Dodaj do ulubionych

maz pesymista

17.01.08, 02:05
Czy mozna kogos zmienic??? Wiecie mojj maz ma podejscie do zycia,
ze : napewno sie nie uda, nie nadaje sie, nie poradze sobie itp.
Zauwazylam jak bardzo to odbija sie na jego zyciu, szczegolnie
zawodowym. Czesto tez jego doly udzielaja mi sie. I wiem, ze nie
mozna stosowac afirmacji za kogos, nie moge afirmowac, ze w pracy
meza jest super. Wiem , ze nie mozna ingerowac w czyjes zycie...ale
jego zycie jest tez moim zyciem. Czy jest jakis sposob aby "zmienic"
podejscie meza do zycia. Aby napelnic go pozytywna energia?? I jesli
on juz zalapie doly, jak ja mam sie wtedy od tego odseperowac. jak
go sluchac nie bedac pod wplywem tego co mowi?
Poradzcie prosze... bo wlasnie zalapalam kolejnego mega dola po
rozmowie z nim:(
Dziekuje.
Obserwuj wątek
    • jarty Re: maz pesymista 18.01.08, 15:15
      to brzmi tak, jakby nie uwolnił się od przeszłości, brakuje mu
      dystansu do siebie, wszystko przyjmuje śmiertelnie poważnie, bo tak
      go wychowano...
    • urmila Re: maz pesymista 20.01.08, 10:55
      Bożenko... prawdopodobnie Twój mąż ma taką osobowość, ale też zaszczepioną od
      lat niewiarę we własne możliwości... Możesz próbować pracować nad nim i pewnie
      jest możliwe, że troszkę inaczej spojrzy na świat.. Uważam, że źródłem problemu
      jest Twoje podejście do tego wszystkiego... Jeśli zmienisz swoje spojrzenie na
      jego postawę i staniesz się mentalnie bardziej niezależna wtedy on patrząc na
      Ciebie i Twoje zachowanie zacznie widzieć sens w pozytywnym patrzeniu na
      życie... I nie musisz go przekonywac słowami tylko swoją zdecydowaną postawą i
      robieniem tego, co uważasz za stosowne.. Pracuj nad sobą przede wszystkim, nie
      uginaj się pod jego czarnymi myślami, jeśli sobie coś założyłaś idź do celu...
      To co zrobisz będzie dla niego przykładem, ze wiele można osiągnąć jeśli jest
      się wytrwałym i składa zamówienie do wszechświata... Wasz poziom duchowy jest
      inny, ale nie możesz schodzić niżej tylko dlatego, że mąż decyduje za was...
      Dlatego jak będzie znów rozsiewał swoje czarnowidztwo po prostu uśmiechnij się i
      rób swoje... Rób małe kroczki ku poprawie życia, a przy tym i jego będziesz
      ciągnęła w górę.. Zobaczysz, że jak zmienisz swój punkt odniesienia wiele spraw
      okaże się prostych, a on spojrzy na wiele spraw inaczej... Może nie będzie cudu
      w postaci męża - optymisty, ale Ty wyzwolisz się spod jego myśli i pesymizmu...
      W związku partnerzy powinni patrzeć w jednym kierunku, ale tym pozytywnym, jeśli
      na razie tego nie ma musisz sama sobie wypracować swój świat, a mąż będzie
      musiał się w pewnym sensie do tego dostosować... Wiele zależy od Twojego punktu
      widzenia..
      Proś swojego Anioła Stróża o wytrwałość i wsparcie w dążeniu do celu.. A
      Archanioła Michała o odcięcie od pesymizmu męża, bo zdecydowanie jest to dla
      Ciebie negatywne... Pozdrawiam :)
      • bozenka12 Re: maz pesymista 21.01.08, 01:29
        Dziekuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka