Dodaj do ulubionych

Platformer masz ogromny kłopot

18.04.10, 11:27
Widzisz kolega tak próbujesz niszczyć PiS a tu niestety twoje PO właśnie
rozpęta koleiną aferę i to wręcz ogromną.
biznes.onet.pl/zloza-lupkowe-w-prezencie-dla-amerykanow,18567,3210204,1,prasa-detal
Dodam że nie jestem za jakąkolwiek partią tylko patrzę na ludzi obiektywnie a
działanie osoby platformer tylko niszczy to forum i dzieli radomian.
Obserwuj wątek
    • Gość: ferdek Re: Platformer masz ogromny kłopot .... IP: *.radom.vectranet.pl 18.04.10, 11:43
      No,! pewnie z głową i myśleniem
      • Gość: zig Re: Platformer masz ogromny kłopot .... IP: *.pl 18.04.10, 12:29
        znów Partia Oszustów okrada nasz kraj....
      • Gość: Rororo Re: Platformer masz ogromny kłopot .... IP: 114.72.196.* 25.05.10, 05:48
        O Jezu ludzie zostawcie ten PIS i PO w spokoju to i tak juz jest dno.
        Glosujcie na SLD. Szarpia sie jeden z drugim jak banda debilkow w jakims
        amoku. A wystarczy tylko ruszyc glowa i pomyslec. Czy to az takie trudne.
    • Gość: Jareal Re: Platformer masz ogromny kłopot IP: *.adsl.inetia.pl 18.04.10, 13:53
      Kłopot to ty masz ale z głową.
      Polskie firmy twierdziły że eksploatacja łupków jest nieopłacalna i w ogóle inni przeszacowują jego zasoby w Polsce , więc nie będą wydobywać :-)
      I tak to my " nie mamy" tego gazu z łupków. Równie dobrze możemy powiedzieć że polski rynek oprogramowania oddaliśmy Microsoftowi który zbija na sprzedaży Windowsa i Office'a kokosy :-)
      Te bzdury możecie wciskać takim jak wy półmózgom, dla których głównym źródłem informacji jest Fakt, Super Expres i Gość Niedzielny.
      Oddaliśmy , bo jedynie Amerykanie posiadają technologię wydobycia gazu z łupków, wy genetyczni patrioci gazowi.
      • toxicmen Re: Platformer masz ogromny kłopot 18.04.10, 13:58
        Czekałem na twój odzew :)
        A oto mała lektura dla ciebie
        Megaprzekręt
        Tagi:nagi liberalizm
        Na naszych oczach, przy biernej postawie polityków, mediów, służb specjalnych,
        dzieje się ostatni akt utraty suwerenności naszego kraju.
        Afera hazardowa „warta” być może 0,5 mld PLN skutecznie przesłania megaaferę, w
        której Polska straciła jakieś 1500 mld PLN.
        Megaafera nie zostaje zauważona, być może dlatego, że ma rozmiar niewiarygodny,
        choć tak łatwo sprawdzalny.
        W czasie, kiedy kolejne rządy szukają dywersyfikujących rozwiązań dostawy paliw,
        po cichu rozdawane są polskie zasoby ropy i gazu obcym firmom. Oficjalna wersja
        Głównego Geologa Kraju jest taka: „Przekazujemy zasoby w celu ich rozpoznania,
        nie posiadamy środków na ten cel i nowoczesnych technologii”.
        To kłamstwa.
        Od dziesiątków lat, w tym także w ostatnim 20 – to leciu, manipulowano
        informacją geologiczną. Np. coroczne Bilanse Zasobów Kopalin (PIG) informują, że
        mamy jedynie 150 mld m3 gazu (na 10 lat eksploatacji) i 19,5 mln ton ropy (na
        1,3 roku eksploatacji).
        Jak za dotknięciem różdżki czarodziejskiej, z chwilą przekazania zasobów w celu
        rozpoznania, od razu wiadomo, że pod Kutnem zasób gazu przekazany w 2007 roku FX
        Energy to ok. 500 mld m3, a gaz przekazany firmie Chevron w 2009r. (obie firmy z
        USA) to ok. 1000 mld m3 (1 bln). Zasoby te po prostu, były dawno, poprzez kilka
        tysięcy wierceń w latach 60 i 70 - tych XX wieku i inne (satelitarne) w latach
        następnych, rozpoznane, a informacje utajniono polskiemu społeczeństwu i
        przekazywano agenturze KGB.
        Nie ujawnienie tych zasobów było i jest tym na rękę, którzy mają biznes na
        sprowadzaniu gazu z Rosji.

        Przekazano obecnie w obce ręce zasoby gazu w ilości ok. 1,5 bln m3 (na ok. 150
        lat zapotrzebowania obecnego Polski) za ok. 1% wartości (opłaty koncesyjne za
        wydobycie – 5,63 PLN/1000m3) ze stratą ok. 2000 mld PLN (cena gazu z Rosji to
        ponad 400 USD/1000 m3).
        Zasoby te zostały dawno rozpoznane i firmy amerykańskie, o których mowa powyżej
        (w FX Energy jest były wiceprezes PGNiG), mają 100% pewności co do wielkości
        zasobów, czym się same chwalą na swoich stronach internetowych.

        Manipulacja informacją przez Głównego Geologa Kraju, który wydał koncesje,
        polega na tym, koncesje wydaje (wydał obcym firmom ponad 30), jak twierdzi
        jedynie na rozpoznanie zasobów.
        Dają się na to nabierać wszyscy, nie znając prawa geologicznego i górniczego,
        które obecnie w Art. 12 stanowi że: kto rozpoznał złoże…może żądać pierwszeństwa
        do jego eksploatacji przed innymi. Oznacza to, że rozpoznanie jest jednoznaczne
        z prawem do eksploatacji.
        To samo w Art. 15 jest kontynuowane w projekcie nowego prawa g i g – druk
        sejmowy 1696.
        Projekt nowego prawa g i g zmierza do totalnego przejęcia wszelkich zasobów
        energetycznych (oraz pozostałych) przez organ koncesyjny podległy Głównemu
        Geologowi Kraju w jednym celu – przekazania tych zasobów w ręce prywatnych firm
        przetargowo lub bez przetargu. Z pominięciem interesu państwa, samorządów i
        obywateli, czyli obecnych właściciel. Których pozbawia się możliwości
        korzystania z własnych zasobów.
        Dodatkowo jeszcze w nowym prawie wymyślono możliwość bezwzględnego wywłaszczenia
        z nieruchomości wszystkich właścicieli obecnych przez tego, który uzyskał
        koncesję na rozpoznanie i/lub eksploatację.
        Np. FX Energy ma już tereny o pow. 8,5 tys. km2 terenów w Polsce, które może
        przejąć na min. 50 lat, wywłaszczając wszystkich, jeśli zobaczy w tym jakiś
        interes. Nowe prawo g i g ma ułatwić także znakomicie przekazanie węgla
        brunatnego w obce ręce. Węgiel brunatny ma „iść” z prywatyzacją energetyki, co
        oznacza, że za oczekiwane 12 mld PLN (obecnie szacunki dochodzą do 25 mld PLN) z
        prywatyzacji sektora energetycznego utracimy zasoby o wartości setek mld PLN.
        Samorządy i organizacje społeczne eliminuje się skutecznie z procesu
        koncesyjnego, poprzez kolejne prawne ograniczenia ustawowe, celowe manipulacje
        prawem.
        To wszystko staje się niewiarygodne poprzez swoją prostotę. Wydaje nam się, że
        nikt nie może zabrać nam naszych domów, działek, pól i lasów.
        A jednak – wystarczy przeczytać choćby skrót projektu nowego prawa geologicznego
        i górniczego, żeby zrozumieć grozę sytuacji.

        Udało się, przy biernej postawie praktycznie wszystkich sił politycznych,
        zatrzymać listem otwartym do Prezydenta i Premiera, Marszałków Sejmu i Senatu
        (dostali wszyscy posłowie) spowolnić legislację tego prawa (ustawa miała wejść w
        życie 1 lipca 2009r.).
        Sejm uchwalił powołanie Nadzwyczajnej Podkomisji Sejmowej ds. druku 1696 –
        projekt nowego prawa geologicznego i górniczego, po bezskutecznej
        wielomiesięcznej dyskusji w podkomisji, samorządy i organizacje społeczne
        przestały w niej uczestniczyć decyzją Przewodniczącego i posłów PO. Z
        uzyskiwanych informacji posiadamy wiedzę, że z wielu wniesionych poprawek
        niewiele poprawek wniosła Podkomisja do projektu rządowego (projekt Głównego
        Geologa Kraju), projekt wkrótce ma trafić do drugiego czytania.

        Podsumowując – zajmujemy się wszyscy duperelami, a tu kradną, zupełnie
        bezkarnie, wszystko co dla nas najcenniejsze. Zwłaszcza przyszłość. Mogliśmy być
        Norwegią czy Kuwejtem, a jesteśmy nędzarzem wycyckanym przez zgraję mafijnych
        „elit politycznych”.
        Może czas z tym skończyć, póki jeszcze coś zostało?
        Może warto społeczeństwu ujawnić wszystkie bzdury o budowie dla nas
        bezpieczeństwa energetycznego, w ramach którego pozbywamy się własnych paliw
        jako źródła dochodów, by kupować od innych za ciężkie pieniądze.
        Te bzdury o bezpieczeństwie energetycznym w ramach czego pozbywamy się za grosze
        dochodowych spółek energetycznych wraz z zasobami.
        O potrzebie budowy elektrowni atomowych wtedy, kiedy zapotrzebowanie na energię
        stale spada, a wydano już pozwolenia na 12,5 tys. MW przyłączenia energii
        wiatrowej, (zostały do rozpatrzenia wnioski na 54 tys. MW), t.j. na 1/3
        zainstalowanej obecnie mocy wszystkich elektrowni. Wtedy, kiedy dostępne zasoby
        geotermiczne (skał i wód) mogą zapewnić moc energii elektrycznej na ok. 50 tys. MW.
        O konieczności realizacji projektu CCS – wychwytywania, sprężania i zatłaczania
        spalin ze spalania węgla brunatnego przez PGE (przygotowane do sprzedaży na
        giełdzie) w najcenniejsze geotermalne pokłady utworów solanek jurajskich w
        centralnej Polsce.
        Może ktoś to powie poprzez media ogłupiałemu społeczeństwu i uratuje ten kraj?

        Urzeczywistnijmy słowa Jana Pawła II:
        „To jest nasza Ojczyzna, to jest nasze być i mieć, nikt nie może odebrać nam
        naszego być i mieć”
        • jareal Re: Platformer masz ogromny kłopot 18.04.10, 19:05
          Opinii Naszego Dziennika, czy innych ekspertów z tego kręgu nie uważam
          za obiektywne a za polityczne. Rozumiem natomiast, że wszystko byłoby
          OK, gdyby koncesję dostał papa Rydzyk.
      • Gość: woda wielka Re: Platformer masz ogromny kłopot IP: *.radom.vectranet.pl 25.05.10, 00:49
        Kaja Bogomilska: Czy rząd PiS zajmował się przeciwdziałaniu przeciwdziałaniem
        skutkom powodzi?

        Grażyna Gęsicka: Oczywiście. W sierpniu 2007 roku rząd Jarosława Kaczyńskiego
        przygotował listę strategicznych inwestycji, które miały być finansowane ze
        środków unijnych. Umieściliśmy na niej wiele projektów przeciwpowodziowych, w
        tym projekt dla środkowej Wisły o wartości 200 mln euro. Chroniłby on tereny z
        obszaru pięciu województw. Przewidywaliśmy obwałowywanie od Koszyc do Płocka,
        jego umocnienie i naprawę. Była też zaplanowana naprawa zbiornika na Nysie
        Kłodzkiej, który co prawda jeszcze funkcjonuje, ale dno mu się rozchodzi. Jeśli
        to się stanie -kilkumetrowa fala wody zaleje Nysę.

        K.B.: Co się stało z tymi projektami?

        G.G.: Zostały skreślone przez rząd PO. Była to jedna z pierwszych decyzji, którą
        nowa minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska podjęła po objęciu
        stanowiska. Bez wahania odrzuciła wszystkie projekty przeciwpowodziowe dla
        województwa podkarpackiego w tym budowę istotnego dla zarządzania
        przeciwpowodziowego zbiornika Kąty-Myscowa na Wisłoce. Nie jestem specjalistką
        od powodzi. Wiem tylko, że stale wylewa Wisła i Wisłoka. Gdyby te projekty
        zostały przyjęte, powodzi na pewno nie udałoby się zapobiec, ale skutki
        katastrofy byłyby o wiele mniej bolesne.

        K.B.: Dlaczego te projekty zostały skreślone?

