olga_w_ogrodzie
16.09.11, 03:14
zamiast bezsenności senność ogromna całą dobę prawie.
zamiast, jak dawniej: silnego lęku, rozpaczy, niemożności zrobienia czegokolwiek,
raczej : brak energii, zainteresowania większego światem, niechęć do aktywności.
jakoś się łazi, bo t. zalecał, by przełamywać, ale jak automat.
a w snach wychodzi całość smutnych spraw, więc, choć zasypia się bez trudu, to sny budzą zapłakane.
i dużo pustki, tzw. syndromu wypalenia.
myślało się, że to lenistwo nadeszło, a t., że to inne rzeczy - że tyle się spraw poruszało głęboko hacząc, że to stąd tak się dzieje.