Dylemat z nieznajomym

06.09.08, 12:55
Hmm nie wiem ale bardzo mnie to intryguje, wpadam na pewnego
chlopaka co jakis czas na ulicy (moze co jakies 2-3 miesiace. Nie
jest calkowicie nieznajomy gdyz pamietam go z pubu w ktorym
pracowalam jakies 3 lata temu. Pamietam ze przychodzil ze znajomymi
(w wiekszosci byly to kobiety) Jednak nigdy nie mialam okazji z nim
porozmawiac. Intryguje mnie to ze gdy wpadamy na siebie na ulicy on
zawsze mowi mi "czesc" lub sie szeroko usmiecha. Na poczatku nie
zwracalam na to uwagi, ale ostatnio zaczelo mnie to zastanawiac bo
nigdy sie nie zatrzymal by porozmawiac lub mnie zaczepic i
powiedziec jak leci. Jednak zawsze sie tak do mnie szczerze usmiecha
ze nie moge do siebie dojsc przez pare minut i mysle czemu ja do
niego nie zagadalam. Chociaz uwazam ze to mezczyzna powinien
zaczepic kobiete nie odwrotnie. Moze sie myle;) Ale nie wiem jak
odczytac te gesty z jego strony? Gdyby chcial mnie poznac to chyba
by powiedzial wiecej niz czesc?
    • taszita6 Re: Dylemat z nieznajomym 10.09.08, 13:36
      hmm no to jest zastanawiające ... lepiej by było, żeby to on do Ciebie zagadał
      pierwszy... Ty tez możesz wsyskoczyć z jakimś tekstem ... a wiesz w sumie
      spróbuj zaczep go powidz "o dawno Cię nie widziałam i co chodzisz jeszcze do
      klubu ?? (wklej tam nazwe)" i czekaj co on powie może rozwinie się temat może
      posunie się dalej zaprosi Cię na kawe lub gdzieś :) Ja zaryzykowałam zadzwoniłam
      do kumpla (znamy się od 5 lat, siedzieliśmy nie raz przy jednym stoliku ze
      znajomymi, pijąc piwko) poprosiłam go o pomoc, a później zapytałam czy pojedzie
      ze mną na impreze bo coś organizują a ja nie mam z kim jechać .... pojechał ze
      mną ... okazało się, że imprezy nie ma ale my już tam zostaliśmy poszliśmy na
      długi spacer no i od tamtej chwili jesteśmy razem ... okazało się późńiej, że ja
      od dawna mu się podobam tylko on myślał, że on mi się nie podoba a ja bałam się
      pokazać mu co czuje ... no i masz - gdyby nie mój ruch nie bylibyśmy razem ....
      WIĘC DO BOJU!! NIE BÓJ SIĘ TYLKO WALCZ!!!!!!
      • albba Re: Dylemat z nieznajomym 10.09.08, 14:39
        Jesli mówi cześc, to znaczy, że zrwócił na Ciebie uwagę. Ale faceci
        niekoniecznie sa tak śmiali, żeby coś zacząć. Może sie bać po prostu, nie
        wiedziec co zrobić. Wymyśl coś- żeby pomógł Ci w czymś (komórka zepsuta?),
        odsprzedał bilet na autobus, cokolwiek. Jeśli jest zainteresowany da mu to
        pretekst. A Ty nie będziesz nachalna co wielu facetów nadal zniechęca.
      • brunetka84 Re: Dylemat z nieznajomym 12.09.08, 12:43
        Hej dziewczyny, dzieki bardzo za rady. Taszita jestem w bardzo
        podobnej sytuacji jak ty bylas, chcialabym pierwsza powiedziec do
        niego czesc ale czytalam ze w 9 na 10 przypadkach gdy kobieta zrobi
        pierwszy krok, mezczyzna traci zainteresowanie. Dlatego nie chce
        zrobic nic pochopnie, jednak czuje ze jest tak jak bylo z twoim
        obecnym chlopakiem. Czuje ze oboje sie sobie podobamy ale zadne nie
        jest w stanie zrobic pierwszego kroku, ja mysle on pewnie ma
        dziewczyne albo mu sie nie podobam, ale prawda taka ze wzroku od
        siebie nie mozemy oderwac. Wlasnie tak jak ty boje sie pokazac to co
        czuje (jestem niesmiala i nie wierze w siebie) Jedynie jestem w
        nieprzychylnej sytuacji bo sie kompletnie nie znamy, nie mam
        wspolnych znajomych ani zadnego punktu zaczepienia. Nie wiem jak mam
        dodac mu odwagi;/
    • robert1965-39 Re: Dylemat z nieznajomym 13.09.08, 21:25
      Posłuchaj.....zakochała się po uszy w twoim nieznajomym. I bardzo
      dobrze....jest to bowiem japiekniejsze uczucie jakie moze istniec
      miedzy ludzi i tak naprawde nic poza tym nie jest najwazniejsze.
      Sama widzialas, ze facet ciagle przebywa z innymi kobietami, moze
      swiadczyc o tym, ze szuka dla siebie najbardziej odpowiedniej
      partnerki... ale dotad niestety nie odnalazł... Być może jesteś Ty
      tą osobą, której ciągle szuka, być może nie. Niestety nie mozna
      stwierdzić, dopoki sama sie o tym nie przekonasz. jedyny wiec
      sposób, to poznac go. A jaki?? Wiesz sama jak to jest... W końcu jak
      go poznasz i to tak bedziesz musiala sie do niego odzywac, wiec co
      za problem, jezeli sama storzysz sytuacje w ktorej efektem bedzie
      Wasze wspólne spotkanie. Obecnie są czasy w których musi panowac
      niestety partnerstwo. Ojawia się to tym, iż obowiazek poderaania,
      nie ciązy tylko na Facecie.....rownie fajnie bywa jak kibieta
      skokietuje faceta swoja osoba i osobowosci.... Problem nie odzywania
      sie w inny sposób prze niego do Ciebie....moze miec niestety podloze
      psychiczne. Jezeli bwoiem jestes bardzo atrakcyjna kobieta, facet
      moze sobie porostu mylsec, ze jestes zajeta i dlatego tez nie chce
      angazowac sie z Toba w blizsza znajomosc. Zatem biorac pod uwage
      powyzsza Twoja sytuacje uczuciowa, hmmm, na Twoim miejscu nie
      czekałbym ani dnia dłużej, tylko robiłbym wszystko,aby powiedzieć
      mu, że jak sam jego widok wpływa na Ciebie..... Byc moze on to samo
      powie Tobie i bedzie razem najbardziej dobrana para..... a jezeli
      nadal bedzie przechodzic obok siebie, usmiechajac sie tylko, to
      niegdzie nie bedziesz wiedziala...wiesz czego... i byc moze to
      bedzie najwiekszy blad w Twoim zyciu. Pozdraiwam i mam nadzieje, ze
      poznasz tego faceta, ktory u Twogo boku bedzie najbardziej
      szczesliwym facetem, ktorego nosila kiedykolwiek "Ziemia".....
      Zycze jeszcze raz powodzenia :))))
      • brunetka84 Re: Dylemat z nieznajomym 15.09.08, 14:16
        Hej, jaka wspaniala rada:) Nie ma to jak facet doradza ktory zna sie
        na rzeczy, czy moglabym napisac to ciebie na poczte?
    • scolabrodo Re: Dylemat z nieznajomym 25.09.08, 12:00
      polecam happyisland.it
    • taszita6 Re: Dylemat z nieznajomym 26.09.08, 09:52
      no i jak zmieniała się choć trochę Twoja sytuacja ?? daj znać bo jestem ciekawa
      • zielonejabluszko.2 Re: Dylemat z nieznajomym 26.09.08, 11:13
        Robert1965 Czytam Twoje wypowiedzi i bardzo podoba mi sie kultura
        slowa i klasa z jaka piszesz.Mam prosbe ,czy moglbys zerknac na moj
        watek (problem) Bede bardzo wdzieczna. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=669&w=85102584

        Co do autorki watku: Dziewczyno wez sprawe w swoje rece! Sama
        zainicjuj rozmowe.Pewnosc siebie,glowa do gory i bedzie
        dobrze.Powodzenia!!!!
    • naprawdetrzezwy Re: Dylemat z nieznajomym 06.10.08, 08:43
      brunetka84 napisała:

      > zawsze sie tak do mnie szczerze usmiecha
      > ze nie moge do siebie dojsc przez pare minut


      I to chyba dlatego = on cię wita, a ty jak słup...
      • ala0108 Re: Dylemat z nieznajomym 08.10.08, 12:02

        • kondzio81 Re: Dylemat z nieznajomym 16.10.08, 14:47
          To stereotyp, że kobieta ma wiernie czekać, aż mężczyzna łaskawie na nią zwróci
          uwagę, zaczepi i umówi się na randkę. Jeśli naprawdę Ci się podoba, to
          podejdziesz do niego i zwyczajnie się z nim umówisz… A jeśli będziesz chciała do
          poderwać, a potem może nawet niecnie i podstępnie go uwieść…
Inne wątki na temat:
Pełna wersja