        G.G.: To jest pytanie, które wszyscy sobie zadają i na które nie sposób
        odpowiedzieć. Może jest to w ogóle kwestia różnicy w podejściu do rządzenia. My
        uznaliśmy, że skoro mamy od Unii ogromne środki, które w inny sposób nie byłyby
        osiągalne, to trzeba użyć je na projekty niezbędne dla bezpieczeństwa
        publicznego, w tym na zabezpieczenie przeciwpowodziowe, zbiorniki retencyjne i
        tym podobne. Rząd właśnie od tego jest. Musi zabezpieczać potrzeby społeczne.
        Pani minister Bieńkowska rozumie to chyba inaczej. My, uznając te projekty za
        strategiczne, chcieliśmy realizować je bez konkursów. Elżbieta Bieńkowska
        wszystkie pieniądze chciałaby dzielić w trybie konkursu, bo to znakomicie
        usprawiedliwia urzędnika. A przecież to rząd dysponuje pieniędzmi i odpowiada za
        bezpieczeństwo ludzi.
    • Gość: romek Re: Platformer masz ogromny kłopot IP: *.cdma.centertel.pl 18.04.10, 17:51
      A ja tez nie jestem za żadna partią.To forum jednak dawno zniszczyli
      sympatyk.pis,czarna.pati i wszystkie inne klony.Platformer jest
      niewygodny bo obnaża niewygodną dla PiS prawdę.Tyle że on nikogo nie
      obraża.Zauważcie!
      • Gość: zig Re: Platformer masz ogromny kłopot IP: *.pl 18.04.10, 18:21
        platformer obraża inteligencję forumowiczów...
        • zaginiony_w_akcji Re: Platformer masz ogromny kłopot 18.04.10, 18:28
          Chyba z pisu buhehehe,bo mojej to jakoś nie.
          • Gość: memento mori Re: Platformer masz ogromny kłopot IP: *.radom.vectranet.pl 18.04.10, 23:15
            Umarli

            Wskutek zamknięcia w ciemnych
            i nie przewietrzanych pomieszczeniach
            twarze ich zostały dokładnie przenicowane.
            Bardzo chcieliby mówić, ale wargi zjadł piasek.
            Czasem tylko zaciskają w pięści powietrze
            i próbują podnieść głowę niezdarnie, jak niemowlęta.
            Nic ich nie cieszą ani chryzantemy,
            ani świece.
            Nie mogą pogodzić się z tym stanem,
            stanem rzeczy.
        • Gość: wielbiciel PO Re: Platformer masz ogromny kłopot IP: *.182.131.40.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.04.10, 19:33
          o prze[praszam bardzo. Platfoprmer nie obraża inteligencji formumowiczów, bo
          człowiek inteligentny się nie obraża. I tylko takie bezmozgowce jak PiS cięgle
          sa nadęte, napuszone, obrażone - na cały świat, a szczególnie na PO, której
          zarzuca wszystko, nawet to, że wulkan wyubuchł. No i juz dosayc tego
          szaleństwa. Jak tylko PO wygra wybory, to mam nadzieje, że ludzie zaczna
          patrzec na świat innymi oczami.
    • Gość: kbks Re: Platformer masz ogromny kłopot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.10, 02:02
      POmyjce sprzedają nieswoje! won!
    • Gość: asdf Panowie PIS i PO maniacy. Idzcie sobie dać po ... IP: 193.111.144.* 19.04.10, 10:49
      gdzieś na polu. Wy tu jątrzycie wciągając ludzi w swoje
      przepychanki. My tego nie potrzebujemy.
      • Gość: Avatar Re: Panowie PIS i PO maniacy. Idzcie sobie dać po IP: *.31.radom.pilicka.pl 19.04.10, 13:10
        platformer, jareal i zaginiony w akcji to jeden i ten sam prowokator z Partii
        Obłudników.Dyrektor biura poselskiego.
        • Gość: Ja Re: Panowie PIS i PO maniacy. Idzcie sobie dać po IP: *.adsl.inetia.pl 19.04.10, 16:13
          To dopiero będzie sprawdzane czy
          w sylurskich łupkach graptolitowych w Polsce znajduje się na tyle
          dużo gazu łupkowego, by eksploatacja tego była w ogóle sensowna
          ekonomicznie!
          To jest coś, co nazywa się poszukiwanie i rozpoznawanie złóż gazu
          . Poszukwanie wcale nie musi zakończyć się sukcesem!!!

          Zasoby złoża pojawią się dopiero wtedy, gdy ktoś:

          1. Odwierci otwory badawcze
          2. Sprawdzi ciśnienie złożowe w tych otworach
          3. Obliczy wydajność otworów i wykona prognozę tej wydajności na
          przyszłość
          4. Na podstawie całości danych o wydajności i prognoz obliczy, ile
          ostatecznie można z danego obszaru wydobyć i gdy okaże się, że
          eksploatacja będzie ekonomicznie uzasadniona.
          5. Sporządzi dokumentację geologiczną złoża, przedstawi ją w Min.
          Środowiska i Minister ją "przyjmie bez zastrzeżeń".

          Dopiero po czymś takim można mówić o złożu i jego zasobach!

          Jak na razie jest tak:
          Amerykanie na zasadzie analogii ze swoim Basenem
          Appallachijskim wytypowali kilka obszarów perspektywicznych do
          poszukiwań gazu łupkowego na Świecie. Wyszło im, że formacja
          sylurskich łupków graptolitowych w południowej i zachodniej Polsce
          jest bardzo zbliżona wykształceniem geologicznym do ich gazonośnych
          formacji z przedgórza Appallachów. Obliczyli, że gdyby
          gazonośność była identyczna z appallachijską, to w łupkach
          sylurskich na całym obszarze ich występowania w Polsce można
          oczekiwać 1,5 biliona m3 gazu.
          Łupki sylurskie rzeczywiście są metanonośne. Ale tradycyjną
          technologią się tego nie wydobędzie w sposób opłacalny. Wcale nie
          jest jasne, czy metodą niekonwencjonalną będzie lepiej - to dopiero
          trzeba sprawdzić

          Łupki graptoliowe zalegają w Polsce na głębokościach od ok. 500 m do
          ponad 7 km. W najpłytszych partiach znajdują się w obszarach
          górskich (G. Śwkrzyskie) lub dawnych obszarach górskich
          (paleozoiczne podłoże Jury K-CZ)- ze względu na zaangażowanie
          tektoniczne nie ma czego tam szukać. Na głębokości 7 km zaczynają
          się już procesy metamorficzne skał, tam też nie ma czego szukać.
          Zostaje pas od ok. 1,5 - 5,5 km głębokości zalegania tej formacji.

          1 otwór na głęb. ok. 3 km kosztuje, zależnie od technologii, sprzetu
          i trudności wiercenia od 15 do nawet 40 mln zł, z każdym kilometrem
          głębiej można szacować podwajanie się ceny otworu.
          Dla rozpoznania obszaru 1000 km2 w stopniu pozwalającym na
          rozpoczęcie eksploatacji potrzeba do nawet kilkuset takich otworów,
          zależnie od budowy geol. obszaru.
          Policz, jakie to są pieniądze i zastanów się, kto w Polsce może tyle
          wyłożyć na poszukiwanie. Państwo?
          A przecież można niczego nie znaleźć - to jest ryzyko poszukiwania!
          Wystarczy, że główne założenie Amerykanów, czyli ilość substancji
          organicznej w sylurskich łupkach (odpowiada za gazonośność tych
          utworów)jest podobna do appalachijskiej na znacznym obszarze
          się nie sprawdzi!
          Państwowy Instytut Geologiczny ma za mało wierceń archiwalnych do
          syluru, by jego dane były miarodajne w tej sprawie
          • toxicmen Re: Panowie PIS i PO maniacy. Idzcie sobie dać po 19.04.10, 17:44

            Możesz nie mydlić nam oczu ??
            W Polsce wydano już 44 licencje na odwierty. Chcesz mi powiedzieć że te
            wszystkie firmy przyjechały tu wydajać miliony dolarów na odwierty nie licząc na
            zyski ?? Rozumie gdyby była jedna firma no może dwie góra trzy. W tym wypadku
            wszystkie te firmy doskonale wiedzą czego szukają i nie sadzę by szukały w
            ciemno. Dodatkowo problem polega na :
            Koncernom, które planują odwierty w rejonach występowania gazu łupkowego,
            przyznawane są licencje po stawkach o wiele niższych niż te obowiązujące na
            świecie. Niedawno dziennikarze RMF FM dotarli do umów licencyjnych jednego z
            takich przedsiębiorstw. Wynika z nich, że Polska dostanie w postaci opłaty
            licencyjnej góra 1 proc. przychodu z wydobycia gazu. Dla porównania w USA stawki
            te wynoszą 20 proc. Nawet przedstawiciele firm wydobywczych przyznają, że
            stawki te są bardzo niskie. W rozmowie z „The Times” jeden z nich podkreślił, że
            warunki finansowe w Polsce są wręcz najkorzystniejsze na świecie.


    • Gość: obywatel Re: Platformer masz ogromny kłopot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.10, 20:43
      To nie afera. To normalne postępowanie liberałów. Ich ideą jest
      wszystko sprywatyzować i oddać w ręce obcego kapitału. Przecież
      Kongres Liberalno-Demokratyczny pod dowództwem Tuska był ojcem PO. O
      tym należy pamiętać szczególnie w roku wyborczym.
    • Gość: sympatyksympatyka Re: Platformer masz ogromny kłopot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 09:44
      toxicmen - pies ogrodnika sam nie zeżre a drugiemu nie da...
      • Gość: upadek PO PO na mokro IP: *.radom.vectranet.pl 22.05.10, 17:05
        Nie kopcie leżących w wodzie rządzicieli z PO. Oni i tak mają mokro.
        • Gość: kino Film Solidarni 2010 w Rzepie IP: *.radom.vectranet.pl 25.05.10, 00:36
          Oprócz zarzutów jednostronności i manipulacji film wywołał też strach i
          przerażenie. I tak na przykład wystraszył się nim Andrzej Wajda: „Mnie
          najbardziej przestraszyło, że można opowiadać tak nieprawdopodobne historie w
          publicznych mediach, że można zrobić taki film, jaki został pokazany w TVP, bez
          żadnej odpowiedzialności”.

          A mimo to „Rzeczpospolita” zdecydowała się zaoferować ten film swoim
          czytelnikom. Dlaczego? Po pierwsze autorzy filmu mają prawo się bronić. A
          najlepiej mogą to zrobić, pokazując swoje dzieło i poddając je pod rzeczową krytykę.

          Po drugie nie sposób się oprzeć wrażeniu, że dotychczasowa debata jest
          nieuczciwa. To nie wymiana krytycznych argumentów, ale atak, nagonka, niemal
          próba medialnego linczu. Tak się nie rozmawia. I choćby większość dziennikarzy
          chciała występować w roli naganiaczy, nie ma na to zgody.

          I wreszcie niewspółmierność. Nawet jeśli w filmie zdarzały się wypowiedzi
          bolesne, niemądre, szokujące, wręcz głupie, to padały one z ust przypadkowych
          ludzi, nie ekspertów, nie komentatorów profesjonalnych, nie autorytetów. Głos
          ulicy jest wyrazem chwilowego nastroju, a nie głębokiej analizy. Film zaś
          zaatakowali ci, od których wymaga się trzeźwości ocen i dystansu.

          Ewa Stankiewicz, autorka „Solidarnych”, napisała: „Nie roszczę sobie pretensji
          do całościowego uchwycenia procesu żałoby. Była to próba uchwycenia nastrojów i
          zarejestrowania – tak to odebrałam – pewnego zrywu społecznego, który dokonuje
          się na moich oczach. Była to też próba przywrócenia równowagi w jednostronnych
          relacjach medialnych z żałoby – całkowicie pomijających lęki i obawy społeczne,
          czy przyczyną katastrofy nie był zamach. Oraz próba oddania głosu ogromnej
          części społeczeństwa – która sama o sobie mówi, że od lat była dyskryminowana i
          upokarzana przez media”.

          Sądząc po reakcjach, można się obawiać, że część polskich elit ma w sobie zbyt
          mało empatii. Zamiast wsłuchać się w różne głosy, autentycznie wyrażające
          poczucie dyskryminacji i wyobcowania, woli w nich widzieć przejaw wojny. Woli
          kneblować, ograniczać, tresować, budzić strach, potępiać, zatupywać. Instynkt
          stadny zamiast myślenia, zarażenie emocjonalne zamiast troski, wreszcie złość i
          chęć prześladowania inaczej myślących – oto obraz umysłowości niektórych
          zajadłych krytyków filmu. Można mieć tylko nadzieję, że to głośna, choć nie
          dominująca, grupa.

          Najważniejsze, że teraz każdy będzie mógł sam sobie wyrobić zdanie na temat
          filmu, niezależnie od tego, czy „Solidarni” wywołają jego uznanie czy sprzeciw.
          Każdy bez pośrednictwa komentatorów będzie mógł być sędzią. Swoboda oceny,
          wolność wyboru oraz dostęp do wiedzy – tego na pewno będzie bronić „Rz”.

          Płyta z filmem we wtorek 25 maja z “Rzeczpospolitą”
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka