Dodaj do ulubionych

przeklenstwo

18.05.08, 18:52
mam pytanie.jestem tu pierwzsy raz.
od jakiegos czasu(dłuzszego),przesladuje nas jakis pech,ciagle cos
pod gorke.mamy niepelosprawnego syna-choroba za choroba
wychodzi.jakby tego bylo malo to czego sie nie dotkniemy to zawsze
jakies klody pod nogi.nic nie darady normalnie zalatwic.myslalam ze
to sie skonczy razem ze starym rokiem.ale niestey to wciaz trwa.moze
nam ktos pomogl?
moze ktos rzucial na nas klatwe....moj maz jest sceptyczny ale ja
juz zaczynam myslec ze cos w tym jest, bo co krok jakies
niepowodzenia.....nie wiem co myslec
Obserwuj wątek
    • bozenka12 Re: przeklenstwo 18.05.08, 23:50
      sila pozytywnego myslenia jest zaskakujaca. Przeciw wszystkiemu
      mysl, czuj!!! ze jest dobrze. Nie mysl o tym, ze chcialabys aby bylo
      dobrze, ale boisz sie , ze bedzie zle. Poczuj, ze juz jest dobrze,
      ze jestescie silni, zadne przeklenstwa, przeciwnosci losu dla Was
      nie istnieja. No i modl sie.
      • springena Re: przeklenstwo 23.05.08, 04:53
        Ale PIERDOŁY.
        Pozytywne myślenie?;))))-nie wystarczy.
        Widać że jeszcze cię Bożenko prawdziwe zło nie dotknęło!
        • agarotti Re: przeklenstwo 23.05.08, 22:45
          Springena, skąd w Tobie tyle jadu, tyle złośliwości? Taką postawą na
          pewno zjednasz sobie ludzi :-))))))
          Dlaczego krytykujesz a nie pomagasz? Jeśli masz coś do powiedzenia,
          jeśli masz jakąś radę - napisz. Czy to takie trudne?
          Taaaaak, najlepiej, najprościej wyśmiewać...
    • ag_at5 Re: przeklenstwo 24.05.08, 11:33
      Bozenka ma absolutna racje. Jednak niewiele osob potrafi, tak
      naprawde/ pomimo wszystko, pozytywnie myslec. Zazwyczaj przypaleta
      sie jakies czarnowidztwo,umozliwiajace podwazenie teorii o
      pozytywnym mysleniu.

      Pozdrawiam :)
      • piaseckaanna2 Re: przeklenstwo 25.05.08, 18:07
        jestem osoba wesoła,nie poddaje sie łatwo, i mysle
        pozytywnie.naprawde probuje sie smiac prosto w twarz temu złu ktore
        sie na nas uwzieło.w dniu kiedy przeczytałam pierwsza odpowiedz,
        wlasnie to sobie powtarzalam, mysl pozytywnie, wyobrazalam sobie ze
        załatwiam pozytywnie pewna sprawe...nic z tego.okazało sie ze
        zabrakło pieczatki lekarza, zapomnial jej przybic( jechalam podbic
        wniosek o dofinansowanie wkladek do aparacikow słuchowych dla mojego
        synka)nadmieniam ze ten lekar wystawia mi taki dokumencik co mniej
        wiecej 2 miesiace no i zabrakło tej pieczatki.ten przykład to kropla
        w morzu.mam niepelnosprawne dziecko.pod koniec zeszlego roku, zaraz
        po wigilii psuje sie ogrzewanie, pralka, a moj syn dostaje
        pierwszego ataku padaczki.myslalam ze z poczatkiem nowego roku
        ten "peh" sie odczepi....a ja czegp sie nie dotkne to.....
        • ag_at5 Re: przeklenstwo 25.05.08, 20:04
          Pozytywne myslenie nie zmienia obrazu rzeczywistowsci z dnia na
          dzien. Trzeba stapac po ziemi obiema nogami, pilnowac swoich
          spraw /tu: pieczatka/.
          Urzadzenia zazwyczaj psuja sie hurtowo /u mnie tez/, moze to tylko
          spadki napiecia, a moze w tym samym czasie sie po prostu zuzyly.
          Zdrowka i wytrwalosci w oczekiwaniu na piekny kawalek zycia...

          Pozdrawiam :)
          • azza4 Re: przeklenstwo 25.05.08, 21:19
            Pozytywne myslenie to PODSTAWA.Jesli juz zlapiemy ta podstawe to
            polowa sukcesu,mozemy budowac.W Twoim przypadku najwazniejsze teraz
            to nie wpedzic sie w myslenie o pechu i oczekiwanie na niego,bo
            spirala nieszczesc sie nakreci jeszcze bardziej.
            Wspolczuje Ci z powodu synka.Moze masz zbyt wiele na glowie i nie
            mogac ogarnac wszystkiego,sprowadzasz podswiadomie chaos na siebie.
            W ktoryms watku pisalysmy tez o takim okresie w zyciu,ze jest pod
            gorke.I musi tak byc,bo tak toczy sie zycie.Zeby bylo lepiej musi
            byc gorzej.A to czy to "gorzej" bedzie mniej lub bardziej znosne
            zalezy od nas.To co teraz zasiejesz to zbierzesz potem.Jesli w
            przeszlosci odkladalas pewne sprawy,nie dokonczylas to one w
            kolejnym chudym cylu zycia wroca i bedziesz musiala sie uparc z
            nimi.Czyli obecne i zalegle sprawy sie nakladaja i nie sa to wesole
            okresy.Poczytaj sobie o tym tytaj
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49617&w=79262485
    • olga.78 Re: przeklenstwo 28.05.08, 22:38
      Prawo serii. Też wolałabym aby ono nie istniało, ale niestety jest i działa. Jak
      zaczniesz bacznie obserwować, to je zauważysz. Sprzęty na ogół psuja się
      hurtowo, u mnie po ok. siedmiu latach. Jak się załapiesz na czerwone światło, to
      na pewno na jednym się nie skończy. Takie życie.
      Proś konkretnego Anioła o rozwiązanie Twoich problemów. Anioły tak bardzo
      szanują naszą wolna wolę, że niepoproszone nie będą się wtrącały. Musisz się do
      nich zwrócić o pomoc. Załóż zeszyt i wpisuj do niego swoje żale, przemyślenia i
      prośby. Rozmawiaj z nimi o swoich oczekiwaniach. Dodatkowo, już tu polecane
      pozytywne myślenie, afirmacje, medytacje etc. Musisz przeprogramować swój umysł.
      Zmuś los żeby dał Ci tylko to co dobre. To się da zrobić. Potrzebna jest tylko,
      lub aż, wytrwałość i wiara. Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka