Dodaj do ulubionych

dziedziczność

08.09.09, 18:57
a ogóle jest jeszcze taka sprawka :
- w domu nie ma nikogo, kto się na zwierzaki zgadza, kto akceptuje,
a i tak się przemyca sprawę i chowa w szafie kota.
- nie ma tej mitologii, o której Aurelka, a się pasjonuje, czyta... -
żadna szkoła, nikt - jakby z siebie samej.

a syn - w chemię poleciał na chwilę - się nie wie czemu, bo nikt w
domu z żadną chemią - ale był tak rozochocony, że się mu zrobiło
laboratorium w piwnicy, mimo lęków, że wysadzi w powietrze świat ten
boży.

skąd to ?
nie z genów, nie ze szkoły.
skąd ?
Obserwuj wątek
    • diferente Re: dziedziczność 08.09.09, 19:03
      bo boli?
      bo dalej się chce udawać -
      - że szkoła?
      - że nie wszystko przegrane?
      • aidka Re: dziedziczność 08.09.09, 19:05
        nie wiem.
        bolą pewne fascynacje i są niebezpieczne.
        a czemu, mimo tego są ?
        • diferente Re: dziedziczność 08.09.09, 19:07
          fascynacje mijają


          zostaje grzebanie w dziwnych, których nie uczono
    • diferente Re: dziedziczność 08.09.09, 19:05
      dziedziczy się niewiarę, ostrożność raczej
      niż wolę poszukiwania
    • blue-bazzz Re: dziedziczność 08.09.09, 19:14
      nic nie bierze się samo z siebie, bez przyczyny. przyczyna - a raczej splot
      przyczyn - zawsze jest, tylko nie zawsze uchwytna. (wbrew temu co by chcieli
      niektórzy psychoterapeuci - schemat: jedna przyczyna - jeden skutek, a pacjent
      na pewno tę przyczynę odnajdzie przy pomocy terapeuty).
      czasem wystarczy drobiazg, który działa jak iskra.
      pamiętam, ze w podstawówce kiedyś niechcący włączyłam na mac gyvera.
      i zaczęłam się interesować fizyką i chemią. pokochałam je. wcześniej nie lubiłam.
      takie 'pstryk'. (oczywiście, pewnie już byłam na ten pstryk ukształtowana - ale
      jak - diabli wiedzą)
      • aidka Re: dziedziczność 08.09.09, 19:39
        ale są predyspozycje do zapadania na raka, na depresję, ale skąd to,
        że pstryk zadziała, skoro nigdy tego w rodzinie nie było.

        u mego syna w ogóle pstryku nie było co do chemii, a się bałam
        naprawdę, że dom wysadzi-eksprymenty wyprawiał niesamowite.

        ciekawośc świata i poznawania, ale czemu w chemię polazł ?
        nikt w szkole, ani w domu nie natchnął.
        • blue-bazzz Re: dziedziczność 08.09.09, 19:43
          > ale skąd to,
          > że pstryk zadziała, skoro nigdy tego w rodzinie nie było.

          może były inne nauki matematyczno-przyrodnicza, eksperymentowanie - albo -
          zamiłowania do wybuchów? :)
          niemożliwe, zeby w rodzinie byli sami humaniści. a że akurat chemia - moze coś
          przeczytał, obejrzał, może kolega go zainspirował?
          (czasem nawet zdarza się, ze inspiruje - o święta ironio - nauczyciel!)
          • ichnia Re: dziedziczność 08.09.09, 19:48
            blue-bazzz napisała:
            > (czasem nawet zdarza się, ze inspiruje - o święta ironio -
            nauczyciel!)
            >
            Zgadza się. Wystarczyło, że moja nauczycielka przyniosła na lekcję
            Przygody mr Hopkinsa i przeczytała kilka fragmentów...:)
            • blue-bazzz Re: dziedziczność 08.09.09, 19:49
              a, pewnie na zasadzie: 'zrobię wszystko, nawet sama przeczytam, byle pani już
              tym swoim głosem nie czytała...' ;)
              • ichnia Re: dziedziczność 08.09.09, 20:09
                blue-bazzz napisała:
                > a, pewnie na zasadzie: 'zrobię wszystko, nawet sama przeczytam,
                byle pani już
                > tym swoim głosem nie czytała...' ;)
                >
                Oj, nie ;) Tak mało z tej książki przeczytała (a takie ciekawe
                rzeczy), że pobiegłam do księgarni żeby sobie resztę doczytać sama.
                • ichnia Re: dziedziczność 08.09.09, 20:10
                  Znaczy kupić książkę, żeby sobie doczytać.
                  Bo kiedyś kupowało się książki ;)
                  • blue-bazzz Re: dziedziczność 08.09.09, 20:56
                    no tak, teraz sie kradnie z netu :)
                    • ichnia Re: dziedziczność 08.09.09, 20:58
                      blue-bazzz napisała:
                      > no tak, teraz sie kradnie z netu :)
                      >
                      Albo kseruje ;)
        • ichnia Re: dziedziczność 08.09.09, 19:46
          aidka napisała:
          > ale są predyspozycje do zapadania na raka, na depresję, ale skąd
          to,
          > że pstryk zadziała, skoro nigdy tego w rodzinie nie było.
          >
          > u mego syna w ogóle pstryku nie było co do chemii, a się bałam
          > naprawdę, że dom wysadzi-eksprymenty wyprawiał niesamowite.
          >
          Gdzieś jakiś pstryk musi być. Wynikły zapewne ze splotu różnych
          splotów. Ja też swego czasu w chemię prawie polazłam, ale z braku
          dostępu do różnych specyfików i odczynników, porzuciłam. Polazłam w
          co innego. Ciekawe, czy udałoby mi się wysadzić co nieco w przypadku
          innego obrotu spraw...;)
          • aidka Re: dziedziczność 08.09.09, 19:49
            to pstryk może zmienić wszystko.
            • blue-bazzz Re: dziedziczność 08.09.09, 19:50
              ale tylko jeśli padnie na odpowiedni grunt. inaczej pstryk nie byłby pstrykiem,
              a tylko przypadkowym nic nie znaczącym wydarzeniem.
            • dolor Re: dziedziczność 08.09.09, 19:52
              Zwłaszcza dom w stertę gruzu. Z chemii w liceum najbardziej zapamiętałem, jak
              wychowawczyni usiłowała odkroić nożyczkami odrobinę sodu z kostki, którą
              trzymała szczypcami nad miską z woda. Oczywiście wpadł jej ten sód do wody,
              zrobił śliczne bum i troszke zapaliły się jej włosy.
              • aidka Re: dziedziczność 08.09.09, 20:01
                na studiach nie spodziewałam się takiej dawki matematyki.
                a potem uczestnictwa w wiwisekcji królika.
                poradziłam matematyce. królikowi nie.

                można chyba się tego nauczyć - by dać radę, bo bodziec często
                powtarzany traci na znaczeniu.
                jak szybko można ? geny ?
                • dolor Re: dziedziczność 08.09.09, 20:02
                  Oj chyba szybkość to geny.
                  • aidka Re: dziedziczność 08.09.09, 21:05
                    znaczy prędkie zyskanie obojętności ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka