lisette
19.06.03, 11:20
Pisze dzis po raz pierwszy na tym forum i dlatego serdecznie wszystkich
pozdrawiam :)) a zalozycielce gratuluje pomyslu. Bardzo sympatyczne forum.
Czuje dobe wibracje :))
Nigdy sie nad tym glebiej nie zastanawialam, ale od jakiegos czasu zaczelam
zauwazac, ze w pewnych miejscach, miastach, domach dzieja sie przewaznie
rzeczy dla mnie mile, a w innych same niemile. Nie ma to zwiazku z ludzmi, bo
ci za kazdym razem sie zmieniaja. Nie wiazalam wydarzen z miejscem, ale jak
po raz n-ty w tym samym miescie spotykala mnie kolejna duza nieprzyjemnosc i
znow dostalam po lapach od zycia, to mnie zastanowilo. W innym znow same
przyjemne rzeczy, w innym znow miescie bywa roznie, raz lepiej raz gorzej.
Duzo podrozuje. Mam takie miasto, ktore kocham, ale jest to milosc bez
wzajemnosci. Za kazdym razem spotyka mnie tam taki pasztet, nawet jezeli jade
sobie tak po prostu i nic nie zapowiada takiej mozliwosci.
Sa miejsca dobre i niedobre dla danego czlowieka, jestem o tym przekonana.
Czy macie podobne doswiadczenia?