjacioleczek:)stwierdzilam ze po 10 latach nie moge jednak bez
      nich zyc:)a one kochane na mnie czekaly!! i nie spotykam sie z jego zanjomymi
      (ktorzy okazali sie .....dajcie spokoj!) porozmawialam z moimi B. i
      powiedzialam ze jestem jaka jestem i nie bede sie zmieniac dlatego ze on czegos
      nie akceptuje, i ze jak mnie kocha to zrozumie, a na zazdrosc poprostu nie
      reaguje, przeciwnie jeszcze go podjudzam i sie potem z niego smieje hihihi daje
      efekty, bo widzi ze wychodzi na zazdrosnika ;)
      takze twoja sis musi sama zdecydowac jakiego chce zycia...ja sie denerwowalam
      jak mi ktos mowil ze sie odsuwam od swojej paczki, ze liczy sie tylko B. itd
      itp, powodowalo to efekt odwrotny, czulam sie niezrozumiana, bo niby jak moje
      kochane kobitki mogly mnie az tak bardzo nie rozumiec, myslalam ze sa zazdrosne
      ze chca dla mnie zle...
      takze uwazaj zeby twoja siostra nie miala ci za zle ze sie wtracasz....nie wiem
      jak powinnas z nia rozmawiac...
      • ola92 Re: co mogę zrobić???? Pomóżcie 22.11.06, 17:22
        Nic jej nie przetłumaczysz.Miałam to samo z moją przyjaciółką.Aż trudno
        uwierzyć,że miłość może być tak ślepa.Najgorsze jest to,że Twoja siostra chce
        wyjść za niego za mąż.Moja kumpela na szczęście w porę przejżała na oczy, ale
        odbyło się to po 4 latach związku, podczas którego wszyscy (dosłownie) byli dla
        niej wredni, straszni itd.Tylko on się liczył.Dopiero kiedy zupełnie się
        stoczył dała sobie z nim spokój (i tak nie wiem jakim cudem).Postaraj się
        namówić siostrę, żeby poczekała ze ślubem, może i ona zdąży jeszcze w porę
        się "obudzić", ale grunt,żeby miała na to czas.Pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka