Dodaj do ulubionych

czy powiedzieć

22.09.10, 05:37
czy dobrze zrobię jak powiem synowi że jestem chadowcem i że widzę pewne objawy u niego radzi sobie dobrze bez świadomości choroby może to by zaszkodziło jest hipochondrykiem syn ma 37 lat
Obserwuj wątek
    • sapiencja Re: czy powiedzieć 22.09.10, 09:01
      Może zapytaj sama siebie czy chciałabyś, aby ktoś Ci powiedział, na podstawie tylko własnych obserwacji, że jesteś chadowcem.
      A podsumowując, nie jesteś lekarzem i raczej nie stawiaj diagnoz własnemu dziecku.
      A, czy powiedzieć własnemu dziecku, że jesteś chadowcem?
      A co to zmieni? Na co liczysz?
        • sapiencja Re: czy powiedzieć 22.09.10, 09:25
          36.a napisała:

          > hm?
          > nie wiedzieć, ze mama na cos choruje? będąc dorosłym dzieckiem?



          Jeśli mama to skrzętnie ukrywa, to można nie wiedzieć i całe życie.
          Dlatego zapytałam, co to zmieni i na co liczy teraz, gdy powie 37 letniemu dziecku.
          • 36.a Re: czy powiedzieć 22.09.10, 10:39
            Powiedzmy, że mama ma atak manii (odpukac puk puk) - dorosłe dziecko infantylizujemy jeszcze bardziej, tym bardziej, że owo dziecko nie bedzie wiedzialo, co sie dzieje i jak pomoc
            • 36.a jeszcze coś 22.09.10, 10:42
              dobrze wiedzieć, jakie są obciążenia genetyczne (mój ojciec, jego brat, babcia po mieczu) - można przeciwdziałać, ograniczać samodzielnie ryzyko etc.
              świadomość czyni człowieka wolnym, w największym w danym momencie z możliwych stopniu

              ja bym powiedziała
              zdecydowałabym się na spokojną rozmowę
              • voxave Re: jeszcze coś 22.09.10, 14:23
                36.a napisała:

                > dobrze wiedzieć, jakie są obciążenia genetyczne (mój ojciec, jego brat, babcia
                > po mieczu) - można przeciwdziałać, ograniczać samodzielnie ryzyko etc.
                > świadomość czyni człowieka wolnym, w największym w danym momencie z możliwych s
                > topniu
                >
                > ja bym powiedziała
                > zdecydowałabym się na spokojną rozmowę
                > tak bym zrobiła od dawna ale jest straszliwym hipochondrykiem i zaraz przypisze sobie objawy szukając tematu w necie i dopiero się zacznie
            • voxave Re: czy powiedzieć 22.09.10, 14:18
              wl36.a napisała:

              > Powiedzmy, że mama ma atak manii (odpukac puk puk) - dorosłe dziecko infantyliz
              > ujemy jeszcze bardziej, tym bardziej, że owo dziecko nie bedzie wiedzialo, co s
              > ie dzieje i jak pomoc
              > o to właśnie mi chodzi były nieświadome i przerażone
          • voxave Re: czy powiedzieć 22.09.10, 14:16
            ak nie będzie iwesapiencja napisała:

            > 36.a napisała:
            >
            > > hm?
            > > nie wiedzieć, ze mama na cos choruje? będąc dorosłym dzieckiem?
            > mój ojciec też to miał, ja mam a syn ma swojego synka ta choroba bywa dziedziczna ....
            >
            >
            > Jeśli mama to skrzętnie ukrywa, to można nie wiedzieć i całe życie.
            > Dlatego zapytałam, co to zmieni i na co liczy teraz, gdy powie 37 letniemu dz
            > iecku.
            > j
            >
            >
            >
            >
        • voxave Re: czy powiedzieć 22.09.10, 14:12
          ś36.a napisała:

          > hm?
          > nie wiedzieć, ze mama na cos choruje? będąc dorosłym dzieckiem?
          >
          coś tam wie np. że okresowo cierpię na depresje i że leczę się na bezsenność ale nic więcej
          • poetkam Re: czy powiedzieć 22.09.10, 14:37
            > coś tam wie np. że okresowo cierpię na depresje i że leczę się na bezsenność al
            > e nic więcej

            Jeśli jest inteligentnym człowiekiem, a zakładam, że jest- WIE, że chorujesz. I to od dawna. Jak wytłumaczyłaś swoje wizyty u lekarza psychiatry? Musiał wiedzieć, że chodzisz do lekarza. Nie interesowała go do jakiego? Nie uwierzę. Na L-4 nie chodziłaś? Musiał widzieć, że coś jest nie tak.
            Ja na papiery ze szpitala psychiatrycznego mojej mamy trafiłam przypadkiem szukając swojego świadectwa szkolnego (miałam ok. 9 lat) . Później chodziłam do psychiatry z mamą, bo sama się bała.
            Ja powiedziałabym na twoim miejscu synowi, w czym rzecz. Porozmawiałabym szczerze.
            Mojej 4-letniej córce tłumaczyłam, czemu tata tak dziwnie się zachowuje. Kiedy miała 6 lat tłumaczyłam jej z kolei na czym polega moja choroba. Normalka. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której moje dziecko jest w pełni nieświadome mojej choroby.
            Ale wybór należy do Ciebie. Im później powiesz synowi o chorobie, tym będzie Ci trudniej. Powodzenia.
            ---
            "Bytka abo ne bytka to je zapytka"
            ---
            poetkowewiersze.blox.pl/html
            • voxave Re: poetkam 23.09.10, 07:26
              mój mąż zna mnie od dziecka niczym go nie zaskoczę zna moje smutki i szalone pomysły i histerie po latach mówi z nigdy się ze mną nie nudził tę atrakcyjność zawdzięczam swojej chorobie ja o tym wiem gdybym była normalna może by mnie porzucił chadowcy przyciągają do siebie ludzi bo ciągle się coś u nich dzieje jestem w otoczeniu samych mężczyzn i chimery ich kobiety mają w nosie może to i dobrze bo sie na chorobie nie skupiałam nie mają świadomości takiego rodzaju chorób i moje wizyty u psychiatry traktuja jak mój kaprys jak mówiłam że jestem chora to twierdzili że jak z nożem za ludzmi nie latam to jest ok znosili cierpliwie moje stany depresji bo od zawsze do tego byli przyzwyczajeni i że jak nie chcę czy nie moge to niech leże ile chcę może to i dobrze nie wiem ale dzisiaj nie zażywam od około 3 lat leków i jest ok mam tylko depresję ale nie tak starszną z manią samobójcza żal mi utraty tego co mnie nakręcało czyli utraty mani nic mnie nie nakręca .....
    • kebli Re: czy powiedzieć 22.09.10, 10:09
      Ja potrafię wyobrazić sobie reakcję (standardową oczywiście) twojego syna, a ty nie umiesz? Ja bym osobiście potraktowała to jako atak i zareagowała obronnie i alergicznie.
      Bądź z synem jeśli będzie cię potrzebował, ale skoro radzi sobie dobrze to po co? Co i komu to da?
    • drugikoniecswiata Re: czy powiedzieć 22.09.10, 13:26
      podłączam się do pytania żabby
      moim zdaniem absolutnie powiedzieć - o sobie
      nie stawiać diagnoz, a jeśli syn jest hipochondrykiem to sprawa ułatwiona, bo i tak natychmiast ją sobie sam postawi - cf. Jerome K. Jerome "trzech panów w łódce nie licząc psa"
      • czubata Re: czy powiedzieć 22.09.10, 13:41
        Powinnaś powiedzieć. Mnie nie powiedziano,to znaczy powiedziano ale po fakcie,i musiałam się niepotrzebnie męczyć zanim trafiłam do odpowiedniego specjalisty.Także,powinnaś powiedzieć o sobie i o tym że to może być dziedziczne.
    • sapiencja Re: czy powiedzieć 22.09.10, 14:22
      Ja jednak bym nie powiedziała.
      Syn ma 37 lat i jakoś do tej pory nie zauważyłaś u niego objawów?
      Jeśli jest hipochondrykiem to zawali mu się cały świat.
      A co, jeśli się mylisz? (Chadowcy często u innych "diagnozują" CHAD) , przecież to nie jest 100% pewne, że odziedziczył chorobę. Dziedziczenie to tzw ruletka genowa.
      Jest Twoim synem i może ma po prostu pewne Twoje cechy, ale nie musisz tego podciągać pod CHAD.
      • voxave Re: czy powiedzieć 22.09.10, 14:36
        mu sapiencja napisała:

        > Ja jednak bym nie powiedziała.
        > Syn ma 37 lat i jakoś do tej pory nie zauważyłaś u niego objawów?
        > Jeśli jest hipochondrykiem to zawali mu się cały świat.
        > A co, jeśli się mylisz? (Chadowcy często u innych "diagnozują" CHAD) , przecież
        > to nie jest 100% pewne, że odziedziczył chorobę. Dziedziczenie to tzw ruletk
        > a genowa.
        > Jest Twoim synem i może ma po prostu pewne Twoje cechy, ale nie musisz tego pod
        > ciągać pod CHAD.
        > nie powiem mu bo bedzie wystraszony i nieszczęśliwy wysłuchałam wszystkich opinii i myślę że jak przyjdzie jego czas to sobie poradzi jest czasem taki wystraszony i zagubiony i wtedy się zwierza ze swoich lęków ale ogólnie myśli że ma cały świat w garści i niech tak będzie amen
        >
        >
        >
        >
        • sapiencja Re: czy powiedzieć 22.09.10, 14:43
          voxave napisała:
          "... jest czasem taki wystraszony i zagubiony i wtedy się zwierza ze swoich lęków ..."


          Lęki mają też niechadowcy.
          Jeśli powiesz synowi na co cierpisz, przestanie Ci się zwierzać. Straci do Ciebie zaufanie, że tak długo ukrywałaś przed nim tajemnicę.
          Tak, jak tu napisała kebli, jesli syn sobie radzi - nie obarczaj go swoimi podejrzeniami.
          To, że jest hipochondrykiem w zupełności już mu wystarczy.
          Trzymaj się.
        • poetkam Re: czy powiedzieć 22.09.10, 14:45
          > nie powiem mu bo bedzie wystraszony i nieszczęśliwy wysłuchałam wszystki
          > ch opinii i myślę że jak przyjdzie jego czas to sobie poradzi jest czasem tak
          > i wystraszony i zagubiony i wtedy się zwierza ze swoich lęków ale ogólnie myśl
          > i że ma cały świat w garści i niech tak będzie amen
          > >

          Jak tak czytam , to co piszesz, mam wrażenie, jakbyś pisała o kilkuletnim dziecku, a nie o 37-letnim dorosłym facecie. Czy on mieszka z Tobą? Ma swoją rodzinę? Dzieci? Według mnie - bardzo subiektywnie- jesteś nadopiekuńczą matką, która nie pozwala swojemu synowi wyrwać się ze swoich opiekuńczych skrzydeł

          Nie chcę być nadopiekuńczą matką! Gdy będę przedstawiała podobne symptomy, jak pani Voxave - błagam o ściągnięcie mnie na ziemię!

          A poza tym, proponuję pani zajrzeć do forum dla rodzin.
          ---
          "Bytka abo ne bytka to je zapytka"
          ---
          poetkowewiersze.blox.pl/html
      • czubata Re: czy powiedzieć 22.09.10, 15:10
        Tylko wiesz, nie on,to może ktoś jego potomków. Tu nie chodzi o to by stawiać diagnozę,ale żeby udzielić informacji które mogą się kiedyś przydać.(nie daj boże).
    • sensi41 Re: czy powiedzieć 22.09.10, 15:05
      Wypowiem się jako matka i córka, niewiele starsza od twojego syna.
      Chciałabym wiedzieć na co choruje moja matka-bez znaczenia czy to dziedziczne czy nie.
      Moje starsze dziecko wie o mojej chorobie-musi czasami zareagować, kiedy ja trace kontakt z rzeczywistością. Żeby nikt nie zarzucił mi obarczania dziecia taką odpowiedzialnością- w mojej sytuacji jest to konieczne. Mlodsze dziecie też wie(w końcu wystarczy podpatrzeć na jakie forum matka wchodzi).
      A symptomy choroby widzę u 3/4społeczeństwa wink
      • sapiencja Re: czy powiedzieć 22.09.10, 15:23
        sensi41 napisała:

        "...Wypowiem się jako matka i córka..."

        Zupełnie inne są relacje matka - córka. A zupełnie inne matka - syn.
        I to syn 37 letni, który nie wie o chorobie matki, ale wie, że ma stany depresyjne.
        37 lat to dużo i mało, jeśli wziąć pod uwagę, że syn wie tyle o chorobie mamy, ile mu powiedziała, a ile nie powiedziała, prawdopodobnie chcąc go chronić.
        Po co to teraz zmieniać. Tajemnicę zabrałabym do grobu.
        • 36.a Re: czy powiedzieć 22.09.10, 15:55
          Włosy mi stanęły dęba.
          Ludzie, ale mówimy o dosrosłym mężczyźnie, nawiasem mówiąc - moim równolatku. Napisałam to już wyżej nie należy go INFANTYLIZOWAĆ jeszcze bardziej... Bo wybacz Autorko wątku, piszesz o nim jak o chłopczyku...
          • voxave Re: czy powiedzieć 22.09.10, 16:19
            nie jestem nadopiekuńczą matką-syn od 19 roku życia sam decyduje o sobie studiowałza granicą dorabiał tam sobie a jak wrócił to znalazł prace daleko 500 km od mamy nie ośmieliłabym sie mu cokolwiek narzucać nie daję rad jak nie zapyta nie powie mi o chorobie aby mnie nie zmartwić ja jestem taka sama wszystko ok ale jak to matka martwie się i dlatego pytam tu na tym forum mądrych ludzi-po lekturze wypowiedzi jednak nie powiem myślę że sobie poradzi.
              • sapiencja Re: czy powiedzieć 22.09.10, 17:20
                voxave napisała:
                "...nie jestem nadopiekuńczą matką-syn od 19 roku życia sam decyduje o sobie studiowałza granicą dorabiał tam sobie a jak wrócił to znalazł prace daleko 500 km od mamy nie ośmieliłabym sie mu cokolwiek narzucać nie daję rad jak nie zapyta nie powie mi o chorobie aby mnie nie zmartwić ja jestem taka sama wszystko ok ale jak to matka martwie się..."


                Szkoda, że od razu o tym nie napisałaś.
                Sama widzisz, że jeśli syn studiował za granicą i tam sobie poradził, a teraz mieszka 500 km od Ciebie, i radzi sobie, to zawaliłby mu się świat, gdybyś mu teraz nagle oznajmiła, że był przez Ciebie, w pewien sposób, oszukiwany.
                Nie wiem jak długo cierpisz na CHAD, zakładam, że długo, więc wiesz na teamt CHAD, chyba tyle samo ile ja wiem. Myślę, że jest Ci ciężko z tą tajemnicą, ale życie po ujawnieniu synowi prawdy, byłoby dla Ciebie jeszcze cięższe. Dlaczego tak piszę? Bo dawno temu powiedziałam dorosłym córkom prawdę. I żałuję do dzisiaj.



                ..."
                • voxave Re: czy powiedzieć 23.09.10, 05:40
                  ja tylko pytałam na forum o to czy powiedzieć czy nie a inni o razu lecą z oceną jaka ze mnie matka czyli nie na temat gdybm chciała wiedzieć jaka ze mnie mama to bym o to pytała ----przeczytałam wypowiedzi fachowców ludzi znających temat chadu jak nikt inny i teraz mogę podjąć decyzję- nie powiem mu niech będzie jak było dotychczas dziękuję wszystkim którzy poświecili mi swój czas
                  • 38takatam Re: czy powiedzieć 23.09.10, 10:16
                    Powiedziałam mojej siostrze-żeby w razie czego-zwróciła uwagę na swoje dzieci-żałuję,kompletny brak zrozumienia...Nie zapomnę wyrazu jej twarzy-zupełnie jakby patrzyła na kosmitęsad
                    • voxave Re: czy powiedzieć 23.09.10, 15:48
                      tak myślałam,że to taka reakcja na wiadomość dlatego zrobiłam sondę, osoby chore są wyrozumiałe i mają świadomość schorzenia i nic na to nie poradzimy temat jest delikatny.
                  • czubata Re: czy powiedzieć 23.09.10, 15:56
                    voxave napisała:

                    > ja tylko pytałam na forum o to czy powiedzieć czy nie a inni o razu lecą z ocen
                    > ą jaka ze mnie matka czyli nie na temat

                    A to ja proponuje się nie przejmować,to klasyka forumowa wink
                      • voxave Re: czy powiedzieć 24.09.10, 06:11
                        jolanta534 napisała:

                        > A ja tego nie rozumiem...,przecież ja nawet przez telefon poznaję po rozmowie w
                        > jakim stanie choroby jest moja Córka!Przede mną by się cos takiego nie ukryło
                        > smile
                        jolanto 534 nikt z mojego otoczenia nie ma do dzisiaj pojęcia o objawach tej choroby namój okresowy słowotok i wygadywanie bzdur reagowano lekceważąco o chwała im za to
                    • voxave Re: czy powiedzieć 24.09.10, 06:04
                      czubata napisała:

                      > voxave napisała:
                      >
                      > > ja tylko pytałam na forum o to czy powiedzieć czy nie a inni o razu lecą
                      > z ocen
                      > > ą jaka ze mnie matka czyli nie na temat
                      >
                      > A to ja proponuje się nie przejmować,to klasyka forumowa wink
                      fajny z ciebie człowiek czubata czytam z przyjemnością twoje wypowiedzi w innych wątkach nie przejmuję się tylko przypominam o czym mówimy na wątku bo na inny temat mogą wszyscy założyć nowy
            • 36.a Re: czy powiedzieć 24.09.10, 03:10
              Hm, "Co się zdarzyło w Madison County", dzieci poznały matkę czytając jej dziennik po jej śmierci. To ja - przyznaję - nie rozumiem pytania... Skoro i tak nie zamierzałaś nigdy powiedzieć. Wola Panie Twoja i skrzypce.
              • 36.a Re: czy powiedzieć 24.09.10, 03:29
                Tak przy okazji: Witaj na forum i nie czuj sie atakowanawink Za mało informacji przekazałaś od razu.
                Zaciekawiło mnie to, co napisałaś, że chadowcy ciagna do siebie innych ludzi. TAK. Życzmy sobie jak najwięcej tych okresów "nad kreską", depresje są straszne
                • voxave Re: czy powiedzieć 24.09.10, 06:20
                  36.a napisała:

                  > Tak przy okazji: Witaj na forum i nie czuj sie atakowanawink Za mało informacji
                  > przekazałaś od razu.
                  > Zaciekawiło mnie to, co napisałaś, że chadowcy ciagna do siebie innych ludzi. T
                  > AK. Życzmy sobie jak najwięcej tych okresów "nad kreską", depresje są straszne
                  dziękuję za dobre słowo, nie jestem taka bezbronna pyszczydło mam od ucha do ucha i jak wpadnę w manie to przeciwnik ma przerąbane,depresje nazywam "szukanie sznurka na szyję" a prawda jest bezsporna chadowcy są niezwykle interesującymi ludzmi i często osobę ktora była niezwykle interesująca podejrzewałam o chad hi hi hi
                  • sapiencja Re: czy powiedzieć 24.09.10, 08:37

                    voxave napisała:

                    "...a prawda jest bezsporna chadowcy są niezwykle interesującymi ludzmi..."

                    Oczywiście, że bezsporna. Dowodem są ludzie /i ja teżwink/ na tym forum.


                    "...i często osobę ktora była niezwykle interesująca podejrzewałam o chad hi hi hi "

                    Już tu kiedyś pisałam: Połowa ludzkości na tej ziemi jest zdiagnozowana, druga połowa czeka
                    na diagnozę.



                    Ps Ja okres depresji nazywam wizytą szarej pani...
                    • voxave Re: czy powiedzieć 25.09.10, 04:56
                      cieszę się że was znalazłam do tej pory byłam taka samotna nikt mnie nie rozumiał-kiepsko to brzmi jak w jakimś melodramacie ale na takie odczucia nie mam innych niebanalnych określeń -smutny kaszalot odnalazł swoje stado w bezkresnym oceanie hi hi hi pozdrawiam
                      • sapiencja Re: czy powiedzieć 25.09.10, 08:52
                        voxave napisała:

                        "...smutny kaszalot odnalazł swoje stado w bezkresnym oceanie ..."

                        Kaszalot? Swoje stado? Ja, kaszalot?wink
                        Popraw sięsmile Napisz, zagubiony rekin odnalazł właściwą głębięwink
                        • voxave Re: czy powiedzieć 25.09.10, 18:42
                          zagubiony rekin odnalazł swoją głębię to przez zdięcia z wybrzeża Australii gdzie rodzą sią kaszaloty takie piękne tak mi sie o kaszalotach powiedziałół
                        • sensi41 Re: czy powiedzieć 25.09.10, 20:00
                          sapiencja napisała:

                          > Popraw sięsmile Napisz, zagubiony rekin odnalazł właściwą głębięwink

                          Jaki rekin.My są ssaki. Jeżeli nie mogą być kaszaloty proponuję morświny(nawet zgrabne wink )
                            • sapiencja Re: czy powiedzieć 25.09.10, 22:35
                              Jakie morświny, jakie foki, ja czuję się rekinem, zdradzam czasem te same objawy: "Niektóre rekiny są niebezpieczne dla ludzi ze względu na możliwość pogryzienia – nawet śmiertelnego." O! wink
                              • voxave Re: czy powiedzieć 26.09.10, 04:15
                                niech wam będzie to co produkuje wasza wyobraznia obstaję przy kaszalotach bo piękne duże spokojne nie są drapieżnikami nie napadają na innych ale przez swoje rozmiary budzą respekt i szacunek a jednocześnie są takie bezbronne wobec największego drapieżnika jakim jest.......człowiek
                                • sapiencja Re: czy powiedzieć 26.09.10, 09:27
                                  voxave napisała:
                                  "...obstaję przy kaszalotach bo piękne duże spokojne nie są drapieżnikami nie napadają na innych ..."

                                  Niestety, napadają i są drapieżnikami.
                                  "Ten wielki drapieżnik może atakować również 3-metrowe rekiny. Jego ulubioną ofiarą jest kałamarnica olbrzymia."

                                  Wielki to on jest, samiec ma ponad 20 metrów długości . Cztery razy razy dłuższy od mojego pokoju. Nie zmieściłby się wink

                                  upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/dc/Sperm_whale2.jpg
    • sapiencja Re: czy powiedzieć 23.09.10, 19:04
      corka_1 napisała:
      "Mój poziom zdziwienia sięgnął zenitu. To, że przed obcami ukrywacie chorobę psy
      chiczną, to wiedziałam już wcześniej. Ale że przed osobami najbliższymi też?! "


      Jeśli kiedyś okaże się, że Twoje zachowanie się to skutek CHAD, (czego Ci nie życzę) to może wtedy Twoje zdziwienie przestanie sięgać zenitu.
      W teorii wszystko jest proste. W życiu, nie zawsze.
    • voxave Re: czy powiedzieć 24.09.10, 06:00
      corka_1 napisała:

      > Mój poziom zdziwienia sięgnął zenitu. To, że przed obcami ukrywacie chorobę psy
      > chiczną, to wiedziałam już wcześniej. Ale że przed osobami najbliższymi też?!
      ukrywanie mojej choroby przyniosło mi korzyść bo gdy byłam w stanie wojny z moim teściem w czasie sprawy rozwodowej z jego synem wykorzystałby ten fakt i odebranie mi dzieci miałby ułatwione tak mi groził
    • voxave Re: czy powiedzieć 25.09.10, 06:15
      dokcorka_1 napisała:

      > Nie mówię w tym momencie o ukrywaniu choroby przed wujkami, ciotkami, teściami
      > - teściowie to teoretycznie obcy ludzie. Nie jestem zwolennikiem celowego ukryw
      > ania choroby przed nikim, ale to jeszcze jako tako mogę zrozumieć.
      >
      > Ale ukrywać chorobę przed osobą bliską w sensie emocjonalnym?! Chodzi tu zwłasz
      > cza o relacje między dziećmi a rodzicami, rodzeństwem też. Przecież te osoby sp
      > ędziły ze sobą kawał życia, mieszkając razem przez co najmniej kilkanaście lat.
      > Znają się jak łyse konie, a jeden trakuje drugiego jak wroga (który wykorzysta
      > fakt choroby dla własnych korzyści) albo obcego (który nie zrozumie choroby).
      > najbardziej
      >
      > W zadowalających relacjach rodzinnych nie powinno być w ogóle dylematu, czy pow
      > iedzieć o chorobie czy nie. A niezadowalającymi relacjami w ogóle najlepiej sob
      > ie nie zawracać głowy, odciąć się zupełnie, nawet o pogodzie nie rozmawiać, bo
      > szkoda czasu.
      najbardziej dokopie ci rodzina gdy przyjdzie czas np podział spadkowy zobaczysz wtedy jak kochający cię syn, brat, ciocia przemieni sie w hienę,.........
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka