aidka
08.09.09, 18:57
a ogóle jest jeszcze taka sprawka :
- w domu nie ma nikogo, kto się na zwierzaki zgadza, kto akceptuje,
a i tak się przemyca sprawę i chowa w szafie kota.
- nie ma tej mitologii, o której Aurelka, a się pasjonuje, czyta... -
żadna szkoła, nikt - jakby z siebie samej.
a syn - w chemię poleciał na chwilę - się nie wie czemu, bo nikt w
domu z żadną chemią - ale był tak rozochocony, że się mu zrobiło
laboratorium w piwnicy, mimo lęków, że wysadzi w powietrze świat ten
boży.
skąd to ?
nie z genów, nie ze szkoły.
skąd ?