snowblack
03.02.10, 23:58
za zamiar pogłębiania nałogu alkoholowego
a nawet nie ma zapału by się napić
jutro zaczyna się naliczanie kary bibliotecznej
bo książka, na którą polowałam od dawna
czyta się powoli; łatwiej przespać - popołudnie, wieczór, noc
niż - -
czytać
bo czytanie nie przynosi podniet niezwykłych
a znowu nastoletnio szuka się czegoś bardziej
- mniej i powoli - męczy.
nie nudzi. wyczerpuje. wyniszcza.
jestem potencjalnym nałogowcem wszelakich rozkoszy
lub substytutów.
tylko jedno zastanawia: trwanie, kilkorga ludzi pewnych.
(no i opłacanych - chyba zaczynam - po kilku latach -
nawiązywać więź terapeutyczną)
breloki - idzie nowe - beznamiętność urozmaicana różnymi pomysłami
choć na skalę normalsa - pewno niewiele
ale. ta książka - niezła jest jednak. lektura lokalna
o mieście.
ponoć ktoś nawet wykonał pisarską woltę o jednym z naszych psychiatryków.
nawet książkę w ręce miałam
i wiem, który regał w empiku przeszukać
no to 2 strony i sen. spokojnych.