wadim.zarski
13.02.14, 09:51
Pojawiły się informacje o dwóch kursach SRT(Spiritual Response Therapy) i chciał bym rozpocząć tu polemikę na temat tej metody. Co państwo o niej sądzicie? Jakie macie z nią doświadczenia? Co udało się państwu dzięki tej metodzie osiągnąć?
A może używacie innych technik lub je łączycie. Ja łącze je z Psychologią, Hipnoterapią, Radykalnym Wybaczaniem(Colin Tipping), metodą Łazariewa, filozofią Zen(głównie Osho).
Za ciekawe i inspirujące w moim doświadczeniu uważam też Anthonego DE Mello.
Jednak SRT jest dla mnie główną techniką, zwłaszcza na szybkość definiowania problemu, np. w Psychologii na dotarcie do sedna problemu potrzeba czasem wielu sesji, a tu mamy konkretne informacje prawie od razu. W moim przypadku np. w styczniu miałem bardzo dużą niechęć do pracy i motywowania się, i gdy sprawdziłem to okazał się to niestety powracający program(wzorzec) związany z moim ojcem (psychologia Junga), znajdując i przypominając sobie jego sposób zachowania(w skrócie duża bierność) spowodowało to zrozumienie przeze mnie mojego samopoczucia, skąd ono pochodzi, jakie są jego przyczyny psychiczne i fizyczne(brak słońca na przykład) i następnego dnia większość niechęci zniknęła. Jest to może mało spektakularny przykład, jednak nasze życie składa się głównie z takich problemów, a nie jak u mojej znajomej, która miała chroniczny ból kręgosłupa, tu na dotarcie do sedna sprawy zajęło 2 tygodnie, ból minął, jednak to był już bardziej skomplikowany i dłuższy proces.
Może znacie sposoby i techniki które wam pomogły osiągnąć coś co było dla was ważne, bardzo jestem ciekaw waszych historii. Zapraszam do opowiadania, rozmowy i polemiki.