adambobo
05.05.09, 12:17
Witam;
Przydażyło mi sie niedawno coś dziwnego mianowice bliska mi osoba była chora leżała w szpitalu lekarze nie wiedzieli co jej jest; był to stan bardzo zły w zasadzie nie podawali jej leków tylko ją "doglądali". Leżała tam trzy tygodnie. Ja wtedy byłem w domu, w tym czasie cały czas szukałem przyczyny tego stanu w internecie /przestałem wierzyć lekarzom, byłem psychicznie w bardzo złym stanie/ Pewnej nocy obudziłem się i ktoś zaczął do mnie mówić nie rozumiałem słów w pewnym momencie usłyszałem nazwę choroby trochę 'błachej' ale mogącej wywoływać różne powikłania m.in. podobne do tamtych - o czym się potem dowiedziałem. KTO DO MNIE MÓWIŁ ??? to był dziwny głos męski taka jakby mantra/modlitwa trwało to może z kilkanascie sekund. Ta historia do mnie cały czas wraca. Moze ktoś miał podobne doświadczenia albo o takich słyszał ?