singelka
15.09.05, 23:10
Witam wszystkich,
Ja niestety nie mam daru interpretowania snów, a mam kilka dość dziwnych i
męczących psychicznie, których nie potrafię wyjaśnić i dlatego proszę o
pomoc. Może Wam naasuną się jakieś rozwiązania. Jednym z takich snów jest:
spałam w jakimś domu jednorodzinnym, w swoim łóżku, w swoim pokoju, kiedy
obudziłam się /był środek nocy/', poszłam do łazienki, ubrałam się w krotkie
szorty, nowe adidasy i bluzę i wyszłam z domu. Poszłam pobiegać na plażę.
Była piękna noc, niebo pełne gwiazd, jasny księżyc. Biegłam plażą, a za mną
dwóch mężczyzn, których się nie bałam, to nie byli żadni złoczyńcy. Biegłam i
w pewnym momencie się przewróciłam. Próbowałam wstać, ale nie dałam rady,
nogi odmówiły mi posłuszeństwa, przebiegali obok mnie inni ludzie i nikt mi
nie pomógł, nikt się nie zainteresował,kiedy jednak zdołałam się podnieść,
nie mogłam zrobić kroku. Czułam straszliwą bezsilność, rozpacz i bliska
płaczu uparłam się, że pobiegnę. Udało się, ale przez jakiś czas czułam, że
nogi mam sparaliżowane. Dwaj mężczyźni stali obok. Dobiegłam do zwodzonego
mostu, przebiegłam i znalazłam się w zamku, sama. Weszłam do środka, i w tym
momencie zobaczyłam że mam przepiękne długie włosy, brązowe, lśniące,
sięgające pasa, cudne, zawsze o takich marzyłam. W zamku było
ciemno...zaczełam go oglądać, na ścianach wisiały obrazy, chodziłam po nim
jakby czegoś szukając, sama nie wiem czego. Dotarłam do korytarza, bardzo
długiego, który z kolei był bardzoi jasno oświetlony. Po obu stronach
korytarza było dużo drzwi, cieżkich, bogato ozdobionych. Kiedy uniosłam do
góry głowe, zobaczyłam duchy dzieci. Powtarzam, było jasno, w górze korytarza
świeciło słońce. Dzieci miały około 2-3 lat, śliczne, słodkie buzie,a ja
byłam przerażona,wystraszona, a one mówiły do mnie: Asiu, nie odchodź od nas,
nie opuszczaj nas, zostań...prosimy, nie opuszczaj nas...!
Ja uciekłam i cały czas słyszałam ich głosy, jak prosiły, żebym z nimi
została. Wracałam do domu, cały czas biegnąc tą samą plażą, na niebie nie
było już zadnej gwiazdy, bło ciemno, pusto, dwóch mężczyzn też nie było.
Wróciłam do domu, a moja mama: gdzie byłaś, znowu się spóźniłaś!! Poszłam do
łazienki, zdjęłam buty i wysypał się z nich piasek...
Naprawdę nie wiem, nie mam pojęcia, co ten sen może odzwierciedlać, nikt nie
potrafił mi tego wytłumaczyć, może ktoś z Was odczyta co ten sen chciał mi
przekazać?
Pozdrawiam,