21.01.14, 08:07
Na stronie gazeta pl, zachwyt nad niejaką panią Bieńkowską niespotykany. W życiu nie widziałem tak entuzjastycznego PR-u żadnego polityka, jak i tak entuzjastycznego odbioru w społeczeństwie. Patrząc na ilość plusów, aż się zadziwiłem i wrzuciłem nazwisko Bieńkowska do googla, żeby zobaczyć inne strony z wpisami ludzi. No i tam trochę już nie było takiego dysonansu poznawczego. Moim zdaniem, jeśli stawia się na promocję tej pani stawia się na to by dać coś najwierniejszemu elektoratowi PO i go utrzymać z świadomością nadchodzącej klęski wyborczej. Promocja takiej pani jest dobra w czasach prosperity. Tak jak dobrze promować się na urzędzie od funduszy europejskich gdzie kaska leci , a nie na ministerstwie zdrowia gdzie jej ubywa. W czasach gdy nastroje społeczne są jakby inne Pani, której tatuaż się wysuwa i jest nazbyt pewna siebie to nie jest to pomysł na ofensywę. To delikatnie. Bo nie śledzę specjalnie polityki, ale już słyszałem na żywo , skrajnie negatywne reakcje emocjonalne na temat tej pani.
Obserwuj wątek
    • semne Re: PR 21.01.14, 08:36
      A do obrońców pani Bieńkowskiej powiedziałbym, że obrona nie na miejscu. I to niezależnie od prawdy czy nie jej słów.

      Politycy od dawna nie mają nic do zaoferowania w sensie politycznym. Polityka ma być sprowadzona do polityki "ciepłej wody w kranie" i oceny moralnej do prawa zasiadania w elitach. No skoro miała być ta woda ciepła i zabezpieczone minimum, że samochody jeżdżą, pociągi jeżdżą i jeszcze państwo nie bankrutuje to nie można mówić, że taki mamy klimat. Przecież nad tym miał czuwać premier by pociąg dojechał cały i zdrowy.
      • semne Re: PR 21.01.14, 10:48
        Mamy bardzo ciekawą sytuację buntu elit przeciwko ideologii elit. Przecież to sami politycy sprowadzili wszystko do kwestii : dlaczego pociąg nie dojechał. I jak trzeba było uderzyć w nieswojego było to bardzo wygodne. Ale jak w swojego to raptem mamy dzielną reprezentantkę elit, która się buntuje przeciw głupocie? Ale konkretnie czyjej? Chyba swojej własnej.
        • semne Re: PR 21.01.14, 11:22
          Wszystko zależy od tego co kto powie. Pani Urbańska zrobiła parodystyczną piosenkę i została zajechana przez lemingi. Gdyby zrobiła to któraś z GW-piosenkarek byłaby uznana za rewelacyjną. NIe za takie słowa zajeżdżano polityka jeśli nie był z odpowiedniej opcji. Ale skoro powiedziała to ta którą GW mianowało na superwoman ostatnią nadzieję lemingów, to znajdzie się sto sposobów na jej obronę.
          • semne Re: PR 21.01.14, 11:28
            "Jeżeli państwo ode mnie oczekują, że będę mówiła gładkie słowa, wygładzone przez PR-owców to się państwo tego nie doczekają. Ja nigdy nie kłamię - powiedziała Elżbieta Bieńkowska o swojej wczorajszej wypowiedzi „Sorry, taki mamy klimat”. - Ja jestem od tego żeby pracować, a nie ładnie się prezentować - dodała."


            Chyba to właśnie kazał by mówić PR-owiec, po takim zamieszaniu :)). To już nie będzie tatuażu w mediach? :((((
            • semne Re: PR 21.01.14, 11:50
              Następny krok PR-owy mógłby być taki:

              Pani Bieńkowska ogłasza konferencję i pokazuje tablice :

              Na każdej tablic cena biletu i statystyczna ilość kursów nieprzejezdnych. I wskazuje, że tablica z obecną ceną biletu jest najbardziej optymalną tablicą między Władywostokiem a Łabą. Pociągi musiały stać, bo dzięki temu , pani Bieńkowska zadbała o portfel podatnika.
              • semne Re: PR 21.01.14, 12:08
                Koleżankę Bieńkowską mógłby wesprzeć kolega Sikorski i powiedzieć : Miało być jak przed wojną, że klient nasz pan, ale niestety siły systemu państwowego kontrolującego koleje same powodują, że nadzorca zaczyna mówić w pongliszu. Dlatego jak najszybciej należy sprywatyzować infrastrukturę kolejową, a w perspektywie kolejnej chodniki miejskie.
                • semne Re: PR 21.01.14, 21:08
                  wyborcza.pl/1,75968,15309123,Premier_Tusk_kaja_sie_za_Bienkowska__Szkoda__ze_nie.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
                  Pani komentatorka wyjaśniła narodowi jak należy rozumieć słowa

                  Wicepremier Elżbieta Bieńkowska powiedziała w TVN 24, że pociągi mają opóźnienia ze względu na złe warunki pogodowe. Tak należy rozumieć jej wypowiedź "Sorry, taki mamy klimat". Za powiedzenie tej, wydawałoby się, oczywistej prawdy - jest przecież styczeń - posypały się na nią gromy.


                  Nie wiem czy ktoś domagał się czegokolwiek pd pani Bieńskowskiej, natomiast jeśli ona sama uznała, że to akurat właśnie ma powiedzieć pasażerom zapieprzającym na piechotę na polu to wypowiedz lekceważąca.


                  "Nagonkę zaczął rzecznik PiS Adam Hofman (wydawałoby się, że człowiek, który publicznie straszył ludzi pokazaniem swojego przyrodzenia, powinien mieć więcej pokory"

                  Ciekawa definicja publiczności. Rozumiem, że jak nagram wypowiedzi tej pani jak w kawiarni rozmawia z kochankiem o tym, że jest nagrzana to będzie to wypowiedź publiczna w miejscu publicznym.


                  "W internecie zaroiło się od żarcików z wicepremier. Bo nasze partie już dawno się nauczyły, że krytyka jest skuteczniejsza, jak burzą się "zwykli" ludzie, a nie pan Hofman z panem Jońskim. Partyjna młodzież odpala komputery i pracuje. Bo Bieńkowska - kompetentna i pracowita - to sól w oku dla opozycyjnych partii. Twarda sztuka."


                  Pani czerpie z sprawdzonych metod propagandowych. Oczywiście to nie ludzie żartowali sami z siebie, bo naród jest przecież z nami, tylko partie produkują memy, kto wie czy nie na zlecenie Putina.


                  "Nie twierdzę oczywiście, że nie ma pasażerów, którzy byli wściekli na PKP i na wicepremier, która wykazała zbyt mało troski o ich los. W telewizji zirytowani ludzie mówili, że takie rzeczy to tylko w Polsce. Otóż całkiem niedawno ćwierć miliona Kanadyjczyków było bez prądu, a miliony Amerykanów koczowały po kilka dni na lotniskach z powodu pogody."

                  Pani oczywiście nie twierdzi, chociaż przez cały czas to twierdzi. Podejrzewam, że naród na polu mało interesują narcystyczne rozważania na temat winy przeprowadzane przez pyszną blond leminżycę mającą wtłoczyć dumę w leminże serca.

                  "Niezrozumiałe jest żądanie przeprosin. Jak powszechnie wiadomo, angielskie słówko "sorry" oznacza właśnie przepraszam."

                  A ustawa o języku polskim nie obowiązuje przedstawiciela urzędu publicznego? Bo powszechnie wiadomych słów to może używać ja , pani, społeczeństwo. A nie pani na urzędzie. Tym bardziej, że jak powszechnie wiadomo, sformułowanie takie ma charakter lekceważący. Jakby to powiedział Kaczyński, odrazu znalazłby się Bralczyk, który by to wyjaśnił.

                  "tymczasem nie czuje potrzeby wytłumaczenia się, a nawet przeproszenia pacjentów za trzymanie w rządzie wyjątkowo nieudolnego ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza. Nawet 300-minutowe spóźnienie pociągu to pryszcz w porównaniu z kilkumiesięcznym czekaniem na radioterapię."

                  To może niech ten urzędniczy geniusz Bieńkowska pójdzie i zbawi ministerstwo zdrowia? Zobaczymy jak długo będzie wtedy nadzieją lemingostanu. I Salomon nic nie poradzi, na to, że poradnię obsadzają baby boomersy, lubiące się leczyć. A potencjalnych płatników składki coraz mniej. Ale baby boomersy się wyżywią.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka