Dodaj do ulubionych

radosna twórczość

24.09.09, 17:54
językowa a poprawność polityczna
wiem że język jest żywym organizmem który ewoluuje przyswaja i tworzy nowe formy odrzuca niepotrzebne
ale -
przed laty dostawałam skurczu szczęk na hasło "kamerować" tworek językowy oddolny
a tu nagle bach - już jest w słowniku poprawnej polszczyzny
ewolucja języka jednak przyspiesza i pokornie przyswajam te wszystkie socjolożki pedagożki politolożki i inne ożki które z nurtu potocznego pchają się na językowe salony (np firefox nie nadąża, bo mi politolożkę i pedagożkę wykropkował, a socjolożki nie)
ale gdy dzisiaj roman kurkiewicz przedstawił pewną panią jako "polityczkę", to coś mi się cofło - w gardło

i tam zostało i zastanawiam się teraz nad taką sprawą zasadniczą - jeśli w polsce kobieta zostanie wybrana na urząd prezydenta to jak zwać się będzie - prezydentka? bo "pani prezydent" to jakoś nie teges nie?

i jeszcze - koszmarek językowy pt."urlop tacierzyński"
tacierzyństwo zaczyna ku memu przerażeniu rozpleniać się coraz szerzej i szerzej w mediach wszelakich
bo ojcostwo jest już passe widocznie
czyżby panowie obawiali się że do ojcostwa jeszcze nie dorośli
a do tacierzyństwa już tak?
Obserwuj wątek
    • kefirka.de Re: radosna twórczość 24.09.09, 18:17
      Mam podobne odczucia. Kiedyś wojowałam zaciekle na własnym podwórku z takimi
      potworkami. Jako, że walka nie przynosiła rezultatu poza zszarpanymi nerwami,
      postanowiłam się znieczulić i tak też czynię dla własnego dobra. Teraz walczę z
      zupełnie innymi wiatrakami.
    • dolor Re: radosna twórczość 24.09.09, 18:21
      loserka napisała:

      > bo ojcostwo jest już passe widocznie
      > czyżby panowie obawiali się że do ojcostwa jeszcze nie dorośli
      > a do tacierzyństwa już tak?
      >
      Dla mnie to raczej syndrom słodziutkiego koteczka, bo jak ma być mamusia i
      macierzyństwo, to przecież tatuś i tacierzyństwo, a nie jakieś tam twarde,
      brutalne ojcostwo. Ostatnio w radiu słyszałem jakiegoś psychologa, który mówił,
      że jak ojciec przyjdzie z dzieckiem na plac zabaw w bojówkach, to żeby się
      maskować i pokazywać, że on twardziel, a nie jakieś zniewieścienie i że to
      śmieszne. Garnitur tez śmieszny, gazeta też, najlepsza by była kolorowa spódnica
      w pajacyki chyba. No to musi być tatuś, albo i tatusia, jak bozia.
      • loserka Re: radosna twórczość 24.09.09, 18:51
        dolor napisał:
        bo jak ma być mamusia i
        > macierzyństwo,

        ale macierzyństwo to od sieroznej matki pochodzi a nie mamy czy mamusi
        ale może niedługo też wpadniemy w mamieństwo albo mamusieństwo kto to wie?
        • dolor Re: radosna twórczość 24.09.09, 19:18
          Chyba nawet od pierwotnej formy mać, matka to już jest zdrobnienie. Ale brzmi
          kiciusiowato, macierzyństwo jak maciupci maluszek a ojcostwo twardo, z ojczyzną,
          ojcowizną się kojarzy.
      • loserka Re: radosna twórczość 24.09.09, 20:29
        dolor napisał:
        Garnitur tez śmieszny, gazeta też, najlepsza by była kolorowa spódnic
        > a
        > w pajacyki chyba.

        e, może na początek tak:
        miasta.gazeta.pl/wroclaw/3292000,35768,5400470.html?back=/wroclaw/1,35768,5400065,wroclawski_antyfacet_chce_ochrony_policji.html
        • dolor Re: radosna twórczość 25.09.09, 01:36
          Przypomina kucharkę z przedszkola, w którym w dzieciństwie wymiotowałem. Ale
          jest dużo lepiej ubrany. Ciekawi mnie, czy ma partnerkę/partnera i jak on/ona
          się ubiera. W każdym razie na skwer z dzieckiem faktycznie już by chyba mógł bez
          obciachu że maczo.
          • dolor Re: radosna twórczość 25.09.09, 22:22
            Jednak tendencja jest wyraźna:
            www.dziennik.pl/kobieta/moda/article448155/Zobacz_rajstopy_stworzone_dla_mezczyzn.html
    • laurpi Re: radosna twórczość 24.09.09, 19:56
      tak jakoś się dziwnie zbiegło z tym postem, bo ja w sobotę chyba po
      raz pierwszy użyłam słowa "kamerować". też go bardzo długo nie
      chciałam używać, ale tym razem mi się jakoś tak źle skojarzyło
      słowo "kręcić", więc jak jechaliśmy mostem Świętokrzyskim, to
      stwierdziłam, że nas kamerują.
      • loserka Re: radosna twórczość 24.09.09, 20:32
        laurpi napisała:
        ale tym razem mi się jakoś tak źle skojarzyło
        > słowo "kręcić", więc jak jechaliśmy mostem Świętokrzyskim, to
        > stwierdziłam, że nas kamerują.

        Laurpi, zawsze można w końcu powiedzieć, że filmują
        i krótko i na temat...
        • laurpi Re: radosna twórczość 24.09.09, 22:40
          Rzeczywiście, ale niestety wtedy na to nie wpadłam. Taka moja głowa
          ostatnio, niestety. Może dlatego, że to było w nocy, po imprezie,
          chociaż nic tam nie piłam:-)
          Dzisiaj też coś mówiłam o rzeczach z piwnicy i nie mogłam sobie
          przypomnieć słowa " stęchłe" i zaczęłam się męcząc opisywać:
          no...jak coś jest wilgotne i potem śmierdzi, to dopiero mi się
          przypomniało.
      • ellena_cyganka Re: radosna twórczość 24.09.09, 20:40
        a mnie się ostatnio spodobało młodzieżowe słowo "zawiecha" na
        określenie kogoś kto jest niespecjalnie bystry i po prostu system mu
        się zawiesza jak w komputerze, świetnie pasuje do jednej mojej
        szefowej
        • laurpi Re: radosna twórczość 24.09.09, 22:43
          to niestety ostatnio też do mnie pasuje, przynajmniej w ostatnim
          tygodniu
    • lucyna_n Re: radosna twórczość 24.09.09, 21:01
      czy ktoś uprawia ojcostwo czy tacierzyństwo to od egzemplarza zależy.
      • ellena_cyganka Re: radosna twórczość 24.09.09, 21:15
        większość niestety uprawia olewactwo
        • lucyna_n Re: radosna twórczość 24.09.09, 22:59
          wcale nei uważam że to jest większość, moim zdaniem zmianiłos ie dużo ostatnimi
          czasy na plus.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka