M jak monotonia

06.05.08, 21:18
Monotonia. Tak własnie na obecna chwile wyglada moje zycie, poprostu nie mam co zrobic ze sobia. W listopadznie rozpadł sie moj 5 letni zwiazek, zbierałam sie długo, ale w koncu sie udało, z ty ze dodtarło do mnie jak nudne i monotone jest moje zycie. Nie mam co robic popołudniami, na uczelni zajeci i nauki mało, przyjaciołki albo pracuja, albo spedzaja czas ze swoim facetami. A ja co 22 lata i sama. Jedyna z mojej paczki ktora nie ma faceta pracuje. A ja nie mam co robic i to mnie dobija. Myslałam o znalezieniu jakijs pracy, ale nie wiem czy to ma sens na miesiac przed poczatkiem sesji.
Przeszła bym się na ścianke o. Ale jedna kolezanka lata ze swoim chłopakiem, a ja nie bede sie na 3 doczepiac. Probowała namówic kolezanki z grupki uczelnianiej, nie podobało sie. No to siedze w domu, sama nie pojde, bo na scianke zawsze kazdy chodzi z kims 9ktos musi trzymac line) ;) Szukałam chetnych do gry w paintbol, ale zadnych chetnych nie było (bede miec siniaki, blablabla.) Siedze popoudniami wiec w domu i szlag mnie zaczyna trafiac, wiem zawsze moge cos poczytac, ksiązki uwielbiam, ale nawet na to nie mam specialnej ochoty. Czuje jakby moje zycie przeciekało mi przez palce a ja nie mam co z tym zrobić. Nie mam pomysłu jak zagospodarowac nadmiar wolnego czasu. Bo wieczorne ogladanie seriali (fantastyka, sensayjne, nie lubie obyczjówek i romasideł) tez mnie juz nudzi, z reszta nikt ze znajomych nie oglada tego co ja i tylko na forach moge podyskutowac ;)
Jakie rady słysze najczesciej znajdz sobie faceta. I tu pojawia sie kolejny problem bo chciałabym kogos o podobnych do moich gustach muzycznych. Bo nie wytrzymałabym długo z jakims technomaniakiem, który wyciagał by mnie na imprezy w stylu umcy-umcy (bez obrazy dla fanów/ek takiej muzyki sorry to nie moj styl, ja wole cieższe brzmienia).
Dobra koncze bo marudze strasznie, poprostu musiałam sie gdześ wygadac.
    • green-aria Re: M jak monotonia 07.05.08, 15:15
      Rzeczywiście marudzisz.Gdybyś miała pięćdziesiątkę na karku może
      byłoby to zrozumiałe.Ale mając 22 lata?
    • li_lah Re: M jak monotonia 10.05.08, 11:13
      a ja Cie kochana doskonale rozumiem. u mnie w pazdzierniku rozpadl sie moj
      kolejny zwiazek. ten trwal 1.5 roku. okazalo sie ze facet lubi nie tylko mnie
      ale i inne dupeczki...
      najpierw przezylam zalamanie, bylo mi tak strasznie cieżko, a potem, miesiac
      pozniej trafilam na impreze do kolegi,(ktory notabene dla zartu poinformowal
      wszystkich ze przyjdzie jego fajna i wolna kolezanka) dziewczyno to byl jeden z
      najmilszych wieczorow po tym co mnie w ostatnim czasie spotkalo. wprost nie
      moglam opedzic sie od meskiego zainteresowania. na chandre, na samotnosc,
      polecam wkrecac sie na imprezy. gdziekolwiek z kimkolwiek. nie dbaj o znajomych
      ze studiow, olej ich, ja mam takich samych.imprezuje z ludzmi jeszcze z Liceum.
      jeszcze przujdzie czas ze twoje kolezanki pozałują tego, ze caly swoj wolny czas
      oddaly swoim facetom i zaniedbaly znajomych, np jak facet je porzuci.
      wez sie w garsc, imprezuj podrywaj gosci dla sportu, mam wrazenie ze tego
      wlasnie Ci trzeba bo caly czas mowisz o samotnosc. ona nie jest taka zła. nawet
      ja sie o tym przekonalam.!!! a myslalam ze nie umiem byc sama. teraz ciesze sie
      wolnoscia
      i pamietaj jedną najwazniejsza rzecz. spisz na kartce cechy mezczyzny z ktorym
      chcialabys byc i nie wiąż sie z przypadku, bo jestes samotna. to najgorsze co
      mozna sobie zrobic. pobądz sama, zastanow sie czego chcesz a czego nie
      chcesz..odradzam pakowanie sie w kolejny zwiazek po tak krotkim czasie od
      rozstania :) musisz sie wyszumiec :) pozdrawiam i glowka do gory
Pełna wersja