fotek12
03.02.10, 10:27
Tydzień temu dowiedziałam się, że mam nowotwór złośliwy. Mam małą
córeczkę, którą sama wychowuję. Zawalił mi się świat, straciłam
nadzieję. Czy jakikolwiek anioł czuwa nade mną, czy mogę jeszcze w
cokolwiek wierzyć? Nie czuję żadnej opieki nad sobą,nie "widzę" żadnych
pozytywnych znaków, czuję się strasznie samotna w swoim cierpieniu....
Tak bardzo się boję...