piaseckaanna2
18.05.08, 18:52
mam pytanie.jestem tu pierwzsy raz.
od jakiegos czasu(dłuzszego),przesladuje nas jakis pech,ciagle cos
pod gorke.mamy niepelosprawnego syna-choroba za choroba
wychodzi.jakby tego bylo malo to czego sie nie dotkniemy to zawsze
jakies klody pod nogi.nic nie darady normalnie zalatwic.myslalam ze
to sie skonczy razem ze starym rokiem.ale niestey to wciaz trwa.moze
nam ktos pomogl?
moze ktos rzucial na nas klatwe....moj maz jest sceptyczny ale ja
juz zaczynam myslec ze cos w tym jest, bo co krok jakies
niepowodzenia.....nie wiem co myslec