olga_w_ogrodzie
15.02.12, 00:45
poziom się może nieźle ocenia zdolnością do snu.
było, że 25 dawało spokój.
dziś jest, już 200, a napięcie nic nie maleje.
skąd tyle siły w ciele, to nie wiadomo.
mam własną hipotezę na temat śmierci Marilyn - ona nie chciała się zabić.
po prostu nie mogła znieść napięcia, no to dokładała prochów, bo wciąż się zdawało, że za mało.
niechcący tak stało się.
ale jest szansa.
ktoś pomógł.
tylko nie mieć pokusy, by się uciszyc.