Gość: Pasażerka autobusu
IP: *.radom.pl
15.05.06, 20:36
Jestem bardzo zbulwersowana sytuacją,która się dziś zdarzyła w autobusie lini
nr 9 na trasie Gołebiów-Prędocinek między godziną 7.52-8.Do autobusu wsiadła
dziewczyna,a za nią kontroler biletów.Wepchnął sie przed nią i pierwszy
skasował bilet,gdy ona skasowała za nim,on stwierdził,że jej bilet jest
nieważny,ponieważ skasowała po nim.Kanar zaczął żądać od niej dokumentów,gdy
ich nie dała nie pozwolił jej wyjść z autobusu na przystanku na
ul.Traugutta/Piłsudskiego.Gdy ludzie zaczeli zwracać im uwagę,kanar straszył
policją i zatrzymał autobus na przeciwko banku BGŻ i wywlekli dziewczynę z
autobucu,z tego co jeszcze widziałam szarpali ją na ulicy.To nie był pierwsza
taka sytuacja.Zauważyłam,że osoby kontrolujące atakują przeważnie młode
osoby,które jadą same,a nie w grupie.Nie jestem przeciwko kontroli,nawet mój
kolega jest kontrolerem,ale dlaczego nie sprawdzają osób jadących bez
biletów,których wszyscy nie chcielibyśmy mieć w autobusie(o kogo chodzi chyba
wszyscy wiedzą).Uważam,że kanarów także obowiązuje kultura.